niedziela, 14 września 2014

Jaka sztuka walki najlepsza dla dziecka

Twoje dziecko jak Bruce Lee - wybierz dziecku najlepszy sport czy sztukę walki 


Prawie wszystkie sztuki walki niosą ze sobą liczne korzyści: uczą dyscypliny, szacunku, pewności siebie, wytrwałości, koleżeństwa i pokonywania strachu. Sztuki walki na poziomie fizycznym rozwijają koordynację, szybkość, zwinność, wytrzymałość i siłę. Wiek dziecięcy to świetny moment na rozpoczęcie wspaniałej przygody jaką jest uprawianie sztuk walki, w odróżnieniu oczywiście od bezideowych sportów walki w których może nie być żadnych wartości etycznych ani filozoficznych. Wątpliwości pojawiają się jednak, kiedy rodzice dziecka nie mają w tej kwestii dużego rozeznania i nie wiedzą jakimi kryteriami kierować się przy wyborze klubu i dyscypliny sztuki walki. Oferta ośrodków uczących sztuk walki w Polsce jest ogromna, większość przedszkoli i szkół daje możliwość zapisania pociech na dodatkowe zajęcia judo czy karate. Warto jednak zaprowadzić dziecko na tego typu zajęcia chociaż nie zawsze jest łatwo wybrać najlepszy klub. Fala sportów i sztuk walki przybyła do nas na przełomie lat 60-tych i 70-tych. Wtedy z wypiekami na twarzy śledziło się wyczyny Bruce'a Lee, który dzięki zwinności i sile potrafił wyjść z każdej opresji. Teraz sztuki walki przeżywają drugą młodość, stają się na nowo popularne w Polsce wśród aktualnego młodego pokolenia. 

Taekwondo - sztuka walki dla dzieci
Nawet jeśli nie wszystkie, to większość sztuk walki może być odpowiednia dla dzieci, pod warunkiem, że zajęcia są odpowiednio przystosowane dla dzieci, a instruktorzy odpowiednio przeszkoleni i utalentowani do pracy z dziećmi. Oprócz tego trzeba pamiętać, że istnieje podział na sztuki, sporty i systemy walki. Najczęściej mamy do czynienia ze szkołami i klubami sportów walki, ponieważ z treningami wiąże się aspekt rywalizacji sportowej, co odróżnia sporty walki od sztuk walki. Systemy walki natomiast są to najczęściej techniki opracowane na potrzeby wojska, polegające na jak najszybszym i najskuteczniejszym wyeliminowaniu przeciwnika, często czyniąc je brutalniejszymi, co nie zawsze odpowiada rodzicom, chyba, że dzieciak idzie w ślady zamiłowania wojskowego rodzica. Istnieje jednak coraz więcej klubów, które także prowadzą treningi systemów walki przygotowane specjalnie dla dzieci. W wielu klubach istnieje możliwość przyprowadzenia dziecka na trening pokazowy, w którym będzie mogło wziąć udział i określić, czy taki rodzaj zajęć mu się podoba. Najważniejsze, żeby dziecko lubiło sport, który uprawia i czerpało z niego satysfakcję. W niektórych miejscach można zapisać dzieci już od 3-ego roku życia (taekwondo), w innych dopiero do grupy wiekowej 5-7 lat (karate). Mimo tego, że sztuki i sporty walki nadal są hobby popularniejszym wśród chłopców, dziewczynki radzą sobie równie dobrze na treningach i zawodach, gdzie zdobywają bardzo dużo medali - również w konkurencjach mieszanych, gdzie rywalizują z chłopcami. 


Karate, aikido, tai chi czy ju-jutsu


Jest wiele odmian walk, dodatkowo wciąż powstają nowe odłamy tradycyjnych szkół. Najczęściej wybierane są zajęcia judo i karate, ale tak naprawdę każdy dobrze dobrany do dziecka trening będzie dla niego korzystny. Przed podjęciem ostatecznej decyzji należy zwrócić uwagę, czy dana placówka należy do związku sportowego danej dyscypliny, czy instruktorzy mają odpowiednie kwalifikacje oraz jak długo działa sekcja. Niektóre szkoły umożliwiają pierwsze lekcje gratis, tak aby dziecko mogło stwierdzić, że to miejsce na pewno mu odpowiada. Pomocne mogą być również opinie rodziców, którzy wcześniej już zetknęli się z daną placówką. 

Często słyszymy o podziale sztuk walki na „uderzane” i „chwytane”. W dużym uproszczeniu, chwytane sztuki walki to takie, gdzie nie stosuje się ciosów czy kopnięć, zamiast nich używa się rzutów a czasem dźwigni czy duszeń. Przykłady to: aikido, ju-jutsu, zapasy, judo, brazylijskie ju-jutsu, sumo, sambo. Uderzane sztuki walki dopuszczają (również podczas rywalizacji sportowej) ciosy i/lub kopnięcia, są to między innymi: karate, taekwon-do, kick-boxing, muay thai, boks czy voquyen. 

Karate dla dzieci
Trenując pod okiem doświadczonego wykwalifikowanego trenera dziecko czerpać będzie ze sztuk walki ogromne korzyści, które wpłyną pozytywnie na jego charakter oraz zdrowie. W czasach, w których społeczną plagą są nadwaga, wady postawy, uzależnienia od narkotyków, nadmierna liczba godzin spędzanych przed komputerem czy telewizorem, trening to skuteczny sposób na rozwinięcie zdrowych nawyków na całe życie, kształtowanie charakteru czy zawieranie znajomości. Sztuka walki rodem ze wschodu dla dzieci to nie tylko świetna zabawa. Uwrażliwienie dziecka na potrzebę kształtowania charakteru poprzez ćwiczenia fizyczne jest jednym z podstawowych założeń w sztukach i także sportach walki mających korzenie w Japonii czy Chinach, takich jak karate, judo, aikido, kendo, tai chi czy (taiji) chi kung (qigong). Praca nad sobą, przejawiająca się w zmaganiu z własnymi słabościami oraz w doskonaleniu takich cech, jak upór w dążeniu do celu, wytrwałość, chęć pokonywania słabych stron, koncentracja, dyscyplina i porządek, staje się obecnie szczególnie wartościowa. 

Trening ogólnorozwojowy


Pierwsze lata treningów opierają się głównie na zabawie. Regularne treningi regulują również apetyt i przeciwdziałają coraz powszechniejszej u dzieci nadwagi. Dzieci skaczą jak żabki, zamieniają się w pająki, czołgają, turlają. Poziom nauczania jest oczywiście modyfikowany w zależności od wieku podopiecznych. Pozytywne jest również to, iż zapisując malucha na zajęcia, nie zamykamy go na inne dyscypliny, wręcz przeciwnie. - Trening na sali otwiera drzwi do każdej innej aktywności, gdyż stanowi wspaniałą bazę sprawności ogólnej - podkreśla trener Aleksy Kopeć z warszawskiego Klubu Bokserskiego "Pięściarz". Bardzo dobrze o sportach i sztukach walki wypowiadają się również fizjoterapeuci. - Sporty i sztuki walki cechują się najmniejszą kontuzyjnością, a to głównie dlatego, że opierają się właśnie na ćwiczeniach ogólnorozwojowych - mówi Daniel Demkiewicz, fizjoterapeuta Carolina Medical Center, trener przygotowania motorycznego oraz trener personalny sztuk walk i kulturystyki. Politycy którzy głośno krzyczeli aby z Polski zbudować drugą Japonię - sami powinni jako pierwsi dawać przykład i ćwiczyć oraz zachęcać do ćwiczenia japońskich sztuk walki. Podobnie z tymi, którzy za wzór sobie biorą rozwój technologiczny i gospodarczy Chin czy Korei Południowej. Sztuki walki rodem ze Wschodu prawidłowo uczone nie mają nic wspólnego z agresją, gdyż kłóci się to z ich ideą, którą jest samokontrola i opanowanie. 

Pierwszym powodem, dla którego rodzice zapisują dzieci na karate, judo, aikido, kalaripayat, tai chi czy kung fu, jest samoobrona. Ta sztuka walki przede wszystkim stanowi „iskrę zapalną” dla ukształtowania u nastolatka pewności siebie, stanowczości, umiejętności dążenia do celu, spokoju i koncentracji. Trening walki wdraża dziecko do dyscypliny i porządku, a jednocześnie dziecko uczy się poszanowania osób starszych, posiadających większe doświadczenie. Zbiorowe zajęcia treningowe dobrze wpływają na dzieci nieśmiałe, gdyż dzieci takie uczą się funkcjonowania w grupie. Dzieciom nadpobudliwym ruchowo i emocjonalnie zajęcia sztuki walki dostarczają możliwości rozładowania energii nagromadzonej w trakcie pobytu w szkole. Zajęcia sportowe kształcą u dzieci wrażliwość estetyczną, dając im możliwość obcowania z pięknym choreograficznie układem ruchów w ćwiczonych formach czyli układach ćwiczeń. W trenowaniu sportów walki nie chodzi jedynie o osiągnięcie wymiernych rezultatów we współzawodnictwie sportowym, ale przede wszystkim o kształtowanie pozytywnych cech charakteru u dziecka. 

Bezpieczeństwo dzieci ćwiczących sztuki walki 


Bezpieczeństwo to prawdopodobnie najbardziej gorąca kwestia i poważny temat dyskusji pomiędzy rodzicami dziecka. Ojcowie często są bardziej liberalni, matki natomiast częściej boją się o zdrowie swoich pociech. Jak mówi jeden z dorosłych już ćwiczących SW: "Kiedy jako mały chłopiec chciałem pod wpływem filmów z Bruce Lee ćwiczyć wu-shu albo karate mama nie dała się przekonać i po tygodniach nagabywań zgodziła się zapisać mnie na judo, bo tam „nie biją się po głowie”". Na kwestie bezpieczeństwa składają się różne czynniki: osobowość trenera, miejsce ćwiczeń i sama dyscyplina. Wszystkie sporty niosą ze sobą ryzyko kontuzji (dotyczy to zarówno piłki nożnej jak i tańca towarzyskiego), sporty walki nie są tutaj wyjątkiem. Mimo wszystko specjaliści często podkreślają, że trenowanie w przyzwoitym klubie pod okiem właściwej osoby jest statystycznie zdrowsze niż spędzanie wielu godzin przed ekranem komputera albo na ćpaniu dragów w osiedlowej piwnicy. 

Należy zwrócić uwagę na kwalifikacje oraz zapytać o doświadczenie trenera czy instruktora w pracy z dziećmi. Warto zobaczyć jak wygląda sala i jak przebiega trening, pamiętać, że instruktorzy/trenerzy muszą mieć specjalne przeszkolenie do prowadzenia zajęć sztuk walki z dziećmi. Istotny jest też rodzaj uprawianej sztuki walki. Większość rozsądnych trenerów uderzanych sportów walki nie dopuszcza do pełno-kontaktowych walk czy sparringów dzieci ale mimo wszystko bezpieczniejsze dla dzieci są zdaniem mistrzów SW te sztuki walki gdzie nie ma wielu uderzeń, a podstawą są chwyty obezwładniające i rzuty, np. aikido, judo, ju-jutsu, aiki-jutsu, brazylijskie jiujitsu, zapasy czy capoeira (kopnięcia wykonuje się głównie w powietrze przy akompaniamencie muzyki). W przypadku młodszych dzieci bezpieczniejsze są ćwiczenia na macie (aikido, jujutsu, judo, zapasy) niż na twardej podłodze jak w przypadku karate. Wiele dzieci jednak woli się uczyć sztuk takich jak karate i czasem trzeba się przychylić do potrzeb dziecka i jego fizycznej inteligencji ruchowej. Nie każdemu łatwo przychodzi zapamiętywanie procedur wykonywania dźwigni czy rzutów, gdyż wymaga to pewnych zdolności obrazowania przestrzennego i wyczucia. Nie zawsze dziecku łatwo przyjdzie zapamiętywanie długich sekwencji form jak w tai chi czy szkołach chińskiego czy wietnamskiego wu-shu kung-fu. Zapamiętywanie form ruchowych poprawia jednak inteligencje i usprawnia pracę mózgu. 

Pierwsze zajęcia dla dzieci na macie to nie krwawe starcia z użyciem ciosów wibrującej dłoni, kopaniem i zamaszystymi uderzeniami. Zajęcia dla dzieci w przedziale wiekowym od 5 do 7 lat mają charakter gier i zabaw ruchowych z elementami techniki danej dyscypliny. Sztuki walki dla dzieci mogą być również elementem zajęć wychowania fizycznego. Nauka padania znajduje zastosowanie w życiu codziennym każdego ucznia. Umożliwia dziecku zdobycie ogólnej sprawności, uczy bezpiecznego upadku nawet na najbardziej twarde podłoże. Ponadto, przestaną być groźne dla dzieci upadki w trakcie ćwiczeń na lekcjach wychowania fizycznego, co zdarza się często przy grach zespołowych. Uczniowie, dzięki nauce konkretnej sztuki walki, mają szansę rywalizować w zawodach rozgrywanych na terenie szkoły, pełnić rolę sędziego czy organizatora zawodów. 

Wartości etyczne sztuki walki - rzecz święta


Dyscypliny sportów i sztuk walk to świat ponadczasowych wartości oraz wschodnich kodeksów dyscypliny. - Zawsze spotkania rozpoczynamy zbiórką, witamy się poprzez tradycyjny ukłon. Dzieci mają na sobie keykogi (strój ćwiczebny) i pas, a to przecież zobowiązuje - mówi dla prasy Małgorzata Skierczyńska. Mali zawodnicy uczą się wytrwałości, szacunku wobec siebie, umiejętności samokontroli, gry fair play. Bardzo ważna jest zasada, by umiejętności wyniesionych z maty czy ringu nie wykorzystywać poza treningową salą. - Zdarzyło się kilka razy, że ktoś od nas pobił kolegę z osiedla czy szkoły. Dzieci wiedzą jednak, że za takie zachowanie ponosi się konsekwencje, na przykład poprzez odsunięcie lub trwałe usunięcie z zajęć. Tu musi być dyscyplina, bo to także kwestia bezpieczeństwa na zajęciach - podkreśla pani Małgorzata.

Jednak trening to nie tylko rygor i obowiązki. - Ćwiczy u nas chłopiec, który zrzucił 15 kilogramów. Zyskał zdrowie i wysoki status w grupie rówieśniczej. W klasie wiedzą, że trenuje wschodnie sztuki walki. Niektórzy próbowali go naśladować, ale nie dali rady na zajęciach - wspomina w mediach pan Aleksy z Klubu Bokserskiego "Pięściarz". Zdarza się, że na zajęciach pojawiają się dzieci nadpobudliwe, z objawami ADHD bądź po prostu takie, które sprawiają kłopoty wychowawcze. - Rodzice przyprowadzają takie dzieciaki, bo po prostu nie dają sobie z nimi rady. Na treningach są jasne zasady, dyscyplina, możliwość "wyżycia się" i wyrzucenia z siebie negatywnych emocji - mówi pan Krzysztof z Dragon's Den Fight Club. 

Indyjskie sztuki walki - kalari, kalaripayat mają dobre wspólne korzenie z jogą i ajurwedą, a podobne są w formie praktyki do dobrych szkół chińskiego, tybetańskiego czy wietnamskiego wu-shu kung-fu oraz chi kung. Kalaripayat jest systemem holistycznym, psychosomatycznym - celem praktyki jest osiągnięcie równowagi psycho-fizycznej. Dąży się do tego przez regularnie wykonywane ćwiczenia fizyczne, masaże oraz inne techniki. Trening jest intensywny, a składają się na niego ćwiczenia rozciągające, rozgrzewające i wzmacniające ciało (sushumna kriya, lo-hars), kopnięcia oraz asany zwierzęce (vadivus). Bardziej zaawansowana praktyka nasycona jest formami meippayat - manifestacja ruchu w przestrzeni. Kalari jest stałym elementem treningowym tancerzy, aktorów i performerów. Dzieje się tak ze względu na atrybuty, cechy i właściwości, które rozwija u ćwiczącego. Wysoki poziom koncentracji, wytrzymałość, elastyczność, zwinność, szybkość reakcji i głębsze zrozumienie ciało-umysłu to tylko niektóre z nich. Trening oczyszcza z toksyn, generuje swobodny przepływ prany (energii życiowej) w organizmie i nastawia pozytywnie do życia. Dzięki niemu łatwiej przezwyciężyć przeciwności losu pojawiające się na naszej drodze. W Polsce niestety tylko w kilku miastach istnieje możliwość podjęcia ćwiczeń, gdyż jest jeszcze nie wiele sekcji kalaripayat (zwykle styl południowy, jeszcze rzadziej północny). 

Dobry trener i koszty trenowania to podstawa 


Dobrze jest porozmawiać  z trenerem i/lub poobserwować zajęcia- wiele klubów oferuje bezpłatne próbne treningi- mają one też tę ogromną zaletę, że pozwalają dziecku uczestniczyć w treningu i podjąć samodzielną decyzję- niektóre dzieci nie są zainteresowane sztukami walki i wolałyby chodzić na naukę gry na pianinie czy taniec towarzyski. Aby dziecko zaangażowało się w jakąś aktywność musi ją lubić - czasem wbrew oczekiwaniom czy ambicjom rodziców. Kochający troskliwy rodzic chce wybrać dla swojego dziecka klub gdzie dziecko oprócz technik walki uczyć się będzie pewnych wartości oraz dyscypliny. Nie znaczy to jednak, iż możemy oczekiwać od trenera, że wychowa za nas dziecko. Często słyszy się rodziców mówiących: „Chciał(a)bym, żeby pochodził i nauczył się trochę dyscypliny” (bo nie daję sobie z nim rady). Nie liczmy na to, że dwie czy trzy godziny zajęć w tygodniu uwolnią nas od tego rodzicielskiego obowiązku. 

To, czy szkoła walki jest godna uwagi, zależy głównie od trenera lub instruktora i asystentów, zatem zanim zapiszemy dziecko do danej placówki, dobrze jest poznać osobę, która prowadzi zajęcia, a najlepiej cały zespół instruktorski. Unikajmy trenerów, którzy nastawiają się wyłącznie na wygrywanie, doprowadzają do eksploatowania podopiecznych, zamiast dbać o to, co w treningu najważniejsze, czyli o zdrowie i dobre techniczne wyszkolenie. Szukajmy także trenerów i instruktorów, którzy znają i przekazują wszlkie dobre zasady wschodniej filozofii sztuk walki, jak chociażby kodeks Bushido czy zasady rozwijania Ki (Qi, Chi) w sztuce walki. 

Dobry trener bądź instruktor to osoba kreatywna, bystra, otwarta na potrzeby dzieci i młodzieży. Dobry trener czy instruktor jest mentorem, wzorem i kimś, komu można zaufać. Na jego zajęciach powinna panować dyscyplina i porządek dostosowane do wieku dzieci. Ważna jest także komunikacja między nim a rodzicami, współpraca we wszechstronnym rozwoju dziecka czy młodego człowieka. Osoba prowadząca zajęcia może, a nawet powinna zgłaszać wszelkie problemy i próbować wspólnie wypracowywać rozwiązania. 

Dziecięce sztuki i sporty walki nie nadszarpną wybitnie kieszeni rodzica. Miesięczne wydatki zamykają się w składce, która od 2010 roku waha się zwykle od 90 do 170 zł (w zależności od szkoły i częstotliwości zajęć), acz czasem bywa to tylko 50 zł, zwykle w mniejszych miejscowościach, gdzie wynajem sali treningowej bywa tańszy. Do tego dochodzą koszty związane ze sprzętem: strój od 60 do 150 zł (biorąc pod uwagę, że dziecko rośnie, zwykle co rok lub dwa trzeba zakupić nowy), pas 20-30 zł (zawsze lepiej kupić dłuższy aby starczył na 3-5 lat. Z kolei w przypadku np. boksu szkoła zwykle zapewnia wszelkie akcesoria. Do nas będzie należał jedynie zakup sportowego ubrania, butów i bandaży.

Nie zawsze idealnie - słodki smak porażki 


Sport to zdrowie, jednak należy pamiętać, że zawsze wiąże się z ryzykiem kontuzji. - Najwięcej urazów pojawia się na treningach, jednak występują najczęściej wtedy, gdy mamy do czynienia z mało kompetentnym trenerem. Są to głównie obciążenia barków, stóp, odcinka lędźwiowego - podkreśla w rozmowie z mediami Damian Demkiewicz. Dodaje również, że do tej listy można dodać urazy wynikające z kontaktu z drugim zawodnikiem, czyli stłuczenia, obicia, skręcenia. Wielu rodziców boi się momentu, w którym ich dziecko odniesie porażkę. Jak twierdzą specjaliści, nie ma czego. - Jest to kwestia indywidualna, jednak wszystko zależy od tego, czy motywacja jest wewnętrzna, czy zewnętrzna. Jeśli dziecko od początku jest uczone i przygotowywane na moment wygranej lub przegranej, każda z tych sytuacji będzie dla niego lekcją - twierdzi psycholog dzieci i młodzieży Monika Perkowska. Duże naciski i oczekiwania ze strony opiekunów wpływają negatywnie na sferę emocjonalną dziecka. - Ważne jest też wsparcie trenera i przygotowanie na różne sytuacje, które są w sporcie nieuchronne - uzupełnia w rozmowie z prasą Aleksy z Klubu Bokserskiego "Pięściarz". Dziecko, które doświadcza smaku przegranej na ringu lub macie, dobrze sobie radzi także z problemami życia codziennego. Jest silne psychicznie, świadome swojej wartości i dzięki temu mniej narażone na negatywne wzorce pochodzące z grupy rówieśniczej. Treningi sportów i sztuk walki realizowane pod okiem wykwalifikowanego specjalisty pomagają poznać własne dziecko, jego możliwości, charakter i potrzeby, a to z kolei może dać początek fascynującej życiowej przygody nie tylko dla dziecka, ale i całej rodziny. 

Czym kiedyś były sztuki walki, a czym są dzisiaj 


Rozwój cywilizacji wyrządził ogromną krzywdę sztukom walki, szczególnie sztukom walki z Dalekiego Wschodu, z Japonii, Chin, Korei, Wietnamu czy Indii. Usportowiono je w sposób ordynarny, odbierając im cel pierwotny - a zastępując go innym - zdobywaniu punktów. Sztuka walki, opracowana do obrony, jest dyscypliną olimpijską, co trudno jest pojąć. Trzeba pisał o sztukach walki ogólnie, ze szczególnym uwzględnieniem aikido czy taichi, gdyż nie tylko wiele osób je trenuję, ćwiczy, doskonali, ale również zajmuje się propagowaniem takich starych, dobrych sztuki walki. To co się pisze niech najlepiej wynika z osobistych doświadczeń i przemyśleń, z którymi nie wszyscy muszą się zgadzać, ale osoby nieznające sztuk walki z autopsji nie mogą mieć żadnego sensownego zdania czy opinii o czymś czego nie znają. 

Sztuki walki powstały z potrzeby poradzenia sobie z przeciwnikiem, często większym, silniejszym albo uzbrojonym np. w nóż czy lancę. Broń, taka jak miecz, była droga, a jej posiadanie zabronione w wielu podbitych przez innych najeźdźców państwach Wschodu, skąd wywodzą się tytułowe sztuki walki. Właśnie dlatego zaczęto opracowywać sztukę walki wręcz gołymi rękami lub przy użyciu przedmiotów ogólnie dostępnych. Chyba najbardziej popularne w Polsce jest Nun-Chaku, które tak naprawdę jest cepem używanym przez rolników. Używanie takich przedmiotów stało się popularne w Chinach. W Japonii postawiono na samą walkę wręcz, ze względu na samurajów. Jeśli samuraj stracił swój miecz w walce, to stawał się bardzo łatwym łupem. Samuraj nie był tylko i wyłącznie doskonałym wojownikiem, ale układał również wiersze, grał na różnych instrumentach, umiał zachować się właściwie nawet na dworze cesarza. Każdy samuraj był wszechstronnie wykształcony, co było kosztowne, a strata samuraja w bitwie stanowiła dużą stratę materialną dla jego lokalnego władcy. Podczas bitwy po utracie miecza samuraj był łatwym celem, a sztuka walki wręcz dawała szansę na przeżycie. W zamian za wykształcenie i utrzymanie samuraj był wierny swemu lokalnemu panu, a zdradzenie go nie wchodziło w grę z powodu komplikacji życiowych obejmujących także całą rodzinę. Samurajów wychowywano zgodnie z zasadami kodeksu bushido stworzonego przez górskich wojowników, rycerzy z gór, bushi, gdzie honor i zasady filozoficzne były najważniejsze. 

W Japonii istniały klany, które walczyły ze sobą. Każdy z klanów znał i doskonalił własną sztukę czy styl walki, co było jedną z największych tajemnic klanu. Częstą sytuacją była aranżacja ślubu miedzy członkami dwóch klanów w celu zakończenie wojny z klanami, zdobycia sojusznika do wojny z innym klanem lub dostępu do nieznanej sztuki czy stylu walki. Z bitew wiadomo było czy dana sztuka walki lub konkretna technika jest skuteczna. Jeńcom wziętym w czasie wojen kazano walczyć z członkami klanu. W efekcie jeniec albo dalej czekał na kolejny test albo zostawał okaleczony. W ten sposób sztuki walki były opracowane, tak by eliminować przeciwnika z walki poprzez jego okaleczenie lub zabicie. 

Skuteczność sztuki walki w samoobronie


Utylitarność to temat rzeka, a i nawet turnieje MMA nie odpowiadają na pytanie „która sztuka walki jest skuteczniejsza”, gdyż zawsze wszystko zależy od dobrego wyszkolenia, poziomu umiejętności i pewnego talentu osoby do walki w danej dyscyplinie. Jako, że omówienie to skierowane jest głównie do czytelników mieszkających w Polsce, więc kwestia porwań dzieci dla okupu czy napadów z bronią nie jest dla ludzi najważniejsza. Owszem, w krajach takich jak np. Izrael prowadzi się wojskowe zajęcia krav maga dla dzieci, gdzie uczą się one bronić przed porywaczem używając wszelkich możliwych środków. Na lokalne polskie potrzeby jednak- przynajmniej na chwilę obecną - skuteczna samoobrona to taka, która pozwoli dziecku obronić się przed rówieśnikiem (rówieśnikami) w szkole czy na podwórku. Oprócz skuteczności ważne jest również „dozowanie” siły i i dostosowanie środków obrony adekwatnie do ataku. Odpowiadanie na słowną zaczepkę kopnięciem w krocze czy mocnym ciosem w nos prowadzi prawdopodobnie do eskalacji przemocy i może mieć konsekwencje prawne. Do trenera należy wytłumaczenie takich niuansów i nauczenie odpowiednich technik oraz zapoznanie z prawem w sytuacjach obrony koniecznej czy bójki ulicznej. Natomiast różne sztuki walki przewidują różne rozwiązania w sytuacjach koniecznej samoobrony. Zdaniem wielu praktyków zastosowanie chwytów (np. obezwładnienia czy bolesnej dźwigni) jest wystarczająco skuteczne i umożliwia agresorowi „honorowe” wycofanie się z konfliktu, podczas gdy napastnik uderzony pięścią w nos albo straci przytomność i dozna poważniejszych obrażeń, co może mieć konsekwencje prawne albo rozjuszony posunie się do bardziej radykalnych aktów agresji. W związku z tym dziecko trenujące ju-jutsu, aikido, aiki-jutsu czy brazylijskie jujutsu, judo czy zapasy ma zwykle większe szanse zakończyć atak w sposób bezpieczny dla siebie i agresora i uniknąć dalszych problemów, zarówno ze strony napastnika (a najczęściej są to dzieci z tej samej szkoły czy podwórka) jak i dyrekcji szkoły czy policji. 

W jakim kierunku rozwijały się sztuki walki 


Rozwój cywilizacji zachodniej wyrządził ogromną krzywdę starożytnym sztukom walki, a skrajnie prawicowe grupki religijnych fanatyków w niektórych krajach zachodnich, w tym także w Polsce - upodobały sobie na sposób inkwizycji zwalczać sztuki walki jako urojone w chorych umysłach owych fanatyków i paranoików religijnych, rzekome zagrożenie. Sztuki walki usportowiono w barbarzyński i bezmyślny sposób, odbierając im wznioślejszy cel pierwotny - a zastępując go innym - zdobywaniu punktów i wściekłej rywalizacji o pieniądze z zawodów. Dla przykładu w karate nie wolno uderzać powyżej ramion i poniżej pasa. W koreańskim taekwondo można uderzać w głowę, ponieważ zabezpieczają ją ochraniacze, a przecież od zawsze wiadomo, że najlepszym celem są delikatne części ciała szyja, krocze, pachwiny itp. Zdaniem specjalistów od sztuk walki największą krzywdę zrobiono judo wprowadzając zbyt dużo ograniczeń sportowych. Sztuka walki, opracowana do obrony, jest dyscypliną olimpijską, co trudno pojąć normalnym wojownikom z dobrymi wschodnimi zasadami. Walczą ze sobą dwie osoby mające na celu obronę, a to tak jakby mieć ciastko po zjedzeniu go. Sztuka walki ograniczona do metod i nawyków łagodnej rywalizacji na ringu oraz ćwiczona pod kątem wygrywania konkretnego typu zawodów sportowych może być mało praktyczna w realnej samoobronie, która opiera się na rycerskich zasadach dawnych wojowników ćwiczonych aby odeprzeć nawet nagłą agresję najeźdźcy w środku nocy. 

Bruce Lee i inni popularyzatorzy 


Człowiekiem który pokazał światu sztuki walki był Bruce Lee. Czy ktoś nie słyszał o "Wejściu Smoka"? Film zapoczątkował nadzwyczajną popularność sztuk walki na Zachodzie, rosnące zainteresowanie ich trenowaniem oraz pojawienie się sporej liczby filmów wykorzystujących elementy sztuk walki na ekranie. Głównym ich producentem stał się zamerykanizowany i skomercjalizowany Hong Kong. W efekcie powstały filmy, na których przez większą część czasu dwie grupy ludzi walczyły ze sobą, zadając sobie straszne ciosy bez żadnego efektu. To z kolei spowodowało, że zaczęto powątpiewać w skuteczność sztuk walki. Zachód, szczególnie USA, wykreował własne gwiazdy np. Chucka Norrisa - kilkukrotnego mistrza świata w karate, Jean Claude van Damma i kilku kickboxerów. Prawdziwą stronę sztuk walki trochę pokazał Steven Seagal - w scenach walki łamiąc ręce i nogi przeciwnikom. Znając kilka sztuk walki, uprawiał na ekranie kina i tv mieszankę będącą bardzo widowiskową, a zarazem skuteczną. Dzięki niemu aikido zaczęło zdobywać popularność i stało się rozpoznawane. To, co martwi dziś specjalistów, to fakt, że sztuki walki zaczynają być postrzegane jako sport, a ich status zaczynają przejmować tzw. systemy walki. 

Judo i karate 


Dyscypliną sportową godną polecenia dla dzieci jest judo. Zajęcia ogólnorozwojowe bazują na podstawowych ćwiczeniach z zakresu judo oraz akrobatyki, z dużą ilością gier i zabaw ruchowych. Mają na celu przygotować dzieci do podjęcia treningu judo, jak również ćwiczeń z elementami gimnastyki korekcyjnej. Dzieci ćwiczą na profesjonalnej macie judo, która dodatkowo położona jest na amortyzujących podkładach oraz miękkich materacach. Judo rozwija sprawność ruchową, siłę i wydolność. W podobnych warunkach ćwiczy się drugą popularną łagodną dyscyplinę: aikido. 

Wyraźną przewagę karate nad grami zespołowymi stanowi to, że każde dziecko może brać intensywny czynny udział we wszystkich zajęciach. W grach zespołowych bywa tak, że dziecko nie może się przebić lub kończy na ławce rezerwowych. Karate pozwala każdemu występować na najwyższym poziomie, jest to sport wyraźnie indywidualny, wymagający doskonalenia umiejętności. Najpierw młody karateka staje twarzą w twarz z przeciwnikiem. Nowi uczniowie ustawiają się w parach, jeden ćwiczy opanowanie, drugi natomiast trenuje tradycyjny okrzyk bojowy i uderzenie w kierunku twarzy partnera. Większość początkujących karateków jest spięta, wzdragają się przy każdym okrzyku, jednak w miarę jak mijają tygodnie, uczą się stać spokojnie i przyzwyczajają się do ustalonych zasad. 

Karate, taekwondo czy voquyen rozwija następujące cechy, w następującej kolejności:

- koordynację ruchową (harmonizuje pracę półkul mózgowych), 
- szybkość i czas reakcji, 
- gibkość (ruchomość stawów), 
- wytrzymałość i wydolność, 

Judo, aikido czy ju-jutsu rozwija następujące cechy, w następującej kolejności:

- sprawność ruchową, 
- siłę i wydolność, 
- szybkość i czas reakcji, 
- koordynację ruchową, 

Judo i karate to sztuki walki, szczególnie jeśli chodzi o karate tradycyjne. Każda z nich może być uprawiana przez dzieci i rozwija nieco inne cechy motoryczne. Dobrze jest przed podjęciem decyzji o umieszczeniu dziecka w sekcji sportowej sztuk walki podpatrzeć wspólnie z instruktorem, która forma ruchu jest dla naszego potomka bardziej odpowiednia. Sztuki walki takie jak aikido, judo, karate, kendo, tai chi czy chi kung są generalnie dobre dla każdego dziecka. Jeśli tylko nie ma poważnych przeciwwskazań lekarskich na tatami poćwiczyć judo czy aikido można posłać dziewczynkę i chłopaka, lenia i urwisa, chuderlaka i grubaska. I pewne jest, że wszystkim takie zajęcia pomogą przezwyciężyć nieśmiałość, rozładować energię, wzmocnić mięśnie czy skupić myśli. Dyscyplinami szczególnie predysponowanymi dla maluchów są - judo i karate oraz aikido. Mając pięcioletniego dzieciaka możemy udać się z nim na pierwszy trening sztuki walki do lokalnego klubu czy sekcji. 

==============================

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz