poniedziałek, 14 września 2015

SHOBU AIKIDO - Sztuka Walki Aiki-Budo

AIKI-BUDO: Sztuka Walki Shobu-Aikido Morihei Ueshiba
SHOBU AIKIDO - REALNA SZTUKA WALKI 

Aikido, a właściwie Aiki-Budo to bardzo skuteczny i elegancki w swej formie przekaz starożytnego Aiki-Ju-Jutsu znanego także pod nazwą Yawara. Pochodzi od księcia Teijun i Miyamoto Musashi. Na początku XX wieku uczony przez klan Daito-ryu rodu Takeda. Rozpowszechniony przez mistrza Morihei Ueshiba. Aikido ćwiczone jest na Zachodzie, ale głównie w rekreacyjnej formie, która ma niewiele wspólnego z prawdziwą walką!

Ai - Ki - Do - Japońska sztuka walki AiKiDo (czytaj: AjKiDou)

MEMORANDUM O'SENSEI


Spytany czego pragnę dla wszystkich studiujących aikido, odpowiem, że mam nadzieją, że będą oni zawsze odbierać sytuację świata i zawsze będą uważnie słuchać co mówią inni ludzie przyjmując to co jest dobre. Co więcej mam nadzieję, że użyją tego jako podstawę do rozszerzenia swego punktu widzenia.

Patrzcie uważnie na "ruch" natury jako podstawę zrozumienia. Kiedy zrozumiecie go będziecie w stanie działać natychmiast. Po natychmiastowym działaniu zastanów się nad nim. Zbuduj związek między zrozumieniem i działaniem nad nim i stopniowo rozwijaj się. Jest to bardzo ważne dla osoby, która praktykuje lub pragnie praktykować BUDO.

Uczynić ruchy wszechświata częścią samego siebie, gdyż dokładne spojrzenie na ten "ruch" może rozwinąć coś w Tobie. Kiedy patrzysz uważnie na te rzeczy wszystko mówi ci coś. Na przykład: obserwujesz głaz w strumieniu. Zauważ jak doskonale opływa go woda, naucz się z tego różnorodnych zmian i ruchów ciała.

Góry, strumienie, drzewa i wszystkie rzeczy w naturze są Twoimi nauczycielami. Są pewni ludzie, którzy nie lubią religii, a dzieje się tak często, ponieważ nic nie wiedzą o niej. Chociaż możecie nie lubić religii jest ona dla was wielkim dobrodziejstwem. Zaakceptujcie to co ma do zaoferowania i włączcie to w BUDO.

Słuchając Sutr lub modlitw czyń to uważnie z wdzięcznością, to co możesz przyjm z tego do BUDO utrzymując w świadomości ruch wszechświata. Czytając owe rzeczy lub jeszcze cokolwiek użyj całej swej umiejętności, aby to co piszący miał do powiedzenia nie zostało nigdy przez Ciebie przeoczone.

Zrozumienie, studiowanie musi być ciągle powtarzane. Dawno temu w religii do której należałem była pieśń, której część brzmiała "kwitnie na świecie kwiat śliwki, ma pięć kwiatków, z których każdy reprezentuje: ziemię, wodę, ogień, wiatr i powietrze". Tak więc nawet drobny kwiat śliwki uczy nas czegoś o wszechświecie.

Jeżeli patrzymy na rzeczy w ten sposób nie przeoczywszy niczego i zachowujemy w umyśle ruchy wszechświata wówczas prawdziwy umysł (dusza) wszechświata stanie się dla nas jasny.

Prawdą jest, że wszechświat stworzony jest i urządzony przez niebiosa, prawda jest także, że mu musimy to utrzymywać, musimy też notować ruchy wszechświata i wybrać sposób w jaki możemy chronić go (strzec).

(Przekłady z języka japońskiego na angielski by WILLIAM GLEASON) 

"Wąska i ciasna jest BRAMA wiodąca ku ŚWIATŁOŚCI, a szeroka ta, która wiedzie do zguby."


UESHIBA MORIHEI TWÓRCA AIKIDO POWIEDZIAŁ:


"Nie zważam na to czy szybko czy wolno porusza się atakujący; nie będę pokonanym, ani pokonującym. Nie jest tak dlatego, że moja technika jest szybsza niż mojego przeciwnika. Szybko i wolno nie mają żadnego znaczenia. Zwycięstwo jest zawsze zdecydowane na początku. Atakujący podejmując zaledwie zamiar walki z kimś kto ucieleśnia Wszechświat, skupia umysł na pogwałceniu harmonii Natury. Innymi słowy, gdy atakujący skupia uwagę na walce ze mną, jest już zgubiony."

"Nie powinieneś nigdy zostać usidlony przez błędne idee jak ta, że jesteś osobą z ciężka karmą, że masz wiele problemów, czy też, że jesteś małowartościowy. Jest to znieważenie nie tylko siebie, ale również wszystkich tych wokół ciebie, z którymi dzielisz pochodzenie. Rzeczą, która jest zła i bezużyteczna jest twierdzenie osoby upierającej się przy tym, że jest osobowością oddzielona od innych. Okaż podziękowanie i wdzięczność twoim przewodnikom duchowym. Odsłonisz w ten sposób swoją prawdziwą Naturę, która zacznie się do ciebie przybliżać."

"Instynktowny umysł jest podobny do pustego nieba (ku), które wszystko na siebie ściąga. Tworzy on pragnienie jedzenia, seksu dzieci, wiedzy i ostatecznej miłości. W tym momencie staje się on znów energią wysokiego przypływu, rzucając fale tworzenia mentalnej energii w tył na mieliznę ludzkości."

Z japońskiego na angielski przełożył William Gleason


MORIHEI UESHIBA - OJCIEC AIKIDO 


O'Sensei Morihei Ueshiba
Chociaż najczęściej jest znane jako Sztuka Walki i całkiem efektywna samoobrona, to istota aikido jest zasadniczo trening duchowy rozwijający intuicję i duchowe oświecenie. Powiedział tak jego założyciel, niepospolity japoński żołnierz, nauczyciel i filozof, który zmarł w 1969 roku mając 86 lat.

Celem aikido stworzonego przez Ueshiba jest posuwanie naprzód życia i zrozumienia, a nie zniszczenie przeciwnika Ostatnimi słowy Ueshiba do jego uczniów przed śmiercią było to, że aikido powinno być nazwane "Shobu Aiki" , wojenna sztuką służącą tworzeniu mądrości i charakteru.

Należy więc zaczynać nie od ciała ale od umysłu. Niepokój, chaos i zamęt muszą z umysłu zniknąć.

Rozwój japońskiej Sztuki Walki aikido (AI - miłość, KI - moc, DO - droga, sposób życia) został wypracowany życiem Ueshiba, człowieka głęboko uduchowionego. W ciągu swego życia usiłował bezpośrednimi studiami Budo (praktyka Sztuk Walki) skierować je ku odbudowaniu pierwotnych zasad starożytnego Kamunagara i uczynić je dostosowanymi i efektywnymi dla współczesnej ludzkości.

Kamunagara jest świadomością duszy wszechświata charakteryzująca się pełną pokoju drogą życia, opartą nie na filozofii czy ideologii, ale na intuicji i zrozumieniu praw Natury. Korzenie Kamunagara sięgają w "Złoty Wiek", dwanaście tysięcy lat temu, w erę wspólną tradycyjnych mitów Japonii, Chin i narodów obu Ameryk. Kamunagara ciągle leży u podstaw japońskiej kultury. Jego wpływ przyczynia się do trudności jakie mają w zrozumieniu Wschodu ludzie na Zachodzie.

Oddziaływania te wpłynęły głęboko na Morihei Ueshiba. Tradycyjnie najstarszym potwierdzenia zrozumienia Budo w Japonii jest pierwowzór judo, który sięga w chiński Złoty Wiek. Najstarsze świadectwa Chińskich Sztuk Walki datowane są na więcej niż trzy tysiące lat wstecz w Świątyni Shao Lin, której starożytna wiedza ma korzenie w Kamunagara.

Studiując wiele starożytnych form walki z różnego rodzaju bronią, jak i techniki pustej dłoni, karate, Morihei Ueshiba rozwinął aikido i osiągnął zrozumienie Sztuk Walki jako wyrażanie praw Natury czy wszechświata, mających związek ze starożytną wiedzą Shao Lin. Dlatego też unikalność aikido leży nie w stworzeniu go jako nowej "formy", ale w odrodzeniu początkowej siły i harmonii aiki, jedynej zasady Kamunagara.

Chińskie Sztuki Walki podzielone są na dwie kategorie - wewnętrzną i zewnętrzną. Wewnętrzna skupia się na wewnętrznej mocy - Ki czy Chi, podczas gdy zewnętrzne formy takie jak kung-fu usiłują rozwinąć siłę fizyczną i szybkość. Zarówno styl wewnętrzny jak i zewnętrzny musi być praktykowany jako "ćwiczenie form do perfekcji" przez długi czas zanim może być podjęty kontakt fizyczny z partnerem. Aikido zaś nie rozpoznaje oddzielenia tego co wewnętrzne od tego co zewnętrzne, ale traktuje je jako jedność. Na sposób Kamunagara nie ma żadnego oddzielenia duszy-umysłu od ciała, świata życia od świata śmierci. W aikido człowiek może zacząć pracować z partnerem od pierwszego dnia praktyki.

Pierwszym i najłatwiejszym zastosowaniem techniki jakiejś Sztuki Walki, podkreślam tu z naciskiem, że chodzi o wszystkie formy oprócz aikido, jest uderzenie oponenta we wrażliwe miejsce z intencją zabicia czy unieszkodliwienia. Drugim, znacznie trudniejszym jest pochwycenie i kontrola ciała przeciwnika. To drugie zastosowanie jest praktykowane jako coś odmiennego i to zarówno w aikido jak w kung-fu i w innych stylach. Ostatnim i najtrudniejszym zastosowaniem jest nie tylko kontrola ośrodka równowagi oponenta, ale również takie rozpraszanie jego uwagi, że upadnie.

Większość technik aikido należy do trzeciej kategorii. Wykonywanie nawet bardzo trudnych rzeczy na pewnym stopniu mistrzostwa w aikido oznacza spełnienie tego celu podczas harmonijnego łączenia się z ruchem partnera, kontrolę lub rzucanie nim bez spowodowania wypadku, bólu czy cielesnego uszkodzenia. Morihei Ueshiba - Nauczyciel aikido osiągnął szczyt swojego rozwoju, poruszał się lekko, rzucając jednego lub wielu oponentów z równa lekkością. Ci, którzy byli przez niego rzucani nie czuli bólu, ani niewygody, a tylko uczucie porywu.

Pierwszorzędną wagę posiada w aikido praktyka sprawnego upadania i przetaczania, która na wyższym poziomie staje się sztuka. Ukemi służy temu, aby można po otrzymaniu i pochłonięciu mocy partnera stać się z nią jednym i pokierować się tam, gdzie sobie tego życzymy. Celem jest wypracowanie jedności własnych duchowych problemów i poprzez realne doświadczenie wyuczenie się drogi harmonii. Dlatego też nie ma w aikido współzawodnictwa. Zawody zmusiłyby do obniżenia najwyższych celów i wartości aikido, a przecież pragnienia pokonania przeciwnika jest niezgodne z jego duchem.

Uczniowie mieli trudności ze zrozumieniem wyjaśnień Ueshiba, które często były ukryte w symbolicznych słowach, głęboko chroniących sekrety starożytnego Shinto. Większość studentów Ueshiba byli to doskonale wyćwiczeni mistrzowie w innych Sztukach Walki, takich jak sztuka miecza, juitsu i musieli oni przed podjęciem praktyki dostarczyć papiery uwierzytelniające. Pomimo stopnia mistrzostwa, który otrzymali jako prywatni studenci, wygląda na to, że tylko nieliczni zdołali uchwycić prawdziwą naukę i wiedzę Mistrza. Obecnie w trzecim już pokoleniu konsekwencją tego w aikido jest to, że jest ono podzielone na różne style i szkoły nauczania. Istnieje nawet niebezpieczeństwo całkowitego zagubienia jego zawartości duchowej tak, że może stać się czczą formą walki.

Podczas lekcji na macie, Ueshiba uczył zawsze tylko podstawowych technik. Jeśli student pytał o bardziej szczegółowe wyjaśnienie rzucał go ponownie mówiąc: "Czy teraz 'złapałeś' już o co chodzi?" O ile technika była zajmująca, uczył zawsze raczej zawsze poprzez przykład niż słowa, zgodnie z japońską tradycją. W Japonii od dawnych czasów ludzie wierzą, że ktoś kto używał słów mówionych spowodował degenerację Starego Wieku.

Ueshiba zwany O' sensei czy "Wielkim Nauczycielem", aż do dnia swej śmierci i rozwiązania dojo - sali praktyki zawsze poszukiwał. Jego wyjaśnienia były proste: "Ciągle praktykuję". 


KRÓTKA BIOGRAFIA MISTRZA


"Dzisiejszego poranka medytacja była nicością, zupełną pustką czasu i przestrzeni. Umysł dotykał wieczności".

O'Sensei Morihei Ueshiba
MORIHEI UESHIBA urodził się 14 grudnia 1883 roku, jako jedyny syn pośród pięciorga rodzeństwa średniozamożnego farmera i artystki wojennej. Ojciec Morihei, Yoroku nie szczędził trudu, aby uczynić syna szczęśliwym i nigdy nie podnosił na niego głosu. Matka Yuki była kobietą o miękkim głosie, zainteresowaną malarstwem i kaligrafią. W konsekwencji Morihei dorastał w zakresie szerokich oddziaływań kulturowych.

Dodatkowy wpływ na chronienie Morihei miał fakt, że aż do wieku trzynastu lat był słabowity o naturze introwertycznej. Większość swego czasu spędził czytając, szczególnie dzieła matematyczne i fizyczne. Gdy miał lat siedem zaczął się uczyć w lokalnej świątyni u mnicha, który wprowadził go w sury i pieśni Buddyjskie. Szkoła SHINGON MIKKYO była ezoteryczną grupą buddyjską, której techniki zgadzały się z korzeniami starożytnego SHINTO, które Morihei Ueshiba studiował w czasie późniejszym. (Shinto to taki dobrze zachowany rodzimy japoński Taoizm). 

Yoroku był mężczyzną o znacznej sile i zamierzał takową rozwinąć u swego syna. Morihei pomagał ojcu codziennie nosząc ciężkie kosze ryżu. Ojciec zabierał go na długie górskie wycieczki, odwiedzając ukryte sanktuaria i nad morze na ryby. W rezultacie Morihei stał się silnym i zdrowym mężczyzną.

Pewnego wieczoru, kiedy wszyscy spali banda zbójców napadła na dom Ueshiba. Yoroku chwycił długi kij i wkrótce zmusił ich do ucieczki. Opowiadając później to zdarzenie, Morihei powiedział: "Pragnąłem wtedy tylko pomóc mojemu ojcu. Nie wiedziałem jednak co zrobić."

Morihei Ueshiba nie zamierzał na początku zostać artystą w sztukach walki. Był zdolnym uczniem w szkole i wkrótce potem zapewnił sobie dobrą pracę w lokalnym biurze podatkowym. Z powodu bystrego umysłu i wyjątkowej zdolności do pracy z liczbami szybko awansował na starszego intendenta w biurze podatkowym. Kiedy miał lat 19 na rybaków były nałożone surowe podatki, a do obowiązków Morihei należało ich ściąganie. Kiedy jednak pojechał zobaczyć rybaków, odkrył nędzę ich położenia i niesprawiedliwość prawa, przyłączył się więc do walki rybaków z podatkami. Był to koniec jego kariery w biurze podatkowym, zdecydował się więc szukać swego szczęścia w Tokio.

Zbliżająca się wojna japońsko-rosyjska dała Ueshiba bodziec do ochotniczego wstąpienia do armii w 1902 roku. Został jednak odrzucony, gdyż miał trochę poniżej wymaganych pięciu stóp wzrostu. Nie chcąc być zdyskwalifikowanym jako nieużyteczny dla kraju, Morihei sam ćwiczył rygorystycznie w górach przez kilka miesięcy. Wspinał się na góry, przeskakiwał szczeliny i wisiał godzinami na gałęzi drzewa , ażeby się wyciągnąć. Został potem przyjęty do zasadniczej służby wojskowej. Należnie do swojej szczerej determinacji i nieustannej pracy awansował do rangi sierżanta. Jego szermiercze umiejętności ubezpieczały jego promocje.

Kiedy wojna zaczęła się, Morihei nie był posłany do walki, ponieważ był uważany za zbyt drogocennego, jako nauczyciel miecza dla innych żołnierzy. Po powtórnej próbie jednak, został wysłany na front. Żądał spotkania się z kulami karabinowymi wrogów, a w zamknięciu w jakim był mógł lepiej używać na nich swoich sztuczek. Mógł on widzieć błyski światła przed lecącą kulą, a następnie się poruszyć, gdy kula zaś nieuniknienie podążała po świetlistej ścieżce. Można powiedzieć, że jego wojenne doświadczenie bez wątpienia było więcej niż rozstrzygające przy ukierunkowaniu się Ueshiba na artystę sztuk wojennych. Doszedł do poznania ruchu przeciwnika, zanim ten został wykonany, a kiedy był zagrożony stawał się bardziej spokojny, co poważnie zaburzało oponenta. Po wojnie zaproponowano Morihei wstąpienie do Szkoły Oficerskiej im. Toyama. Prawdopodobnie postąpiłby tak, ale ojciec życzył sobie, aby jedyny syn powrócił do cywilnego życia.

W 1907 roku w wieku 24 lat, Morihei powrócił do domu, pełen wątpliwości i zażenowania związanego ze stanem duchowym i kierunkiem w życiu. Nie miał jakichkolwiek zainteresowań w świecie biznesu i zakończył karierę wojskową z powodu prośby ojca. Dodając to do jego upartej natury stał się krańcowo markotny i zdepresjonowany. Budził się w środku nocy i szedł do studni polać się zimną wodą. Stawał się często nagle zły , bez żadnej widocznej przyczyny, a następnie wiele dni spędzał w swoim pokoju recytując modlitwy Shinto. Czasami nie mówiąc żonie ani słowa potrafił wyruszyć w góry by modlić się i głodować; czasami pozostawał tam na całe tygodnie.

Przybywszy do Tokio, Morihei Ueshiba studiował starożytne formy jujitsu, a trochę później również szermierkę w stylu Shin Kage. Wygląda jednak na to, że miał wątpliwości co do praktycznych wartości tych form. W tym wypadku studia jego zostały szybko przerwane, rozwinęła się u niego beri-beri i był zmuszony powrócić do rodzinnego miasta Tanabe. Wkrótce po swoim powrocie ożenił się z przyjaciółką z dzieciństwa Hatsu Itokawa.

Ojciec Morihei obawiając się o stan jego umysłu, wybrał miejsce we własnym domu i przebudował je na dojo do judo, do praktyki swego syna. Wkrótce potem, sławne mistrz judo z Kodokan przyjechał w te strony, a Yoroku przekonał go, aby udał się uczyć w jego domu. Było to pierwsze wprowadzenie Morihei w nowoczesny styl judo, na który porwał się z wielką pasją. Stał się znów szczęśliwy, a nawet silniejszy niż w czasie frontowych dni. Podczas tego okresu studiował judo codziennie oraz kontynuował ćwiczenia miecza, włóczni i stylu jujitsu, który znany był z wielkiej siły fizycznej. Stał się tak silny, że potrafił rozłupać drewniane pniaki drewnianym młotkiem i wyrwać z korzeniami młode dęby.

W 1912 roku Ueshiba z żoną i córką poprowadził 54 rodziny na północne Hokkaido skolonizować ziemię i założyć nową społeczność blisko wsi Shirataki. W surowej puszczy wybudowali farmy, ujeżdżali konie i wyrąbywali las. W okresie tym widać wiele przykładów siły Morihei, przytomności umysłu i wzrostu intuicji. W podróży rozpoznawczej do lasu odbytej wraz z uczniami uspokoił on na przykład niedźwiedzia, poświęcając na to swój obiad. Wszystkie zdolności i magnetyczne oddziaływanie na otoczenie zapewniły Morihei pozycję bezspornego lidera i "Króla Shirataki".

Na Hokkaido właśnie Ueshiba spotkał człowieka, który swoim Budo wpłynął na niego bardziej niż ktokolwiek inny. Na imię mu było SOKAKU TAKEDA, a był on mistrzem stylu DAITO w jujutsu, który był przekazywany w rodzinie Takeda z pokolenia na pokolenia od czasów cesarskiego rodu Seiwa Genji. Forma ta sięgała swoimi korzeniami w starożytny Shintoizm.

Sansei Takeda był małym człowiekiem, kilka cali mniejszym od Ueshiba. Morihei nie był nigdy pokonany przez kogokolwiek do czasu, aż spotkał się a wyższością techniki Sansei Takeda. Chociaż siła fizyczna Morihei była daleko większa, był on rzucany raz za razem stosunkowo łatwo. Zapytany później czy dostąpił GOKUI, najwyższego stanu świadomości aikido dzięki Daito Jujitsu Sansei Takeda - odpowiedział: "Nie, aikido przyszło później. Sensai Takeda otworzył moje oczy na zasady Budo".

W styczniu 1919 roku Morihei po otrzymaniu wiadomości, iż ojciec jest umierający opuścił Hokkaido na dobre. W drodze do domu zdecydował się zatrzymać w Ayabe blisko Kioto by modlić się za swego ojca w kwaterze głównej nowej mistycznej religii czy raczej szkoły duchowości i mistyki O-MOTO KYO. Poznał tam ONISABURO DEGUCHI, założyciela O-Moto Kyo, który powiedział mu, "Twojemu ojcu jest dobrze". Po kilku dniach z Deughim, Morihei zrozumiał znaczenie tych słów: ojciec umarł z naturalnych powodów, należnie do starczego wieku i nie było żadnej potrzeby do niepokoju. Więź powstała wtedy między Ueshiba, a Deugchi była wzajemnie respektowana i trwała aż do śmierci Deugchi Sensei w 1948 roku.

Był to początek studiów Ueshiba w O-Moto u sensei Onisaburo Deguchi. Studiował też pierwotne i starożytne nauki drogi bogów, KANNAGARA NO MICHI, również interpretowanych jako wpływ boskiej świadomości. Nauki te są teraz określane w kołach akademickich jako studia KOTOTAMA formalnie tłumaczone jako "Dusza brzmiącego słowa" i są to myśli będące podstawą wszystkich filozofii i religii, które znamy.

Kiedy Morihei Ueshiba przybył wreszcie do domu znalazł ojca już na łożu śmierci. Ostatnimi słowy skierowanymi do syna były: "Żyj wolnym życiem i rób cokolwiek zapragniesz". Usłyszawszy to Morihei stał się jak opętaniec. Pobiegł w góry wymachując mieczem w powietrzu. Na koniec rozpaczliwych trzech miesięcy zdecydował się powrócić do Ayabe asystować Onisaburo Deguchi.

Kiedy Mistrz Morihei Ueshiba przybył do świątyni O-Moto Kyo, Onisaburo Deguchi powiedział; "Wiedziałem, że wrócisz, jestem szczęśliwy widząc cię. Nie potrzebujesz pracować dla O-Moto Kyo. Twoją boska misją jest rozwinięcie nowej formy Sztuki Walki, która poprowadzi rodzaj ludzki".

Z pomocą Onisaburo Deugchi, Ueshiba zapoczątkował dojo przy Kwaterze Głównej O-Moto, nazywając swój styl DAITO RYU AIKI JUJITSU. Tutaj właśnie zaczęła się ostatnia przemiana formy aikido inspirowana studiami O-Moto. To dzięki Sensei Deugchi Ueshiba odnalazł zagubiony aspekt duchowości, która oddzieliła później aikido od innych form wojennych.

Zarówno kobiety jak i mężczyźni wstępowali do dojo, a Morihei Ueshiba zaczął też akceptować studentów spoza wspólnoty O-Moto Kyo. Z całej Japonii wielu mistrzów Budo przychodziło sprawdzać rosnąca reputację Sensei Morihei Ueshiba. Pokonywał ich jednego po drugim, a czasem w grupach. Robił też takie rzeczy, jak trzymanie kartki papieru i prosił ich, aby ją chwytano. Nikt nie był zdolny nawet dotknąć papieru. W ten sposób najwięksi mistrzowie w kraju stali się jego studentami, mówiąc iż jest on podobny do mistrzów minionych wieków z tymi swoimi unikalnymi i tajemniczymi zdolnościami.

Sensei Ueshiba rozwinął trzy etapy treningu dla swoich uczniów. Pierwszym jest utrwalenie ruchu ciała zgodnie z Naturą. Drugim jest kontrola i wyćwiczenie swojego umysłu, a trzecim zjednoczenie dwóch w harmonijnie funkcjonujące jedno. Nie był to proces rozumowy, ale raczej realizacja przez rzeczywisty trening w dojo, a następnie uczynienie go częścią naszego codziennego życia.

Aikido było stworzone jako najwyższy japoński środek, poprzez który jednostka może osiągnąć jedność z naturą Wszechświata. Dla Sensei Ueshiba jeśli osobowość oddzielała się nawet lekko od porządku wszechświata, czy też nie włączała uczucia boskiego miłosierdzia i współczucia w swą codzienną aktywność, nie praktykowała aikido.

Kiedy Ueshiba ćwiczył siebie, prosił swych studentów, by atakowali go ostrym nożem, a on mógł zatrzymać ich atak "drewnianą" postawą. Pewnego razu, stary przyjaciel czasów wojennych złożył mu wizytę. Kiedy Ueshiba poprosił go o atak, jego przyjaciel stał się zły, myślał bowiem, że Ueshiba kpi sobie z niego i zaatakował całą swą mocą i zręcznością. Za każdym razem jednak kiedy uderzał swoim mieczem, Ueshiba był już w innym miejscu. W końcu przyjaciel wyczerpany ustąpił. Wyjaśnienie Ueshiby było takie: "To nie jest w ogóle żaden problem. Sekundę przed uderzeniem przeciwnika błysk światła poprzedza drogę miecza". Ta zdumiewająca zdolność została w pełni zrealizowana wiosną 1925 roku, kiedy Morihei Ueshiba miał 42 lata.

"Spacerowałem sam w moim ogrodzie. Nagle poczułem, jak gdyby ziemia zatrzęsła się pod moimi stopami, a niebo się rozstąpiło. Z wnętrza ziemi złota energia trysnęła jak fontanna. Okrążyła mnie i stałem się gorącą energią. W tym samym czasie, umysł i ciało stały się bardzo jasne, a ja mogłem zrozumieć słodkie szemranie małych ptaków wokół mnie. Potrafiłem nawet zrozumieć bardzo jasno serce twórcy. W tym momencie zrozumiałem, że praca mojego życia w budo opiera się obecnie na boskiej miłości i samych prawdach wszechświata. Zobaczyłem, że istota budo i istotą Shintoizmu jest to samo. Ie byłem zdolny powstrzymać łez, a one płynęły sobie po policzkach. Od tego czasu zrozumiałem, że cała wielka Ziemia jest moim domem. Słońce, Księżyc i gwiazdy przynależą szczególnie do mnie. Od czasu realizacji nie czułem żadnego przywiązania do własności czy posiadłości."

Po doświadczeniu w ogrodzie intuicja Morihei Ueshiba stała się nadzwyczajna. Jadąc w pociągu wraz z uczniami O'Sensei potrafił powiedzieć nagle: "Wysiadam. Uczucie nie jest poprawne." Pewnego razu zatrzymał się w środku lekcji i powiedział do studenta: "Człowiek włóczy się na zewnątrz. Idź i zobacz czego chce". Student wyszedł i odkrył ze zdziwieniem właśnie takiego człowieka.

Codzienne życie Mistrza Morihei Ueshiba przynosiło świadectwa braku przywiązania do bogactwa materialnego. Potrafił on ostatnie fundusze swoje i Hatsu wydać na wspomożenie dojo, zwąc je "Boskim pieniądzem". Z drugiej strony nierzadko wydawał pieniądze na siebie. Potrafił też podróżować dookoła kraju z mała sumą pieniędzy i wrócić do domu z tą sama ich liczbą.

Pewnego razu wstępujący do dojo popełnił błąd pytając ile kosztują lekcje. O'Sensei odpowiedział jakby go kto piorunem strzelił. "Głupcze. Myślisz, że zrozumienie aikido może być nabyte za jakąkolwiek cenę?" W wieku 50 lat miał głos jak młody lew, a nowi studenci byli czasem wstrząśnięci nagłym wybuchem emocji ducha. W następnej chwili jednak uśmiechał się jowialnie jakby się nic nie stało. Jego święty gniew wydawał się wprowadzać domowy nastrój podczas lekcji.

Większość pierwszych studentów Morihei Ueshiba żyła razem z nim. Każda minuta każdego dnia była treningiem. Morihei Ueshiba był nawet znany ze zganienia studenta, ponieważ ten nie zabezpieczył się całkowicie podczas rozmowy telefonicznej. Zachęcał zawsze studentów by go atakowali gdziekolwiek i kiedykolwiek. Mogli go atakować kiedy spał, jadł, a nawet kiedy był w łazience. On jednak nigdy nie utracał zdolności chronienia siebie w każdej sytuacji życia. Kładł nacisk na to, aby osoba nigdy nie zaprzestała ćwiczyć, gdziekolwiek jest.

Ueshiba był wegetarianinem od pięćdziesiątego roku życia, preferując po prostu sposób gotowania Hatsu - swojej żony, mistrzyni Yari-Jutsu i wegetarianki. Podczas intensywnych sesji treningowych ze swoimi studentami nieodmiennie podawanym pożywieniem był brązowy ryż, który buduje silne ciało wojowników. Ucząc, że aikido i agrokultura są częścią jednej ścieżki zachęcał studentów do uprawiania własnego pożywienia. 

W 1927 roku Ueshiba opuścił ośrodek O-Moto Kyo i ponownie wyruszył do Tokio. Przez kilka następnych lat kontynuował nauczanie i otworzył kilka nowych dojo. Jego studenci stawali się tak liczni, że musiał ciągle szukać większego miejsca. Zaczął wymagać, aby nowi studenci mieli przynajmniej dwóch wprowadzających, ażeby wstąpić do dojo. W 1931 roku Honbu Dojo, obecnie kwatera główna Światowego Aikido została otworzona. W 1942 roku Mistrz Morihei Ueshiba założył Świątynię Aikido w Prefekturze Iwama, gdzie studenci aikido zbierają się corocznie oddając mu cześć w dniu jego urodzin.

Powiadają, że kiedy Ueshiba Morihei, Zwany teraz przez swych uczniów O-sensei miał siedemdziesiąt lat, jego aikido osiągnęło szczyt piękna i było podobne tańcowi bogów (aniołów). W wieku 77 lat został odznaczony przez cesarza za swoja pracę. Kontynuował praktykę aż do ostatnich dni, chociaż studenci musieli mu pomagać wejść w drzwi dojo. Kiedy jednak stawał na macie był podobny do młodego człowieka i nie było nikogo, kto mógłby go dotknąć. Ueshiba odszedł 26 kwietnia 1969 roku zostawiając swym studentom marzenie rozprzestrzeniania aikido na świecie.


UWAGI MISTRZA UESHIBA 


Są to słowa, które skreślił O'sensei Morihei Ueshiba dla tych i do tych którzy pragną kroczyć Drogą AIKI.

Ponieważ słowo ai - harmonia oznacza jednocześnie miłość, zdecydowałem się nazwać moje Budo - aikido. Chociaż słowo aiki znane jest od dawna, a wojownicy używali je w przeszłości to ma ono odmienne znaczenie od tego w jakim ja je użyłem. Aiki nie jest techniką do pokonania wroga, ani technika walki, jest sposobem polepszania świata i uczynienia rodzaju ludzkiego jedną rodziną. Sekret aikido tkwi w zharmonizowaniu nas samych z uchem wszechświata i wprowadzeniu siebie we wszechświat. Ten, który osiągnął sekret aikido posiada wszechświat w sobie i może powiedzieć: ja jestem wszechświatem. Nikt mnie nie pokonuje niezależnie od tego jak szybki wróg może zaatakować. Jest tak ponieważ moja technika jest szybsza niż wroga. Nie jest to sprawa szybkości jako takiej, jest ona skończona zanim się zacznie. Kiedy wróg usiłuje walczyć ze mną, walczy z wszechświatem i musi złamać jego harmonię. Stąd w momencie kiedy podjął decyzję walki ze mną już przegrał, nie ma tu pojęcia czasu, pojęcia szybki czy wolny.

Aikido jest nieoporowaniem i dlatego jest to zawsze zwycięstwo. Ci, którzy mają spaczony charakter, są pokonani od samego początku, bo jak mają wzmacniać swój spaczony umysł, oczyścić serce i być zjednoczonymi z czynnościami wszystkich rzeczy w Naturze. Najpierw musisz uczynić serce Boga swoim, jest to ogromna miłość - wszechobecna we wszystkich rejonach i w całym czasie wszechświata. Nie ma niezgody w miłości, nie ma wroga w miłości. Stan niezgody, polegający na myśleniu o istnieniu wroga nigdy nie jest zgodny z wolą Boga. Ci, którzy się nie zgadzają, nie mogą być w harmonii z wszechświatem. Ich Budo prowadzi do zniszczenia i nie jest to Budo konstruktywne. Dlatego współzawodnictwo w technikach, zwyciężanie lub przegrywanie nie jest prawdziwym Budo. Prawdziwe Budo nie zna porażki, nigdy nie przegrać znaczy nigdy nie walczyć. Pojęcie zwycięstwa odnosi się do zwycięstwa nad własnym stanem niezgody, oznacza to wykonanie powierzonej misji. Po prostu nie ma teorii tego co powiedziałem. Ćwicz to, a wtedy przyjmiesz wielką siłę jedności z Naturą.

Nie patrz w oczy przeciwnika, bo jego oczy wciągną twój umysł. Nie patrz na jego miecz, bo zostaniesz tym mieczem zabity. Nie patrz na niego, bo twoja dusza zostanie rozdzielona. Prawdziwe Budo jest kontynuowanie przyciągania, które wciąga w siebie całego przeciwnika. Wszystko co musisz robić to utrzymać taką postawę. Mogę stać nawet tyłem do przeciwnika, który atakuje uderzając. Zrani on siebie samego intencją uderzenia. Jestem połączony z wszechświatem i nie więcej. Kiedy stoję zostaje on wciągnięty we mnie. Nie ma czasu ani przestrzeni przed Ueshiba. W aikido jest tylko wszechświat jako taki.

Mylisz się myśląc, że Budo znaczy mieć wrogów i przeciwników, być silnym i pokonywać ich. Prawdziwe Budo to jedność z wszechświatem, jest to połączenie z centrum wszechświata. W aikido jest wymaga postawa służenia pokojowi, wszystkim ludziom i stworzeniom na świecie. Nie do przyjęcia jest umysł taki, który życzy sobie, aby ciało było silne, a postaw ćwiczenia tyko do pokonania przeciwnika. Jeżeli ktoś pyta czy moje zasady Budo są wzięte z religii mówię, że nie, moje prawdziwe zasady Budo przyświecają religiom i prowadzą je do zrealizowania się. Jestem spokojny gdziekolwiek jestem atakowany. Nie przywiązuję wagi, ani do życia ani do śmierci i wszystko pozostawiam Bogu. Wyzbyj się stosunku do życia lub śmierci i posiądź umysł, który jemu wszystko pozostawia. Nie tylko kiedy jesteś atakowany, ale także całym życiem.

Prawdziwe Budo jest pracą miłości, jest czynnością dodawania życia wszystkim stworzeniom, a nie zabijaniem czy walczeniem jednego z drugim. Miłość jest bóstwem czuwającym nad wszystkim. Nic bez niej nie może istnieć, a aikido jest realizacją miłości. Aikido nie nawiązuje towarzystwa z ludźmi, z kim więc nawiązuje kontakt? Z Bogiem? Świat ten nie idzie w dobrym kierunku, ponieważ ludzie nawiązują kontakty jeden z drugim robiąc i mówiąc niemądre rzeczy. Dobre i złe istoty są wszystkie połączone w jedną światową rodzinę. Aikido porzuca przywiązanie, a rzeczy względnych nie nazywa dobrymi ani złymi. Aikido utrzymuje stan wzrostu i rozwoju i służy do realizacji wszechświata. W aikido kontrolujemy umysł przeciwnika zanim stawimy mu czoła, a więc wciągniemy go w siebie. Idziemy przez życie z owym przyciąganiem naszej duszy i udaje się nam osiągnąć ogólny pogląd na świat. Nieprzerwanie utrzymuję iż walka nie powinna istnieć. Z tego powodu ściśle zabraniam pojedynków w aikido. W aikido dusza przyjmuje atak i godzi się z nim pokojowo, związując i łącząc wrogów z wolą potęgi miłości. Poprzez miłość jesteśmy w stanie oczyścić innych.

Zrozum aikido jako Budo, a dopiero później jako drogę służenia, drogę do zbudowania światowej rodziny. Aikido nie jest dla pojedynczego kraju, czy jednostek - jedynym jego celem jest przedstawienie działa Boga. Prawdziwe Budo jest ochrona wszystkich istot w duchu miłości, duchu zgody. Zgoda oznacza iż każdy może zrealizować swoją misję. Droga oznacza pozostanie z wola Boga i wykonanie jej w sensie ćwiczenia. Jeśli pozostajemy choć trochę poza nią, to nie jest to wtedy Droga. Aikido jest drogą zmiecenia zła poprzez prawość naszego oddech zamiast miecza. Znaczy to przekształcenie świata zła w świat duszy - to jest misją aikido. Postawa zła zniknie, a dusza wzniesie się w zwycięstwie. Wtedy aikido zbierze owoce na tym świecie. Bez Budo narody dążą ku upadkowi, ponieważ Budo jest życiem w duchu miłości i rodzajem działalności wiedzy. Ci, którzy pragną studiować aikido powinni otworzyć swoje umysły, słuchać szczerości Boga i poprzez aiki - ćwiczyć ja. Powinienieś zrozumieć wielką mądrość aiki, i ćwiczyć ją i nieustannie uleopszać. Gorąco zacznij ulepszać swoją duszę. Chcę zachęcić ludzi do słuchania głosu aikido, nie jest to dla popierania innych, ale dla poprawienia własnego umysłu. To jest aikido i to powinno być twoją misją.

Lalitamohan-dżi - Mistrz Shobu Aiki Aikido i Aiki Budo

WYBRANE WSKAZANIA O PRAKTYCE AIKIDO

napisane przez Morihei Ueshiba 

SKARBNICA


Aikido nie jest sztuką walki z nieprzyjacielem i pokonanie go. Jest drogą prowadzącą wszystkie ludzkie istoty ku życiu w harmonii jak w jednej wielkiej rodzinie. Sekretem aikido jest zrobienie siebie samego JEDNOŚCIĄ Z WSZECHŚWIATEM kierując się jego naturalnym ruchem.

Aikido jest szkołą moralności i kształtowania człowieka, jego charakteru i postaw, jest ludzką nauką i sztuka, która ma służyć całej ludzkości dla POKOJU.

Aikido nie narzuca dogmatów, jest własną DROGĄ rozwoju psychofizycznego jednostki, a tylko z pozoru jest droga samoobrony.

W aikido każde poruszenie wykonujemy całym ciałem i umysłem, a nie tylko jednym z nich lub częścią ciała.

W aikido nie należy się bić, walka to śmierć.

Aikido to jedność umysłu, ciała i KI, jedność z wszechświatem. Prawdę łączymy z naszym działaniem.

Ludzkie życie nie zaczyna się wtedy kiedy się urodzą, lecz wtedy, kiedy zaczną iść drogą aikido; daje to najprawdziwsze szczęście i otwarcie serc.

Bądź w zgodzie z Naturą i jej prawami, odrzuć to co sztuczne i nienaturalne na ile tylko możesz. Oprócz tego bądź również człowiekiem i żyj jak człowiek.

Góra nie śmieje się z rzeki, ponieważ ta leży nisko, ani tez rzeka nie mówi źle o górze, ponieważ ta nie może się poruszać.

W aikido ważnym jest umiejętne przeniesienie ze świata ciała do świata ducha.

W aikido kiedy jesteś pchany – obracaj się, a kiedy jesteś ciągnięty zachodź (opływaj). Zginająca się wierzba na wietrze i woda wpływająca w sito wyznaczają kierunek ruchu AIKI. Reagujemy zawsze miękko na wszelkie ruchy zbliżające się do nas z dowolnej strony. Wiry powietrzne lub wodne wciągają lub odrzucają przedmioty, których dotkną, tak samo czynić powinni aikidocy.

Czy można stawiać opór na świecie gdzie nie ma oporu? Natura jest jednością i z nią nie można walczyć. Ruch Natury jest Twoim ruchem.

Miękkość jest stanem wierzby na wietrze, a w czasie burzy dęby się łamią, podczas gdy trzcina się tylko ugina.

W życiu postępuj tak jak dyktuje Ci Twoje Centrum, a nie partkularyzm interesu, pycha, egoizm, pieniądze i sobkowstwo. Wyzbądź się żądzy władzy, egoizmu, własnej pychy i kultu pieniądza. 

Niszczy to bowiem Twoje centrum.

Ćwiczenie BUDO jest podejmowaniem boskiej (wszechświata) miłości, która właściwie stwarza i kultywuje wszystkie rzeczy w Naturze oraz asymiluje i używa się w naszych umysłach i ciałach. 

Techniki BUDO są tylko środkami do osiągnięcia tego celu.

W aikido miecz lub kij jest przedłużeniem Twojego ciała. Jeśli nie trzymasz go tak, jakby był żywy, nie ćwiczysz prawdziwego aikido.

Nie ma formy ani stylu w aikido, ruch Twój jest ruchem Natury, której sekrety są niezgłębione i nieskończone. Aikido techniczne jest to dowolne tworzenie z nieporuszoności umysłu.

Kiedy ciało jest kontrolowane przez umysł – jest wtedy najzdrowsze. Brak zdrowia jest brakiem kontroli umysłu nad ciałem. Techniki dźwigni są dla usunięcia kurzu, który nagromadza się wokół przegubów i innych stawów. Ciało musi być od stóp do głów napełnione duchem – jest to sekret zdrowia aikido.

Siła fizyczna czyni człowieka słabym, szczególnie psychicznie (tzw. stresowcem). Celem aikido jest wytworzenie rozwiniętej osobowości, zdrowego ciała i umysłu, oraz prawego i szlachetnego charakteru.

Ludzi nie interesuje ich własne wnętrze, sprawy psychiki, osobowości; wielu nie interesuje świat ducha. Jest to ta część, która została zapomniana i zatracona. Aikido jest po to, aby dać ją światu na nowo, a ludzi przywieść na ścieżkę rozwoju i wzrostu dla realizacji Wszechświata.

Aikido jest drogą zmiecenia zła poprzez prawość naszego oddechu zamiast miecza. Ze złam nie możesz walczyć gdyż sam staniesz się zły jeśli tylko zdecydujesz się wyjąć miecz. Jeśli tworzysz dobro to zło nie ma do Ciebie dostępu. Im więcej wytworzonego dobra na świecie, tym mniej miejsca na zło.

Aikido wytwarza klimat harmonii pomiędzy ludźmi wszystkich narodów. Możesz okazać się źródłem wiążącym ludzi w przyjaźni między narodami dzięki Ki. W aikido nie ma różnic klasowych, językowych religijnych czy politycznych. Sztuka nie jest sprawą jednego narodu, ale całego świata. 

Aikido jest wspólnym językiem, elementem nadrzędnym w zbliżaniu ludzi. Aby włądać wspólnym językiem, trzeba się ze sobą spotykać, ćwiczyć i żyć razem. Jest to rodzaj nauki i sztuki, która ma służyć ludziom dla POKOJU. AIKI jest stanem miłości do wszystkich i wszystkiego.

"Dobre jest to co trudne do zdobycia" ... "Nie kuleje wolno idący" ... "Ten kto wie nie mówi, a ten co mówi ten nie wie" ..."Ponieważ świat istnieje nie dla siebie, wciąż może trwać" ... "Zmącona woda staje się czysta gdy stoi w spokoju"...

Każdy może widzieć jak słabość przezwycięża siłę, a delikatność podbija niewzruszone w człowieku przeszkody. Giętkość i siła ducha są sednem mocy. Gdy masz czyste sumienie stawisz czoła tysiącom wrogów.

Wyboru dokonano spośród tekstów sensei Morihei Ueshiba, Koichi Tohei, Kisshomaru Ueshiba, Shiratta, Lao Tsy i Konfucjusza.


AIKI BUDO

napisane przez Morihei Ueshiba

SHOBU AIKI jest to rozumienie DROGI WALKI jako sztuki służącej kształtowaniu mądrości i charakteru. Ostatnim życzeniem mistrza MORIHEI UESHIBA skierowanym do jego uczniów było to, aby tak zwała się DROGA, która ON szedł i której nauczał innych.
 
AIKI jest stanem harmonii czy jedności z KI wszechświata. AI oznacza miłość, połączenie harmonię, zgodność czy związek z czymś, a jednocześnie łagodność, miękkość i nieoponowanie. KI jest energią, nieskończenie wielką pochodzącą od wszechświata czy wypełniającą cały wszechświat. KI użyte w aspekcie działania czy akcji jest ogromną mocą poza ograniczeniami. AIKI jest jednością osoby z całym wszechświatem, z prazasadą poprzez KI. Jedność czy harmonia z KI wszechświata oznacza jedność z całym wszechświatem, natura, absolutem poprzez KI jako energię działania pochodzącą od wszechświata.

SHOBU AIKI odnosi się do wszystkich ścieżek walki rozumianych jako AIKI BUDO czyli jako ścieżka walki prowadzącej do harmonii i jedności z KI wszechświata. Celem tego co znamy jako sztuki walki – we właściwym ich rozumieniu jest zharmonizowanie się z wszechświatem, z istotą KI. Proces ten tworzony jest poprzez poznawanie praw i zasad NATURY. Wiecznie istniejące zasady i naturalne prawa są tym co próbujemy poznać, zrozumieć i przyjąć jako własny punkt widzenia. Nie może to być wynik wyuczenia się jakiejś teorii, ale wynik czy efekt rzeczywistej praktyki, treningu prowadzonego tak, aby poznanie praw Natury stało się dla ucznia możliwe.

Baza techniczna AIKI BUDO nie jest istotna. Elementy są wspólne, gdyż naturalne zasady są takie same. Można nawet rzec, że techniki różnych systemów czy stylów są takie same, a różnica polega tylko na tym, że jedni wykonują je na niższym poziomie interpretacji naturalnych praw, a inni na wyższym poziomie, gdzie są w harmonii z KI wszechświata. Prócz tego sposób wykonywania ruchów ciała jest uzależniony od budowy, predyspozycji fizycznych i umysłowych, od cech charakteru danego człowieka, czyli jest w zupełności indywidualny. Istotnym jest tylko kanon, albo zasada wykonywania ruchu ciała.

Studiując AIKI BUDO czyli dowolny w sumie styl czy szkołę walki, czy też kilka takowych naraz jako drogę do harmonii z KI wszechświata, z istotą bytu czy Natury, uczymy się poznawania kolejnych praw i kanonów. Najpierw są to – jak to w nauce czegoś jest zwykłą rzeczą – wyrywkowe i fragmentaryczne interpretacje pewnych praw, które później na wyższym poziomie staną się zasadami.
 
Na wyższym poziomie praktyki zatraca się różnica między uchwytem i uderzeniem. Uchwyt jest wydłużeniem uderzenia, a uderzenie jest skróceniem uchwytu. Zatraca się też różnica między uderzeniem a rzutem czy między kopnięciem, a podcięciem. Analogicznie rzut jest wydłużeniem i wysubtelnieniem uderzenia, a uderzenie tylko skróceniem rzutu.

Taki poziom rozumienia możliwy jest tylko w miarę jak rozwijamy siebie, a nasza technika w danej sztuce walki staje się coraz bardziej miękka, delikatna, subtelna, szybka i właściwa znaczy stosowana we właściwej dla niej sytuacji, co jest zgodne z zasadą AI - harmonii i miłości czy też zgodności. Z drugiej strony nasza technika musi być silna, mocna, efektywnie potężna i straszna dla kogoś nie ćwiczącego, co jest zgodne z zasadą KI - użycia wewnętrznej mocy, która wydobywamy poprzez zjednoczenie umysłu i ciała, działania i całkowitego spokoju.

Ćwiczenie tylko miękkości i łagodności jest tylko połową tego co powinniśmy zrobić. Tak samo ćwiczenie mocy KI, a jeszcze gorzej samej fizycznej siły pochodzącej od ciała (CHIKARY). Kiedy zaczynamy to najpierw uczymy się jednej z zasad, a potem drugiej. Pewien typ ludzi będzie preferował najpierw uczenie zasad KI, a drugi typ ludzi będzie wolał uczyć najpierw zasad AI. Obie drogi czy metody nauczania są poprawne. Należy tylko poznać, która jest dla mnie właściwa.

Stan AIKI jest w ten sposób połączeniem dwóch na pozór przeciwnych sobie rzeczy: miękkości i twardości, tego co słabe z tym co silne. Stara zasada mówi abyś był miękki dla innych, a twardy dla siebie.
 
Obie metody choć poprawne mają też swoje pułapki. Ćwiczenie techniki zgodnie z zasadą AI, bez KI może szybko doprowadzić do tego, że nasza technika będzie bezużyteczna. Miękka i luźna, to i owszem, ale nieskuteczna. Ćwiczenie z partnerem będzie podkładaniem się z jego strony, czyli oszustwem. Można tak ćwiczyć całe życie i nie zauważyć jak zostało ono zmarnowane. Ćwiczenie KI zaś, choć używające mocy może przy próbie ćwiczenia tak technik doprowadzić do tego, że będzie to ciągła szarpanina, zwykle fizykalene - kto silniejszy. Dzieje się tak dlatego, że uczeń nie mogąc wyzwolić KI, będzie próbował działać mocno fizycznie, co doprowadzić może do kontuzji i zatracenie sensu ćwiczenia KI, a efekcie do poniechania praktyki.

Niektórzy lubią ćwiczyć tylko AI, a inni tylko KI. Obie metody są tylko dwiema skrajnościami. BUDO jest drogą środkową. AI jest pasywne, a KI jest aktywne gdy mowa o nich jako o zasadach w odniesieniu do stanu AIKI. Inaczej mówiąc podejmując się studiowania dyscypliny Sztuk Walki trzeba iść środkiem, środkową drogą prowadzącą do celu - stanu AIKI.

Droga Walki czyli BUDO rozumiane w swym prawdziwym znaczeniu jako droga środkowa jest przejściem pomiędzy przeciwnymi biegunami. Jest to bycie tam, gdzie dwie pozorne przeciwności na siebie zachodzą, zlewają się i łączą. Jest to bycie dokładnie tam, gdzie dwa przeciwne bieguny nie są przeciwieństwami. Dwoje rodzi jedno. Jest to sens unifikacji albo zjednoczenia, dążenia do stanu harmonii, czyli równowagi wnętrza.

Praktyka BUDO jest DROGĄ do połączenia ciała (TAI) i umysłu (SHIN). W praktyce ćwiczy się ciało poprzez techniki czyli WASA, a umysł poprzez praktykę medytacji czyli ZAZEN - po prostu siedzenie. Mówimy też, że ciało i umysł jednoczymy poprzez KI. Nasze KI ćwiczymy i rozwijamy poprzez praktyki i ćwiczenia oddechowe czyli KOKYU (czyt. Kokju). Kiedy jest mowa o jednoczeniu ciała, umysłu i KI, to jest to praktyka wasa, zazen i kokyu.

Technika prowadzi nas do pełnej aktywności, jest to nasz aspekt działania. Siedząca medytacja umożliwia nam zrealizowanie w sobie pełnego spokoju, stanu wielkiego wyciszenia. Oddychanie jest rozwijaniem naszego KI poprzez ciągłą jego wymianę z Ki wszechświata. Mówiąc więc o zjednoczeniu ciała i ducha, ducha w sensie umysłu, duszy i energii KI, mamy na myśli pełne działanie czyli potężną aktywność, akcję w stanie zupełnego wewnętrznego spokoju i w całkowitej harmonii z oddychaniem. Na początku wszystko to ćwiczymy oddzielnie, ale po pewnym czasie, w pewnej chwili nie będzie to miało wielkiego znaczenia. Z drugiej strony nawet ci, którzy zaszli naprawdę wysoko ćwiczą wszystkie te trzy rzeczy oddzielnie. Pokazują w ten sposób innym ludziom właściwą drogę, którą powinni kroczyć. A wiedzmy, że jeśli chcemy kogoś czegoś nauczyć, to najlepiej to zrobić własnym osobistym przykładem. Takich nauczycieli w BUDO jak najwięcej, a i nie tylko w BUDO...

Praktyka dla początkujących zawsze będzie wyrywkowa. Uczymy się dajmy na to jakiegoś ruchu w harmonii z oddechem. Innym razem ćwiczymy tak, aby technika była tylko miękka. Jeszcze innym razem żądamy aby partner nam oponował i wykonujemy technikę silnie, ćwicząc się w użyciu KI. Później znów studiujemy ciało odprężone i zrelaksowane.

Z tej samej przyczyny ćwiczymy techniki obalania (NAGE WAZA) i powstrzymywania (KATAME WAZA) w dwóch wersjach: pozytywnej (irimi, ommote, yo) oraz negatywnej (tenkan, ura, in). IN rozprasza, jest pasywne, żeńskie, jest wirem. YO jest skupiające, aktywne, jest zajściem, elementem męskim. Ktoś kto ze swej natury jest in, będzie wolał techniki rozpraszające typu tanken, a ktoś kto ma naturę yo będzie preferował technikę irimi czyli ruch pozytywny.

In i yo są dwoma aspektami w pewnym wymiarze. Z powodu tej działalności pewne osoby będą preferować atak czyli cos aktywnego, są onui bowiem niejako przesunięci w kierunku yo. Inni wybiorą tylko obronę, gdyż z natury swej są in. W ten sposób, ci co wybiorą półmetodę, gdzie stosuje się tylko atak i tylko jego preferuje, to będą krytykować tych co preferują tylko obronę. A tak naprawdę atak i obrona musza istnieć jednocześnie. Jeśli nie ma przed czym się bronić to po co obrona? A jeśli nie ma czego atakować to po co nam atak? Gdy zabraknie strony atakującej to traci rację bytu strona broniąca i odwrotnie. W ten sposób dochodzimy do zrozumienia jedności czy też równoczesności istnienia ataku i obrony. Stan jedności ataku i obrony - jeśli chcemy go w sobie zrealizować jest możliwy tylko tam, gdzie istnieją oba równocześnie, czyli na tej granicy, dokładnie tam, gdzie się ze sobą stykają. Takie jest przejście środkiem, takie jest właśnie kroczenie drogą środkową.

Weźmy uderzenia i blok, a z drugiej strony uchwyt i rzut. Uchwyt jest przedłużeniem uderzenia, a rzut przedłużeniem bloku. Ćwiczenie uderzeń jest skróceniem ćwiczenia uchwytów i rzutów i odwrotnie ćwiczenie uchwytów i rzutów jest wydłużeniem ćwiczenia uderzeń i bloków.

Aby wyjaśnić pewne sprawy przypomnijmy, że poprzednio mówiliśmy o tym, że rzut jest przedłużeniem uderzenia, a teraz mówimy o tym, że blok jest skróceniem rzutu, a rzut wydłużeniem bloku. Kiedy robimy uderzenie to jesteśmy aktywni, to jest yo. Nasz rzut jako przedłużenie uderzenia będzie też pozytywny czyli irimi albo yo. Zaś przy bloku jesteśmy pasywni czyli in i nasz rzut będzie tenkan czyli negatywny, rozpraszający. W ten sposób znowu mamy dualność w kolejnej płaszczyźnie czy wymiarze: rzut aktywny jest przedłużeniem uderzenia, a rzut pasywny jest przedłużeniem bloku. Uderzenie zaś jako aktywne jest skróceniem rzutu o ruchu dodatnim, a blok jako pasywny jest skróceniem rzutu o ruchu negatywnym.

Efektem tego prawa jest to, że szkoły, które głównie nastawiają się na uderzenia przestają ćwiczyć rzuty, a poprzestają na blokach. Style zaś ćwiczące głownie rzuty preferują uchwyty. W naturalny sposób dłuższe podąża tam, gdzie jest dłuższe, a krótsze podąża do krótszego. Połączenie tych dwóch skrajności jest jednak normalną pracą w BUDO. Tak więc dłuższe i krótsze winno stanowić nierozerwalną jedność. Dlatego takie szkoły jak wiele stylów Jujitsu, Kempo, Do Shin Kai, Aikido i inne, które próbują realizować drogę środkową uczą zarówno uderzeń i bloków jak i rzutów i uchwytów. Zaczynać bowiem dobrze od jednego bieguna jednocześnie, poznać oba tak, aby móc znaleźć środek - prawdziwy dom BUDOKA (adepta BUDO).

Poza tym nie jest specjalnie ważne, czy zaczynamy głównie od bieguna krótszego (uderzenia i bloku) czy od bieguna dłuższego (uchwyty i rzuty). Karate jako takie najpierw uczy tego co z bieguna krótkości, a później zwykle już dla czarnych pasów uczy tego, co z bieguna długości rzutów, tak aby później wejść w środek. Aikido zaś dla przykładu, czy Dajto Jujitsu odwrotnie - najpierw zaczyna od bieguna dłuższego czyli od rzutów i uchwytów, by późnej na poziomie czarnego pasa poznawać dobrze uderzenia. Można też również uczyć od razu z obu biegunów, jak to jest w wielu stylach i to sposobem mieszanym również czyli trochę technik typu rzut przed uderzeniem czy też uderzenie przed uchwytem. Tak jest w niektórych stylach Aikido, w Teakwon do, Do Shin Kai i w innych szkołach. Dla wyuczenia prawidłowego rozumienia nie ma to większego znaczenia.

Ważne jest abyśmy nie popadali w fanatyzm czyli w skrajność i uważali, że może istnieć tylko jeden biegun magnesu czyli całości.

W BUDO powiada się, że najważniejsze jest opanować centrum (TENDEN), środek albo Jeden Punkt (SEIKA NOITTEN). Czym jest ten środek, jedno centrum, jeden punkt (SEIKA TANDEN), to centrum wszystkiego, lekarstwo na wszystko co dotyczy osobowości. Jest to właśnie coś pomiędzy wszystkimi wymiarami czy biegunami naszego dualnego świata. Jest to punkt, w którym jest jedność wszystkiego, jedność z wszechświatem. Dla łatwiejszego zrozumienia możemy sobie pomóc następującą ilustracją (rys.1). Widzimy teraz czym jest trwanie w jednym punkcie czy znalezienie swojego środka, SEIKA TANDEN w sensie dosłownym. Dlatego jedni mówią, że znaleźć centrum jest bardzo trudno, inni że jest to esencja BUDO, ale wszyscy podkreślają jego znaczenie choćby w najprostszej formie znaczy się w odniesieniu do fizycznego ciała. 

Umiejscowienie naszego SEIKA TANDEN tam, gdzie jest nasz fizyczny środek ciężkości, jest takim pierwszym przybliżeniem do odkrycia jego rzeczywistego sensu poprzez własną praktykę. Ma to takie znaczenie, że w punkcie tym jest punkt środkowy między tym co jest górną częścią, a tym co jest dolną częścią naszego fizykalnego jestestwa oraz jest on faktycznym środkiem ciężaru naszego ciała. Jest to fizykalne zjednoczenie naszego ciała tak, abyśmy mogli je w działaniu oprzeć o jeden punkt, albo inaczej uczynić ciało działającym punktem. Rozkład sił jest też wtedy optymalny, a ciało pozostaje w równowadze, w niezachwianej stabilności. Skupienie umysłu w jednym punkcie albo jego czystość lub pustka jest momentem w którym umysł styka się z ciałem, bowiem ich środki się pokrywają czy spotykają.

FUDO SHIN czyli niewzruszoność umysłu jest takim jego stanem, w którym nic nie może zakłócić jego równowagi i stabilności. Żadna myśl, żadne uczucie, wrażenie, dźwięk, zdarzenia ani cokolwiek nie może przerwać jego pełnego skupienia. Opisane poprzednio FUDO NO SHIZEI czyli ćwiczenie nieporuszoności ciała jest analogicznym stanem naszego fizycznego jestestwa. Punktem środkowym ciała i umysłu jest oddech z użyciem jednego punktu w dole brzucha.

Kiedy właściwie oddychamy to energetyzujemy ciało, odprężamy je, a przez to ciężar naszego ciała opiera się dokładnie w fizycznym środku ciężkości czy w Jednym Punkcie. Kierując tam oddech przykuwamy uwagę podświadomego umysłu do tego punktu powodując, że styka się on z ciałem w tym punkcie i dodatkowo staje się czujny i gotowy do natychmiastowej reakcji na jakikolwiek bodziec. Tym sposobem za sprawą świadomości, którą spowodowaliśmy podjęcie praktyki - ćwiczenia jednego punktu czy środka - cała nasza osobowość skupia się w pojedynczym punkcie, staje się gotowa i czujna, odprężona i wyciszona poprzez brak myślenia i zatopienie się w tym co zwiemy SEIKA TANDEN albo jednym Punktem.

Mówiąc o zjednoczeniu ciała i umysłu powiedzieliśmy sobie o oddychaniu (KOKYU) jako o czymś trzecim, jakby bez przeciwnego bieguna. Związane to było tylko z pewnym poziomem rozumienia, z pewnym etapem praktyki. Tak głębiej realizacja aspektu oddychania prowadzi nas do wyodrębnienia jako oddzielnego bieguna. To bardzo proste. Ten kto oddycha, ten istnieje, a to co istnieje w pewien sposób oddycha. W szczególności jest to prawdą w odniesieniu do człowieka. Człowiek martwy, nieistniejący - nie oddycha. Człowiek żywy oddycha. Nawet kiedy zatrzyma oddech płucny, to jest to tylko pozorny brak oddychania, gdyż jego komórki oddychają tlenem zgromadzonym wewnątrz ciała. Tak nawiasem mówiąc zatrzymanie płucnego oddechu na pewien czas ma na celu zintensyfikowanie oddychania wewnątrzkomórkowego. Gdy komórki skończą oddychanie - człowiek musi zrobić następny oddech płucny, w przeciwnym bowiem wypadku zaczyna dusić się i umrze czyli przestanie istnieć. Dla wyjaśnienia i jasności pod słowem człowiek należy rozumieć całą osobowość tj. ciało, umysł, myśli itd., a nie tylko czasem samo ciało (chociaż dopóki ono istnieje, to jego komórki oddychają i żyją - aczkolwiek samodzielnie, a nie jako część zespołu ciała człowieka).

Konkluzja jest taka, że istnienie i oddychanie są dwoma jednocześnie występującymi biegunami. Istnienie jest zawsze określone, ma jakieś przymioty. Istniejąc działamy, myślimy i czujemy w pewien sposób. Człowiek nerwowy oddycha płytko, a jego oddech jest szarpany i urywany, czasem aż się nim dusi. Człowiek spokojny oddycha w rytmie długim i spokojnym, a gdy jest aktywny to jeszcze oddycha bardzo głęboko. Kiedy jesteś w strachu to oddychasz szybko, kiedy zaś spokojnie wypoczywasz oddychasz wolno. Nasze istnienie czy raczej sposób istnienia jest nieodwołalnie związany z oddychaniem czy raczej sposobem oddychania. Jedno może zawsze wpływać na drugie. Regulując oddech regulujemy sposób istnienia osobowości (ciała, uczuć, energii, myślenia itd.). Regulując sposób istnienia osobowości czyli utrzymując pewne reguły odnośnie sposobu myślenia, kontroli emocji, pielęgnacji ciała, całej naszej życiowej postawy wpływamy regulująco na nasz oddech.

Stąd właśnie wzięło się BUSHIDO czyli kodeks o drodze wojowników, albo DROGA BUSHI czyli rycerza walczącego z samym sobą. Jest to zbiór reguł, zasad postępowania, kodeks etyczno moralny. Reguluje on naszą postawę życiową, stosunek do świata i ludzi, do zdarzeń, sposób odczuwania, przeżywania siebie.

BUSHIDO jest tym co idzie w parze z oddychaniem czyli KOKYU. Dlatego mówimy czasem, że BUDO jest drogą zmiecenia zła poprzez prawość naszego oddechu zamiast miecza. BUSHIDO to tworzenie dobra sobą, wokół siebie i w sobie. Oddychanie to oczyszczanie naszego wnętrza ze wszystkiego co zbędne. Praktyka obu idzie w kierunku zjednoczenia się tych dwóch aspektów. Przez określony sposób życia odnajdujemy jeden punkt, a nasza postawa pomaga nam w jego ciągłym utrzymaniu. Analogicznie działa nasze oddychanie. BUSHIDO to sposób naszego istnienia. Istnienie wpływa na oddech, a oddech na nasze istnienie - jedno i drugie zlewa się tworząc pojedynczy punkt.

Oto jak BUDO czyli DROGA WALKI składa się z czterech głównych, będących w stosunku do siebie biegunami, a jednak łączących się w swym ŚRODKU. Występują one przy tym w dwóch płaszczyznach czy wymiarach: WASA - ZAZEN oraz KOKYU - BUSHIDO. Pokazuje nam to obrazowo rysunek 2.

W BUDO te cztery elementy stają się jednością. Bez tych czterech składników nie można mówić o BUDO. Nie jest przy tym specjalnie ważne od którego z nich zaczniemy poznawać, od którego z nich spróbujemy wejść na ścieżkę. Ważne jest tylko to, aby zaczynając od jednego z nich nie zatracić reszty, bowiem wtedy cały nasz wysiłek pójdzie na marne. Zawsze jeśli ćwiczymy technikę WASA czyli ciało, to również musimy siedzieć ZAZEN by ćwiczyć umysł i odwrotnie, tak aby osiągnięcie jedności tych dwóch stało się możliwe.

Również z praktyka oddychania należy praktykować czy ćwiczyć siebie w sposobie naszego istnienia czyli BUSHIDO, a i odwrotnie - z podjęciem ćwiczeń nad postawą i stanem naszej osobowości - należy podjąć ćwiczenia oddychania czyli KOKYU. Robienie tylko jednego z każdej pary jest tak po trochu marnowaniem czasu, aczkolwiek można zacząć ćwiczyć najpierw WASA i KOKYU czy ZAZEN i BUSHIDO. Nie można tylko popaść w skrajność i zatracić reszty. Kto chce ćwiczyć umysł, powinien także ćwiczyć ciało, a kto chce ćwiczyć ciało powinien również studiować umysł, aby móc ciało i umysł zjednoczyć.

W nauczaniu BUDO zwykle najpierw podkreśla się technikę i medytacje czyli WASA i ZAZEN, a później dopiero KOKYU i BUSHIDO. Ta druga para jest jednak tak samo ważna dla całości. Postawa do świata czyli praktyka zasad postępowania wpływa na to czy ktoś kto uczy się techniki użyje ją w celach dobrych czy złych, czy chce ją użyć do niszczenia świata i ludzi czy dla budowania, twórczego kształtowania swojego charakteru, ba całej osobowości.

Ćwiczenie siebie w duchu zasad kodeksu wpływa też na nasz prawidłowy stosunek do praktyki ZAZEN i osiągnięcia całkowitego wewnętrznego spokoju, choćby przez mentalne zrozumienie i rozważenie zasad. Tak samo oddychanie wpływa na poprawność i efektywność WASA czyniąc technikę lepszą i doskonalszą, zaś przy ZAZEN pozwala łatwiej skupić i zjednoczyć się umysłowi przez przykucie jego uwagi do samego procesu oddychania. Podobnie siedzenie w spokoju, medytacja w ZAZEN wpływa na regulację oddechu i postawę w stosunku do życia, ludzi, problemów, zaś technika pozwala zdać sobie sprawę z naszych potencjalnych możliwości i ćwiczy ciało tak, by mogło lepiej oddychać, było czyste w swym wnętrzu fizycznym, co też wpływa na sposób naszego istnienia czy wytrwałości w spokojnym siedzeniu.

Oto dlaczego mówimy o czterech elementach DROGI WALKI: o ZAZEN, WASA, KOKYU i BUSHIDO i o tym, że są one ze sobą powiązane i że w ogóle to naprawdę ćwiczy się je razem, a próba ćwiczenie tylko WASA czy tylko KOKYU jest poważnym błędem na dłuższą metę. Powiązanie to ilustruje nam rysunek 3.

Oto dlaczego dobrzy mistrzowie DROGI WALKI, choć nauczają różnymi sposobami czy stylami zawsze dają swym uczniom na początku lekcje WASA czyli techniki i lekcje ZAZEN czyli siedzenia w medytacji. Jest to pierwsza ogólna lekcja w DRODZE WALKI. Ćwicząc ciało zwykle na początku uczymy się stać czyli rozwijamy mocną pozycję ciała - FUDO NO SHIZEI; kiedy indziej zwie się to ćwiczeniem KI. W dalszej kolejności uczymy się poruszania czyli sposobów przemieszczania ciała w tym i przetaczania (UKEMI). Później dopiero uczymy się technik ćwicząc z partnerem.

Ucząc się ZAZEN - od pierwszej lekcji uczymy się skupiać na swoim fizycznym środku ciężkości co związane jest z rozwijaniem mocnego umysłu. Jest to potrzebne do nauki trzymania pozycji ciała i jego przemieszczania. Jest to więc lekcja równoległa do poprzedniej. Obie wzajemnie się uzupełniają. Ten pierwszy okres trwa zwykle około jednego roku, zakładając, że osoba ćwiczy codziennie. W tym czasie też mistrz winien wprowadzić ucznia w podstawy dolnobrzusznego oddychania czy jak kto woli gromadzenia KI w jednym punkcie lub oczyszczania wnętrza poprzez oddech. Również uczeń uzyskuje pewne wskazania odnośnie wewnętrznej samodyscypliny zasad treningu, postawy wewnętrznego spokoju itp. Możliwy jest wtedy pełny i harmonijny rozwój ucznia. Zdarza się czasem, że nauczyciel nie nazywa pewnych rzeczy i formalnie nie mówi o nich, ale tak je pokazuje sobą, że stają się oczywiste.

Kiedy zaczniemy ćwiczyć technikę to możliwe są dwie drogi czyli poprzez AI - znaczy poprzez miękkość i zgodność. Jest to ćwiczenie formalne poprzez długi okres czasu, często kilkunastoletni. Ćwiczymy nowe układy technik uderzeń i bloków, tak by opanować je do perfekcji. Jeśli chodzi o uchwyty i rzuty to ćwiczymy również umownie czyli zgodnie z zasadą miękkości JIU (dżiu). Partner atakuje luźno, a my luźno próbujemy wykonać swoją technikę.

Przy ćwiczeniu w oparciu o zasadę KI czyli wyzwolenie mocy przez długi czas ćwiczy się zupełnie bez partnera. Tutaj ćwiczy się uderzenia i bloki w formie tak zwanych KATA, opanowuje kolejne układy do perfekcji, sprawdza siłę poprzez testy łamania przedmiotów. Jeśli chodzi o uchwyty i rzuty to ćwiczy się prze długi bardzo czas zupełnie powoli, ale mocno i dokładnie, próbując odnaleźć zgodność z zasadami KI. Większość ćwiczeń technik jest robiona w formie bez partnera, gdzie powtarza się tylko sam ruch by był mocny, szybki. Nauczyciel musi tu dobrze uważać, by dobrze nauczyć swych uczniów. Jak przy pierwszej zasadzie uczenia można przyjąć dużą liczbę uczniów, tak przy drugiej nie może ich być więcej niż kilku (dwóch, trzech) by mogła być właściwie uczona.

Można uczyć tez w ten sposób, że najpierw uczy się zasady KI, później technik, ale zgodnie z zasadą AI, a dopiero po pewnym czasie łączy się obie zasady. Zależy to od indywidualnej koncepcji nauczyciela, od jego predyspozycji i od tego jaką drogę sam sobą realizuje. Uczniom pozostaje tylko wybór takiego wybór takiego nauczyciela, który uczy w sposób im osobiście odpowiadający, o ile w innym wypadku nie mogą dać sobie rady. Dobrze jest jednak umieć ćwiczyć u każdego nauczyciela bez względu na jego metodę.

SHOBU AIKI jest DROGĄ WALKI czy jej koncepcją, która kształci całą naszą osobowość, integruje ją i prowadzi prosto do stanu AIKI, stanu harmonii KI z wszechświata. TAKIE JEST AIKI BUDO. Tę prostą koncepcję DROGI WALKI ilustruje czasem symbolicznie koło IN-YO. Dwie przeciwności mocno się ze sobą zlewają, a nie dość tego, to są jeszcze we wzajemnym ze sobą powiązaniu, ta że białe jest w czarnym, a czarne jest w białym. Zwie się to KOŁEM PRZEMIAN. Symbolizuje ono drogę przemian całej naszej osobowości od urodzenia aż do śmierci.

Wszelkie przeciwności są ze sobą powiązane tak samo jak życie i śmierć, czy ciało i umysł. Co się bowiem nie narodziło, nie może umrzeć. Umrze zaś to co zaczęło swe życie. I tylko osiągnięcie jednego punktu, gdzie dwoje staje się jednym powoduje osiągnięcie prawdziwej wolności, osiągnięcie stanu wyzwolenia spod władzy wszelkich dualności tego świata. Koło przemian odnosi się zatem symbolicznie do całej naszej egzystencji na tym świecie, ale nie wykracza poza nią, Jest to symbol tego, co jest przed osiągnięciem stanu ŚRODKA, realizacją Jednego Punktu w jego najgłębszym sensie. Pokazywanie naturalnych zasad na prostych przykładach praktyki BUDO jest prostą drogą do osiągnięcia tego stanu.

Stan AIKI czasem błędnie rozumie się jako tak zwane tu i ówdzie TAKEMUSU AIKI czyli stan harmonii z atakującym partnerem czy znaczną ich liczbą, co umożliwia łatwe ich pokonanie. Jest to znaczne ograniczenie stanu AIKI w taki jego rozumieniu, do samej tylko walki czy precyzyjniej mówiąc użycia technik działania. Nie jest to wysoki czy najwyższy etap - nie mniej jest pewnym szczeblem w DRODZE WALKI. Harmonia z partnerem czy harmonia z KI partnera jest tym samym ca stan GO NO SEN używany na określenie wyprzedzenia ataku w sztukach krótszych czy stan SEN NO SEN czyli wyczucie ataku, co używa się w szkołach dłuższych.

TAKEMUSU AIKI jest stanem równoczesności ataku i obrony, uderzenia i bloku czy uchwytu i rzutu. Jest to stan harmonii z KI przeciwnika. GO NO SEN czy SEN NO SEN są specyficznymi metodami ćwiczenia siebie w osiągnięciu tego stanu. Dlatego też obie metody w swym pełnym wymiarze zastosowania są równoznaczne ze stanem TAKEMUSU AIKI. Błędne rozumienie stanu AIKI obniża rzecz jasna poziom zadań i kierunku w danej szkole czy stylu po prostu w konkretnym DOJO (dodżio) - zespole ludzi studiujących BUDO u danego nauczyciela.

Metodę GO NO SEN używa się zwykle tam gdzie ćwiczone są uderzenia i bloki, a metodę SEN NO SEN tam gdzie ćwiczy się głównie uderzenia i rzuty. Dlatego są to oddzielne drogi dojścia do tego samego stanu. Ani jedna metoda, ani druga nie jest celem samym w sobie, a tylko milowym kamieniem na DRODZE WALKI.

BUDO jest jedno. Nie ma wielu DRÓG WALKI ani też SZTUK WALKI. Jest jedna Droga, jedna Sztuka. Różne są tylko sposoby uczenia tego jak na nią wejść i jak postawić pierwsze kroki. Później uczeń staje się mistrzem i jest na Ścieżce samodzielny. Szkoły i style po prostu coś preferują. Uwypuklają to co woli dany nauczyciel i jemu pasuje. Dobry mistrz naucza każdego ucznia inaczej, zgodnie z jego indywidualnymi predyspozycjami. Żadna szkoła ani styl nie może nazywać siebie BUDO i żądać dla siebie wyłączności. Byłoby to absurdem, gdyż tyle byłoby BUDO, ilu jest mistrzów. Bierze się to stad, że każdy z nich choć kroczy DROGĄ BU, jest po prostu innym człowiekiem, istotą o innej osobowości. Prawa Natury pozostają jednak niezmienione. Ten kto je poznał może wiedzieć co jest BUDO, a co nim nie jest.

Cóż w istocie oznacza BUDO, DROGA WALKI? Czym to jest, że wielu je studiuje, każdy inaczej, a jednak robią to samo? BU oznacza walczyć, wojować, podejmować MIECZ. DO odnosi się do naszego wewnętrznego sposobu życia, naszej wewnętrznej postawy, jest to DROGA czy ŚCIEŻKA, sposób życia w oparciu o nasze wnętrze. BUDO oznacza więc w swej istocie wewnętrzną walkę, sposób życia, w którym wojujemy i owszem, ale z własny wnętrzem, z tym co jest w nas. Podjęcie miecza w tej wewnętrznej walce oznacza jej całkowite zatrzymanie. Jest to zatrzymanie walczącego miecza w naszym wnętrzu, w naszej osobowości. Gdzie bowiem nie ma przeciwieństw tam nie ma, nie może być walki. Dlatego BUDO określa się często jako drogę nieużywania miecza czy drogę zatrzymania walki. W tym znaczeniu jest to DROGA POKOJU I MIŁOŚCI.

Stare powiedzenie mówi, że najlepszy wojownik to ten, który nigdy nie musiał wyciągnąć miecza. Jest to zasada BUSHI, rycerzy ciała i ducha, którzy długie lata spędzali w górach na samotnej praktyce, ćwiczyli się w duchu zasad, a wśród ludzi konflikty rozwiązywali bez walki, drogą pokojową. Jest to znaczenie zwrotu, który mówi o walce bez walki. Bo walka jest, ale jej nie widać, ani nie czuć, czyli w zasadzie jej nie ma. Jedno i drugie jest prawdziwe. Dzisiaj również żyje trochę mistrzów, dla których hańbą jest podjęcie walki z drugim człowiekiem, czy w ogóle spowodowanie jakiegokolwiek konfliktu. Człowiek BUDO, czyli BUSHI jest tym którego nie ma, a to w sensie takim, że choć działa i jest wśród ludzi jego działanie jest niezauważalne. On bowiem jest, ale dziada tak jakby go nie było. On jest w harmonii, po tym łatwo poznać kto jest MISTRZEM, kto żyje według zasad BUDO.

Poprzez BUDO nasza osobowość staje się integralna co znaczy, że znika dwoistość naszej natury. Osobowość osiąga Jeden Punkt i dalej już trwa w tym stanie. Walka czyli tarcie może zachodzić tylko pomiędzy przeciwieństwami, im są one większe, tym większa jest walka wewnętrzna, a im są one mniejsze - tym mniejsza jest walka wewnątrz naszej osobowości, a człowiek bardziej spokojny, opanowany, harmonijniej współistniejący z całym otoczeniem - z ludźmi, zwierzętami, roślinami, z całą przyroda, z całym kosmosem.

Harmonia na zewnątrz wynika z harmonii wewnętrznej i odwrotnie przez harmonizowanie się z otoczeniem można zharmonizować swoje wnętrze. Dalej jest harmonia między tym co wewnętrzne i tym co zewnętrzne. Swoim wnętrzem obejmujemy cały Kosmos czyli jest tak jakbyśmy nie mieli zewnętrza. Z drugiej strony wszystko co jest na zewnątrz nas styka się w naszym wnętrzu czyniąc je punktem, więc jest tak jakbyśmy nie posiadali wnętrza, gdyż takowego nie ma. Prawda jest waśnie taka. To bardzo proste. Naprawdę to zrozumieć oznacza przejść przez to swoim własnym doświadczeniem.

BUDO jest drogą przejścia pomiędzy przeciwieństwami, drogą jedności, albo bycia w punkcie, gdzie nie ma tarcia czy walki spowodowanej dwoistością świata. Osiągnięcie jednego punktu oznacza uzyskanie WOLNOŚCI od świata, w którym naturalnym prawem jest walka czyli ścieranie się przeciwieństw.

Każdy człowiek, który sobą realizuje brak wewnętrznej walki, brak tarcia przeciwieństw i dalej jest w pełni zharmonizowany z otoczeniem, czyli nie wywołuje sam sobą żadnych tarą ani starć na tym świecie, ani nie bierze w nich udziału, a cudze potrafi rozwiązać tak jakby nie brał w nich udziału - ten najlepiej i najbardziej prawdziwie realizuje sobą pokój na całym świecie. Takich ludzi życzyć ludzkości jak najwięcej.

Mistrz Shobu Aiki Aikido i Aiki Budo - Lalitamohan


LINKI:


Zapraszamy też do czytania innych artykułów na temat sztuk walki, AikiDo i Morihei Ueshiba na portalu http://lalitamohan-himawanti.blogspot.com/:

AIKIDO - Tajemna japońska sztuka walki 


YAWARA - Tradycyjna japońska sztuka walki Aiki-Ju-Jutsu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz