środa, 19 sierpnia 2015

DOJO w sztukach walki wschodu

DOJO - Miejsce ćwiczeń we wschodnich sztukach walki rodem z Japonii



Janowi Bronisławowi Kowalskiemu Sensei - dedykuję

Motto: 

"Człowiekowi, który nie zasklepia się w samym sobie, kształty i rzeczy same się objawiają. Taki człowiek jest ruchliwy jak woda, spokojny jak zwierciadło, a odpowiada wiernie jak echo. Jest niespodziany jak to, co przepada i cichy jak czysta toń. Ci, którzy złączą się w jedno (ze światem kształtów i rzeczy), są zgodni; ci, co zdobywają - tracą. Nie należy nigdy wyprzedzać innych ludzi, lecz zawsze iść za nimi." -  CZUANG-TSY 

Naginata Dojo - Miejsce praktyki japońskich sztuk walki

DOJO (Dodźo, Dodżo) w Japońskich Sztukach Walki


I. 

Proste japońskie słowo dojo (czyt. dodźio, dodźo; dodżo) kryje za sobą wiele znaczeń. Najbardziej zewnętrznym jest jego użycie w związku z salą ćwiczeń. W Japonii dojo jest wydzieloną częścią świątyni (SHINDEN), w której odbywa się codzienna praktyka medytacji czy modlitwy. Jest to miejsce oświecenia czy duchowej samorealizacji, dlatego też bywa nazywane Salą Dharmy czy "mieszkaniem Prawdy Boga". Również miejsce regularnych spotkań w jakiejś sali czy plenerze, bywa nazywane dojo, szczególnie już gdy służy praktyce danej grupy. W tym to miejscu zwanym dojo ćwiczący spotykają się - zwykle regularnie - najlepiej codziennie, pod czujnym okiem swojego duchowego przewodnika. Za słowem dojo kryje się etyka i ceremoniał, sposób zachowania, stania, siedzenia, kłaniania, strój w którym ćwiczymy, hierarchia stopni i rangi, a również sprzęt którym ćwiczymy, sposób jego traktowania i wiele innych spraw jak choćby osobista kultura, grzeczność...

W swym istotnym znaczeniu dojo jest zasadniczo tworzone przez grupę ludzi wspólnie ćwiczących. Właśnie oni tworzą dojo, jego obraz i atmosferę, spotykając się ze sobą gdziekolwiek i wspólnie ćwicząc. Bez nich nie ma dojo. Atmosfera w dojo, w takiej grupie należy do rzeczy najważniejszych. Jest to przecież grono ludzi, pośród których każdy realizuje od pierwszego do ostatniego dnia wszechogarniającą miłość wszystko kochającej Natury (Przyrody). To jaką będzie nasza praktyka, nasze ćwiczenia i nasze postępy zależy wyłącznie od nas samych, od naszej postawy w dojo, jak również na zewnątrz niego. Znaczy to zarówno poza salą i miejscem ćwiczeń, jak również poza grupą ludzi z którymi ćwiczymy, z którymi w jakiś sposób jesteśmy związani - wśród ludzi z zewnątrz.

Bardzo istotne znaczenie ma jak najszybsze przejście od ćwiczenia w zbiorowości przypadkowo dobranych jednostek do stworzenia grupy ludzi, którzy czują się sobie w jakiś sposób bliscy. Tworzyć takie postawy i schematy powinien zarówno przewodnik (Sensei) jak i starsi uczniowie (Otagi), którzy ćwiczą już pewien czas. Starajmy się na macie poznać każdego, a później przenieść to poza matę - w codzienne życie. Niech nikt z członków dojo nie będzie się czuł w nim samotnie. Nowi uczniowie (Otagi) powinni przed podjęciem ćwiczeń uczestniczyć w treningach poprzez oglądanie, jako widzowie. Pozwoli to im zapoznać się z atmosferą dojo, z jego klimatem i specyfiką. Czas ten może trwać dwa tygodnie, miesiąc albo i dłużej.

Jeżeli chcemy dążyć do tego, aby nasza praktyka w dojo była prawdziwa, powinniśmy swoim postępowaniem wypełnić dojo atmosferą serdeczności, życzliwości, duchem wzajemnej tolerancji i zrozumienia. Tym co powinno jak najszybciej, połączyć grupę ludzi wspólnie ćwiczących jest przyjaźń i braterstwo. Powinniśmy się tak samo odnosić do wszystkich członków dojo. Odnośmy się do siebie z szacunkiem i kurtuazją. Od samego początku twórzmy takie do siebie nastawienie, abyśmy się wzajemnie chociaż troszkę zaczęli lubić. Ćwiczenie ze wszystkimi po kolei bardzo w tym pomaga. Nie unikajmy ćwiczenia z jednym osobami i nie pokazujmy swojej sympatii tylko wybranym jednostkom. To jest ten pierwszy i najważniejszy krok. 


II. 

W pomieszczeniu, w sali, w której wspólnie ćwiczymy aikido, aiki-jutsu, yawara czy ju-jutsu powinien się znajdować portret Mistrza Szkoły, w naszym wypadku AIKIDO - profesora MORIHEI UESHIBA. Obok powinien wisieć emblemat z wykaligrafowaną nazwą Sztuki Walki, zwany czasem Gaku. Tradycja pozwala, aby w dojo znajdowały się portrety wszystkich mistrzów oświeconych danej tradycji jak również innych szkół i stylów, ale powinny wisieć niżej niż portret Wielkiego Nauczyciela - O'SENSEI. W starych szkołach wiesza się najwyżej najdawniejszego z wielkich mistrzów szkoły walki, jak Książe Teijun - wspólny protoplasta wszystkich stylów ju-jutsu, yawara, aiki-jutsu, ken i  yari... 

Gaku z kaligrafią AIKIDO
Zwyczaj każe, aby kaligrafię wykonywał nauczyciel prowadzący dojo lub lepiej mistrz oświecony danej tradycji. Istotnym jest to, aby była wykonana własnoręcznie, tak, że jest weń przelana cała dusza i miłość tego, który ją stworzył. Nie powinno się wieszać w dojo emblematów wykonanych fabrycznie, szablonowo i sztucznych w swej formie.

Pod portretem i kaligrafią, a również obok nich i w całym dojo mogą znajdować się kwiaty - najlepiej doniczkowe - symbolizujące życie. Kwiaty cięte są martwe, w nich skończyło się życie. Nie powinny znajdować się w dojo. Aikido jest dawaniem życia, a nie jego odbieraniem.

Kiedy ćwiczymy w plenerze, na łonie natury, ani portret, ani gaku nie są wymagane. Natura sama siebie symbolizuje, niczym nie trzeba jej przywoływać. Dusza O'Sensei stała się duszą Natury, duchem całego wszechświata kiedy osiągnął on oświecenie. Wystarczy wtedy orientacja dojo na wschód lub w kierunkach od północy do wschodu.

Sala praktyki powinna być wyłożona specjalną matą do ćwiczeń zwaną TATAMI, pokrywającą jak największą część dojo. Uczniowie powinni myć lub wycierać matę przed treningiem, a jeśli to konieczne to również całe pomieszczenie, w którym ćwiczymy. O ile dojo nie ma stałej maty, to uczniowie są zobowiązani każdorazowo do jej rozłożenia przed rozpoczęciem lekcji jak i po jej zakończeniu powinni ją złożyć.

Część dojo po której znajduje się portret, kaligrafia i kwiaty nosi nazwę KAMIZA. W pobliżu portretu siada nauczyciel czy przewodnik grupy prowadzący ćwiczenia. Nie powinien on jednak siedzieć naprzeciwko, ale z boku tych symboli. Uczniowie nie powinni stać, ani siedzieć po stronie kamiza będąc tyłem do niego, spacerować tam, ani rozmawiać. Uczniowie siedzą zwykle naprzeciw gaku i portretu twarzą do kamiza, a czasem z trzech stron maty (oprócz kamiza) - twarzami zwróceni do środka. Starsi stopniem przebywają zwykle po lewej stronie dojo patrząc od kamiza, młodsi uczniowie zaś po prawej stronie.

Tradycja mówi iż sala, która służy wyłącznie duchowej praktyce, treningowi budo powinna mieć na stałe zbudowany ołtarz - zwykle trójpoziomowy. Mogą się na nim znajdować posągi oświeconych mistrzów, relikwia, pomocniczy sprzęt do ćwiczeń i demonstracji, kadzidło, świece lub lampki oliwne czy portrety i fotografie mistrzów. Portret i kaligrafia Gaku winny wtedy wisieć powyżej ołtarza.

Kamiza znajduje się zwykle na wschodniej stronie sali, ewentualnie zaś w kierunku pomiędzy północą, a wschodem. Wyjątkiem jest, gdy są na niej drzwi wejściowe. Wtedy kaligrafia i portret powinny być umieszczone tak, aby osoba wchodząca do dojo mogła od razu spostrzec orientację dojo. Najlepiej gdy wejście jest naprzeciw kamiza, a najgorzej jest wtedy, gdy kamiza jest na południowej ścianie dojo. Trzeba wybrać optymalnie najlepszą możliwość. 

Widzowie i goście dojo mogą przebywać tylko po stronie przeciwległej od portretu i kaligrafii (SHIMOZA, czyt. szimoza). Analogicznie powinno być podczas ćwiczeń na otwartej przestrzeni. Osoby spoza dojo nie powinny w ogóle przebywać po stronie gdzie wisi portret i kaligrafia czy siedzi mistrz prowadzący, również nie powinny one stać w dojo, ani po nim spacerować. Goście powinni siedzieć po stronie przeciwległej kaligrafii i portretu czy mistrza, zachować milczenie.

Osoby, które chcą wejść do dojo, a nie są ćwiczącymi powinny każdorazowo uzyskać pozwolenie wejścia do dojo u prowadzącego zajęcia. Nie należy wchodzić do dojo po rozpoczęciu zajęć, znaczy w czasie ich trwania - o ile nie było to wcześniej uzgodnione z prowadzącym zajęcia. W przypadkach nagłych należy wejść i poprosić najbliżej stojącą osobę, aby poprosiła nauczyciela lub bezpośrednio jego, celem załatwienia pilnej sprawy. Nie należy przerywać medytacji, oddychania, ani ceremoniału jak również nie powinno się przeszkadzać prowadzącemu kiedy coś objaśnia i pokazuje.

III. 

W dojo obowiązuje specjalne zachowanie czy też etykieta. Zasadniczo zachowujemy milczenie zarówno podczas praktyki jak i podczas swobodnego przebywania w dojo. Starajmy się nikomu nie przeszkadzać. Jeśli już koniecznie musimy rozmawiać, to robimy to jak najciszej. W dojo zabrania się samowoli, a wymaga zachowania dyscypliny i bezwzględnego podporządkowania przewodnikowi grupy. Kiedy przebywamy w dojo nasze ciała i umysły w pełni poświęcamy treningowi. Starajmy się, aby żadne słowo nie było zbędne, ani żaden gest niepotrzebny. 

Gaku w Dojo - Portret O'Sensei Morihei Ueshiba
Kiedy nie ma nauczyciela (Sensei) jego funkcję pełnią najstarsi stopniem i rangą, bądź wyznaczony asystent. Kiedy nauczyciel podaje jakieś uwagi, radzi lub pokazuje błędy, wydaje polecenia, to przyjmujemy to w milczeniu i bez komentarzy. Nie krytykuj innych z powodu ich błędów, raczej pomóż im je przezwyciężyć. W tym co złe szukaj zawsze czegoś co jest dobre, tak aby zło przemienić w dobro. Bądźmy zawsze pełni kurtuazji i uprzejmości. Kiedy w jakiś sposób przeszkodzimy to przepraszamy się wzajemnie poprzez ukłon.

Pamiętaj iż ceremoniał, kurtuazja, właściwe zachowanie obowiązuje w całym budynku, gdzie mieści się dojo, tj. w szatniach, na korytarzach, w łazience, w biurach czy pod prysznicami, a nie tylko na macie. W plenerze ceremoniał obowiązuje od momentu przyjścia na umówione miejsce pierwszej osoby, aż do momentu rozejścia się wszystkich po skończonej praktyce.

Starszych stopniem lub rangą należy puszczać przodem. Tak samo zaawansowanych wiekiem o ile są wszyscy na tym samym poziomie uczniowskim (kyu). Również obowiązuje zasada iż młodszy ustępuje starszemu zarówno w stopniu czy randze jak i starszemu wiekiem o ile mają równe stopnie (seniorat).

Kiedy jesteś w dojo odłóż wszystkie swoje poglądy i opinie. Nie omawiaj spraw błahych czy światowych ani osobistych poglądów czy spraw z innymi. Poświęć się pomaganiu innym, ćwiczeniu siebie. Daj z siebie wszystko co możesz, a nawet więcej. W dojo nie powinniśmy się głośno śmiać, krzyczeć ani dyskutować. Starajmy się wyzbyć w swoim postępowaniu wszelkiej żądzy, gniewu, nienawiści, arogancji, pychy, dumy, obmowy czy złośliwej plotki, ironii czy kpiny w słowach. Nie wynoś się ponad innych. Spróbuj przestać patrzyć tylko na czubek swojego własnego nosa. Bądź zawsze gotów pomagać innym ludziom.

Jeśli chcesz opuścić dojo wcześniej, to poproś o pozwolenie swojego przewodnika. Powinno się w zasadzie umotywować taką prośbę i to najlepiej jeszcze przed rozpoczęciem lekcji. Nie należy wchodzić do dojo w czasie medytacji lub oddychania, ani kiedy nauczyciel coś objaśnia, czy demonstruje. Nie powinno się spóźniać na wyznaczoną godzinę zajęć. Jeśli już się spóźniłeś, to poczekaj przy wejściu, aż prowadzący pozwoli ci ćwiczyć, a gdyby jednak nie pozwolił - to opuść dojo. Większość nauczycieli toleruje tylko spóźnienia z bardzo ważnych powodów lub wcześniej zapowiedziane. Są i tacy nauczyciele, którzy nie tolerują żadnych spóźnień. 

Staraj się uczestniczyć we wszystkich przeznaczonych dla ciebie lekcjach. Jeśli już musisz jakąś opuścić, to ćwicz sam podstawowe rzeczy. Większość nauczycieli nie toleruje nieuzasadnionego opuszczania zajęć. Dłuższą nieobecność powinno się zgłaszać przed faktem, a nie dopiero po fakcie.

Do dojo nie należy przychodzić po spożyciu alkoholu czy po użyciu narkotyków. Palenie papierosów, opium i innych używek w dojo jest surowo zakazane. Również nie należy używać języka wulgarnego. Swoim postępowaniem nie prowadź do zatargów, nie przesadzaj w słowach, nikogo nie przeklinaj zarówno w słowach jak i w myślach. Testowanie swojej siły w celu popisywania się , podkreślania swojej wyższości również należy do zachowań prymitywnych - niegodnych naśladowania. Rozwiązywanie spraw spornych, konfliktowych przy użyciu siły powinno być karane bezwzględnym usunięciem z szeregów ćwiczących. Nauczyciel może i powinien usunąć osobę niespełniającą wymogów czy zachowującą się nagannie.

O swoim dojo powinniśmy zawsze mówić dobrze. Dotyczy to tak samo miejsca czy grupy ludzi ćwiczących, jak i tradycji czy stylu, nauczyciela i wszystkich osób związanych z dojo. Szanuj wszystko to, co należy do innych. Szanuj zdrowie i życie wszystkich ćwiczących. Dbaj o wspólny bezpieczny i harmonijny rozwój. Nie powinno przywiązywać się do żadnych słów, form ani ceremonii. Jest to zewnętrznym symbolem - wewnętrznej praktyki. Wszystko jest względne i może w każdej chwili ulec zmianie. Staraj się zawsze i wszędzie pomagać innym ludziom.

Staraj się zrozumieć, że jeśli myślisz czy mówisz o kimś źle to staje się to złem. Staraj się myśleć i mówić dobrze o wszystkich i o wszystkim. Wtedy wszyscy ludzie będą dobrzy, a wszystko stanie się dobrem. Staraj się swoim postępowaniem tworzyć jak najwięcej dobra, zarówno myślą i uczuciem jak też słowem i czynem. Im więcej dobra stworzymy w świecie myśli słów i czynów tym mniej będzie miejsca dla zła. Zwracaj swą szlachetną twarz ku jasnej części muru, ku temu co świetliste, prawe, doskonałe czy boskie, a nie ku ciemnej stronie muru - ku mrocznym otchłaniom zła. Kiedy osiągniesz zrozumienie - jasna i ciemna strona ściany staną się jedną ścianą. Przestanie istnieć zło czy dobro, a zrozumiesz, że to ty twoimi myślami, emocjami, słowami i czynami wytwarzasz oba. Będziesz poza nimi.

IV. 

Kiedy ćwiczysz musisz w pełni otworzyć swój umysł. Powinien on być jak zwierciadło - czysty, aby dobrze mógł odbijać każdą rzecz; jak powierzchnia spokojnego jeziora - wyraźnie odbijająca księżyc. Nie wystawiaj umysłu na pastwę wiatru - silnego prądu myśli, który wzburzy spokojną powierzchnię tak zniekształcając prawdziwy obraz księżyca, że nie będzie wiadomo ani co to jest, ani gdzie to jest. 

Brama Dojo w tle stara japońska flaga Słońca
Powinieneś całkowicie zaakceptować to co mówi i pokazuje nauczyciel. Inaczej nigdy nie zrozumiesz tego co jest objaśniane. Ćwicz to co zostało pokazane. Nie czepiaj się tego co chciałbyś ćwiczyć. Polecenia nauczyciela wykonuj bez ociągania się, bez wahania. Nie przywiązuj się do tego co uczyłeś się kiedyś. Idź ciągłe do przodu. Ciągle studiuj. Pogłębiaj swoją wiedzę, kiedykolwiek możesz. Tradycyjne już najwięksi mistrzowie sztuki walki uczyli się u wielu mistrzów, studiowali wiele szkół i stylów, mocno praktykowali zen (czytaj dzen), misogi. Wielu podróżując po Chinach czy Mongolii studiowało nauki tybetańskie, tao, konfucjonizm, praktyki jogi etc.

Nie przywiązuj się jednak psychodelicznie do żadnego nauczyciela, ani do jego sposobu objaśniania czy pokazywania. Nie przywiązuj się do ćwiczeń, ani form. W każdej chwili musisz być zdolny zaakceptować cokolwiek, jak i kogokolwiek. Szanuj swoich nauczycieli czy przewodnika, ale nie popadaj w fanatyzm z powodu nauk, które ci pokazał. Jest to bowiem niezdrowe. Nie powielaj jak taśma magnetofonowa tego co zostało pokazane, czy powiedziane. Próbuj raczej znaleźć istotę, sedno rzeczy. Twórz własną osobowość w zgodzie z zasadami i nauką swoich nauczycieli. Działaj ze zrozumieniem, a nie mechanicznie jak kopiarka. Nawet gdy dokładnie próbujesz odtworzyć jakiś ruch - to pamiętaj, że ty to robisz i ty chcesz zrozumieć, a twój przewodnik może cię tylko naprowadzić - pokazać kierunek czy metodę.

Kiedy zostaniesz upomniany pozostań spokojny. Nie wytwarzaj zła swoim gniewem czy niechęcią do nauczyciela, bądź kogokolwiek innego. Kiedy jesteś w dojo skupiaj się nieustannie w pojedynczym punkcie dolnego brzucha (SEIKA NO ITTEN, TANDEN czy CENTRUM, HARA). Kiedy jesteś zły poszukaj swego jednego punktu, złość minie, a ta energia przemieni się w surową determinację do ćwiczenia. Ruchy techniczne zaczynaj zawsze od hara - od brzucha czy też od bioder. Podobnie możesz je kończyć. Czasem działaj jakbyś trzymał miecz, a innym razem tylko przesuwaj dolny brzuch; możesz też zwrócić uwagę na same stopy bądź ruch dłoni. To jest studiowanie ciała (TAI-JUTSU).

W dolnym brzuchu powinien znajdować się twój środek ciężkości - ośrodek równowagi i stabilności. Kiedy myślisz, kiedy poddajesz się emocjom, napinasz górną lub dolną część ciała; czy brzuch w szczególności - to twoje centrum ucieka kilka centymetrów do góry. Wtedy tracisz centrum w sferze fizycznej. Twój umysł powinien kontrolować ciało, a wtedy nigdy nie będzie problemu ze zgubieniem centrum. Tak naprawdę to jest postawa umysłu wobec świata, a nie równowaga ciała czy stabilność. Ta ostatnia bowiem jest to tylko symbol - obraz tego co się dzieje w twoim wnętrzu. Powinieneś więc ćwiczyć i kontrolować hara w każdym poruszeniu.

V. 

W dojo obowiązuje specjalny ubiór - zwykle koloru białego. Nazywa się go KEYKOGI (kejkogi) albo w skrócie GI. Składa się z bluzy (KEYAGI), spodni(ZUBBON) oraz pasa (OBI). W aikido jak i wielu szkołach budo początkujący uczniowie (SOSHINSHA, czyt. szioszinszia) jak i uczniowie, którzy mają nadane stopnie uczniowskie (KYU / YUKYUSHA czyt. jukjuszia) noszą biały pas. Adepci od pierwszego dana wzwyż (YUDANSHA) noszą czarny pas oraz spodnie koloru czarnego zwane HAKAMA.

Keykogi - Strój ćwiczebny wojownika; Hakama - Spodnie mistrzowskie
Pas wiązany jest nisko na biodrach, a węzeł jest znacznie poniżej pasa. Pas nie powinien przeszkadzać przy dolnobrzusznym oddychaniu, które jest elementem MISOGI, metody oczyszczania ciała fizycznego, energetycznego, emocji i myśli. Oddychanie jest w budo najistotniejszą sprawą - od początku aż do końca ćwiczeń. Łączy ono umysł z ciałem poprzez KI, które jest wszędzie. Strój do ćwiczeń powinien być czysty i estetyczny. Niedopuszczalne jest ćwiczenie w stroju porwanym, postrzępionym czy brudnym. Czystość zewnętrzna, ciała i ubioru czy obuwia jest nieodłącznym elementem procesu oczyszczania siebie - tak charakterystycznego w aikido i we wszystkich budo.

Do ćwiczeń w plenerze jak również do chodzenia po sali ćwiczeń i jej pomieszczeniach można używać specjalnych sandałów zwanych ZORI. Nie wolno w nich jednak chodzić po macie.

Sposoby wiązania pasa, jak również hakama są ściśle ustalone. Należy ich dokładnie przestrzegać. Hakama jest inaczej wiązana do ćwiczeń z partnerem, inaczej do siedzenia w medytacji - ZAZEN czy sesji oddychania, a jeszcze inaczej do ćwiczenia z mieczem czy też kijem.

Pas zwykle wiąże się w następujący sposób. Przytrzymujemy prawy koniec pasa przy prawym boku (prawą ręką), pozostałą częścią owijamy się dwukrotnie, zaczynając w kierunku lewego biodra. Dwie warstwy pasa będą się znajdowały dokładnie jedna na drugiej. Otrzymamy dwie końcówki, jedną spodnią - wychodzącą na prawo, a drugą wierzchnią skierowaną w lewo. Ostatnia przekładamy od spodu pod obiema warstwami pasa, tak iż jest po tym skierowana w górę. Końcówkę prawą przeginamy w lewo, a następnie przykrywamy tą z góry, tak, że obie są skrzyżowane. Teraz końcówkę skrzyżowaną w dół i będącą na wierzchu przeciągnij przez oczko utworzone z drugiej i pasa i pociągnij w prawo. Ściągnij teraz obie końcówki tak, żeby widoczna była tylko poprzeczka do pasa, skierowana dokładnie prostopadle do niego, jak również obie końcówki pasa. Oba końce pasa powinny być równe i nie dłuższe niż ok. 15 cm. Długość pasa każdy może sobie dobrać indywidualnie. Węzeł powinien być w dole - poniżej pępka ok. 5-8 cm. Taki sposób wiązania pasa daje nam to, że nie może się on skrzyżować z tyłu na biodrach.

VI. 

W sali czy miejscu praktyki, kiedy stoimy to przyjmujemy pewne szczególne postawy i pozycje. Pierwszą jest POSTAWA NATURALNA, w której stopy są rozstawione na szerokość ramion, palce stóp są skierowane na zewnątrz, dłonie z wyprostowanymi palcami zwisają swobodnie w dół, kolana są lekko ugięte, a tułów jest wyprostowany. Postawa ta bywa też nazywana SHIZENTAI (czyt. szidzentai). Używamy jej zawsze kiedy stoimy i słuchamy objaśnień nauczyciela czy oglądamy to co nam pokazuje. Podczas rozmowy w dojo, jeśli pozostajemy na siedząco to również używamy postawy naturalnej. W postawie tej całą swoją moc skupiamy w pojedynczym punkcie dolnego brzucha, ciężar ciała opuszczamy w dół, odprężamy się likwidując wszystkie niepotrzebne napięcia do minimum. Naszą siłę wysyłamy z hara w dół przez stopy i palce dłoni.

Równie często używaną postawą stojącą jest POSTAWA PRZYGOTOWAWCZA zwana SHIZENHONTAI (czyt. szidzenhontaj). Tutaj pięty pozostają złączone, a palce stóp są lekko skierowane na zewnątrz. Kolana są lekko ugięte, a tułów prosty. Dłonie są wyprostowane z palcami skierowanymi w dół. Ramiona zwisają swobodnie. Dłonie są z boku ciała blisko ud. W tej postawie również tułów jest prostopadły do ziemi, ciało odprężone, a nasz umysł skupiamy w pojedynczym punkcie dolnego brzucha.

W siadzie również przyjmujemy szczególną pozycję. Zwykle siedząc przyjmuje się w budo postawę SIADU KLĘCZNEGO, czy JAPOŃSKIEGO, tak że pośladki dotykają pięt, stopy leżą płasko na ziemi, a wielkie place dotykają się lub krzyżują, tak że zwykle prawy jest złożony na lewym. Kolana są odległe od siebie na szerokość przynajmniej jednej własnej pięści, ale nie więcej niż na trzy własne pięści. Tułów jest wyprostowany. Ważnym jest aby kość ogonowa, punkt kręgosłupa pomiędzy łopatkami i tył głowy były w jednej linii - prostopadłej do ziemi. Można to sprawdzić przykładając prosty kij z tyłu pleców. Podbródek jest lekko przyciągnięty do szyi. Łatwo przyjąć taką pozycję kiedy wyobrazimy sobie, że czubek głowy sięga wysoko do nieba i podpiera je od dołu, a nasze biodra są jako punkt podpierający ziemię. W ten sposób poprzez przyjęcie poprawnej pozycji połączymy w umyśle niebo i ziemię. Taki siad bywa nazywany postawą diamentu lub skały, stąd jest to coś nieporuszalnego, mocnego i trwałego. Taki sposób siedzenia wymaga, aby maksymalnie odprężyć swoje ciało i pozostać w bezruchu. Kiedy zaczniemy się ruszać to wszystko zacznie nas boleć i wkrótce stracimy poprawną pozycję. Dbajmy o to, aby uszy i ramiona były w jednej linii, tak samo jak pępek i czubek nosa. Pomoże nam to określić czy pozycja ciała jest właściwa. Można też siedzieć ze skrzyżowanymi nogami zależnie od giętkości. Zawsze jednak tułów i głowa muszą być prostopadłe do ziemi. Prosta pozycja jest w budo zawsze wymagana.

W czasie otwarcia i zakończenia lekcji można siedzieć tylko w siadzie klęcznym. W wyjątkowych wypadkach nauczyciel może pozwolić inaczej. Kiedy pracujesz nad oddychaniem lub medytacją siedź tylko do momentu, w którym zaczniesz mieć uczucie "tracenia nóg" czy też ich "braku". Wtedy zmień siad lub wstań szybko i usiądź po chwili ponownie. Kiedy siedzisz dłużej w medytacji używaj specjalnej poduszki lub ławeczki do siedzenia. Podczas siedzenia w medytacji, szczególnie na początku i końcu zajęć uczniowie powinni zwykle skupiać się na pojedynczym punkcie w dolnym brzuchu. Można to robić poprzez oddychanie przeponą i liczenie bądź obserwację oddechu. Później będziesz mógł siedzieć dowolnie długo. Im czystszy i jaśniejszy jest twój umysł, tym siedzenie staje się prostsze, łatwiejsze do utrzymania. Przez pierwsze bowiem minuty siedzi się zwykle przyjemnie, potem zaczynamy mieć ból nóg. Może nadejść moment, kiedy będziesz miał dość siedzenia po wsze czasy, a stamtąd będzie już blisko do chwili kiedy pozostanie ci sam tułów, a nogi będą zdawały się nie istnieć. Pozycję siedzącą nazywamy SEIZA (Seidza), SUWARI albo ZA (dza).

Kiedy siedzisz w medytacji połóż prawą dłoń na uda przy brzuchu, lewą zaś ułóż na prawej, kciuki niech się delikatnie stykają. Ręce powinny być tak ułożone jakbyś trzymał piłkę tenisową. Miejsce gdzie stykają się kciuki znajduje się na wysokości pępka. Jest to tak, jakbyś swój pojedynczy punkt dolnego brzucha trzymał wewnątrz dłoni. Ręce powinny zwisać naturalnie, tworząc wspaniały owal. Dolna część pleców czyli krzyż, podbrzusze, złączenie nóg, stopy i dłonie znajdują się podczas siedzenia w tej samej okolicy i ona to właśnie tworzy centrum naszego ciała - prawdziwy ośrodek siły.

Podczas siedzenia powinieneś po prostu wyczuwać, czy pozycję masz właściwą czy też nie. Jeśli masz jakieś dolegliwości natury fizycznej (np. skrzywienie kręgosłupa) to zawsze powinieneś sam znaleźć właściwą pozycję, zupełnie indywidualnie aczkolwiek nauczyciel powinien ci pomóc. Twoja pozycja musi ci pozwolić siedzieć efektywnie. Bardzo proszę siedźcie mocno. Wielu myśli, że mocno oznacza napięcie mięśni. Napinanie się to bardzo zła rzecz. Siedzenie mocno wymaga tego, aby ciało było wolne od napięć fizycznych. Siedź tak, jakbyś brał udział w pojedynku, jakby od tego zależało twoje życie lub śmierć. Jeśli jesteś właściwie skoncentrowany na hara to będzie ci ciepło nawet zimą na śniegu.

VII. 

W budo są też zwykle wymagane określone sposoby siadania. W aikido taki sposób nazywa się SEIZAHO (sejdzaho) lub ZA-HO (zaho). Pozycję siedząca przyjmuje się z postawy przygotowawczej (seizenhontai). Cofamy w tył lewą stopę tak, aby była równoległa do prawej i oparta na palcach, następnie klękamy na lewe kolano i jednocześnie dostawiamy prawą stopę do lewej. Kolana są rozsunięte na szerokość przynajmniej dwóch pięści i spoczywają na macie. W tym momencie stopy podparte dotychczas na palcach podwiniętych do wewnątrz, zostały położone płasko na macie. W tej też chwili przyjmujemy wygodną pozycję siedzącą opisaną poprzednio. Pięty winny zostać wywinięte lekko na zewnątrz, a podczas siedzenia dobrze jest o tym pamiętać. Kiedy usiedliśmy nasze dłonie powinny spocząć na udach, blisko bioder, a palce należy skierować do wewnątrz. Łokcie trzymamy opuszczone swobodnie w dół tak, że znajdują się wtedy blisko tułowia.

Kluczem do siadania jest skierowanie naszego centrum czy w ogólności brzucha, bioder pionowo w dół, w punkt bezpośrednio pod nimi. Kiedy siadamy to cały czas pozostajemy w pozycji prostopadłej do ziemi. Podczas siadania jak również wstawania tułów nie może się wychylać ani w przód ani w tył, ani też na boki. Naszego centrum, a z dobrym przybliżeniem dolnego brzucha nie powinniśmy też podczas siadania przesuwać ani do przodu, ani do tyłu czy na boki. Musi on podążać dokładnie w dół. Jest to bardzo trudne do nauczenia się dla początkujących. Studiowanie siadania jest też kluczem do prawidłowego wykonania wszystkich technik, w których nasze ciało chowa się w dół.

Kiedy wstajemy (KIRITZU) w najprostszy sposób, to unosimy biodra w górę i trochę do przodu tak, że postawimy prawą stopę koło lewego kolana i podwiniemy palce prawej nogi do wewnątrz. W dalszym ciągu unosimy biodra i brzuch prosto w górę dostawiając lewą nogę do prawej tak, by stanąć w postawie przygotowawczej. Potem przyjmujemy postawę naturalną lub jakąkolwiek inną.

Bardziej prawidłowym i specyficznym zarazem sposobem wstawania jest uniesienie centrum prosto w górę, bez wysuwania go do przodu, w tył czy na boki. Wymaga to zwykle obrócenia się ciałem o pewien kąt, aby było możliwe ustawienie nóg w prawej pozycji wykroczno-zakrocznej. Przy tym sposobie tułów i centrum obracają się wokół pionowej osi przechodzącej przez środek naszego ciała. Zarówno siadanie jak i wstawanie zawsze powinno zaczynać się od centrum.

Zaawansowani aikidocy siadają też nieraz w nieco odmienny sposób. Z postawy przygotowawczej zachowując tułów prosty klękają od razu na oba kolana siadając jednocześnie na piętach i wysuwając kolana w przód tak, aby stopy położyć płasko na macie. Wstaje się tutaj podwijając najpierw palce do wewnątrz i podnosząc biodra w górę tak, aby obie stopy powróciły do swego pierwotnego położenia w pozycji przygotowawczej. Sposobu tego używa się zwykle przy specjalnych pokłonach, bądź podczas szczególnych ceremonii w dojo.

Ważnym jest sposób oddychania podczas siadania i wstawania. Zanim zaczniemy siadać robimy wdech. Podczas siadania jest wydech. Również zanim wstaniemy jest wdech, a wstając wydech. Wdech jest to wciągnięcie Ki do swego wnętrza. Wydech to emanacja silnego strumienia Ki. Takie oddychanie jest pełne wewnętrznej mocy.

Najistotniejszą i specyficzną cechą etykiety i ceremonii dojo są ukłony zwane REI. Sposób kłaniania się, jego forma i rodzaj świadczą o szacunku dla miejsca, w którym ćwiczymy, dla wszystkich osób w dojo obecnych, dla wszystkich nauczycieli szkoły oraz Mistrza Założyciela Morihei Ueshiba, o którym zawsze powinniśmy pamiętać. Początkujący zwykle nie lubią się kłaniać, lekceważą ukłony czy wykonują je niedbale. Świadczy to o ich braku pokory i szacunku, a często też o zwykłej niegrzeczności, braku akceptacji dla czegoś co jest poza przyjęta dotąd formą. Muszą wtedy mocno zaakceptować ukłony, wykonywać je powoli i starannie, z wielkim szacunkiem. Jest to jedyna droga do odcięcia awersji swego małego ja. Kiedy wchodzisz do kościoła przeżegnasz się, kiedy spotykasz znajomego mówisz "dzień dobry" lub podajesz mu swoją prawą dłoń. Mówisz proszę i dziękuję w różnych sytuacjach. Na widok szanowanego starszego człowieka "uchylasz kapelusza". Wszystko to jest wyrażeniem szacunku, grzeczności, umiejętności właściwego reagowania na sytuację, jest symbolem nas samych. Tak samo kłanianie się w dojo służy powitaniu i pożegnaniu, zaproszeniu i podziękowaniu, ukłonem przepraszamy, wyrażamy szacunek, przez ukłon zwracamy się do starszych i równych sobie stopniem i rangą. Ukłonem witamy dojo, zarówno ludzi jak i miejsce, ukłonem je zegnamy. Dlatego tak wielkie znaczenie ma poprawne i właściwe kłanianie się. W zasadzie używa się dwóch rodzajów ukłonów, jednego w pozycji stojącej i jednego w siadzie.

Tachi Rei - Pokłony na stojąco
Ukłon w pozycji stojącej (TACHI REI - czyt. taczirej) wykonujemy z postawy przygotowawczej (shizenhontai). Podczas ukłonu pochylamy tułów w pasie biodrowym (stawy łączące biodra z udami) do przodu. Istotnym jest aby brzuch (hara) pociągał nas nieco w dół. Dłonie kładziemy na udach palcami lekko do wewnątrz. Kiedy się kłaniamy równemu sobie to pochylamy tułów ok. 1/3 kąta prostego (ok. 30*), gdy kłaniamy się starszemu to pochylamy się znacznie więcej, aż do 2/3 kata prostego zależnie od jego stopnia lub rangi. Przy ukłonach zasadą jest to, że patrzymy przed siebie tak daleko jak to jest możliwe, a nasz tułów i głowa pozostają prosto (tak jakbyśmy pochylali się z połkniętym kijem). Jeśli uczeń kłania się starszemu stopniem, to prostuje się ostatni, nigdy zaś pierwszy. Ukłon wykonujemy powoli bez pośpiechu, z godnością i wyrazem szacunku. Zwykle jest tak, że kiedy pochylamy tułów to robimy wydech i kiedy powracamy do pierwotnej pozycji też robimy wydech. Pozostajemy więc chwilę w ukłonie przez czas potrzebny nam do zrobienia krótkiego wdechu. Pamiętajmy, że nie siła fizyczna nas podnosi czy skłania lecz mocny, naturalny oddech Ki.

Ukłon w siadzie klęcznym czy japońskim zwany jest ZAREI (Dzarej). Wykonujemy go pochylając tułów w przód tak, aby nie odrywać pośladków od pięt. Tułów i głowa pozostają prosto w jednej linii (trzy punkty są na jednej linii - tak jak w siadzie czy na stojąco). Dłonie naturalnie zsuwają się z ud i pozostają ułożone w trójkąt przed kolanami tak, aby kciuki i palce wskazujące tworzyły serce - symbol miłości i harmonii. Łokcie znajdują się blisko kolan i pozostają uniesione. Pochylenie tułowia jest analogiczne jak przy ukłonie na stojąco. Większości ludziom wykonanie tego ukłonu sprawia często trudności ze względu na sztywność pasa biodrowego. Trudno jest nie odrywając pośladków od pięt i zachowując prosty tułów pochylić się w przód o więcej niż 1/3 kąta prostego. Większość ludzi robi tu wtedy błąd polegający na ugięciu tułowia w pałąk. Jest to przyciąganie głowy do maty, a nie ukłon. Zupełnie początkujący powinni robić ukłon tak daleko pochylając tułów, jak im na to pozwala giętkość bioder, ale zgodnie z prawidłami. Wśród początkujących mogą zdarzyć się i tacy, którzy nie dotkną maty rękoma jeśli będą chcieli się poprawnie ukłonić. Ale każdy człowiek po zrobieniu kilku tysięcy poprawnych prób będzie w stanie wykonać ukłon prawidłowo.

Kłanianie, tak jak wszelkie czynności w dojo zaczynamy od hara, od naszego centrum. Oddychanie podczas ukłonu zaczyna się od wdechu, kiedy się skłaniamy następuje wydech. Gdy jesteśmy pochyleni znów nasze centrum napełniamy Ki. Kiedy się podnosimy robimy wydech. Ruch od centrum, czy przy jego pomocy jest związany z oddychaniem Ki poprzez pojedynczy punkt dolnego brzucha, dlatego też kiedy wysyłamy ostry strumień ki robiąc wydech to jednocześnie zaczynamy większość ruchów w dojo.

Wyróżnia się ukłony o specyficznym - ceremonialnym przeznaczeniu. Poprzedza je wtedy złożenie rak na wysokości serca, bądź środka czoła, palcami w górę (tak jak do modlitwy, ale bez krzyżowania kciuków, co jest symbolem chrześcijaństwa) czyli tzw. GASHIO. Następnie opuszczamy dłonie na uda i robimy zwykły ukłon na stojąco lub w siadzie. Złożenie dłoni ma znaczenie energetyczne. Jest zamknięcie dwóch kół energii czy mocy - dolnego poprzez pięty i górnego poprzez dłonie, zintensyfikowanie jej, czy nagromadzenie ponad zwykły poziom, a następnie w czasie ukłonu wysłanie jej do wyższych ośrodków mocy czy istot, duszy wszechświata czy Boga wraz z silną myślą czy intencją. Jest to nasz dar, dar serca i umysłu. Ukłon poprzedzony złożeniem dłoni nosi nazwę SHOMEN-REI. Ten typ ukłonu w postawie stojącej bywa stosowany kiedy ceremoniał otwarcia i zakończenia lekcji odbywa się w plenerze - na stojąco - kiedy warunki nie pozwalają na korzystanie z siadu etc. W siadzie shomen rei jest też używany zwykle na początku i na końcu lekcji, kiedy chcemy wyrazić swój szacunek Mistrzowi Założycielowi i wszystkim Oświeconym Braciom, którzy umożliwiają nam postępowanie Duchową Ścieżką. W aikido ukłon ten jest używany zwykle tylko po razie podczas otwarcia i zakończenia każdej lekcji.

VIII. 

W różnych dojo występują pewne różnice w sposobie i formie przestrzegania ceremoniału. Jest on też zależny od stopnia zaawansowania. Ceremoniał i etykieta zawsze jednak ma charakter szczególnego rytuału. Przynosi ze sobą nastrój spokoju, wzajemnego szacunku, swoisty porządek, daje poczucie harmonii i bezpieczeństwa. Przestrzeganie etykiety pociąga za sobą konieczność bycia uważnym w każdej chwili. Po sposobie wykonywania ukłonów, formie przestrzegania ceremoniału można poznać stopień zaawansowania ucznia, można łatwo ocenić jego fazę rozwoju i prawdziwy stopień zaawansowania w budo. Im wyższy stopień tym wyższa kurtuazja, większa uwaga i większe wymogi wobec siebie w sprawach etykiety. Im wyższy rozwój duchowy odbywa się w jednostce, tym większy tego wyraz w realizacji ceremonii.

We wszystkich BUDO jak i w różnych dojo aikido występują pewne charakterystyczne, wspólne elementy zachowania. Przy wchodzeniu i wychodzeniu z dojo - sali czy miejsca praktyki - wykonujemy ukłon w pozycji stojącej w kierunku środka sali czy miejsca praktyki (tachirei). Kiedy wchodzimy lub schodzimy z maty kłaniamy się w kierunku jej środka. Nauczyciel schodzący z maty po stronie kamiza kłania się w kierunku jej środka bacząc jednak, aby zawsze był z boku kaligrafii i portretu.

W odpowiedzi na komendy, polecenia uwagi czy rady nauczyciela odpowiadamy ukłonem. Ogólna zasada jest taka iż młodszy rangą czy stopniem kłania się pierwszy. Jest tak w większości sytuacji w dojo. Starsi stopniem po wejściu do dojo powinni wykonać jeden ukłon (shomen rei) w siadzie, zwykle siedząc na tatami i każdy indywidualnie. Jest to osobisty wyraz szacunku i pamięci dla Twórcy aikido. Kiedy się do siebie zwracamy lub kończymy rozmowę również się do siebie kłaniamy. Ważną rzeczą jest iż kiedy kłaniają się sobie starszy i młodszy to starszy prostuje się pierwszy, a młodszy ostatni. Szczególnie w czasie ceremonii otwarcia i zakończenia lekcji powinno to być bezwzględnie przestrzegane. Znaczy to, że uczniowie prostują się z ukłonu dopiero wtedy, gdy wyprostuje się nauczyciel.

Kiedy prosimy kogoś do ćwiczeń to robimy ukłon i mówimy ONEGAI SHIMASU (onegaj szimas). Jest to nasze zaproszenie połączone z wyrazami szacunku skierowanymi do partnera. Jest to też symbol stworzenia życzliwej i ciepłej atmosfery, w której ćwiczący wzajemnie sobie pomagają. Jest to nastrój, w którym nie ma miejsca na współzawodnictwo, dążenie do pokonania, na wyładowanie swojej agresji. Kiedy kończymy ćwiczenia z partnerem to oprócz ukłonu mówimy też DZIĘKUJĘ albo ARIGATOO. Gdy partner troszkę przewyższa nas stopniem, rangą lub doświadczeniem możemy powiedzieć dziękuję bardzo albo DOMO ARIGATOO. Uczniowie z białymi pasami dziękują sobie jakby byli na tym samym stopniu zaawansowania. Uczniowie, którzy nie otrzymali jeszcze żadnych stopni są jednak w hierarchii poniżej uczniów, którzy już otrzymali stopnie (Kyu; czyt. kju).

Adeptowi noszącemu czarny pas dziękujemy mówiąc ARIGATOO GOZAIMASU (arigatoo godzajmas), a kiedy jest to Mistrz (SHIHAN; czyt. szihan) mówimy ARIGATOO GOZAIMASHITA (godzajmaśita). Adepci z czarnymi pasami równego stopnia dziękują sobie również słowem arigaoo, kiedy jest różnica doświadczenia bądź jednego stopnia mówią domo arigatoo, a kiedy jest więcej niż dwa stopnie różnicy używają zwrotu arigatoo gozaimas. Do shihan zwracają się w podziękowaniu jak opisano poprzednio.

Zasadą jest to, że kłaniamy się sobie stojąc zawsze twarzami do siebie, czy dokładniej mówiąc stojąc w postawie przygotowawczej frontalnie do siebie. Kiedy nauczyciel nie odpowie ukłonem na ukłon ucznia, to wyraża on swoje niezadowolenie z jego zachowania, postawy czy formy ćwiczenia. Uczeń zawsze odpowiada nauczycielowi ukłonem.

Kiedy nauczyciel wchodzi do dojo, a któryś z asystentów rozpoczął już prowadzenie ćwiczeń to zobowiązany jest on przerwać trening, podać komendę REI, na którą za jego przykładem wszyscy zwracają się twarzą do nauczyciela i pozdrawiają go ukłonem. Asystent jest zobowiązany podejść do nauczyciela i przekazać mu poprzez ukłon prowadzenie dalszej części zajęć lub poprosić o pozwolenie dalszego prowadzenia zajęć czy dyspozycje. Kiedy uczniowie ćwiczą sami przed przyjściem swego duchowego przewodnika, to kiedy on wchodzi powinni zejść wszyscy razem na SHIMOZA (czyt. szimoza) - strona przeciwległa od kamiza i usiąść tam celem formalnego rozpoczęcia zajęć. W niektórych dojo jest zwyczaj iż uczniowie osobiście pozdrawiają czarne pasy po wejściu do sali praktyki.

Podczas treningu uczniowie nie powinni zaczynać ćwiczeń zanim nauczyciel nie poda umówionego na to sygnału. Sygnałem początku zajęć - po medytacji są zwykle trzy klaśnięcia tak samo na końcu po chwili skupienia kiedy to następują ukłony i zaproszenie bądź podziękowanie. Sygnałem do rozpoczęcia ćwiczeń lub ich zakończenia jest zwykle jedno klaśnięcie bądź uderzenie w specjalny przyrząd, czasem słowna komenda "rei". Kiedy nauczyciel objaśnia coś bądź pokazuje uczniowie mogą siedzieć z trzech stron maty, co znaczy iż nie powinni siadywać na kamiza, szczególnie tyłem do ściany, na której jest portret i kaligrafia.

Nauczyciel może też sygnalizować początek jakiegoś ćwiczenia robiąc ukłon do uczniów i mówiąc PROSZĘ, a gdy skończy może po prostu powiedzieć SIADAJCIE, jeśli uczniowie ćwiczyli na stojąco. W aikido zwykle bardzo rzadko używa się komend w języku japońskim, którym Japończycy mogą posługiwać się spokojnie. Przytoczę jednak niektóre z tych słów, gdyż mogą się nimi posługiwać japońscy nauczyciele, którzy nas odwiedzają KIOKE (kjoke) znaczy zbiórka, SEIZA (sejza) znaczy usiąść, MOKUSO: koncentracja, skupienie, YAMME (jamme): przerwać ćwiczenia, MATTE: natychmiast skończyć ćwiczenie, HAJIME (JIME, czyt. dżime) znaczy naprzód, ćwiczyć wykonywać, NAURA to powrót do pozycji wyjściowej, YOI (joi) oznacza przygotować się, poprawić ubiór, skupić przed ćwiczeniem. W większości jednak prawdziwych budo wszelkie komendy i polecenia wydawane są w ojczystym języku ćwiczących. Kiedy spotykają się ćwiczący z wielu krajów obowiązuje tradycyjna japońska terminologia, co ujednolica trudności porozumiewania się.

Na początku i na końcu lekcji odbywa się ceremoniał otwarcia i zakończenia lekcji. Jest on charakterystyczny dla różnych dojo. Zwykle wykonuje się od jednego do trzech ukłonów w stronę kamiza, oraz jednego ukłonu uczniów dla nauczyciela. W większości dojo uczniowie zajmują miejsca twarzą do kamiza - strony po której wisi portret i kaligrafia, w równych rzędach, a następnie wykonują krótką medytację, koncentrację lub modlitwę w pozycji siedzącej rzadziej na stojąco w pozycji przygotowawczej z rękoma złożonymi w gassio. Na sygnał nauczyciela wszyscy wykonują shomen rei wyrażając swe podziękowanie twórcy aikido. Jest to pierwszy ukłon po medytacji. Po tym nauczyciel zwraca się twarzą do uczniów, a oni podczas otwarcia kłaniają się i mówią ONEGAI SHIMASU, a podczas zakończenia mówią DZIĘKUJĘ albo któryś z japońskich zwrotów zależnie od stopnia nauczyciela. Po podziękowaniu podczas zakończenia treningu uczniowie dziękują sobie wzajemnie - wszyscy ci co ze sobą ćwiczyli. W niektórych dojo ci uczniowie, którzy byli podczas treningu asystentami nauczyciela dziękują jemu osobiście. Po podziękowaniu, kiedy nauczyciel zejdzie z maty uczniowie składają ją. Uczniowie opuszczają dojo zwykle według starszeństwa. Najmłodsi stopniem czy rangą puszczają przodem starszych. Pierwszy z dojo wychodzi nauczyciel. Jeśli uczniowie chcą wyjść pierwsi muszą uzyskać jego pozwolenie. Uczniowie młodsi powinni wejść do dojo najwcześniej i rozłożyć matę o ile jest to konieczne. Matę powinno się rozkładać przed godziną wyznaczoną jako początek zajęć.

Osoba wyznaczona do wieszania i zdejmowania kaligrafii i portretów każdorazowo wykonuje - po ich zamocowaniu i przed zdjęciem - jeden zwykły ukłon w kierunku tych symboli. Analogiczny zwyczaj obowiązuje osobę, która opiekuje się kwiatami w dojo.

W dojo używa się też czasami szczególnych nazw pewnych osób czy funkcji. Chociaż są równie rzadko używane jak komendy to zasługują na chwilę uwagi. Słowa UKE i TORI oznaczają dwóch ćwiczących, z których pierwszy jest stroną czynną, rozpoczynającą, "atakującą", a drugi (zwany też NAGE) jest pasywny, reaguje na sytuację spowodowaną przez pierwszego, jest broniącym się. Uczniów nazywa się zwykle OTAGI. Pomocnik nauczyciela, asystent bywa nazywany SEMPAI. Nazywa się też tak ucznia z białym pasem, który prowadzi dojo, jeśli nie otrzymał jeszcze stopnia, bądź też pełni tę funkcję w imieniu swego nauczyciela. W zasadzie swoje własne dojo może założyć i prowadzić tylko osoba, która uzyskała co najmniej piąty dan. Osoby z niższymi stopniami tj. do czwartego dana włącznie mogą uczyć co najwyżej za zgodą swego nauczyciela, szefa szkoły, stylu czy tradycji, bądź duchowego przewodnika.

Do osoby powyżej czwartego dana zwracamy się per SENSEI (sensej). Można się tak zwracać do osoby z czarnym pasem, która ma nie więcej niż czwarty stopień o ile nie ma w dojo osoby ze stopniem wyższym. Uczniowie ze stopniami pomiędzy pierwszym a czwartym dan są właściwymi SEMPAI, czyli asystentami swego nauczyciela. Do nauczyciela ze stopniem od siódmego dan włącznie zwracamy się tytułując go SHIHAN (szihan), a od dziewiątego dan HANSHI (hanszi). Do oświeconego adepta szkoły, posiadającego wtedy najwyższy stopień wtajemniczenia zwracamy się tytułując go MEYJIN lub ROSHI (mejdżin lub rośi), a jeśli jest szefem szkoły SOKE.

Słowo sensei oznacza nauczyciel, mistrz, profesor albo przewodnik. Shihan jest właściwym nauczycielem dowódcą, także wodzem w sensie wojskowym. Osoby posiadające piąty lub szósty dan zwie się czasem RENSHI (renszi) co znaczy młodszy profesor, czyli mistrz, ale jeszcze nie shihan. Reasumując, uczniowie to wszyscy ćwiczący do czwartego dana włącznie. Nauczyciele czy mistrzowie to wszystkie czarne pasy powyżej czwartego dan. Piąty dan jest równoznaczny z przekazaniem dyplomu INKA czy MENKYO - dyplomu potwierdzającego znajomość szkoły czy stylu w stopniu pozwalającym na samodzielne nauczanie innych. Czasokres potrzebny do uzyskania tego dyplomu wynosi przeciętnie ponad dziesięć lat intensywnej codziennej praktyki pod okiem odpowiedniej rangi nauczyciela.

Stopnie powyżej piątego dan uzyskuje się poprzez pogłębienie własnej praktyki duchowej, postępy na duchowej ścieżce samorealizacji. W tradycji japońskiej najwyższym zwykle przyznawanym stopniem jest dziesiąty dan. W Budo prawidłem jest aby najwyższy stopień otrzymywali ludzie oświeceni, ci którzy dojrzeli do swej samorealizacji. Można ocenić styl czy szkołę jeśli na jej czele nie ma ludzi oświeconych a są stopnie najwyższe. Jest to po prostu kicz, czy oszustwo. Wiele spotykanych obecnie tzw. sportów walki jest w tej sytuacji. Odróżnia to bardzo sporty walki od sztuk walki, od prawdziwego Budo. W aikido jedynym oświeconym nauczycielem, posiadającym zresztą dziesiąty dan jest prof. KOICHI TOHEI (koiczi tohej). Nikt więcej spośród wielu ćwiczących aikido pod okiem Mistrza Założyciela prof. MORIHEI UESHIBA nie uzyskał tak wielkiego stopnia wtajemniczenia, ani też potwierdzenia oświecenia.

IX. 

Do ćwiczeń aikido używa się również drewnianego miecza zwanego BOKKEN oraz kija, który zwie się JO (dżio, dźo). Bokken ma zwykle długość od ziemi do pępka, czyli jest wymierzony dla każdej osoby indywidualnie. Czasami jest standaryzowany do 101 cm długości. Grubość około 2 - 3 cm. Powinien mieć zaznaczoną rękojeść długości trochę ponad trzech własnych pięści oraz klingę. Część imitująca ostrze ma w przekroju kształt połowy elipsoidy i na całej swej długości jest wygięta na zewnątrz tworząc niewielki łuk. Część przeciwległa do ostrza jest płasko ścięta albo tworzy łagodny, mocno rozwarty trójkąt. Do różnego rodzaju ćwiczeń stosuje się różnego rodzaju bokken. Do form używa się dokładnej imitacji miecza zaś do ćwiczeń TANA (bioder) czy centrum używa się nieraz prętów stalowych o wadze kilkunastu kilogramów.

Tanto - sztylet; Bokken - Drewniana szabla; Jo - Kij średniej długości
Jo ma zwykle długość od ziemi do ramienia. Czasem również bywa standaryzowane na 126, 128 lub 150 cm - zależnie od nauczyciela. Kij powinien być okrągły, o średnicy 2 - 4 cm, a najlepiej takiej aby można go było objąć kciukiem i małym palcem, tak by ich opuszki swobodnie się stykały. Jo musi być gładkie i proste. Standaryzacja bokken i jo jest niekorzystna ze względu na indywidualne różnice w wysokości ciała różnych ludzi. 

W tym miejscu wspomnę też iż o bokken i jo należy bardzo dbać i starannie je przechowywać. Powinny być one dobrze zakonserwowane, wyczyszczone, zdatne do ćwiczeń. Powinny być naoliwiane co pewien czas poprzez wcieranie oleju roślinnego w całą ich powierzchnię. Przed tą czynnością drewno powinno być zwykle namoczone w wodzie przez wiele godzin, a nawet dni. Po naoliwieniu i przeschnięciu zwykle wcieramy wosk (stearynę) w całą powierzchnię miecza i kija. Następnie tak długo i intensywnie rozprowadzamy do suchą szmatką, aż będzie gorący i wtopi się w drewno. Bokken i jo należy przechowywać w ułożeniu poziomym, powinny one leżeć. Zapobiega ta między innymi skrzywieniom i wypaczeniom drewna. Również w dojo sprzęt ten kładziemy poziomo, a nie stawiamy. Jeżeli przenosimy lub przewozimy bokken i jo to bezwzględnie powinny być w specjalnym pokrowcu, tak żeby żadna ich część nie wystawała na zewnątrz.

Z bokken i jo również używamy postaw przygotowawczej i naturalnej. W postawie naturalnej bokken trzymamy lewą dłonią przy lewym biodrze, ostrzem skierowanym w tył do góry a czubkiem w tył i w dół. Jeśli stoimy twarzą do partnera to rękojeść pokazuje nam punkt między jego oczyma. Dłoń jest tuż przy rękojeści wnętrzem skierowana w dół, tak że z jednej strony trzyma ją kciuk, a z drugiej - zewnętrznej pozostałe cztery palce. Poruszamy się po dojo trzymając miecz w analogiczny sposób. Postawa przygotowawcza wygląda tak samo jeśli chodzi o trzymanie miecza. Pozostałe szczegóły tych postaw były już omówione. Często też bywa używana inna wersja postawy przygotowawczej, kiedy miecz został już wyciągnięty i jest trzymany prawą dłonią po prawej stronie. Czubek jest skierowany w prawo w dół i znajduje się około pół metra od prawej kostki. Ostrze jest skierowane lekko do przodu. Pierwszą postawę przygotowawczą używa się do kłaniania i jest to postawa przygotowawcza właściwa.

Postawa naturalna z jo wygląda tak, że kij jest trzymany lewą dłonią na środku swojej długości i tak, że jeden koniec jest skierowany w dół do przodu, a drugi w tył do góry. Lewa ręka zwisa swobodnie. Postawa przygotowawcza wygląda analogicznie. Czasami szczególnie przed ćwiczeniem pchnięć używa się wariantu pozycji przygotowawczej, w której jeden koniec jo jest oparty - przy lewej nodze w prawo skos od palców - o ziemię, a lewa ręka trzyma go na takiej wysokości, aby łokieć był blisko ciała, a przedramię równoległe do ziemi. Do kłaniania używamy jednak poprzedniej pozycji. Wariant pozycji przygotowawczej jest też nieraz przenoszony na pozycję naturalną.

Yari - Włócznia; Naginata - Kosa na sztorc
Ukłon na stojąco z mieczem wykonujemy w postawie przygotowawczej. Kiedy robimy ukłon ostrze miecza pozostaje nieruchome. Nie może się ono podnosić ani opadać. Przy ukłonie z kijem koniec jo, który jest z przodu wędruje nieco do wewnątrz ciała, a wraca do pierwotnej pozycji gdy skończymy ukłon. Ukłony te również nazywa się TACHIREI i mają analogiczne zastosowanie. Oczywiście ciało jest ułożone w pozycji przygotowawczej.

Ukłon w siadzie, który także zwie się ZAREI wykonujemy tak samo jak opisano poprzednio z tym iż miecz bądź kij znajdują się przy lewym boku. Miecz jest skierowany rękojeścią do przodu, a ostrzem do nas. Rękojeść miecza (połączenie rękojeść-klinga) znajduje się na wysokości ręki położonej w górnej części ud. Jeśli zaś chodzi o jo, to jego środek na wysokości którego normalnie trzymamy jo powinien znajdować się na wysokości analogicznej jak część, za którą chwytamy miecz.

Shomenrei w pozycji stojącej wykonujemy trzymając miecz lub kij na wysokości własnych oczu w ułożeniu poziomym. Ręce są swobodnie wyciągnięte. Miecz zwracamy ostrzem do siebie i rękojeścią w prawą stronę. Trzymamy tak aby środek miecza lub kija wypadał na linii wychodzącej z punktu pomiędzy naszymi oczyma. Dłonie są na wysokości barków, a ich wnętrze skierowane jest ku górze. Stosuje się analogicznie jak ukłon tego typu bez miecza z dłońmi w gassio. Również każdorazowo, kiedy zaczynamy lub kończymy ćwiczyć z bokken wykonujemy shomenrei w kierunku kamiza. Ukłon ten symbolizuje ofiarowanie miecza i jego poświęcenie Mistrzowi Założycielowi, jest to przysięga zachowania czystości miecza i stanu umysłu takiego jak błysk słońca na stali prawdziwego miecza.

W siadzie podczas shomen rei miecz czy kij leży z przodu przed nami w takim ułożeniu jak byśmy je trzymali stojąc i w odległości około trzech pięści przed kolanami. Musimy mieć miejsce na to, aby swobodnie położyć przed sobą dłonie na macie, a miecz lub kij znajdowały się przed nimi. Ukłon ten stosuje się zwykle tylko wtedy gdy zaczynamy lub kończymy cały trening z bokken lub jo. Możemy też robić shomen rei w siadzie trzymając miecz czy kij tak jak przy zwykłym ukłonie - zarei.

Budo i Kobudo - wybrana broń biała
Do nauki aikodo czy aiki-jutsu, także yawara i ju-jutsu używa się też czasem drewnianego noża zwanego TANTO (długość do 36cm). Służy on zaawansowanym uczniom (czarne pasy niższych stopni) do nauki technik podstawowych (KIHON) przed atakiem nożem. Niektórzy nauczyciele propagują też użycie TAMBO - pałki o długości od 36 do 50 cm (wymierzonej na długość własnego przedramienia + dłoni), HAMBO - krótkiego kija o długości 85 do 110 cm (jak bokken), ROKUSSHAKU-BO (kij o długości 180 cm) i HASSAKU BO lancy o długości około 2m 40 cm (długość w postawie stojącej z wyciągniętą ręką). Rokusshaku Bo prawidłowo mierzy się na długość wzrostu bądź troszkę większą.  Ekskluzywne białe bronie aiki-budo to YARI (Lanca, Pika) oraz Katana - tradycyjna szabla samurajska, której imitacją jest Bokken. Kij zwany JO (Dzio) jest w swej istocie drzewcem do YARI czyli lancy, także Naginaty (Kosy) i służy do suchego treningu bronią. Używając JO, ćwiczymy nim tak, aby się przygotować do ćwiczeń ostrą bronią taką jak YARI czy NAGINATA

Zarówno miecz jak i kij czy jakikolwiek inny sprzęt, którego używasz musisz potraktować jako coś co jest częścią ciebie samego, częścią twojej duszy - którą wlewasz w miecz lub w kij. Najprościej wyobraź sobie iż to co trzymasz w rękach jest ich przedłużeniem. SHOGUN TEYASU TOKUGAWA w swoim testamencie powiedział: "Miecz jest duszą samurai, ktokolwiek go utraci nie zostanie mu to wybaczone." Oto są słowa dla ciebie.

X. 

Dojo to grupa ludzi, z którymi rozpoczynamy praktykę doskonalenia siebie. Budo to ciągła praca nad swoim ciałem i umysłem. Poprzez oddychanie próbujemy zjednoczyć te dwa w jedną harmonijnie działającą całość. Próbujemy mocno oczyścić swoje wnętrze. Rozterki i wahania w myślach czy uczuciach to rozbita osobowość. Jeśli jeszcze ciało ma inne kierunki zainteresowań - instynkty, to tracimy siebie. Umysł Budo jest prostolinijny, ma jeden mocny kierunek działania. Łączy w sobie zasadniczość i surowość z tolerancją i pogodą ducha. Postawa wewnętrzna jest taka, aby znikły wszelkie wewnętrzne konflikty. Po prostu realizujemy siebie z chwili na chwilę. Słowo bu oznacza: przestawać, zatrzymywać walkę, schować miecz, jest to nieużywanie miecza. Do to metoda, sposób życia i postępowania, sposób realizowania siebie, sposób ekspresji siebie. Budo oznacza zarówno sposób życia, który umożliwia nam zatrzymanie wszelkich wewnętrznych walk, jak i nieagresję, sposób życia i działania, który powstrzyma wszelki konflikt pośród ludzi, rozstrzygnie go bez walki. Powszechnie mówi się iż budo to są sztuki walki. To stwierdzenie jest czczą formą - prymitywnym uproszczeniem.

Budo ma swoje wewnętrzne znaczenie, które mówi nam wszystko o sposobie realizacji samego siebie, poznania prawdy do której wiedzie Do, realizowaną poprzez Bu. Bu to metoda, duchowa forma - jedna z wielu, którą zalecają duchowi nauczyciele. Jest wiele szkół i stylów, które podpisują się pod budo, ale nie są nim. Są to przeważnie zbiory ruchów ciała o charakterze ataku i obrony. W ogóle nie ma mowy o budo jeśli osoby ćwiczące rozwijają w sobie agresję, wolę wyżycia się w walce - która jest po prostu bijatyką. Budo jest sprawą wewnętrzną. To jest ćwiczenie ciała i umysłu. Najpierw jednoczymy działanie ciała czy koordynujemy je. Jednocześnie musimy koordynować i jednoczyć umysł. To jest początek. Obie te rzeczy muszą iść jednocześnie, aż do chwili gdy faktem stanie się zjednoczenie umysłu i ciała - ich łączna koordynacja.

Czcze sporty walki zwykle koordynują ciało. Jeśli chcesz wyjść poza jego ograniczenia powinieneś zacząć ćwiczenia umysłu. Dobrą, tradycyjną zresztą, rzeczą jest praktyka zen oraz misogi. Prawdziwe sztuki walki czyli budo zawierają to w sobie. Studia zen to zwykle wielodniowe, ścisłe praktyki - całodobowe - takie, że każda chwila jest ćwiczeniem. Jeśli więc chcesz posiąść moc wychodzącą poza ograniczenia ciała, wspiąć się na wyższy szczebel tajników poznania w budo powinieneś nieodłącznie praktykować, zgłębiać sobą zen. Praca nad oddychaniem jest kluczem do połączenia ciała i umysłu - do zjednoczenia dwoje w jedno. Tao mówi jeśli dwoje żyje zgodnie to rodzi się trzecie (albo jedno). Chrystus uczył: gdzie dwóch w zgodzie zbierze się w imię moje - tam ja jestem. Oto prawdziwe znaczenie tych słów. To zgodne działanie ciała i umysłu, podświadomości i świadomości, tego co zewnętrzne z tym co wewnętrzne.

Praktyka budo, studia aikido powinny odbywać się w duchu BUSHIDO (kodeksu samurai czy bushi - rycerzy japońskich). BUSHIDO (czyt. buszido) powstało poprzez zogniskowanie Buddyzmu i Shintoizmu w dawnej Japonii. Jest to kodeks o Drodze BU, Drodze Wojownika walczącego z własnym wnętrzem, oczyszczającego siebie. Drogę japońskich wojowników można streścić w następujących punktach:

GI - prawidłowa decyzja podejmowana w równowadze ducha. Właściwa i prawdziwa postawa. Kiedy muszę umrzeć... po prostu umieram.
YU (ju) - bohaterska dzielność, odwaga, brak jakiegokolwiek strachu.
JIN (dżin) - kosmiczna (duchowa) miłość, dobra wola skierowana do ludzkości, gotowość pomocy innym, chęć służenia światu.
REI (lrej)- właściwe postępowanie, punkt zasadniczy, ceremonia, odpowiednie zachowanie, kulturalność.
MAKATO - szczególna (całkowita) szczerość, prostolinijność, otwartość i tolerancja, ufność w siebie i w innych.
MEIYO - cześć i wspaniałość, wspaniałomyślność, budowanie dobrej postawy wobec ludzi i świata, dobroduszność.
CHUGI (czugi, ciugi) - oddanie się, lojalność, pokora, wierność czy wiara, ale też brak przywiązania, zdolność do poświęcenia siebie.
Jest to siedem fundamentów ducha Bushido. Droga samurai jest niezbędna i absolutna. Praktyka pochodząca od ciała i wynosząca się przez podświadomość na wyżyny ducha jest podstawą. Przy wychowywaniu uczniów w dojo ma to ogromną wagę. Bushido nie jest filozofią - jest to silna praktyka nad swoim wnętrzem i zewnętrzem. Na Zachodzie z budo przejęte zostały czcze techniki, z budo powstało wiele sportów. Jest to pusta forma bez żadnego ducha Drogi. Takie ćwiczenie jest bezsensowne i bezcelowe. Nie da to efektów technicznych. Nikt bez ćwiczenia siebie w duchu Drogi nie posiądzie umiejętności budo. Ludzie Zachodu próbują utożsamiać praktykę umysłu, praktykę bushido z filozofią raczej, niźli z praktyką. Jest to absurd.

Budo to praktyka wnętrza i zewnętrza, to ćwiczenie umysłu i ciała, to ścieżka do jedności. Nie ma filozofii w budo. Uczcie siebie poprzez działanie. W budo wszystko jest praktyką. Bushido kładzie w procesie wychowania nacisk na uspokojenie uczuć, zachowanie spokoju w każdej sytuacji, samokontrolę w stawianiu czoła wszelkim niepowodzeniom, nieprzywiązywanie się do idei narodzin czy śmierci, ubóstwienie czystości. Japońskie budo to WASA plus zen. Wasa to zbiory technik, ruchów ciała, to sposób ćwiczenia ciała. Zen to praca nad umysłem. Nie ma sztuki walki bez wasa albo bez zen. Musi być jedno i drugie, aby mogła istnieć całość.

Ktoś zapyta czym jest Droga, DO (Dou)? To jest Droga: nie myśl, nie pożądaj, nie szukaj, nie utrzymuj, nie uzyskuj, nie zaniechuj, bądź tu i teraz! Japońskie Budo rozwijało się w kierunku związków z etyką, filozofią i religią. Nie miało nic wspólnego ze sportem, rekreacją, zawodami czy ćwiczeniami samego ruchu, jak to często ma teraz miejsce. Wszystkie stare teksty o budo przekazane nam tradycją traktują tylko o kulturze mentalnej i intelektualnej, o kulturze uczuć, o umyśle. Testy te uczą i wyjaśniają głęboko technikę Drogi. Jak Droga powinna być praktykowana? To oznacza też przestać współzawodniczyć. Tam gdzie są zawody tam nie ma do, takie coś nie jest drogą. Aikido, judo, kendo, iaido, katatedo, kiaido, kobudo - wszystko to są budo. Stawką prawdziwej walki jest życie lub śmierć, nie ma miejsce na sportowe przepychanki czy kupowanie zwycięstw u sędziów. Współczesne zdegenerowane sporty z ich ustawionymi walkami pokazowymi nie mają nic wspólnego z BUDO czy WU-SHU

Przypomnijmy Bu - zatrzymać walkę, schować miecz, Do - to metoda czy nauczanie jaźni, ego - oznacza to w efekcie dogłębne zrozumienie własnego umysłu. W Japonii Buddyzm nie jest nawet religią, jest to Butsudo - Droga Buddy, zharmonizowania się z niebem i ziemią, całkowita wolność wewnętrznego umysłu. Budo reprezentuje dwa aspekty: mocy i mądrości. Tak samo jak w zen. Współcześnie z budo zaczęło rozwijać się coś wulgarnego - sporty. Stało się tak z powodu taniej popularności, którą niektórzy niedouczeni uczniowie zechcieli osiągnąć. Prawdziwe przekazy zaginęły w znacznej części. Są dziesiąte dany, które nie mają właściwego rozumienia. Dotyczy to czczych sportów walki. Karate-sport, judo-sport, kendo-sport, aikido-sport to nic innego jak zbiór technik do niszczenia, do robienia sobie krzywdy, do zadawania bólu. Nie mają one nic wspólnego z karate-do, judo, kendo, aikido jako Drogą, jako budo.

Trening Do oznacza umysł i ciało idące razem - silne ciało i czysty umysł; umysł czysty a ciało silne. Budo jest Drogą umysłu i ciała. Samo trenowanie ciała nie jest dobre. Jeśli ćwiczysz musisz siedzieć w medytacji, praktykować misogi. Musisz ćwiczyć codziennie. Codziennie też musisz siedzieć w medytacji, ćwiczyć umysł i praktykować oddychanie. Oto jest BUDO, oto jest właściwa DROGA. A wszystko zaczyna się od DOJO...

XI. 

Dojo to grupa ludzi pośród której ćwiczymy AIKIDO, AIKI-JUTSU, BU-JUTSU, YAWARA czy JU-JUTSU. W sztuce takiej wyróżnia się pewne fundamentalne zasady. Szczególnie dwie z nich odnoszą się do bezpośredniej praktyki w dojo. Są związane z bezpośrednim podjęciem praktyki.

Pierwszą jest zasada AI (WA). Jest to harmonia, zgoda, jedność i miłość. Wszystko co robimy w dojo musi być płynne i harmonijne. My sami musimy wypełniać siebie miłością do wszystkich i wszystkiego. Jest to miłość duchowa i mentalna raczej niźli uczuciowa. Techniki muszą być najpierw ładne, piękne, płynne i harmonijne. Dlatego najpierw zaczynamy ćwiczyć zgodę, nieoporowanie (ze strony wykonującego ruch), uczymy się dostosowania do atakującego, do jego działania, a nasza reakcja polega głównie na naszym harmonijnym i sferycznym połączeniu się z działającą siłą partnera.

Ai oznacza zarówno ominięcie czy zajście działającej siły - jej opłynięcie tak jak woda opływa kamień, jak i jej rozproszenie, wciągnięcie i rozproszenie na sposób wiru. Czasem też ai może być rozumiane jako unikanie. Jest to niepowodowanie konfliktu, nieprzeciwstawianie sobie działających sił. W ai nigdy nie może być niezgody, brutalności. Poprzez ai rozładowujemy agresję i napięcia emocjonalne. Nie jest to wyżycie się poprzez rzucanie innymi. Wbudowanie miłości, harmonii i braterstwa w swoją osobowość wypiera niskie emocje i pożądania, odsuwa agresję, frustrację stresy i kompleksy daleko od naszej osoby. Napełniamy siebie i innych uczuciem duchowej miłości, równowagą spokojem tak, że to co niskie zostaje wyparte, nie ma już na to miejsca wewnątrz nas. Ćwiczenie ai jest ćwiczeniem miękkości, łagodności, harmonii, gracji i piękna ruchu.

Drugim fundamentem jest zasada KI. KI to ćwiczenie wewnętrznej mocy czy siły umysłu. W każdy ruch, w każdą czynność wkładamy Ki. Jest to siła wychodząca poza ograniczenia fizycznego ciała Nie jest to siła mięśni. Można ją uwolnić i wyzwolić kiedy ciało jest zdrowe, a umysł zjednoczony. Czczy fizyczny trening niszczy wszelkie efekty rozwijania Ki, dlatego też należy go unikać. Ki rozwijamy poprzez właściwe skupienie nad oddychaniem, odprężenie ciała, opuszczenie ciężaru ciała w dolne jego krawędzi oraz pracę nad skupieniem w pojedynczym punkcie w dolnej części brzucha. Podstawą do pracy nad Ki jest koncentracja na oddychaniu. Pomocne jest wyobrażenie sobie iż w każdy ruch wkładamy wewnętrzną siłę wypływającą z naszego centrum - środka ciała, pomimo tego iż ciało pozostaje odprężone, a mięśnie praktycznie są zaangażowane minimalnie.

Kiedy naprawdę używasz Ki to twoje mięśnie są wyłączone, mogą być luźne, nie będziesz się męczył, ale z drugiej strony twoje ciało napełnione Ki będzie mocne, twarde jak stal i sprężyste. Powtarzam raz jeszcze iż jest to bez pracy mięśni. Kiedy zaczynasz ćwiczyć KI - to od początku będziesz zwykle pomagał sobie trochę pracą mięśni. Nie jest to złe, ale im mniej angażujesz mięśnie - fizyczne ciało, a bardziej umysł, tym będzie lepiej. Ki może podążyć tylko za umysłem, który jest zjednoczony. Dlatego tak ważnym jest aby umysł był jednolity, prostolinijny, nieporuszony i zawsze zdolny do działania w jakimkolwiek kierunku.

Ki łatwo rozwijać wykonując specjalne ćwiczenia zwane UNDO oraz wspomagać je ćwiczeniami niezginalnej ręki - ORENAITE, niezginalnej nogi czy ćwiczenia mocnej pozycji, nieporuszoności postawy tzw. FUDO NO SHIZEI. Są one zwykle wykonywane w formie łagodnych testów z jednym lub dwoma partnerami.

Dużo pomoże nam sięganie w sferę MARUI - kolistego czy sferycznego ruchu, którego środkiem jest fizyczny punkt równowagi ciała (środek ciężkości). Każdy nasz ruch powinien być wykonywany po części sfery od HARA i do HARA (dolny brzuch), tak jednak, aby nigdy się nie kończył. Robiąc ruchy rąk pomocną jest obserwacja łódeczki kciuka, która powinna być tak prowadzona, aby nasz ruch nie miał początku ani końca.

Ćwiczenia Ki są nieraz twarde i surowe (testy z gotującą wodą, silnym uderzeniem, duszeniem, rozbitym szkłem, deską z gwoździami, chodzeniem na boso po śniegu albo po ogniu etc.), ale zawsze zaczynamy ćwiczyć lekko i delikatnie. Ki trzeba ćwiczyć i rozwijać powoli. Szybkość zawsze zabija Ki. Również pragnienie jego posiadania i użycia w celach egoistycznych i złych lub skierowuje całą tą energię przeciwko nam. Jeśli ktoś ćwiczy Ki wiele lat i mówi, że nic nie osiągnął to znaczy, że w swoim wnętrzu ma złą postawę, albo że ćwiczył niewłaściwie.

Destrukcyjne, negatywne ustosunkowanie umysłu zabija Ki na początku ćwiczeń. Trzeba okazać wiele wewnętrznego dobra, brak egoizmu i pragnień, aby móc rozwijać Ki - przynajmniej w trakcie lekcji. Wtedy pojawia się Ki - ale tylko w czasie kiedy postawa umysłu będzie odpowiednia. Ki jako takie jest zawsze takie samo. Nie ma Ki dodatniego albo ujemnego. Jeśli rozwinęliśmy już Ki - to tylko nastawienie naszego umysłu czyni je dodatnim lub ujemnym, czyli dobrem lub złem w działaniu. Ogólnie Ki może płynąć czy wypływać z nas, albo się zatrzymać, przestać płynąć. Całkowite zatrzymanie strumienia Ki to nasza śmierć. Musimy dążyć do tego, aby ten strumień był coraz mocniejszy i przez pracę nad emocjami i myślami coraz bardziej dodatni. Jest to dawanie życia w aikido.

Ćwiczenie w dojo od samego początku powinno być ustawione w kierunku realizacji zasad Ai (Wa) i Ki. Starajmy się też łączyć te zasady ze sobą w stan AIKI. Chociaż są z początku, często przez wiele lat, ćwiczone oddzielnie, to winny ulec połączeniu. Będziemy wtedy w doskonałej harmonii z Naturą. Będziemy w całej pełni mogli korzystać z potęgi wszechświata, która będzie naszą Mocą. Stan aiki utrzymywany przez 24 godziny każdej doby, przeniesiony w ten sposób na wszystkie chwile naszego życia to jest DO - nasza droga życia, nasza praktyka, filozofia, po prostu życie w stanie jedności z naturą. Jest to chwila kiedy w pełni realizujemy naszą Ścieżkę. Tak wiele jest do zrobienia zanim wejdziemy na Ścieżkę... Powtórzmy tu za wielkim mistrzem żyjącym kiedyś w Palestynie iż wąska i ciasna jest Brama wiodąca ku Światłości, a szeroka ta, która wiedzie do zguby. Powinniśmy być uważni, aby nie popełnić błędu. Mistrz Ueshiba powiedział: "Ciągle po prostu praktykuję!"


Na podstawie nauczania Budo w latach 1978-1986 przez Jana Bronisława Kowalskiego Shihan zebrał i opracował:

Gochi Chan Menkyo Shihan

Daito-Aiki-Jutsu, Yawara, Aikido

Konsultanci: Sempai Krzysztof Jakimowicz,  Sensei Ryszard Leśniewicz


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz