poniedziałek, 28 października 2013

Gaël Duval – Twórca Mandrake i Ulteo

Wszyscy zapewne słyszeli o systemie operacyjnym Linux, który pracuje na większości superkomputerów z listy TOP 500, a także na domowych pecetach i laptopach milionów użytkowników na całym świecie. Niewielu jednak pamięta czy kojarzy czołowe postacie rozwijające system operacyjny Linuksa u jego początków. Jednym z wybitnie zasłużonych dla rozwoju dystrybucji linuksowych znanych jako Mandrake, Mandriva, a teraz OpenMandriva jest Gaël Duval, aktualnie deweloper systemu Ulteo OVD... 

Mandrake Linux – Początki Mandrivy i OpenMandrivy 


Mandrake Linux to dystrybucja stworzona w 1998 roku jako fork amerykańskiej dystrybucji Red Hat przez wybitnego programistę Gaëla Duval'a. Pierwsze stabilne wydanie ukazało się 23 lipca 1998 roku. Początkowo był to jedynie zbiór pakietów na Red Hat Linux w wersji 5.1, który później usamodzielnił się i rozwinął w samodzielną dystrybucję, której przyświecała idea uczynienia Linuksa systemem przyjaznym dla początkujących użytkowników. Wprowadzono także pulpit KDE w wersji 1.0, którego brakło w dystrybucji Red Hat. Linux Mandrake lub później Mandrakelinux to dystrybucja Linuksa firmy MandrakeSoft, uznawana za łatwą w użytkowaniu nawet dla niezbyt doświadczonego użytkownika komputerów. Charakteryzuje się dbałością o graficzny interfejs użytkownika oraz obsługą dużej ilości modeli sprzętu popularnego w zastosowaniach biurowych. 

Kim jest Twórca Linuksa Mandrake, Mandriva i Ulteo OVD?


Gaël Duval (ur. 7 maja 1973) – z pochodzenia Francuz, informatyk, ekolog i fan wolnego oprogramowania (open source), w tym Linuksa. Ukończył studia na uniwersytecie Caen we Francji na kierunku sieci i aplikacje dokumentalne. W lipcu 1998 roku stworzył dystrybucję Linuksa MandrakeLinux, a potem wspólnie z Jacques Le Marois and Frédéric Bastok, założył firmę MandrakeSoft, znaną obecnie jako Mandriva Linux. Początkowo Mandrake była forkiem dystrybucji Red Hat, znanej z używania pakietów RPM. Jako innowację zastosowano nowo powstałe środowisko KDE. W marcu 2006 roku Gael Duval został zwolniony z pełnionej funkcji w firmie Mandriva, gdzie odpowiadał za komunikację między członkami grupy zarządzającej. 

Gael Duval – Twórca systemów linuksowych
Mandrake, Mandriva i Ulteo
Formalnie Gaël Duval został zwolniony z powodu oszczędności i redukcji etatów, jednak nieoficjalnie wiadomo, że pozostali zazdrościli mu świetnej komunikacji ze społecznością oraz wizjonerskich, nowatorskich inspiracji i projektów. Po zwolnieniu z firmy Mandriva Gaël Duval zajął się tworzeniem nowej dystrybucji Linuksa Ulteo, opartej na Debianie, która w założeniu ma zmienić podejście ludzi do komputerów i systemów operacyjnych. Od 2007 roku Gaël Duval jest Prezesem Ulteo i Głównym Dyrektorem Technicznym projektu Ulteo. Gaël Duval, chociaż wyrzucony z firmy Mandriva, 23 lipca 2008 roku spokojnie świętował 10-te urodziny systemu Mandrake Linux, a systemowi życzył wszystkiego dobrego z tej okazji…

Wraz z Gaëlem Duval odeszły z Mandrivy rozmaite nowatorskie pomysły rozwoju nowoczesnych technologii, w tym pulpit w przeglądarce i komputer w chmurze, co wykorzystuje m.in. nowy system komputerowy zaprezentowany przez firmę Google. Gaël Duval miał także w planach stworzenie systemu MDV na urządzenia mobilne, jednak jego wspólnicy z Madrivy nie radzili sobie z postępem technologicznym i przyswajaniem nowych wizjonerskich technologii. 

sobota, 26 października 2013

Astronomowie odkryli samotną planetę bez gwiazdy

Astronomowie odkryli samotną planetę bez gwiazdy  


Astro­no­mo­wie na początku października 2013 roku potwierdzili, że od­kry­li pla­ne­tę od­da­lo­ną o 80 lat świetl­nych od Ziemi, która jest pra­wie sześć razy bar­dziej ma­syw­na niż Jo­wisz i wędruje przez prze­strze­ń kosmiczną sa­mot­nie, bez żad­nej gwiaz­dy dziennej (słońca) w swoim po­bli­żu – do­no­si por­tal nbc news. O podobnych samotnych planetach informowano już wcześniej, jednak w przeszłości nie zawsze było wiadomo czy są to „osierocone” planety, czy wygasłe gwiazdy. Tym razem naukowcy twierdzą, że są pewni, iż jest to planeta. Całkiem możliwe, że takich samotnych planet przemierzających kosmos, a nie świecących odbitym światłem gwiazd jest bardzo dużo i stanowią znaczącą część masy Wszechświata. 

Samotna planeta bez gwiazdy dziennej

Astronomowie nie ukrywają, że są zdumieni odkryciem. - Nigdy wcześniej nie widzieliśmy obiektu w przestrzeni kosmicznej, który byłby podobny do tego – przyznał Michael Liu z Instytutu Astronomii na Uniwersytecie Hawajskim Manoa. – Ciało to ma wszystkie cechy charakterystyczne dla młodych planet, znajdujących się w pobliżu innych gwiazd, ale w tym wypadku krąży ono zupełnie samotnie. Często zastanawiałem się czy istnienie takich odosobnionych obiektów jest możliwe, teraz wiemy już, że tak – powiedział Liu. 

Sygnatura cieplna ciała oznaczonego jako PSO J318.5-22 została ustalona dzięki teleskopowi badawczemu znajdującego się na wulkanie Haleakala, na hawajskiej wyspie Maui. Światło wytwarzane przez ten obiekt jest około 100 miliardów razy słabsze pod względem optycznej długości falowej, niż światło dochodzące z Wenus. W raporcie opublikowanym w Astrophysical Journal Letters, Liu i jego współpracownicy stwierdzili, że nowoodkryty obiekt ma właściwości podobne do tych, jakimi charakteryzują się gazowe olbrzymy, krążące po orbitach młodych planet. Planeta kilka razy większa od Jowisza jako gazowy olbrzym emituje tę wspomnianą niewielką ilość światła, jednak planetki małe, podobne do Ziemi czy Marsa emitują bardzo niewiele energii i są o wiele trudniejsze do zaobserwowania, o ile nie są w pobliżu oświetlających je gwiazd. 

piątek, 25 października 2013

Zakon Rycerzy Jedi w Polsce

Tradycje Mocy Jedi (Dżedaj) 


Członek Zakonu Jedi (Dżedaj) powinien żyć w pokoju ze swoimi emocjami i nie dawać się im manipulować. Powinien dążyć do poszerzania swojej wiedzy. Powinien unikać przywiązań, które uniemożliwiają mu pełne oddanie się Słuchaniu Mocy. Powinien również strzec życia innych istot, w szczególności tych rozumnych. Jediizm (Dżedyzm) lub Religia Jedi – jeden z tzw. nowych ruchów religijnych, oparty na pojęciu Jedi, zaczerpniętym z filmu Gwiezdne Wojny. Początki Kościoła Jedi sięgają końca lat 90-tych XX wieku. 

Fenomen rycerza Jedi – zjawisko socjologiczne w Wielkiej Brytanii i krajach angielskojęzycznych w roku 2001 i nieformalny ruch społeczny. Polegał na podawaniu podczas spisu powszechnego odpowiedzi "Jedi" na pytanie o religię. Rycerze Jedi to postaci z Gwiezdnych Wojen, kierujący się pewnym systemem filozoficznym, który może być uznany za religię. Kampania prowadzona była przez pocztę elektroniczną i SMS. Twórcy wychodzili z założenia, że jeśli odpowiednia liczba respondentów poda taką odpowiedź, władze będą zmuszone uznać tę religię. Większość przyznających się do tej "religii" uznała to za zabawę lub też okazanie niechęci dla rządu lub polityki w ogóle. W Anglii i Walii 390 127 osób, czyli 0,7 procent respondentów przyznało się do religii Mocy Rycerzy Jedi, co daje jej status czwartej religii w kraju. 

Jedi - Rycerze Światłości, Jasna Strona Mocy
W Zakonie Jedi wielką uwagę przywiązuje się do umiejętności panowania nad swymi emocjami, ponieważ niektóre z nich prowadzą na ciemną stronę Mocy i do upadku Jedi. Głównymi wrogami rycerzy Jedi na przestrzeni dziejów byli wywodzący się z łona Zakonu Lordowie Sithów, posługujący się ciemną stroną Mocy i służący jej. Rolą Rycerzy Jedi w Galaktyce (Drodze Mlecznej) jest utrzymywanie pokoju w Republice Galaktycznej. Ich zadaniem jest także niszczenie Sithów - Panów Ciemności, złych rycerzy Mrocznej Strony Mocy. 

Jedi (['ʤɘdaɪ]) to w mitologicznym świecie Gwiezdnych wojen starożytny zakon skupiający "Wrażliwych na Moc", "Wyczuwających Moc" (ang. Force Sensitive), czyli istoty, w których organizmach występuje nadnaturalne stężenie midichlorianów. Midichloriany są nanoorganizmami występującymi w każdym żywym organizmie i umożliwiającymi mu odczuwanie Mocy. 

czwartek, 24 października 2013

Chiny i najszybszy superkomputer Top 500

Chińczycy mają najszybszy superkomputer


Od czerwca 2013 najszybszym superkomputerem na świecie jest Tianhe-2 (Droga Mleczna-2), zbudowany w Chinach, w Chińskiej Republice Ludowej. Chiny, pomimo, że Ludowe, od dawna są już prawdziwa potęgą gospodarczą, a teraz rozpoczynają dominację na polu superkomputerów. Chińczycy ogłosili w czerwcu 2013 roku, że wyprodukowali maszynę, której prędkość obliczeniowa jest ponad trzykrotnie większa, niż jakiegokolwiek systemu w USA. System o nazwie Tianhe-2 został zbudowany z pomocą ludowego rządu, który wyłożył na ten cel zawrotną kwotę 290 milionów dolarów. Maszyna o mocy 54,9 petaflopsów, została w pewnej części zbudowana w oparciu o procesory Intela, jednakże zastosowano w niej także podzespoły opracowane przez chińskich inżynierów. Większość superkomputera została zbudowana w oparciu o rodzime technologie opracowane w Chinach. 

Supekomputer TianHe-2 - Kylin Linux

Do tej pory przez kilka miesięcy od października 2012 roku najszybszym superkomputerem na świecie był Titan firmy The Cray, zainstalowany w Laboratorium Narodowym Oak Ridge w Tennesee, w USA, którego prędkość obliczeniowa szacowana jest na około 18 petaflopsów. Jak widać chińska maszyna, zostawia swego rywala daleko w tyle, ponieważ jest od niego aż trzykrotnie szybsza. Chiński superkomputer zdystansował także dwie maszyny uruchomione w 2011 w Japonii znane jako K computer o mocy 8 oraz 10 peflopsów.  W czerwcu 2013 roku znalazł się na pierwszym miejscu listy TOP500 – superkomputerów o największej mocy obliczeniowej na świecie, prześcigając wcześniejszego rekordzistę Titan, o mocy obliczeniowej 17,59 PFLOPS! 

Warto podkreślić, że Tianhe-2 jest następcą Tianhe-1A o mocy zaledwie 2,5 petaflopsów, który w listopadzie 2010 roku zdobył tytuł najszybszego superkomputera świata. Maszyna posiada 32,000 wielordzeniowych procesorów Intel Xeon Ivy Bridge oraz 48000 procesorów Xeon Phi, z których każdy zapewnia moc obliczeniową na poziomie jednego teraflopsa. Specjaliści twierdzą, że chiński Tianhe-2 tytuł najszybszego superkomputera świata może utrzymać przez kilka najbliższych lat, ponieważ kolejne zamówienie superkomputera dla amerykańskiego Departamentu Energii, zaplanowano dopiero na 2015 rok, a nie wiadomo, czy i co jeszcze Chiny budują, bo pochwalą się dopiero po uruchomieniu. 

wtorek, 22 października 2013

Znaczenie liczby 108

MISTYCZNA LICZBA 108 JEST WYJĄTKOWA


Tybetański lub indyjski sznur modlitewny Mala, Rudraksza, zbudowana jest ze sznurka, na który nawleczone są okrągłe korale. W tradycyjnej, dużej mali liczba korali to 108. a mniejsze Rudraksze (Male) mają ilość korali będących dzielnikami liczby 108 czyli 54, 36, 27, 9...  

W symbolice, liczba 108 wyraźniej wiąże się z zasadą lunarną - co ciekawe, srebro, które tradycyjnie wyobraża księżyc, ma ciężar atomowy 108 (107,9). Pierwiastek o liczbie atomowej 108 to Has, hassium, wcześniej znany jako unniloctium (Uno). 

Ciekawe są 108 stopniowe kąty pięciokąta i gwiazdy pięcioramiennej, pentagramu. 



W astrologii używa się 108 gwiazd przeznaczenia zwanych gwiazdami stałymi, chociaż najczęściej wymienia się 72 z tych gwiazd. 

W Drodze ku oświeceniu ludzka dusza, jaźń, atman przechodzi 108 odmiennych stanów istnienia. 

Starożytni Hindusi byli wspaniałymi matematykami a 108 jest wynikiem dokładnej operacji matematycznej: (1 do 1 potęgi) razy (2 do potęgi 2) razy (3 do potęgi 3) = 108 zatem 108 to iloczyn potęg przez siebie samą  trzech liczb pierwszych. 

Liczba 108 ma kilka ciekawych właściwości jednocześnie. Jest równa iloczynowi 2 x 2 x 3 x 3 x 3 = 2 do 2 x 3 do 3 = 108. Liczba 108 jest podzielna przez wartość swojej funkcji Eulera (tzw. tocjent), która wynosi 36. 

Liczba 108 jest również podzielna przez liczbę swoich dzielników, których jest 12; jest liczbą Nivena, co oznacza, że dzieli się przez sumę swoich cyfr; należy do tzw. ciągu „Tetranacciego”; a wyrażenie 2sin(108o/2) jest równe złotej proporcji. 

poniedziałek, 21 października 2013

Kundalini - Laja Joga i Jogini

Joga i Jogini - Kundalini - Relaksacja - Mantra - Laja Joga 


Joga oznacza jednocześnie metodę jak również stan, do którego metoda prowadzi. Jako metoda joga należy do skarbca ludzkości. Joga jest częścią perenialnej - trwałej, istniejącej w sposób ciągły filozofii ludzkości, która rozpoznaje jedność życia na poziomie ducha, jako podstawową prawdę, a zatem również duchowe pochodzenie istoty ludzkiej. Joga nie jest religią rozumianą jako zewnętrzny, społeczny aspekt ograniczający się do praw, dogmatu, przestrzegania rytuałów, zewnętrznych form i zwyczajów, najczęściej związanych z uwarunkowaniem geograficznym, historycznym, klimatycznym danej społeczności czy społeczeństwa. 

Joga nie jest religią lecz sednem i celem wszystkich religii. Jest sztuką i praktyczną nauką zajmującą się zdrowiem i szczęściem człowieka jako całości, w tym jego ciałem, psychiką i duchem. Joga opiera się na mistycznym doświadczeniu, a nie na samej wierze lub dogmatach. Stosuje empirycznie sprawdzalne metody i techniki. Dla jogina liczy się wiedza, którą sam sprawdził, doświadczenie, które osiągnął. Joga jest częścią kultury indyjskiej, ale nie jest lokalna jak religie będące produktami lokalnych subkultur. Joga ma uniwersalne, ogólnoludzkie zastosowanie. Jest jak komputer wyprodukowany w odległej Japonii, przeznaczony do użytku przez wszystkich, niezależnie od miejsca zamieszkania.



Joga jest subiektywnym aspektem duchowości niezależnym od społecznych i powierzchownych religii. Joga jest ponad religią i w głębi religii gdyż jest subiektywnym aspektem wszystkich religii, a więc jest uniwersalnym doświadczeniem duchowym, które udowadnia prawdy uczone przez różnorodne ścieżki duchowe i zewnętrzne religie. Joga opiera się na wewnętrznym duchowym rozwoju, zamiast uzależnienia umysłu od zewnętrznych sposobów i czynników. Joga jest mistycznym doświadczeniem duchowym, które zewnętrzne religie zwykle wskazują jako cel, chociaż zwykle utrudniają lub wręcz nie pozwalają wiernym na jego realizację. 

Świat ludzi poszukuje prawdziwego szczęścia zwanego w jodze anandą. Powszechnym jest zjawisko zatracania się w tym, na co kierujemy naszą uwagę. Kierowani na zewnątrz swoimi zmysłami ludzie, przez całe życie poszukują przyjemności w świecie zewnętrznym, zatracając się w nim całkowicie. Zewnętrzne rzeczy nie mogą ludziom dać szczęścia, same w sobie nie zawierają bowiem przyjemności, to nasza uwaga skierowana na zewnętrzne rzeczy daje nam chwilowe przyjemne odczucie. Tylko wtedy kiedy zmienimy kierunek z zewnątrz do wewnątrz i ku górze, poznamy tego, który szuka, duszę, jaźń, atmana. Znajdziemy rzeczywiste i stałe szczęście w głębi naszej istoty, w głębi duszy. Szczęście bowiem jest nieodłącznym aspektem nas samych jako ludzkich istot.  

czwartek, 17 października 2013

Ewa Drzyzga morduje terapie scjentologów

Katolicka inkwizycja oszczerczo atakuje scjentologię! 


Wobec kolejnego pedofilskiego bełkotu katolickich ośrodków antysektowych na temat scjentologii, tym razem w wykonaniu Ewy Drzyzgi z TVN oraz wcześniej Newsweeka, parę słów wyjaśnienia dlaczego ruch scjentologiczny i jego zarejestrowana jako kościół organizacja terapeutyczna jest medialnie szykanowana i niszczona poprzez pedofilskie oszczerstwa katolickich apologetów - inkwizytorów. Nie dziwi już nawet, że internauci program Ewy Drzyzgi nazywają "Rozmowy w rynsz-toku" zamiast "Rozmowy w toku"... 



Większość ludzi okłamywanych przez katolicką propagandę faszystowską, nowoczesną psychoterapię taką jak scjentologia (dianetyka), kojarzy z luksusowymi wnętrzami Celebrity Centre, w których podczas hucznych konwentów, do zdjęć pozują tacy wyznawcy jak: Tom Cruise, Lisa Marie Presley czy kiedyś John Travolta. w październiku 2013 roku zawodowa katoliczka związana z mafijnym dominikańskim ośrodkiem ludobójczej sekty dominikanów w Krakowie podjęła wątek prześladowania i oczerniania ruchu scjentologicznego za jego dobroczynną działalność od lat 50-tych XX wieku, kiedy to nowo powstała dianetyka, dziś scjentologia przyczyniła się do ujawnienia po raz pierwszy tysięcy ofiar katolickiej pedofilii księży oraz amerykańskiego rasizmu. Dzięki scjentologom ruszyła rewolucja kulturalno-społeczna lat 60-tych w USA, dzięki której świat dowiedział się o zbrodniach rasizmu, przemocy domowej i pedofilii księży katolickich oraz protestanckich. 

Ofiary zboczeńców pedofilskich muszą cierpieć przez całe życie, chyba że trafią do Bractwa Himawanti albo Kościoła Scjentologii na dobroczynne terapie holistyczne dla ofiar przemocy i gwałtu, pedofilii i zboczeńców oraz terroryzmu państwowego. A jak nie to całe życie może być zmarnowane. Pedofil powinien mieć zakaz podrywania osób poniżej 21 roku życia, to minimalna granica dla zboczeńców, jaka wydaje się być sensowna.  Scjentolodzy w USA stali na czele protestów przeciwko ludobójczej i bezsensownej wojnie w Wietnamie, stąd militarne lobby twardogłowej prawicy chrześcijańskiej nienawidzi dianetyki, nienawidzi scjentologów ani ich psychoterapeutycznej organizacji ze względów podatkowych zarejestrowanej jako związek wyznaniowy w USA. Do kościoła scjentologów należą największe gwiazdy Hollywood: Tom Cruise, John Travolta, Kelly Preston, Will Smith, Priscilla Presley, Kirstie Alley i kilkaset innych, którzy się tym nie chwalą publicznie. 

środa, 16 października 2013

Polskie miasta w toksycznym smogu

W połowie października 2013 amerykański gazeta New York Times, powołując się na badania Europejskiej Agencji Ochrony Środowiska, wskazuje, że do najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej należy sześć polskich miast. 

Dane, które przedstawia New York Times, pochodzą z 2011 roku i dotyczą ilości dni, w których stężenie pyłów przekroczyło unijne normy. W Gliwicach i Zabrzu, normy były przekraczane przez 125 dni. W Sosnowcu było to 124 dni, a w Katowicach 123. Spośród polskich miast, najbardziej zanieczyszczone powietrze jest w Krakowie. Tutaj unijne normy były przekraczane przed ponad 150 dni.



Większość mieszkańców miast w Unii Europejskiej ma kontakt ze szkodliwym dla zdrowia pyłem zawieszonym i ozonem troposferycznym - wynika z raportu na temat jakości powietrza, opublikowanego przez Europejską Agencję Środowiska. Gliwice osiągnęły w nim szokująco zły wynik, co spowodowane jest wedle ekologów zniszczeniem linii tramwajowych i paleniem w piecach węglowych plastikami oraz rozmaitymi śmieciami. Gliwice nie realizują także polityki wymiany starych pieców na opalane węglem pierwszej kategorii, który daje  90 % mniej pyłu. 

Pernik, Płowdiw, Kraków, Plewen, Dobricz, Nowy Sącz i Gliwice - to mieszkańcy tych polskich i bułgarskich miast oddychają najgorszym powietrzem, pełnym smogu, pyłu i rozmaitych zanieczyszczeń. Bezpośrednio za naszym miastem znalazły się Zabrze, Sosnowiec i Katowice. Ten szokująco zły wynik Gliwice osiągnęły w ogłoszonym we wtorek rankingu 386 miast UE wg badań Europejskiej Agencji Środowiska. 

wtorek, 15 października 2013

Joga i tantra - klasyfikacja emocji

Sześć emocji jako korzenie uwarunkowań


Wiele osób myśli, że wszystkie ludzkie zachowania mają swój korzeń w lęku, a ludzie uwarunkowani są lękowo. Pewna liczba osób tak ma, ale projektowanie tego pomysłu psychologów na wszystkich jest totalnym błędem. Od dawien dawna bowiem wiadomo, że korzenie emocjonalnych reakcji ludzi składają się z sześciu głównych, silnych emocji wyrażonych relacjami, proporcjami wzajemnych stosunków. Wschodni opis sześciu światów samsary opiera się na tych sześciu emocjach. Sześć emocji opisuje korzenie kamaśarira czyli tzw. ciała emocjonalnego, astralnego. 

Mamy zatem trzy kategorie emocji spolaryzowane na dwa typy reakcji emocjonalnych w każdej kategorii. 

* Emocje ku wyższemu - kiedy obiekt do którego są skierowane jest od nas wyżej...

* Emocje ku równemu - kiedy obiekt do którego są skierowane jest z nami na tym samym poziomie...

* Emocje ku niższemu - kiedy obiekt do którego emocje są skierowane jest od nas niżej...

Emocje ku wyższemu mają typologicznie dwie postaci:

** Jasną w postaci szacunku, czci, wielbienia, uległości, poddania, ubóstwienia i podobnych
** Ciemną w postaci bojaźni, lęku, obawy, strachu, fobii, przerażenia, paniki, ucieczki i podobnych

Emocje ku równemu dają dwa typy reakcji emocjonalnej: 

** Jasną w postaci sympatii, życzliwości, przyjaźni, przywiązania, miłości, kochania i podobnych
** Ciemną w postaci nienawiści, niechęci, awersji, antypatii, zazdrości, zawiści i podobnych

Emocje ku niższemu także mają typologicznie dwa biegunowe przejawy: 

** Jasną w postaci litości, politowania, miłosierdzia, współczucia, zmiłowania, ulitowania, dobroczynności i podobnych
** Ciemną w postaci wyniosłości, pogardzania, szyderstwo, wzgardy, obrzydzenia, wstrętu, pychy, dumy i podobnych 

Rycina: Trzy pary sąsiednich wierzchołków pokazują trzy pary biegunowych emocji



Każde dwa typy emocji w kategorii są energiami biegunowo przeciwnymi i się wzajemnie równoważą. W psychologii duchowej (pratyahara) zawsze poleca się równoważenie lęków i innych emocji panicznych z pomocą kultywowania, wzbudzania czci i uwielbienia do tych, którzy są wyżej. Wzbudzanie emocji bojaźni służy znowu do tonizowania nadmiaru uwielbienia i poddaństwa wobec tego co wyższe... Zrównoważenie jest potrzebne dla rozwoju duchowego, a oprócz zrównoważenia wysubtelnienie każdego typu emocji. 

poniedziałek, 14 października 2013

Numerologia trudna dla ludzi ezoterycznych

Numerologia, gematria to zawsze ciekawe ale i niezrozumiane w środowiskach ezoterycznych tematy. Wiele współczesnych pomysłów nie ma wiele wspólnego z tradycyjną, dobrze zweryfikowaną wiedzą numerologiczną. 

Rok 2012 - numerologiczna wibracja cyfry 5 


Rok 2012 to numerologicznie suma cyfry 5, bowiem 2+1+2 = 5. Mamy zatem aktywizację osób, cech, właściwości i wydarzeń związanych z liczbą 5.

Zamiana liter na liczby w nazwach, imionach i nazwiskach

Aspekt pozytywny, wzrostowy (+): Aktywizują się poszukiwacze doświadczeń, ludzie badający życie z różnych punktów widzenia, ludzie rozmiłowani w nowych wydarzeniach, krajobrazach czy znajomościach. Rok sprzyja podróżom, badaniom i zawieraniu nowych znajomości. Piątka w pozytywnym przejawieniu pomaga rozwijać magnetyzm, prowadzić rozmowy i negocjacje, oddawać się studiom filozoficznym i metafizycznym. Poznawanie ludzkiej natury, ognisty temperament, silne skłonności do płci przeciwnej opanowywane przez silną wolę - to także przejawy dodatnie Piątki. Pojawią się aktywni siewcy optymizmu i rozmaici mistrzowie odmładzania. 

Aspekt środkowy, stagnacyjny (0): Piątka tutaj prowadzi życie szare i monotonne, jednostajne; może cierpieć całkowity brak środków materialnych do życia, doświadczać ich gwałtownej utraty; pojawiają się osobnicy niestali oraz niewolnicy najgorszych popędów. Trzeba uważać na takie tendencje, osoby i zjawiska. 

Aspekt negatywny, upadkowy, ujemny (-): Pojawiają się osoby opanowane przez brudne żądze, osoby nie wzbudzające żadnego zaufania, osoby w wiecznej pogoni za zdobyczą; pojawiają się burzyciele ognisk domowych, burzyciele cudzego spokoju i miru domowego, działający dla samolubnych celów. Należy wystrzegać się intrygantów i skłonności do intryg, szczególnie tych niszczących cudze lub własne ogniska domowe.

piątek, 11 października 2013

Proste ćwiczenia poprawiające wzrok

Długie przebywanie przed ekranem komputera, telewizora czy intensywna pasja czytelnicza mogą przyczynić się do osłabiania mięśni odpowiedzialnych za prawidłową pracę gałek ocznych. Także wszelkie prace wymagającego wielogodzinnego patrzenia w to samo miejsce bez zmiany odległości obiektów na które patrzymy. Powodem osłabiania się tych mięśni jest praca wzroku ograniczająca się do jednej płaszczyzny i odległości. Taka praca gałek ocznych powoduje osłabienie się mięśni odpowiedzialnych za ostrość wzroku oraz za jego zbieżność



W zależności od wady wzroku problemy dotyczące poszczególnych mięśni mogą mieć różny charakter.

W przypadku osób mających problem z czytaniem z bliska (dalekowidze) częściej osłabieniu ulegają mięśnie umieszczone wokół soczewki oka oraz mięśnie fiksujące wzrok na przedmiotach znajdujących się blisko.

U bliskowidzów zaś znacznemu osłabieniu ulegają mięśnie okalające gałki oczne, które są odpowiedzialne za podążaniem wzrokiem za poruszającymi się obiektami w dalszej przestrzeni. 

czwartek, 10 października 2013

Budda i Sziwa - Niepoprawna wymowa imion

Budda i Sziwa - Niepoprawna wymowa imion a duchowe upadki


Tradycje duchowe Wschodu oparte są na naukowo opracowanym dla rozwoju duchowego języku znanym jako Sanskryt, co wyraża się w określeniu ich mianem dharmicznych. Dobór precyzyjnie wymawianych głosek, dźwięków sylabicznych będących podstawowymi nasiennymi mantrami wyczerpuje lista 50 matrikas oraz ponad 300 ligatur czyli ich jednosylabowych połączeń, fonemów. 

Sanskryt jest językiem mantrycznym, językiem precyzyjnej, prawidłowo wymawianej wibracji dźwiękowej oraz odpowiedniej intonacji, odpowiedniego akcentowania, wznoszenia lub opadania wibracji dźwiękowej. Nie ma zatem dowolności wymawiania mantrycznych słów, pojęć i imion w Sanskrycie, a już szczególnie jeśli chodzi o oczyszczenie wnętrza, rozwój duchowy oraz rytuały. Spolszczanie czy anglicyzowanie imion, nazw i pojęć sanskryckich jest zatem dewiacją, która uniemożliwia osiągnięcie efektu wibracyjnego czyli uniemożliwia realizację duchową.



Typowym przykładem wypaczania imion i nazw mantrycznych są imiona Śiwa oraz Buddha, które w oryginale brzmią inaczej niż z takich anglicyzmów (Shiva) czy spolszczeń typu Sziwa oraz Budda wynika. W języku polskim można dokonując transliteracji dokładnie oddać brzmienie mantryczne imienia Śiva czy Buddha, tylko trzeba się nauczyć poprawnej wymowy i przyjąć transliterację jak najlepiej oddającą oryginalną wymowę tych ważnych słów, jednocześnie imion boskich, urzeczywistnionych postaci, jak i stanów osiąganych przez właściwą duchową praktykę. 

Niszczenie oryginalnego brzmienia tych uświęcających, mistycznych i magicznych zarazem słów-pojęć jest w tradycjach wschodnich, odsanskryckich, ciężkim grzechem mowy oraz myśli, gdyż głównie chodzi o nieprawidłową wymowę wskutek kiepskiej, niewłaściwej transliteracji terminów. Cała nauka mantrayogah czy inaczej viniyogah to praca nad nauką bardzo dokładnego, precyzyjnego wymawiania, wibrowania dźwięków głosek, matrik (sylab) oraz ligatur (sylab złożonych z fonemów podstawowych). 

środa, 9 października 2013

Interpretowanie nauk duchowych mistrza

Życie i działalność Mistrza Duchowego to wiele sytuacji które stają się anegdotami oraz przypowieściami pokazującymi prawdziwie ezoteryczne poziomy pojmowania oraz sens strof mistycznych o konieczności posiadania uszu do słuchania. Nie inaczej jest w przypadku jednego z największych Mistrzów naszych czasów, Śri Lalitamohana o którym jest opowieść. 

O tym jak ludzie ze środowisk niby zainteresowanych ezoteryką, magią, okultyzmem, hermetyzmem, tantrą czy jogą błędnie i pokrętnie interpretują treści przekazywane w naukach wiedzy tajemnej można się było przekonać w jednym studium ezoterycznym (psychotronicznym) we Wrocławiu, jeszcze w latach 90-tych XX wieku. Mistrz Lalita Mohan G.K. miał tam wtedy prowadzić intensywny dwudniowy warsztat na temat ćakramów oraz praktyk ze strumieniami energii wewnętrznej oraz symboliką jantramów.



Jako, że na spotkanie z większą ilością ludzi w różnym wieku, którzy interesowali się ezoteryką hobbystycznie, a chcieli zdobyć jakiś papier, certyfikat czy dyplom szkolny na to - Mistrz przybył swoim zwyczajem w przeddzień imprezy, w piątek wieczorem, a głównej organizatorki, która Mistrza znała jeszcze nie było, przedstawił się z imienia, jako przybysz na łykendowy warsztat o czakramach. I dołączył do powiększającego się tłumu zjeżdżających się w trybie zaocznym studentów owej szkoły oraz uczestników seminarium. 

Czas wieczorem mile leciał, a i oczywiście pewna część osób, około 70-siąt zaczęła dyskutować na temat nauk publikowanych przez Mistrza w formie książek oraz ledwie wtedy powstałym już Internecie, na bodaj pierwszej stronie internetowej z naukami Mistrza. Owi czytelnicy jęli uczenie prawić o tym co Mistrz Lalita Mohan G.K. miał na myśli pisząc te czy inne nauki, rady lub treści tajemne o rozwoju duchowym. W końcu Mistrz zaczął z początku delikatnie i nieśmiało wspominać o tym, że domyślanych się wyszukanych intencji, podtekstów ani treści ukrytych między wierszami nie ma, z nauka jest bardzo prosta, wystarczy wczytać się w słowa. 

wtorek, 8 października 2013

Opioidy jako leki w medycynie walki z bólem

Opioidowe leki przeciwbólowe w stanach terminalnych 

Opioidowe leki przeciwbólowe

Opioidowe leki przeciwbólowe to bardzo silne leki, hamują bowiem przekazywanie informacji bólowych w układzie nerwowym, poprzez wpływ na receptory opioidowe. Wyróżnia się trzy grupy leków opioidowych – agonistów, antago-agonistów i antagonistów receptorów. Takie leki silnie zwalczają ból, jednak posiadają także duże działania niepożądane, przede wszystkim duża część z nich powoduje uzależnienie, co jednak dla śmiertelnie chorych osób nie ma większego znaczenia. 

W stanach terminalnych, gdy zbliża się śmierć człowieka nie należy ani rezygnować z opioidów jako leków przeciwbólowych ani zakazywać ich podawania w skutecznej, eliminującej ból dawce medycznej. Medycy muszą pamiętać, że wiele trucizn odpowiednio stosowanych jest lekami, a przecież medycznie stosowane są wtedy, gdy są konieczne. Nie powinno się także deprecjonować leków tylko dlatego, że jakiś lekoman ich nadużywa, bo inaczej nie radzi sobie ze stresem, traumą i bólem egzystencjonalnym.


Opioidy to grupa substancji działających na receptory opioidowe, wliczając naturalnie występujące w ludzkim organizmie peptydy, (endorfiny, dynorfiny, enkefaliny) oraz leki opioidowe. Najważniejsze substancje opioidowe to: kodeina, morfina, heroina. Są one zaliczane także do opiatów ze względu na ich naturalne pochodzenie roślinne. Kodeina i morfina są szeroko stosowane w medycynie jako narkotyczne środki w zwalczaniu silnego bólu. Najczęściej są one stosowane gdy inne leki opioidowe (słabsze) nie dają efektu. 

Morfina najczęściej stosowana jest przy i po zabiegach operacyjnych oraz w bólach nowotworowych u pacjentów w stanie agonii, kodeina natomiast jest stosowana jako substytut morfiny (środek zastępczy) o podobnym do niej, lecz około dwukrotnie słabszym działaniu. Heroina ze względu na silne właściwości uzależniające jest substancją nielegalną z wyjątkiem stosowania w Anglii w przypadkach nieskuteczności morfiny, co jednak pokazuje, że pod kontrolą lekarską, z przyczyn humanitarnych, może stosowana jako skuteczny lek. 

niedziela, 6 października 2013

Regresing - psychotroniczne uwstecznianie

Regresing - Uwstecznianie 

Regresing czyli uwstecznianie, cofanie w rozwoju - powstał na bazie niedouczenia się rebirthingu przez jego twórcę Leszka Żądło. Z tym że regresing jest szkodliwy w porównaniu do rebirthingu, który służy oczyszczeniu i rozwojowi osobowości. Twórca regresingu w Polsce, zamiast wyszkolić się w terapiach regresywnych, wykorzystał  pogłębiony oddech i wprowadził regreserów w dziedziny manipulacji pacjentem oparte na sztuczkach psychotronicznych. Regresing jest stosowany bez jakichkolwiek badań, analiz, opinii pozytywnych i negatywnych itp. Regresing powinien być natychmiast zakazany, a twórca regresingu powinien wykonać na jego temat pełną diagnozę i konkretne badania, a także poddać się psychiatrycznej i psychoterapeutycznej superwizji.



Odpowiedzialności za regresing i jego szkodliwe skutki boi już nawet sam jego polski twórca. Dlatego nawet do urzędu patentowego nie zagląda, w obawie uznania za groźną sektę zajmującą się manipulacją na żywej ludzkiej psychice. Wyrok sądowy w sprawie zakazania regresingu Leszka Żądło - zdaniem wielu poszkodowanych osób - to największa potrzeba dla osób korzystających często z regresingu i dla tych już wmanipulowanych bo obecnie ich świadomość zakreowana jak narkotykiem (bo tak działa regresing a szczególnie jego skutki) nie pozwala samoczynnie powrócić do normalnego trybu życia. Byłaby to największa pomoc jaką można osiągnąć w dziedzinie pomocy poszkodowanym przez regresing i tym co dopiero będą poszkodowani, jeśli to oprawianie ludzkiej psychiki będzie dalej się panoszyć. 

Lista regreserów zawiera około 50 czynnych regreserów, chociaż wyszkolonych i działających pokątnie jest dużo więcej, wedle źródeł z tego środowiska, nawet około 200 sztuk. Pewna część innych regreserów działa otwarcie na swoją rękę, nieco modyfikując tę szkodliwą metodę. Jednak większość się opamiętała i odeszła od regresingu, zajęła się dobroczynnym i sprawdzonym rebirthingiem czy dobrze zbadanymi naukowo metodami regresji terapeutycznej. W internecie można znaleźć regreserów z podanym nr" licencji" kilkukrotnie wyższym od liczby regreserów na liście.

czwartek, 3 października 2013

Małżeństwo z celi śmierci - skazani na siebie

Małżeństwo z celi śmierci 

Para która łącznie, licząc oboje ma za sobą 32 lata w celi śmierci. Oboje skazani niewinnie, jak to często bywa w sądach chrześcijańskich Europy i USA. Petera policja wrobiła w zabójstwo którego nie popełnił, a Sunny skazał debilny sąd, który zawarł ugodę z prawdziwym mordercą, którego po okrutnym straceniu pierwszej ofiary ruszyło sumienie. Sunny Jacobs opisała swoją historię w książce "Skradzione życie"... 



Wymiar sprawiedliwości zwany sądownictwem stosunkowo często popełnia fatalne pomyłki, więzi zupełnie niewinnych ludzi. Polska nie jest tutaj wyjątkiem, gdzie księża pedofile żyją dostatnio i pod państwowym parasolem ochronnym, a ich ofiary skazywane są na biedę i poniewierkę. Niewinny człowiek z Gdańska przesiedział 12 lat w areszcie, nawet jak się okazało, że faktyczny zabójca został już skazany! Nie pomogło dostarczenie dowodów i skazanie faktycznego mordercy, prokuratura upierała się dalej, że niewinnie podejrzanego trzeba trzymać w areszcie. Peter Pringle i Sunny Jacobs są typowym obrazkiem zbrodniczości i kumoterstwa sądownictwa, prokuratury i policji oraz ciągłej niewydolności adwokatury i obrony praw człowieka, która ma zbyt małe możliwości natychmiastowego zwalniania osób, co do których istnieją dowody niewinności

Po­dob­nie jak więk­szość kochających się par, Peter Prin­gle i Sunny Ja­cobs mają ze sobą wiele wspól­ne­go. Oby­dwo­je uwiel­bia­ją praktykować jogę, me­dy­ta­cje i pły­wa­nie, we­ge­ta­riań­skie je­dze­nie i życie na wsi. Jednakże, parę tę, która ostatecznie po­bra­ła się w 2012 roku w Nowym Jorku, łączy jesz­cze coś zu­peł­nie wy­jąt­ko­we­go. Zanim się po­zna­li, za­rów­no Sunny jak i Pe­te­ra cze­ka­ła kara śmier­ci za od­ręb­ne, acz nie­sa­mo­wi­cie po­dob­ne zbrod­nie, których nie popełnili. W 1976 Sunny tra­fi­ła do celi śmier­ci na Flo­ry­dzie za nie popełnione za­bój­stwo dwóch po­li­cjan­tów. Czte­ry lata póź­niej w Du­bli­nie Peter usły­szał wyrok śmier­ci za mor­der­stwo dwóch funk­cjo­na­riu­szy Garda Síochána, ir­landz­kiej po­li­cji, z którym nie miał nic wspólnego.