czwartek, 27 sierpnia 2015

Esperanto - Język Unii Europejskiej

Esperanto - Język Wolności i Porozumienia!


Esperanto to międzynarodowy język, opracowany naukowo z myślą o ułatwieniu komunikacji między ludźmi tego globu. Ułatwieniu, bo język ten jest kilka razy prostszy do nauczenia od innych języków, którymi mówi dzisiejszy świat, w tym od najbardziej popularnych: angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego. Idealny język wspólnotowy dla Unii Europejskiej oraz innych wielkich organizacji międzynarodowych! 

Esperanto - Język międzynarodowej komunikacji
Esperanto to język integracji i wspólnoty, został stworzony właśnie po to, by zjednoczyć ludzi różnych narodowości. Jeżeli Esperanto potraktujemy jako język zjednoczonego świata, to stopień jego użycia pokazuje nam na ile rzeczywiście tworzymy ziemską jedność. Jego urok i specyficzny charakter wynika również z tego, że nie stanowi on własności żadnego kraju, żadnej grupy językowej. Przez to buduje pomost pomiędzy różnymi kulturami traktowanymi jako równorzędne i dostarcza płaszczyzny swobodnej, równej komunikacji między ludźmi, gdzie nie ma bardziej pierwotnych, rodzimych, użytkowników języka. Przy tym Esperanto nie ma na celu zastąpienia żadnego języka, a jego rolą jest uzupełnienie naszej ziemskiej mieszanki językowej.

Esperanto stworzył w XIX wieku Polak – Prof. Ludwik Zamenhof. Po raz pierwszy opublikował swoje dzieło w roku 1887 pod pseudonimem Doktoro Esperanto, co oznacza „mający nadzieję” i stąd wzięła się nazwa języka, jak również symbol – zielona pięcioramienna gwiazda, gwiazda nadziei. W 1987 roku obchodziliśmy 100-lecie powstania języka esperanto, w 2012 roku esperanto miało 125 lat swojego istnienia. W roku 2017 esperanto obchodzi swoje 130 urodziny, a to już więcej niż maksymalne życie ludzkiego pokolenia. 

Esperanto jest najbardziej popularnym językiem planowym, którym biegle włada około 20 milionów ludzi, a na poziomie podstawowym umożliwiającym zrozumienie treści jakieś 200 - 300 milionów lub więcej. Proponowany jako język pomocniczy na całym świecie. Został zaproponowany przez dra Ludwika Zamenhofa w 1887 roku. Projekt tego języka został wydany w formie książki (tzw. Unua Libro), która zawierała 16 reguł gramatyczno-słowotwórczych, startowy zestaw słów (niecały 1000) oraz przykłady tłumaczeń (m.in. modlitwy Ojcze Nasz) i poezji napisanej przez Zamenhofa. 

Esperanto jest językiem utworzonym z rdzeni wyrazów indoeuropejskich, oraz dodanych do nich niezmiennych końcówek oznaczających części mowy. Pozwala to na natychmiastowe rozpoznanie ich przynależności gramatycznej. Cała gramatyka jest uproszczona do 16 reguł. System przedrostków i przyrostków daje ogromne możliwości słowotwórcze, włącznie z budowaniem bardzo specjalistycznych pojęć w każdej dziedzinie wiedzy. 

sobota, 22 sierpnia 2015

Wietnamski alfabet - pismo, język i kultura

Wietnam  - Język wietnamski, alfabet, mowa, pismo i kultura 


Wiele osób interesuje się w Polsce wietnamskimi sztukami walki, wietnamskim tai chi, a co za tym idzie wietnamskimi tradycjami kulturowymi, filozoficznymi i duchowymi. W studiach takich bardzo potrzebny jest język, znacznie odmienny od chińskiego czy japońskiego, chociaż posiada wiele słów i zapożyczeń pochodzenia chińskiego. 

Wietnamski język i kultura


Język wietnamski (tiếng Việt, tiếng Việt Nam lub Việt ngữ) jest narodowym i oficjalnym językiem Wietnamu. Wietnamski jest językiem ojczystym Wietnamczyków (người Việt / người kinh) stanowiących około 87% populacji tego kraju, oraz około dwóch milionów wietnamskich emigrantów. Jako język obcy używany jest przez mniejszości narodowe Wietnamu. Łącznie językiem wietnamskim porozumiewa się ponad 80 milionów ludzi. Pomimo iż język wietnamski ma wiele zapożyczeń z chińskiego i oryginalnie zapisywany był za pomocą chińskich znaków, przez językoznawców uważany jest za jeden z języków austroazjatyckich, takich jak khmerski czy sintali z grupy mon-khmer. Jest tak jak chiński językiem tonalnym i izolującym. 

W grupie tych języków wietnamski wyróżnia się największą liczbą użytkowników. Istnieją trzy dialekty wietnamskiego: północno-, centralno- i południowowietnamski. Użytkownicy dialektów bez trudu rozumieją się wzajemnie. Obecnie język wietnamski zapisywany jest za pomocą alfabetu łacińskiego, z dużą liczbą znaków diakrytycznych. Ze względu na to, że jest to język tonalny, przy każdej literze oznaczającej samogłoskę może dodatkowo wystąpić jeden z pięciu znaków tonalnych.

Wietnam - Azja Południowo-Wschodnia
Wietnam - oficjalnie to Socjalistyczna Republika Wietnamu, wiet.: Cộng hòa xã hội chủ nghĩa Việt Nam to państwo w Azji Południowo-Wschodniej. Graniczy z Chinami, Laosem i Kambodżą. Z liczbą ludności ponad 86 mln, jest 13-tym co do wielkości populacji państwem świata. Około 54-55 procent ludności wyznaje buddyzm, jakieś 1 procent kultywuje taoizm. Việt Võ Đạo (VVD) czy Vo Quyen i Vo Tai Chi to sztuki walki pochodzące z Wietnamu. Ich wiek szacuje się na około pięć tysięcy lat. W Polsce początku XXI wieku jakieś 10 tysięcy ludzi ćwiczy rozmaite wietnamskie style sztuk walki w swej tradycji nawiązujące do chińskiego kung fu wu shu i tai chi. Wśród styli wietnamskich można wymienić m.in. Vo Quyen, Vo Binh Dinh, Hac Ho, Kim Ke, Vo Tai i wiele innych. 

Według danych szacunkowych w Polsce przebywa obecnie na początek XXI wieku ponad 20 tysięcy osób z Wietnamu, acz liderzy społeczności wietnamskiej twierdzą, że jest ich mniej. Chociaż jest to grupa etnicznie homogeniczna (w Wietnamie zamieszkuje ponad 50 mniejszości narodowych) nie można do końca mówić o niej jako społeczności zwartej. Składają się bowiem na nią dwie fale migrantów. Liderzy społeczności wietnamskiej w Polsce uważają, że blisko połowa migrantów wietnamskich mieszka w Warszawie. Wietnamczycy rzeczywiście osiedlają się najczęściej w dużych ośrodkach miejskich jak Gdańsk, Kraków czy Bydgoszcz. Wietnamczycy są grupą bardzo dobrze zorganizowaną wewnętrznie. 

Język wietnamski zaliczany jest do rodziny języków austronezyjskich i grupy języków mon-kmerskich. Bardzo wiele jest w nim zapożyczeń z języka chińskiego, z biegiem stuleci utracił też wiele cech innych języków należących do swojej rodziny języków. Wietnamski jest językiem ojczystym ludów wietnamskich (nguoi Viet lub nguoi kinh) które stanowią około 87% populacji kraju. Przez mniejszości narodowe Wietnamu używany jest jako język obcy. Wietnamski z północy to klasyczna wersja języka, z typową przewagą "z" - lekko agresywna w odczuciu i męcząca, bo żywcem przypominająca (nie bez kozery, z uwagi na bliskie sąsiedztwo) chiński. Wietnamski z południa, z przewagą miękkich znaków, zwany jest pogardliwie "chłopskim językiem".

środa, 19 sierpnia 2015

DOJO w sztukach walki wschodu

DOJO - Miejsce ćwiczeń we wschodnich sztukach walki rodem z Japonii



Janowi Bronisławowi Kowalskiemu Sensei - dedykuję

Motto: 

"Człowiekowi, który nie zasklepia się w samym sobie, kształty i rzeczy same się objawiają. Taki człowiek jest ruchliwy jak woda, spokojny jak zwierciadło, a odpowiada wiernie jak echo. Jest niespodziany jak to, co przepada i cichy jak czysta toń. Ci, którzy złączą się w jedno (ze światem kształtów i rzeczy), są zgodni; ci, co zdobywają - tracą. Nie należy nigdy wyprzedzać innych ludzi, lecz zawsze iść za nimi." -  CZUANG-TSY 

Naginata Dojo - Miejsce praktyki japońskich sztuk walki

DOJO (Dodźo, Dodżo) w Japońskich Sztukach Walki


I. 

Proste japońskie słowo dojo (czyt. dodźio, dodźo; dodżo) kryje za sobą wiele znaczeń. Najbardziej zewnętrznym jest jego użycie w związku z salą ćwiczeń. W Japonii dojo jest wydzieloną częścią świątyni (SHINDEN), w której odbywa się codzienna praktyka medytacji czy modlitwy. Jest to miejsce oświecenia czy duchowej samorealizacji, dlatego też bywa nazywane Salą Dharmy czy "mieszkaniem Prawdy Boga". Również miejsce regularnych spotkań w jakiejś sali czy plenerze, bywa nazywane dojo, szczególnie już gdy służy praktyce danej grupy. W tym to miejscu zwanym dojo ćwiczący spotykają się - zwykle regularnie - najlepiej codziennie, pod czujnym okiem swojego duchowego przewodnika. Za słowem dojo kryje się etyka i ceremoniał, sposób zachowania, stania, siedzenia, kłaniania, strój w którym ćwiczymy, hierarchia stopni i rangi, a również sprzęt którym ćwiczymy, sposób jego traktowania i wiele innych spraw jak choćby osobista kultura, grzeczność...

W swym istotnym znaczeniu dojo jest zasadniczo tworzone przez grupę ludzi wspólnie ćwiczących. Właśnie oni tworzą dojo, jego obraz i atmosferę, spotykając się ze sobą gdziekolwiek i wspólnie ćwicząc. Bez nich nie ma dojo. Atmosfera w dojo, w takiej grupie należy do rzeczy najważniejszych. Jest to przecież grono ludzi, pośród których każdy realizuje od pierwszego do ostatniego dnia wszechogarniającą miłość wszystko kochającej Natury (Przyrody). To jaką będzie nasza praktyka, nasze ćwiczenia i nasze postępy zależy wyłącznie od nas samych, od naszej postawy w dojo, jak również na zewnątrz niego. Znaczy to zarówno poza salą i miejscem ćwiczeń, jak również poza grupą ludzi z którymi ćwiczymy, z którymi w jakiś sposób jesteśmy związani - wśród ludzi z zewnątrz.

Bardzo istotne znaczenie ma jak najszybsze przejście od ćwiczenia w zbiorowości przypadkowo dobranych jednostek do stworzenia grupy ludzi, którzy czują się sobie w jakiś sposób bliscy. Tworzyć takie postawy i schematy powinien zarówno przewodnik (Sensei) jak i starsi uczniowie (Otagi), którzy ćwiczą już pewien czas. Starajmy się na macie poznać każdego, a później przenieść to poza matę - w codzienne życie. Niech nikt z członków dojo nie będzie się czuł w nim samotnie. Nowi uczniowie (Otagi) powinni przed podjęciem ćwiczeń uczestniczyć w treningach poprzez oglądanie, jako widzowie. Pozwoli to im zapoznać się z atmosferą dojo, z jego klimatem i specyfiką. Czas ten może trwać dwa tygodnie, miesiąc albo i dłużej.

Jeżeli chcemy dążyć do tego, aby nasza praktyka w dojo była prawdziwa, powinniśmy swoim postępowaniem wypełnić dojo atmosferą serdeczności, życzliwości, duchem wzajemnej tolerancji i zrozumienia. Tym co powinno jak najszybciej, połączyć grupę ludzi wspólnie ćwiczących jest przyjaźń i braterstwo. Powinniśmy się tak samo odnosić do wszystkich członków dojo. Odnośmy się do siebie z szacunkiem i kurtuazją. Od samego początku twórzmy takie do siebie nastawienie, abyśmy się wzajemnie chociaż troszkę zaczęli lubić. Ćwiczenie ze wszystkimi po kolei bardzo w tym pomaga. Nie unikajmy ćwiczenia z jednym osobami i nie pokazujmy swojej sympatii tylko wybranym jednostkom. To jest ten pierwszy i najważniejszy krok. 

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Korea - Donghak i Chondogyo

Korea - to tradycyjna duchowość, filozofia i szamanizm, w tym Donghak i Chondogyo czy stara wiara bóstwa Niebo oraz wyższych dobrych duchów - Daejonggyo. Mitologia, religia, duchowość i mistyka tradycyjna, rodzima wiara ludu koreańskiego jest na zachodzie prawie nieznana i bardzo hermetyczna, podobnie jak religia słowiańska, w tym lechicka w samej Polsce. 

Korea - Rodzima Wiara Ludu Koryo 


Z historycznego punktu największy wpływ na krajobraz kulturowy Koreańczyków miały szamanizm, taoizm, konfucjanizm i buddyzm. Wolność religijną gwarantuje w Korei konstytucja, zarówno w Korei Południowej jak i w Korei Północnej. W Korei nie ma religii oficjalnej, ani na południu ani na północy. Religia pierwotna Korei, szamanizm, odbierany jest przed zachód ciągle jako rzekomo religia lęku i zabobonów, chociaż w swej istocie jest narodowym skarbem i dziedzictwem kultury oraz tożsamości narodowej. Dla współczesnego pokolenia stanowi wielce barwny, uroczy i artystyczny element kultury,a jej elementy są żywo obecne w religijności i mentalności Koreańczyków, zarówno na południu jak i na północy Półwyspu Korei. Szamanizm koreański wiąże się ściśle z kultem przodków chociaż opiera się na wierze w Niebiosa pojmowane jako Wszechświat czy Duch Wszechrzeczy.

Mu - szamanizm w Korei
W Korei nadal dość szeroko rozpowszechniony jest szamański czy rodzimowierczy kult przodków, a głęboki szacunek dzieci wobec rodziców i starszych jest bardzo wysoko ceniony. Szerzenie religii zagranicznych na ziemi koreańskiej takich jak chrześcijaństwo, które dotarło tam w XVII wieku, zawsze było traktowane jako naruszenie prawa, zbrodnią przeciwko narodowi koreańskiemu i wiązało się z prześladowaniami aż do końca XIX i początku XX wieku, w sumie do 1945 roku, a w Korei Północnej ciągle jest zwyczajowo niemile widziane. Amerykańska okupacja Południowej Korei przyjęła sobie za cel masowe indoktrynowanie narodu koreańskiego chrześcijaństwem, co ciągle napotyka na silny opór społeczny. Islam dotarł do Korei dopiero w latach 1950-1955 roku (wraz z wojskami tureckimi) ale praktycznie nie znalazł zwolenników (zaledwie 100 tysięcy osób w tym połowa to robotnicy z Bangladesz i Pakistanu), być może dlatego, że istnieją silne ruchy rodzimowierczych religii szamańskich, które opierają się na idei jedynego i najwyższego bóstwa, zatem dla monoteizmu środowisko jest już zajęte w społeczeństwie. Koreańczycy są bardzo nieufni i krytyczni wobec zabobonów religijnych oferowanych im przez wszelkiej maści obcych misjonarzy. 

Koreańska konstytucja określa Kraj Porannego Spokoju - Chosŏn - jako państwo pozbawione oficjalnej religii oraz zabrania głowie państwa wyróżniania którejkolwiek z nich. W Korei Południowej jednakże od początku XXI wieku narastają konflikty pomiędzy buddystami i szamanistami, a narzucanymi przez amerykańską okupację kolonialną protestantyzmem i katolicyzmem czyli chrześcijaństwem. Najbardziej pierwotny i rdzennie koreański jest szamanizm czyli rodzima wiara ludu koreańskiego, wiara ludowa, religia narodowa. Pradawni mieszkańcy Półwyspu wierzyli, że nie tylko ludzie mają dusze, ale darem tym są także obdarzone zwierzęta, drzewa, skały i inne elementy natury, w tym żywioły. Większość bóstw zamieszkiwała niedostępne górskie szczyty i stamtąd kierowała losem śmiertelników. 

sobota, 15 sierpnia 2015

Mokosza - Bogini Słowian

MOKOSZA - BOGINI SŁOWIAŃSKA
TRADYCJE MATKI ZIEMI BOGINI MOKOSZY 


Mokosza, Mokosz, Mokusza, Makosz, Makosza, Moksza, Mąkosza, Mąkosz – to Bogini panteonu słowiańskiego, słowiańska Matka Boża, która według części badaczy była boginią deszczu, mokrej pogody i burzy (Łowmiański, Borovskij) a także hipostazą Matki Ziemi (Jakobson, Gieysztor). Opiekująca się ziemią, wodą, deszczem, kobietami, płodnością, seksualnością, tkactwem, przędzeniem i owcami. Wedle niektórych źródeł partnerka Gromowładcy (Boga Peruna). Dniem tygodnia poświęconym Mokoszy jest piątek, a o zachodzie Słońca odbywają się śpiewy i tańce dla Bogini Mokoszy. Mokosza, Matka Boska to wedle stanu wiedzy na początek XXI wieku imię prasłowiańskiej bogini rolnictwa i płodności, w mitologii także Matki Swarożyca, który jest w ten sposób Synem Bogini. Synem Mokoszy z Perunem jest bóstwo znane pod imieniem Jaryło. Władała ona ziemią, wilgocią (deszczem) i seksualnością, ale też wyplataniem materii świata. Atrybutami Bogini Mokoszy były m.in. pająk – symbol wyplatania i przędzenia oraz mak – symbol miłości cielesnej i płodności. Mokosz była autentycznym bóstwem, czczonym zwłaszcza we wschodniej Słowiańszczyźnie o czym wyraziście zaświadczają dokumenty historyczne, w tym słynna pochodząca z Kijowa kronika Nestora opisująca panowanie Księcia (Kniazia) Włodzimierza. 

Matka Boska - Bogini Mokosza - Matka Ziemia
Źródłosłów imienia bogini próbuje wywodzić się od prasłowiańskiego rdzenia mok-, oznaczającego „moczyć” i „mokry”, również staroindyjskiego makha - "szlachetny", "bogaty" oraz słowa rodzaju męskiego meksha - "wyzwolenie", "śmierć", "mrok", "sok roślinny". W folklorze wschodniosłowiańskim Mokosz przetrwała pod postacią wspaniałego ducha domowego, w postaci kobiety z dużą głową, przędącego nocą wełnę i strzygącego owce. Zanim się pojawi, słychać stukot kołowrotka. Zostawiano jej przy nożycach małą ofiarę z kłębka wełny, a przy świętach składano ofiary z żywności. Przekazy ludowe przedstawiają również Mokosz jako bóstwo związane ze sferą seksualności, kultury i duchowości małżeńskiej. Do dziś zachowały się tradycyjne ręczniki północnorosyjskie, na których wyobrażano – według hipotezy Borisa Rybakowa – abstrakcyjną postać Mokoszy. Postać bogini Mokoszy znajdowała się w panteonie Włodzimierzowym i jest potwierdzona przez najstarsze latopisy. Jej pamięć przechowała się na Ukrainie do XIX wieku, kiedy obchodzono jeszcze jej święto jako Piatnicę. Wtedy też urządzano obchód z Mokoszą. Przedstawiano ją jako długowłosą, wielkogłową, długoręką boginię i wiedziono przez całą okolicę, zamykając obchodem święty krąg. Obrzędy te nazywano Mokridą. Mokrza to jeden z przydomków bogini. 

Perperuna, Perunica, Piorunica lub Dodola – to bóstwo słowiańskie poświadczone głównie w wierzeniach Słowian południowych, żeńska hipostaza Peruna, para niebiańska czyli małżonka naszego bóstwa o imieniu Perun. Imię Perperuny powstało poprzez zdublowanie rdzenia w imieniu gromowładcy, zaś forma Dodola przez tabuizację teonimu przy pomocy wyrazu dźwiękonaśladowczego. Źródłosłów imienia bogini wskazuje na powiązania z hetycką Perunaš, hinduskim Pardźanją i skandynawską Fjørgyn. Bogini Mokosza posługuje się jako atrybutem nieodłącznym Złotym Sitem-Przetakiem. Ma też jako atrybut Złotego Pająka, który spina szatę na jej piersi niczym brosza, ale jest żywy i wykonuje wszystkie polecenia Bogini. Sen o złotym przetaku czy o złotym pająku był wśród dawnych ludów słowiańskich oznaką inspiracji lub posłannictwa skierowanego do osoby przez Boginię Mokosza, przez słowiańską Matkę Bożą, Mateczkę. 

Z kultem Perperuny czy Perunicy związany był praktykowany na Bałkanach obrzęd sprowadzania deszczu o nazwie Peperuda, polegający na polewaniu wodą dziewczyny, stanowiącej "ofiarę" dla Peruna. Peperuda (z bułg. motyl) – to bułgarski rytuał ludowy związany z modłami o deszcz, prawdopodobnie związany pierwotnie z kultem Perperuny czyli Perunicy. Młode dziewczęta po ozdobieniu się kwiatami i zielenią wybierają jedną spośród siebie na „motyla”. Dziewczęta tańczą i śpiewają, prosząc o deszcze w każdym domu, a dziewczęcy „motyl” jest skrapiany wodą w ofierze dla Peruna - Bóstwa Gromu. Wielbiciele Bogini Mokoszy nie zabijają pająków, uważają że pająk w domu wnosi wielkie błogosławieństwo, a często także pająki w domach dokarmiają. Z pajęczyny i chleba zresztą ugniatano leki przeciwko wielu chorobą, a jak się potem okazało, rzeczywiście w pajęczynie znaleźć można leki o działaniu antybiotyku. Pola czerwonych maków to także symbol kultowy Bogini Mokosza, a z maku i główek maku składano palone w Ogniu rytualnym ofiary dla tej najświętszej Bogini słowiańskiej, lechickiej Ziemi. 

wtorek, 11 sierpnia 2015

Susze i upały - ocieplanie klimatu

Zmiany klimatu, upały, susze, powodzie, huragany - następuje oczywista, łatwo zauważalna eskalacja niekorzystnych dla przyrody i człowieka zjawisk klimatycznych, która dotyka nie tylko Polskę, ale wiele innych krajów i obszarów na świecie. Przyczyn jest kilka, a jedną z ważniejszych jest szkodliwa, autodestrukcyjna i bezmyślna działalność człowieka w przyrodzie. 

Sierpień 2015 blisko tragicznych rekordów upału - 38 stopni na zachodzie Polski 


W sierpniu 2015 wkroczyliśmy z szczytową fazę letniej fali upałów i suszy. Temperatury na większym obszarze kraju wskazały 7 lipca 2015 po południu od 34 do 36 stopni w cieniu, a miejscami na zachodzie nawet do 38 stopni w cieniu. Ludzie mdleją, karetki jeżdżą jak szalone, a w kolejnych dniach będzie jeszcze goręcej. Służby medyczne z początkiem sierpnia 2015 odnotowują aż 27-procentowy wzrost liczby wyjazdów do osób, które zasłabły lub skarżyły się na zaburzenia rytmu serca, zwłaszcza w środkach komunikacji publicznej. Na szpitalne odziały ratunkowe przyjmowanych jest nawet o 150 procent pacjentów więcej niż zwykle, co oznacza, że wzrost liczby zgonów także może być podobny. 


Tymczasem wielu zwyrodniałych w amoku kapitalizmu pracodawców nie słucha skarg swoich pracowników na upał i żar oraz osłabienie. W wielu kapitalistycznych zakładach pracy złośliwie maksymalizujących swoje dochody nie można liczyć na dostęp do zimnej wody, nawet jeśli temperatura przekracza 40 stopni, jak ma to miejsce w halach czy chociażby w autobusach czy tramwajach. Niestety, to dopiero początek tego najbardziej upalnego okresu lata 2015, a być może również w całej powojennej historii pomiarów meteorologicznych. Już na początku upalnych dni 7 sierpnia 2015 zbliżyliśmy się do rekordów, a przecież w kolejnych dniach jest jeszcze goręcej. 

Dnia 7 sierpnia 2015 biegunem ciepła były zachodnie województwa naszego kraju, gdzie termometry pokazały w cieniu przeważnie od 35 do 37 stopni w cieniu. Najgoręcej było na stacji meteorologicznej w Słubicach w województwie lubuskim, przy granicy z Niemcami, gdzie odnotowano 38 stopni. Identyczną wartość wskazał termometr na posterunku telemetrycznym IMGW w miejscowości Krzyż Wielkopolski w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim. W tym czasie na oficjalnych stacjach IMGW m.in. w Gorzowie Wielkopolskim w woj. lubuskim, w Lesznie w woj. wielkopolskim i w Legnicy w woj. dolnośląskim było 37 stopni. Wśród miast wojewódzkich najgoręcej było we Wrocławiu, w Opolu, Poznaniu, Zielonej Górze i Szczecinie, gdzie odnotowano 36 stopni. Tylko o 1 stopień mniej było w Warszawie, Łodzi, Bydgoszczy i Toruniu. Najchłodniejszym miastem był Hel, gdzie temperatura sięgnęła 28 stopni w cieniu. Ciepło było także wysoko w górach, gdzie na Śnieżce w Karkonoszach zmierzono 24 stopnie, a na Kasprowym Wierchu w Tatrach zaledwie 19 stopni w cieniu. 

Temperaturę powietrza można mierzyć na różne sposoby. Te najbardziej niedokładne, a więc i najmniej wiarygodne, są pomiary dokonywane przez czujniki w naszych samochodach. Przy intensywnym operowaniu słońca nagrzewa się karoseria samochodowa, przez co temperatura jest zawyżona o kilka stopni. W drugiej kolejności niedokładne są także nasze termometry zaokienne, ponieważ ogrzewane są przez ściany budynku lub szybę od południowej strony, nawet jeśli znajdują się w cieniu, a od północnej czasem dają niższą temperaturę. Dlatego też za jedyne wiarygodne pomiary uznaje się te prowadzone przez służby meteorologiczne, w specjalnych ogródkach, z zachowaniem wszelkich zasad Światowej Organizacji Meteorologicznej - ŚOM (WMO). 

Oczywiście w centrach miast, wśród betonowej zabudowy i asfaltowych dróg, temperatura może być nawet o 5 stopni wyższa od tej zmierzonej przez stacje IMGW. Warto też pamiętać, że na obszarach zielonych, czyli np. w miejskich parkach, jest chłodniej niż np. na miejskim rynku. Dlatego też rzeczywiście odczuwamy wyższe temperatury w mieście od tych podanych z pomiarów wystandaryzowanych przez ŚOM (WMO). Różnice pojawiają się często np. we Wrocławiu w dniu 7 sierpnia 2015, gdzie temperatura na oficjalnej stacji IMGW na lotnisku w Strachowicach (zachodnia część miasta) osiągnęła 36 stopni, natomiast na stacji Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego na Biskupinie (środkowo-wschodnia część miasta) zmierzono 37 stopni. 

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Wiersze i pieśni słowiańskie

Pieśni i wiersze słowiańskie - patriotyczne i mistyczne  


Poezja Słowiańska - to wszystkie utwory literackie, w tym wiersze, piosenki, rymowanki, teksty przysięgi - mniej lub bardziej rymowane poezje śpiewane i recytowane. Słowiańska tradycyjna poezja, wiersze i pieśni rodzimowiercze oraz duchowo-mistyczne, a także patriotyczne w języku polskim - to bardzo stara tradycja przekazywana ustnie od tysiącleci na słowiańskich ziemiach polskich. O staropolskiej poezji naszej słowiańskiej ziemi wspomina się bardzo mało, często zapomina się jej uczyć w szkole, chociaż ciągle jest żywa i obecna w Narodzie Polskim, przechowywana pieczołowicie w sercach patriotycznych dusz słowiańskich, sarmackich czy lechickich, reinkarnując się wraz z pamięcią narodowych bohaterów.

Dom Pieśni i Poezji - Słowiańska Świątynia Bogini Mokoszy
Podstawowym typem wiersza słowiańskiego jest wiersz sylabiczny, który bądź to nawiązuje do sylabicznego wiersza grecko-bizantyjskiego, bądź do sylabicznego wiersza prasłowiańskiego tj. do wiersza słowiańskiego z czasów wspólnoty językowej Słowian, a nawet do czasów wspólnoty wszystkich Indoeuropejczyków, Indoariów. Wiersz sylabiczny – to wiersz mający równą liczbę sylab, akcent stały pada na przedostatnią sylabę wersu. W wierszu sylabicznym zdanie nie zawsze kończy się w wersie, występują średniówki. Najczęściej jest w poezji pisany 8-zgłoskowcem, 11-zgłoskowcem (często 5+6), lub 13-zgłoskowcem (często 7+6) ale miewa także 9 zgłosek (sylab), 10 zgłosek, 12-cie zgłosek czy jak w orientalnym wierszu wedyjskim 24 zgłoski dzielone na 16-cie plus 8 zgłosek znanym jako mistyczny rytm gajatri (gayatri). Wiersz sylabiczny można określić jako numeryczny, w którym podstawą miary jest ta sama liczba sylab co daje w wierszu rytm, najistotniejszą cechę poezji. Akcent bywa strukturalny i występuje w klauzuli, rzadziej w średniówce. W poezji, szczególnie śpiewanej dba się także o rytm toniczny lub sylabotoniczny, czyli o taką samą liczbę akcentów w wersie, gdyż służą do wybijania rytmu w czasie śpiewu i akompaniamentu. 


KTO TY JESTEŚ? POLAK MAŁY

Kto ty jesteś? Polak mały,
Polak – znaczy człowiek śmiały,
Śmiały myślą, mową, czynem,
Polak – prawym Słowianinem.
A Słowianin – to poganin!
Tako uczą mnie rodzice,
Tako wierzę. Tym się szczycę. 

*******