piątek, 7 lutego 2014

Bruce Lee - Mały Smok Kung Fu

Bruce Lee (1940-1973) - Mały Smok 


Bruce Lee, właściwie Lee Hsiao Lung - 李小龍 pinyin Lǐ Xiăolóng, urodzony jako Lee Jun-Fan (李振藩 pinyin Lǐ Zhènfān). Bruce Lee urodził się 27 listopada 1940 w San Francisco, zmarł 20 lipca 1973 w Hongkongu w wieku 33 lat jak Jezus Chrystus czy Mahaśankara - amerykański aktor i filmowy mistrz sztuk walk pochodzenia chińskiego. Ikona kina akcji oraz znana postać najnowszej kultury. Był synem Lee Hoi-Chuena, aktora opery chińskiej i śpiewaczki Grace. Mając około trzech miesięcy pojawił się w filmie Golden Gate Girl (trzymany w rękach przez ojca). Około 1941 roku wraz z rodziną powrócił do Koulun w Hongkongu. W wieku 5 lat, zaczął pojawiać się w małych, dziecięcych rolach w filmach, m.in. w The Birth of Mankind – 1946 i Fu gui fu yun – 1948. Do rozpoczęcia treningów sztuk walki przyczyniło się pobicie go przez członków ulicznego gangu. Nauki pobierał w szkole Wing Chun pod okiem sifu Yip Mana. Bruce uczył się tam Wing Chun kung-fu przez około 5 lat. Ćwiczył również boks w późniejszym wieku (25-33) jako uzupełnienie Jeet Kune Do (JKD). 

Bruce Lee - Zielony Smok

W wieku 18 lat Bruce wstąpił do gangu i często popadał w konflikty z policją, więc rodzice zasugerowali mu wyemigrowanie do Stanów Zjednoczonych. Po przeprowadzce zamieszkał w chińskiej dzielnicy San Francisco, gdzie pracował w restauracji należącej do jego krewnego, a także jako nauczyciel tańca. Następnie wyjechał do Seattle, gdzie ukończył Edison Technical School, a później studiował na uniwersytecie stanowym University of Washington filozofię oraz kontynuował treningi kung-fu. W 1961 poznał na uniwersytecie swoją późniejszą żonę Lindę Emery, z którą miał syna Brandona i córkę Shannon. Tam też otworzył pierwszą szkołę kung-fu pod nazwą Jun Fan Gung-Fu Institute, do której przyjmował wszystkich, pobierając za lekcje wynagrodzenie. Nie spodobało się to chińskim mistrzom, którzy wyzwali go na pojedynek z mistrzem stylu Białego Żurawia Wong Jack Manem. W razie przegranej miał zaprzestać nauczania ludzi nie będących Chińczykami. Bruce Lee wygrał pojedynek, ale nie był zadowolony z jego przebiegu, co skłoniło go do poszukiwań „nowych” rozwiązań i doprowadziło do powstania Jeet Kune Do. 

Na początku pierwszej połowy lat 60-tych, Bruce Lee współpracował z wieloma znanymi w USA mistrzami sztuk walk jak np. Ed Parker – ekspertem kenpo karate oraz Jhoon Rhee – mistrzem taekwondo. W 1963 roku Bruce Lee opublikował swoją pierwszą książkę, przedstawiającą chińskie Kung-Fu. W 1964 roku przeniósł się, wraz ze swoją szkołą, do Oakland i poślubił Lindę Emery. Wystąpił także gościnnie w liczących się pokazach sztuk walk jak np. Long Beach Nationals. Bruce zaprezentował tam m.in. jednocalowe uderzenie, pompki na dwóch palcach jednej ręki, szybkość uderzenia, chi-sau (ćwiczenie lepkich rąk). Na jednym z takich turniejów, Bruce Lee poznał stylistę Jaya Sebringa, który przedstawił go producentowi telewizyjnemu Williamowi Dozierowi, co zaowocowało zaangażowaniem do serialu telewizyjnego Green Hornet.

Bazując na sukcesie Batmana, Dozier chciał przenieść Zielonego szerszenia (The Green Hornet) z komiksu do telewizji, więc szukał aktora ze Wschodu do roli pomocnika Szerszenia, zwanego Kato. Wtedy też Bruce otworzył drugą szkołę kung-fu, tym razem w Oakland (stan Kalifornia), po czym przeniósł się tam, by być bliżej Hollywood. Jednocześnie zamknął swoją szkołę w Seattle. Debiut Bruce’a na ekranie był obiecujący, a Zielony Szerszeń został upubliczniony w roku 1966, jednak po jednym sezonie (30 odcinków) wyświetlania emisja została zakończona. Podczas tego okresu Bruce dostawał więcej listów niż gwiazda show Van Williams. W tej sytuacji, szukający pracy i nie widzący swoich szans na sukces w filmie Bruce Lee ponownie otworzył w chińskiej dzielnicy Los Angeles swoją szkołę kung-fu. Trenował także gwiazdy filmu i sportu takie jak między innymi Lee Marvin, Kareem Abdul-Jabbar, Roman Polanski, Steve McQueen, James Garner i James Coburn. Pod koniec lat 60-tych serial Zielony szerszeń został zakupiony przez telewizję z Hongkongu. Wyświetlany pod nazwą The Cato Show, odniósł duży sukces, a Bruce Lee stał się gwiazdą. 

W tym okresie Bruce Lee inspirując się Wing Chun oraz innymi sztukami walki, takimi jak boks oraz szermierka, stworzył sztukę walki Jeet Kune Do (Metoda przechwytywania pięści). Jest to sztuka walki, którą Bruce stworzył opierając się o anatomię ludzkiego ciała i prawa fizyki. W 1969 roku nadarzyła się kolejna okazja do zagrania epizodycznej roli Winslow Wonga, demolującego biuro detektywa (James Garner) w filmie Marlowe. 

W 1970 roku Bruce Lee doznał poważnej kontuzji pleców podczas treningu. Mimo złych rokowań lekarzy po długiej rehabilitacji znów zaczął ćwiczyć sztuki walki. Podczas kontuzji napisał książkę Tao of Jeet Kune Do, która została wydana dopiero po jego śmierci. Następnie Bruce wystąpił kilka razy jako instruktor sztuk walk w telewizyjnej serii Longstreet – 1971. Z niewielkimi sukcesami w Hollywood oraz pieniędzmi w kieszeni, Bruce wrócił do Hongkongu, gdzie został zaproszony przez producenta filmowego z wytwórni „Golden Harvest”, Raymonda Chowa. Chow był zainteresowany wykorzystaniem dużej popularności Bruce’a Lee wśród chińskich fanów i zaoferował mu główną rolę w Tang sha da xiong, The Big Boss (Wielki szef) – 1971. Film był reżyserowany przez Wei Lo, a zdjęcia odbywały się w Tajlandii w bardzo złych warunkach, ze względu na niewielki budżet. W momencie premiery film stał się od razu wielkim hitem. Tysiące Chińczyków pragnęło zobaczyć atletycznego bohatera wymierzającego sprawiedliwość za pomocą stóp i pięści. 

Następnie Bruce Lee założył własną wytwórnię filmową „Concorde Film Production”, a jej pierwszym wyprodukowanym filmem był Meng long guojiang, znany także jako Way of the Dragon (Droga smoka) lub Return of The Dragon (Powrót smoka). W filmie tym, Bruce Lee wystąpił w potrójnej roli: aktora, producenta i reżysera. Film nagrywano w Rzymie, a gościnnie wystąpili w nim Ing-Sik Whang – ekspert hapkido, legenda karate – Robert Wall oraz siedmiokrotny mistrz USA w karate – Chuck Norris. Sukcesem Lee zainteresowała się duża wytwórnia z Hollywood – Warner Bros. Po sukcesie „Drogi smoka”, Bruce zaczął kręcić film pt. „Gra śmierci”. Lee pracował za ośmiu: był reżyserem, producentem, choreografem walk, scenarzystą. Pomagał w tworzeniu scenografii, ustawianiu kamery, oświetleniu planu. I oczywiście był głównym aktorem. Bruce przerwał pracę nad filmem by móc zająć się „Wejściem smoka”. Niestety film „Gra Śmierci” nie został przez niego ukończony. 

Pierwszy krytyczny moment nastąpił na planie filmu Wejście smoka. Bruce Lee zemdlał i został przewieziony do szpitala, gdzie wykryto obrzęk mózgu. Jednak później okazało się, że obrzęk zniknął. 20 lipca 1973 roku Bruce Lee poczuł się źle. Po wzięciu tabletki przeciw bólowi głowy, przebywał w apartamencie aktorki Betty Ting Pei, gdzie zasnął i już się nie obudził. Wezwano karetkę i przewieziono go do szpitala królowej Elżbiety. Ogłoszono zgon, który według oficjalnych informacji nastąpił na skutek obrzęku mózgu spowodowanego przez pomieszanie środków przeciwbólowych ze środkami odurzającymi i alkoholem. Osierocił Shannon Lee i Brandona Lee. Istnieje wiele popularnych hipotez i legend miejskich o przyczynach jego śmierci m.in. taka, że wszystkiemu winne są triady lub mnisi z klasztoru Shaolin, którzy to mieli zabić go „ciosem wibrującej pięści”, za ujawnienie tajemnic kung-fu. Jego syn, Brandon Lee, grający podobnie jak ojciec w filmach akcji, zginął w 1993 roku, podczas kręcenia zdjęć do filmu Kruk (The Crow – 1994). 


Jeet Kune Do 


Jeet Kune Do - czyt. dżit kun do - to sztuka walki opracowana przez Bruce’a Lee. Jeet oznacza przechwycenie, Kune to pięść a Do to droga, co tłumacząc na język polski oznacza „Drogę przechwytującej pięści.” Sam Bruce Lee nazwał to, co ćwiczył mianem Jeet Kune Do dopiero w 1967. Przed nadaniem tej nazwy sztukę walki, którą ćwiczył nazywał Jun Fan Gung Fu. Jeet Kune Do jest efektem wieloletniej pracy i wynikiem jego studiów na temat kinetyki, zasad dynamiki, mechaniki ludzkiego ciała, w efekcie czego jest to unikalna sztuka walki ze swoją własną strukturą i technikami stworzonymi przez Bruce’a Lee. Każdy mistrz sztuk walki powinien dokładnie przestudiować i odkryć głębsze zasady jakie stoją za technikami. 

Bruce Lee syntetyzował tradycyjne sztuki walki i będąc zainspirowany „zachodnimi sztukami walki” skierował się w stronę nauki kinetyki i praw fizyki w efekcie czego zdefiniował Jeet Kune Do jako „Naukową walkę uliczną”, jako, że każda technika była wynikiem, szczegółowej naukowej analizy, która miała działać w sytuacji prawdziwej walki. Bruce Lee badał szczegółowe, sprecyzowane aspekty, jako że miał wizję spójnej sztuki walki, wiedział czego chce i jak ma wyglądać jego Jeet Kune Do. Podobną drogę przechodziło wielu wielkich mistrzów sztuk walki w przeszłości, którzy odkryte tajemnice objasniali wybranym adeptom. Pomimo faktu, że Bruce był mocno inspirowany przez boks starej ery zwany „słodką nauką” oraz szermierką, to Jeet Kune Do nie jest ani boksem ani szermierką, JKD nie jest sportem. Jeet Kune Do jest kolejnym podejściem pasjonata do sztuki walki, i charakteryzuje je prostota, bezpośredniość i efektywność. 

Innymi słowy Jeet Kune Do jest tym co ćwiczył i jak ćwiczył Bruce Lee, to jak w najbardziej skuteczny według niego sposób używał swoich rąk i nóg, masy ciała, taktyki, oraz praw fizyki do walki. Jednakże oprócz aspektu technicznego, w JKD jest również aspekt filozoficzny, który wykracza poza kopnięcia i uderzenia ale naucza sztuki życia. Bruce Lee lubił trening wytrzymalościowo biegowy i przez wiele lat starał się każdego dnia przebiegnąć dystans 50 kilometrów (dokładnie 30 mil). Bruce Lee biegał ze zmiennym tempem oraz po różnorodnym terenie. Początkujących uczniów zabierał na biegowe rozgrzewki na dystansie przynajmniej 7 kilometrów (4 mile). Taki długodystansowy bieg w urozmaiconym terenie to bardzo dobry rodzaj treningu kondycyjnego dla wszystkich typów sztuk walki. Podobnie jak w tradycyjnej hatha jodze, w sztukach walki trzeba ćwiczyć równolegle giętkość, rozciągnięcie i elastyczność jak i ogromną siłową wytrzymałość. 

Ludzie ze świata Jeet Kune Do 


Ted Wong – spędzał najwięcej czasu z Bruce'em. Był jego sparring-partnerem i najbliższym uczniem. Taky Kimura - prowadzi zarazem najstarszą szkołę założoną przez Bruce'a w Seattle, jak i najstarszą koncepcję/wersję walki, której nauczał Bruce. Inne znane postacie to: Dan Inosanto, Jerry Poteet, Larry Hartsell, Richard Bustillio, Ron Balicki. 

Bardziej znani uczniowie Bruce'a Lee: 

Seattle: James DeMile, Sue Ann Kay, Linda Emery.
Oakland: Daniel Inosanto, James Yimm Lee, Howard Williams.
Los Angeles: Daniel Inosanto, Ted Wong, Richard Bustillo, Jerry Poteet, Daniel Lee, Herb Jackson, Chuck Hill, Gary Fineman, Lee Hong, Melvin Kwan, Leo Duffin, Larry Hartsell, Bill Bremer, Mike Cochrane, Robert Lujan, Peter Rosas, Al Wolin, Tim Tackett, Carlos Ray Norris (Chuck Norris). 

Znak TAO

Aforyzmy Bruce'a Lee 


* Aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok.
* Aby wygenerować wielką moc, najpierw trzeba być całkowicie rozluźnionym i zebrać siły, aby nagle skoncentrować cały umysł i całą siłę na uderzeniu w cel. 
* Aby wyrazić siebie swobodnie, musisz umrzeć dla wszystkiego, co było. „Stare” daje ci stabilizację, a „nowe” płynność.
* Bądź jak wo­da – przys­to­sowu­je się do każde­go naczy­nia, a może zniszczyć skałę. 
* Ból jest naj­lep­szym nau­czy­cielem. Tyl­ko nikt nie chce być je­go uczniem. 
* Celem człowieka jest działanie, a nie myśl, bez względu na to, jak szlachetna by ona nie była. 
* Des­ka nie od­da­je ciosów. 
* Droga do przekroczenia karmy leży we właściwym użyciu umysłu i woli. Jedność wszelkiego życia jest prawdą, która może być właściwie zrealizowana, tylko kiedy fałszywe pojęcia oddzielnej jaźni, której los może być rozpatrywany oddzielnie od całości, są na zawsze usunięte.
* Dualistyczna filozofia królująca w Europie zdominowała rozwój nauki. Ale wraz z pojawieniem się fizyki atomowej odkrycia oparte na eksperymencie naukowym, podważyły dualistyczną teorię i odtąd myśl podążyła z na powrót w kierunku monistycznych koncepcji starożytnych taoistów.  
* Gdzie istnieje wolność od mechanicznego warunkowania, tam jest prostota. Życie to relacja z całością.
* Is­totą wal­ki jest sztu­ka po­rusza­nia się. 
* Jak tre­nujesz, tak będziesz walczyć. 
* Jeet Kune Do jest oświeceniem. To droga życia, ruch w kierunku siły woli i kontroli, chociaż musi być uzyskane poprzez intuicję.
* Jeet Kune Do uczy nas nie oglądać się wstecz, gdy raz cel zostanie określony. Ono traktuje życie i śmierć bezstronnie.
* Jeet Kune Do unika sztuczności, przenika złożoność, dociera do sedna problemu i precyzuje kluczowe czynniki.
* Jest jed­no ludzkie ciało. Dopóki człowieko­wi nie wy­rośnie trze­cia no­ga, al­bo ręka wszys­tkie sztu­ki wal­ki opierać się będą na tych sa­mych zasadach. 
* Jeśli spędzasz zbyt wiele cza­su myśląc o czymś, nig­dy te­go nie dokonasz. 
* Jeśli tra­cisz pieniądze, nic nie tra­cisz. Jeśli tra­cisz zdro­wie, coś tra­cisz. Jeśli tra­cisz spokój, tra­cisz wszystko. 
* Medytacja to spostrzeżenie niewzruszoności naszej własnej, pierwotnej natury. Zapewne medytacja nie może być procesem koncentracji ponieważ najwyższa forma myśli jest negacją. Negacja to stan, w którym nie ma tego, co pozytywne, ani reakcji na niego jako negatyw. To stan całkowitej pustki. * Koncentracja jest formą wykluczania, a gdzie jest wykluczanie, tam jest i myślący, który wyklucza. To ten myślący, wykluczający, ten, który się koncentruje tworzy sprzeczności, ponieważ on tworzy centralny punkt odniesienia, z którego pochodzi rozdzielenie.
* Mie­szaj i zmieniaj swo­je spa­rowa­nia tak, by prze­ciw­nik nie mógł ułożyć pla­nu ataku. 
* Można funkcjonować swobodnie i całkowicie, tylko jeśli się jest „ponad systemem”. Człowiek poważnie poszukujący prawdy nie ma żadnego stylu. On żyje jedynie w tym, co jest.
* Mu­simy zas­koczyć prze­ciw­ni­ka i uchwy­cić mo­ment je­go bezradności. 
* Naucz się wstrzy­mywać za­dawa­nie ciosów, aż będziesz mógł do­sięgnąć przeciwnika. 
* Nie ma ustalonego nauczania wszystko, co mogę zapewnić, to właściwe lekarstwo na poszczególne dolegliwości.
* Nie nauczysz się pływać, nie wchodząc do wody. 
* Nie obawiaj się porażki – to nie porażka, ale mało ambitny cel jest błędem. W wielkiej próbie honorowo jest nawet polec. 
* Nie oba­wiam się ko­goś, kto tre­nuje dziesięć tysięcy kop­nięć, ale te­go, który dziesięć tysięcy ra­zy tre­nował jed­no kopnięcie. 
* Nie ograniczaj się do jednej formy, przystosuj ją i buduj na niej coś własnego, pozwól temu wzrastać i bądź jak woda. Opróżnij umysł, bądź bezforemny, bezkształtny – jak woda. Wlewasz teraz wodę do filiżanki, staje się filiżanką; wlewasz do butelki, jest butelką; wlejesz ją do czajniczka, staje się czajniczkiem. Woda może płynąć swobodnie lub niszczyć. Bądź jak woda, mój przyjacielu. 
* Nie uciekaj; pozwalaj niech się dzieje; nie szukaj, bo to przychodzi najmniej oczekiwane.
* Nie zas­ta­nawiaj się kto ma rację, kto się my­li, ani kto jest lep­szy czy gor­szy. Nie bądź ani za, ani przeciw. 
* Obserwuj to, co jest z niepodzielną świadomością.
* Opróżnij swą filiżankę, by można ją było napełnić. Stań się pustym, aby osiągnąć pełnię.
* Po­dejdź do wal­ki jak do idei opa­nowa­nia wo­li. Za­pom­nij o zwy­ciężaniu i przeg­ry­waniu; za­pom­nij o du­mie i bólu. Pozwól prze­ciw­ni­kowi by zad­rasnął ci skórę, a ty wed­rzesz się w je­go mięso; pozwól mu by wdarł się w two­je mięso, a ty połamiesz mu kości; pozwól mu połamać ci kości, a ty od­bie­rzesz mu życie. Nie troszcz się o swo­je „wyjście cało” – złóż przed nim swo­je życie. 
* Po­nad wszys­tko, nie us­ta­laj og­ra­niczających reguł. 
* Pop­rawną jest mak­sy­ma, że dob­ry atak jest naj­lep­szą obroną. 
* Porzuć myślenie, jakby nie porzucając; obserwuj techniki, jakby bez obserwacji.
* Prawda nie ma ścieżki. Prawda jest żywa i dlatego zmienna. Nie ma rezydencji, nie ma kształtu, nie ma instytucji ni filozofii. Kiedy to zobaczysz, zrozumiesz, że ta żywa rzecz jest także tobą. Nie możesz się wyrażać i żyć poprzez statyczne, uporządkowane formy czy stylizowane ruchy.
* Prawdziwa takość jest bez definiującej myśli. Nie może być poznana poprzez koncepcję i myśl.
* Pre­cyz­ja ruchu oz­nacza cel­ne i dokład­ne kiero­wanie siły. 
* Pre­cyzję bu­dują kon­tro­lowa­ne ruchy ciała. 
* Przys­wa­jaj to, co użyteczne, od­rzu­caj to, co zbędne. 
* Pustka jest tym, co znajduje się między „tym” a „tamtym”. Pustka zawiera wszystko, nie ma przeciwieństwa. Niczego nie wyklucza, niczemu nie przeczy. To jest żyjąca pustka, ponieważ wywodzą się z niej wszystkie formy. I każdy, kto tę pustkę zrozumie, będzie natchniony życiem, siłą i miłością do wszystkiego.
* Sama technika jest niczym, jeżeli nie jest podparta siłą i gibkością.
* Sa­ma wie­dza nie wys­tar­czy, trze­ba umieć ją zas­to­sować. Nie wys­tar­czy chcieć. Trze­ba wszys­tko wpro­wadzać w życie. 
* Samo życie jest twym nauczycielem i podlegasz nieustannej nauce. 
* Sztuka bez sztuki to artystyczny proces wewnątrz artysty. Jego znaczeniem jest sztuka kształtowania siebie.
* Sztuka jest ekspresją życia i przekracza zarówno czas, jak i przestrzeń. Musimy doskonalić siebie poprzez sztukę, by nadać nową formę i nowe znaczenie naturze czy światu.
* Sztuka osiąga swój szczyt, kiedy wyzbyta jest samoświadomości. Człowiek odkrywa wolność, kiedy traci obawy o to, jakie robi wrażenie lub jakie ma zrobić.
* Świadomość jaźni jest największą przeszkodą w wykonywaniu wszystkich fizycznych akcji.
* Świadomość nie ma granic. To dar twej całej istoty bez wykluczania.
* Tre­ning zaj­mu­je się nie obiek­tem, ale duchem człowieka i emoc­ja­mi człowieka. 
* Typowy człowiek jest zlepkiem rutyny, idei i tradycji.
* Ustalone wzorce niemożliwe do adaptacji, nieelastyczne, tylko proponują lepszą klatkę. Prawda jest poza wszelkimi schematami.
* Wal­ka unik­nięta to wal­ka zwyciężona. 
* Warunkowanie przeszkadza w widzeniu rzeczywistości. – Nie widzimy JEJ w jej istocie z powodu oszukańczej i wypaczonej indoktrynacji.
* W buddyzmie nie ma miejsca na wysiłek.(...) Ignoranci będą się śmiać ze mnie, ale mądrzy zrozumieją.
* Wiedza jest ustalona w czasie, podczas gdy poznanie jest płynne. Wiedza pochodzi ze źródła, z akumulacji, z konkluzji, podczas gdy poznanie jest procesem.
* Widzieć rzeczy nie zabarwione przez swoje osobiste preferencje i pożądania to widzieć je w swojej pierwotnej prostocie.
* Wielu ludzi jest ślepych, ponieważ nie chcą się uczyć, jak żyć. 
* Wiedza zapewni ci potęgę, a charakter uznanie. 
* Wgląd to dostrzeżenie, że nasza pierwotna natura jest niestworzona.
* W moim życiu nauczyłem się samokrytyki, sprawdzania samego siebie i poprawiania się z dnia na dzień. 
* W nauce w końcu wróciliśmy do pre-sokratejskiego filozofa Heraklita, który powiedział: wszystko jest strumieniem, potokiem, procesem. Nie ma żadnych „rzeczy”. BEZPRZEDMIOTOWOŚĆ w języku Wschodu to „brak rzeczy”. Na Zachodzie myślimy o bezprzedmiotowości jako o próżni, pustce i braku egzystencji. We wschodniej filozofii i nowoczesnej fizyce „bezprzedmiotowość” i „brak rzeczy” to proces nieustannego ruchu.
* Wo­da może płynąć, al­bo niszczyć. Bądź wodą, mój przyjacielu. 
* Wspa­niałym mo­men­tem do wyp­ro­wadze­nia ata­ku jest chwi­la, gdy prze­ciw­nik przy­goto­wuje atak. 
* Wszystkie niejasne pojęcia muszą upaść, nim uczeń może nazwać siebie mistrzem.
* Wyg­ry­waj bez pychy, przeg­ry­waj bez urazy. 
* Wyt­rzy­małość można szyb­ko stra­cić jeśli przes­ta­nie się pra­cować nad jej utrzymaniem. 
* Zaw­sze bądź sobą, wy­rażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszu­kuj ludzi suk­ce­su po to aby stać się ko­pią ich osobowości. 
* Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system. 
* Żeby się poznać, trzeba się przyjrzeć sobie w działaniu z innymi. 

Oczywistym jest fakt, że wiele afryzmów Bruce'a Lee to generalnie przekazywane na wschodzie nauki i instrukcje mistrzów dla uczniów, zatem można je spotkać w wielu autentcyznych sztukach walki z Chin, Indochin, Japonii, Indii, Tajlandii czy Tybetu. 

Jeet Kune Do zostało dopracowane przez Bruce'a Lee, ponieważ czuł on, że sztuki walki są zbyt ograniczone. On stworzył samego siebie, wyrzeźbił się. Każdy jego mięsień doskonale spełniał swoją funkcję. A kiedy widziałem go po raz ostatni, był w absolutnie perfekcyjnym stanie – jego skóra była gładka jak aksamit. Wyglądał wspaniale. Ważył niewiele, ale ze swojego ciała wyciągał niemal 100% możliwości. Był bardzo silny i większość masy jego ciała stanowiła muskulatura. Był w doskonałym stanie, perfekcyjny. Wiem, że milionom fanów wydaje się, że sprawność Bruce'a była wrodzona.(...) Wielu z nich nie wierzy, kiedy mówię, że Bruce zbudował swoją niezwykłą sprawność dzięki swemu poświęceniu, sile woli i ciężkiemu treningowi. Żaden inny człowiek nie trenował tak, jak trenował Bruce – fanatycznie. Żył treningiem i dla treningu (...). W ciągu dnia albo trenował, albo o tym rozmyślał. Był stale aktywny, nie znał odpoczynku. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz