środa, 12 listopada 2014

Esperanto - pacyfizm - homaranizm

Trudności porozumiewania się ludzi mówiących różnymi językami już od dawnych czasów komplikowały relacje między jednostkami, społecznościami i całymi narodami. Szacuje się, że w świecie używa się więcej niż 6000 języków. Językowa różność prowadzi często przez niezrozumienie do nienawiści, szczególnie gdy jest nadużywana do  podsycania nacjonalistycznych manii. Panowaniu mocnych nad słabszymi zawsze towarzyszyły również dążenia narzucić im nawet swój język. Dlatego już od dawna obowiązuje niepisana zasada: Kto włada imperium, tego język należy przyjąć. To powoduje pewną dyskryminację i tłumienie praw i tożsamości kulturalnej zwłaszcza małych narodów, niekiedy aż do utraty ich indywidualności. We współczesnej epoce ma językowa hegemonia owszem więcej wyrafinowaną formę, bo kieruje się przede wszystkim interesami ekonomicznymi i opiera się na osiągnięciach technicznych. Obecnej globalizacji oczywiście towarzyszy pewna stopniowa językowa anglizacja w skali ogólnoświatowej, a wiek wcześniej dominował jeszcze język francuski. Przyjęcie któregokolwiek narodowego języka jako wspólnego środka porozumienia ma dla niektórych kontaktujących się uczestników dyskryminacyjny charakter. Historyczne doświadczenia pokazały, że ludzka społeczność potrzebuje pomocniczego międzynarodowego języka. Oczywiście na prawdę neutralnego i łatwego, który umożliwiłby potrzebną komunikację między ludźmi na równoprawnym fundamencie.

Doktor Esperanto - Ludwik Zamenhof
Esperanto - pierwotnie Lingvo Internacia - język międzynarodowy - to najbardziej rozpowszechniony na świecie międzynarodowy język pomocniczy. Przesłanką wskazująca na popularność języka esperanto może być liczba i różnorodność stowarzyszeń esperanckich (w tym działalność Polskiego Związku Esperantystów) oraz ZEOj. Zdecydowana większość słownictwa w języku esperanto pochodzi z języków zachodnioeuropejskich, jednocześnie ukazując wpływy języków słowiańskich poprzez swoją syntaktykę i morfologię. Morfemy nie podlegają zmianom i można tworzyć z nich ogromną ilość kombinacji, tworząc zróżnicowane znaczeniowo wyrazy; esperanto ma więc wiele wspólnego z językami analitycznymi, do których zalicza się między innymi chiński. Z drugiej jednak strony, struktura wewnętrzna esperanta w pewnym stopniu odzwierciedla języki aglutynacyjne, takie jak japoński, suahili czy turecki. Esperanto, choć jest językiem naukowo zaprojektowanym, ma wiele cech wspólnych z naturalnymi językami indoeuropejskimi. Język esperanto nie spełnia żadnego kryterium sztuczności Chomsky'ego i wielu językoznawców, interlingwistów i znawców esperanta uważa ten język za zwykły system wykorzystywania naturalnych członów indoeuropejskich, więc jego właściwa historia liczy wiele tysięcy lat. 

Do zapisu języka esperanto używa się 28 liter. Akcent pada zawsze na przedostatnią sylabę, z wyjątkiem przypadków elizji końcówki występujących np. w poezji. Ortografia esperanta jest całkowicie fonetyczna – każda głoska odpowiada dokładnie jednej literze i vice versa. Nie występuje upodobnienie spółgłosek pod względem dźwięczności, chociaż wymowa niezgodna z tą zasadą jest tolerowana w praktyce, o ile nie jest źródłem nieporozumień. Natomiast ubezdźwięcznienia na końcu wyrazu (apud → "aput", sed → "set", hund' → "hunt", "naz" → "nas"), w języku esperanto nie są akceptowane i należy go unikać. Projekt języka esperanto został wydany w formie książki (tzw. Unua Libro), która zawierała 16 reguł gramatyczno-słowotwórczych, startowy zestaw podstawowych słów (niecały 1000) oraz przykłady tłumaczeń (m.in. modlitwy Ojcze Nasz) i poezji napisanej przez Ludwika Zamenhofa. 



1. Definicja języka Esperanto 


Język międzynarodowy Esperanto jest językiem planowym, który został stworzony z myślą o międzynarodowym porozumiewaniu się, szczególnie pomiędzy narodami Europy i Azji. Z pośród 1000 znanych projektów języków planowych Esperanto zachowało się jako jedyny w 100 letniej praktyce. W 1887 roku młody polski okulista i hilelista, Ludwik Łazarz Zamenhof (1859-1917) opublikował w języku rosyjskim pod pseudonimem Dr Esperanto pierwszy podręcznik do nauki międzynarodowego języka Esperanto. Jeszcze w tym samym roku ukazują się także wydania w języku polskim, niemieckim i francuskim. W międzynarodowym języku Ludwika Zamenhofa, "Esperanto" oznacza "Nadzieję", ponieważ Zamenhof miał nadzieję na stworzenie języka międzynarodowego do komunikowania się narodów i aby mógł dzięki temu panować pokój na świecie. Słowo "esperanto" stało się wkrótce nazwą określającą ten język. 

Dzięki swojej regularności i elastyczności, Esperanto jest językiem łatwym do nauki, językiem, który można opanować dobrze w dwa semestry. Zarówno pisownia jak i wymowa jest prosta, ponieważ nie ma różnicy między wymową a zapisem. Pisownia jest regularna, gramatyka nie posiada wyjątków: różnorodnie używane przedrostki i końcówki przyczyniają się do wysokiej dokładności i wyrazistości języka. Słownictwo opiera się w większości na słownictwie łacińskim (romańskim, europejskim) oraz na słowach germańskiego pochodzenia, które rozpowszechniły się w wielu językach. Zwykle gdy słyszy się Esperanto, ma się wrażenie, że brzmi on jak hiszpański lub włoski. Europejskie pochodzenie słów sprawia więcej kłopotów Chińczykom niż np. Niemcom, Esperanto jest jednak dużo prostsze do nauczenia dla Chińczyków niż np. angielski, niemiecki czy polski. Związane to jest z rozległym użyciem złożeń, oraz wyrazów różnego pochodzenia, których znaczenie jest łatwe do odtworzenia ponieważ części wyrazów zależą od niezmiennego tematu wyrazu. Taki charakter ma np.: język Turków. Niemiecki np. w przeciwieństwie do tego należy do języków w których temat wyrazów nie jest nie zmienny, np.: dom- domy, pisać- pisał. Dzisiejsza rodzina językowa esperanto ma więcej niż milion rozmówców, jednak język w różnym stopniu w XX wieku opanowało przynajmniej 200 milionów osób. Istnieją dziesiątki tysięcy książek w języku Esperanto (większość, to oryginalna literatura piękna) i wciąż pojawiają się na rynku setki małych czasopism, z których wiele rozpowszechnianych jest po całym świecie. Nie ma dnia aby nie odbyły się esperanckie spotkania, posiedzenia, seminaria, konferencje, spotkania młodych, spotkania regionalne w różnych częściach świata. Poza tym wiele stacji radiowych i telewizyjnych nadaje programy w języku Esperanto, niektóre nawet codziennie. 


Język Esperanto stał się codziennym językiem "Rodzinnym" w rodzinach w których rodzice mają różne pochodzenie, a których dzieci używają zarówno Esperanta, jak i języka kraju w którym mieszkają, a czasem i jeszcze jednego języka który używają jako ojczystego. Esperanto rozwija się wciąż i dopasowuje się do potrzeb wspólnoty językowej nie tracąc swej prostoty, jak każdy żywy język także przez leksykalne zapożyczenia i tworzenie pojęć z dostępnych środków językowych. Pojęcia "język pomocny" jak i "język sztuczny" są często używane, powołując się na Esperanto. Ludzie , którzy nie znają rzeczywistego, praktycznego użycia Esperanto, okrywają w tych pojęciach błędne zrozumienie języka, jako prymitywnego, którego istnienie wyznacza intelektualna siła jego stwórcy. Wielu rozmówców Esperanto było już od czasów Zamenhofa świadomych, że język odpowiadający wszystkim potrzebom bytu ludzkiego może powstać tylko we wspólnym procesie. Esperanto jest językiem powstałym "z niczego" jak np.: haitańsko-kreolski. Nowy język może tylko wtedy się pojawić, gdy odpowiada silnym potrzebom ludzkim. 

Wraz z Esperantem, jako językiem porozumiewania się, Ludwik Zamenhof propagował quasi religijną "miłość bliźniego", rodzaj ogólnoludzkiego "braterstwa". Ten rozproszony pomysł bazuje na zarówno liberalno-humanistycznym jak i na uniwersalistycznym sposobie myślenia, np.: wyobrażenie, że cała ludzkość jest jedną rodziną, która musi odnaleźć drogę ku wspólnej przyszłości, albo wyobrażenie że wszystkie religie świata mają wspólne korzenie i mogą być razem zharmonizowane (zespolone) lub może być odtworzona pierwotna religia i duchowość ludzkości. Ten pomysł był podjęty przez wielu esperantystów jako interesujący, ale wielu z nich nie było w stanie zbyt wiele osiągnąć wraz z "miłością bliźniego" czy ogólnoludzkim "braterstwem". 

Po opublikowaniu w 1887 roku projektu w Warszawie, uniwersalny język ludzkości Esperanto rozpowszechniło się szybko, przede wszystkim na terytorium rosyjskim. Jednym z pierwszych dzieł w tym języku było "W grobie" Nikolaja Borowko, napisane w 1892 roku, opowiadające o człowieku pogrzebanym żywcem. Chrześcijański pisarz, mistyk i działacz na rzecz pokoju Lew Tołstoj wypowiedział się jednoznacznie za językiem Esperanto. W 1895 roku kończy się rosyjski okres języka esperanto, po tym jak jedyne pismo esperanckie "La Esperantisto" po zamieszczeniu w nim tekstu Lwa Tołstoja tyczącego się religii i moralności "Prudento au kredo", traci pozwolenie na rozprowadzania pisma w Rosji, co było równoznaczne z jego całkowitym upadkiem. 

Następnie nastąpił tzw. okres francuski, wraz z I Międzynarodowym Kongresem Esperanto w Boulogne-sur-Mer w 1905 roku (688 członków z 20 krajów brało w nim udział). Na tym właśnie kongresie wycofał się oficjalnie Zamenhof z ruchu esperanckiego pozostawiając język do dalszego rozwoju tym, którzy będą się num posługiwać. O postępującym rozwoju języka Esperanto miał odtąd decydować Ruch Esperancki. W 1905 roku działacz na rzecz pokoju i zbliżenia narodów Paul Berthelot utworzył jeszcze do dziś istniejące czasopismo "Esperanto". W 1908 roku Hektor Hodler utworzył UEA - Światowy Związek Esperanto (Universala Esperanto-Asocio), który do dziś zrzesza wszystkie organizacje esperanckie na całym świecie. Siedzibą UEA jest Rotterdam. Do I wojny światowej esperanto rozwijało się dzięki mocnemu gronu zwolenników we Francji. Stamtąd język mógł dobrze rozprzestrzenić się na cały świat, przede wszystkim w Japonii i Chinach. 

Ogólnie, w  Pradze w 1921 roku powstaje na propozycję Eugene Adam (Lanti), ruch esperancki na bazie ideałów feministycznych z niezależną narodowościowo strukturą o nazwie SAT - Niezależny Narodowościowo światowy Związek Esperanto (Sennacieca Asocio Tutmonda), który przyjmuje za zadanie rozpowszechnić język Esperanto na całym świecie. Siedzibą SAT jest Paryż. Rozkwit esperanto trwał w zależności od warunków w różnych krajach - zwykle od 10 do 15 lat. Istniała także faza węgierska, która pozwoliła stać się Budapesztowi kulturalną stolicą Esperanto. Dojście do władzy totalitarnych reżimów (co doprowadziło do II wojny światowej, a w końcowej fazie do zimnej wojny) powstrzymuje rozkwit Esperanta na wiele lat. Szczególnie po wojnie świat ma do czynienia z ekspansją imperialistycznych języków anglo-amerykańskich, co powoduje że Esperanto jest coraz mniej doceniane i zauważane. 

Po raz pierwszy w 1945 roku, a później w 1985 uznana zostaje przez UNESCO wartość języka Esperanto dla wymiany i kontaktów między narodami. We wrześniu 1993 roku odbył się światowy Kongres dla pisarzy esperanckich PEN, na którym uznano język Esperanto za język literacki. Rozpowszechnienie języka Esperanto w świecie jest różnorakie, pomimo postępu w wielu krajach Azji i Afryki, język Esperanto nie ma przedstawicieli. Esperantyści zamieszkują w większej liczbie Europę, ale także Brazylię, Japonię, Rosję, Wietnam czy Chiny. Czy ten fakt robi z Esperanta język "eurocentryczny", o czym często dyskutuje się w gronach esperanckich. Prawdziwy charakter Esperanta nie da się określić jako czysto europejski. Rozwój języka w pojedynczych krajach jak Chiny, Togo, Iran, Zair, Brazylia, Japonia, Indie stał się fenomenalny. Ważną i aktywną rolę w ruchu esperanckim odgrywa UEA, oraz Organizacja Młodzieży TEJO. Tak samo jak światowy związek UEA organizuje ona coroczne kongresy i liczne inne spotkania, a szczególnie godne wymienienia są Niemieckie Seminaria Międzynarodowe Esperanckiej Młodzieży.

Jedną z tendencji rozwojowych w Esperanto jest dziś "raumismo"- nazwane od fińskiego miasta Rauma, gdzie w 1980 roku odbył się kongres TEJO. "Raumismo" postrzega esperantystów jako naród "diaspory", naród w rozproszeniu i żegna się on z postrzeganiem Esperanta za języka uniwersalnego, a zaczyna go postrzegać jako jeden z wielu języków, którym można się posługiwać w zależności od potrzeb. Rozwój języka popierany jest przez Gremium czyli tzw. Akademię Esperanto. Zadaniem Akademii jest troszczenie się o dalszy rozwój języka w oparciu o podstawy dane przez twórcę - Ludwika Zamenhofa. Decyzje Akademii nie są wiążące, lecz wyznaczają tylko pewne linie w działaniu i mają raczej charakter dobrze przemyślanych propozycji. 

Czasami, głównie z kręgów chorobliwie feministycznych pojawiają się obiekcje, że Esperanto jest rzekomo seksistowskie, ponieważ podczas analizy języka spotykamy się z pochodzeniem wszystkich form żeńskich od męskich. Na pierwszy rzut oka jest w tym trochę prawdy, ponieważ przy określaniu osób w języku Esperanto, forma żeńska może być utworzona tylko przez dodanie "-in" do formy podstawowej, np.:

laboro - praca
laboristo - pracownik
laboristino - pracownica

Elementem różniącym ten język od innych, np. od niemieckiego jest to że nie rozróżnia on płci. Wszystkie słowa, które nie posiadają naturalnej płci np. krzesło, auto, nie posiadają również gramatycznej płci, co oznacza że jednak nie ma on owej absurdalnie podkreślanej seksistowskiej podstawy. Trzeba jednak zauważyć, że użycie języka Esperanto w środowisku patriarchalnym może się twardogłowym feministkom jawić jako seksistowskie, jednak Esperanto powstawało na bazie naturalnych języków europejskich. Tak więc używanie męskiego określenia osoby jest rzadkie, ponieważ już forma osobowa postrzegana jest jako męska, tu także leży punkt krytyki że wszystkie formy żeńskie powstają z męskich, co w normalnych językach jest zjawiskiem normalnym i oczywistym. Aby zdementować ten rzekomy seksizm językowy należy obchodzić się z językiem Esperanto z rozwagą.



2. Esperanto, pacyfizm i anarchizm


Pacyfiści, anarchiści oraz socjaliści przełomu XIX i XX wieku byli jednymi z liczniejszych pionierów w rozpowszechnianiu Esperanta. W 1905 roku utworzono pierwszą pacyfistyczną grupę Esperanto. Następnie pojawiają się inne grupy w Bułgarii, Chinach i innych krajach. Anarchiści i anarchosyndykaliści , którzy przed I wojną światową stanowili bardzo liczną grupę, utworzyli w 1906 roku Międzynarodowy Związek "Pokój- Wolność", który rozpowszechniony został przez "Socia Revuo". Związek ten zjednoczył się w 1910 roku z innym postępowym związkiem Esperantista Laboristaro. Ta wspólna organizacja przyjęła nazwę "Gwiazda Wyzwolenia". Do 1914 roku organizacja ta wydawała mnóstwo społecznej i postępowej literatury w języku Esperanto, w tym także anarchistycznej, pacyfistycznej czy socjalistycznej. W ten sposób rozwinęła się korespondencja pomiędzy pacyfistami, socjalistami i anarchistami europejskimi i japońskimi. W 1907 roku Międzynarodowy Kongres Anarchistyczny w Amsterdamie przyjął postanowienie dotyczące międzynarodowego języka Esperanto i w kolejnych latach miały miejsce kolejne postanowienia kongresu. Esperantyści, którzy brali udział w tym kongresie zajmowali się szczególnie powiązaniami międzynarodowymi anarchistów. 

W Niemczech język Esperanto był używany w latach 1920-33 przez Ruchu Robotniczym. W sierpniu 1923 roku Niemiecki Pracowniczy Związek Esperanto liczył 4.000 członków, nie bez powodu Esperanto było nazywane "łaciną robotników". Ruch Esperanto rozwinął wielostronną wymianę międzynarodową. Robotnicy-esperantyści należeli do różnych partyjnych, kulturalnych, socjopolitycznych ruchów istniejących w tym okresie. Przynależność do odpowiedniego związku postrzegali oni jak swoje zadanie do rozpowszechniania języka Esperanto i czynienie go użytecznym. Esperanto spełniało ważną rolę podczas Olimpiad Pracowniczych, który uważano za środek do porozumienia się między narodami i jako język międzynarodowej solidarności. Esperanto stało także w służbie zjednoczenia kulturowego wszystkich politycznych i związkowych kierunkach Ruchu Robotniczego, jak np.: Pracowniczy Związek Sportowy, Pracowniczy Związek Samarytański i w innych ruchach solidarnościowych. 

W sierpniu 1921 roku w Pradze spotkało się 79 pracowników z 15 krajów. Utworzyli oni wymienioną już SAT, która do jest do dziś aktywną organizacją antynacjonalistyczną i antyfaszystowską. Swój szczytowy punkt SAT osiągnął w latach 1929-30. W tym czasie posiadał 6.524 członków aktywu w 42 krajach. W 1997 roku było ich już mniej niż 1.500. Utworzenie SAT i jej konsekwentne odgradzanie się od Mieszczańskiego Ruchu Esperanto było wynikiem ogólnego rozwoju politycznego tamtych czasów. W marcu 1925 roku berlińska grupa anarcho-syndykalistów esperantystów pozdrawia II Kongres Międzynarodowego Związku Robotników (IAA) odbywający się w Amsterdamie. Mówi ona o tym, że jest ona organizacją światową, którą zorganizowali esperantyści na bazie wolnościowej. Jest to prawdopodobnie pewien przytyk dla T.L.E.S. (światowa Liga Niezależnych Państwowo Esperantystów), która została utworzona w latach 20-tych XX wieku, ponieważ SAT był początkowo pod wpływem komunistów. Ostatecznie T.L.E.S. zostaje później wcielona do SAT. 

Szczególnie silny był esperancki ruch robotniczy w Niemczech i w ZSRR. W 1923 roku została utworzona na Ukrainie Naukowa Anarchistyczna Biblioteka Języków Międzynarodowych (ISAB), która wydawała "Etykę" Kropotkina, "Anarchizm" Borowojsa oraz inne dzieła w języku Esperanto dla czytelników międzynarodowych. Anarchistyczni i pacyfistyczni esperantyści rozwijali swą działalność w tamtych czasach nie tylko na Dalekim Wschodzie, w Chinach czy w Japonii. W tych krajach Esperanto stało się bardzo popularne. Zaczęto wydawać tam nawet dwujęzyczne czasopisma. Tak też od 1913 roku w Chinach wydawane jest przez Sifo (Liu Shifu) czasopismo "Głos Ludu". Było to pierwsze anarchistyczne i pacyfistyczne czasopismo w Chinach, na początku tłumaczące informacje do czasopisma z "Socia Revuo". Także pośród japońskich esperantystów istniało wielu anarchistów, pacyfistów i socjalistów, którzy byli ustawicznie gnębieni i prześladowani. Tak też w 1931 roku przestaje ukazywać się czasopismo "Anarchista", po tym jak cała redakcja zostaje aresztowana prze japońską bezpiekę. Anarchistyczni i pacyfistyczni esperantyści przeżywają duże osłabienie, gdy podczas stalinowskich prześladowań esperantystów w Rosji w 1937 roku wielu esperantystów zostaje zamordowanych lub zesłanych do łagrów i obozów. Esperanto odgrywa też ważną rolę podczas hiszpańskiej wojny domowej (1936-39), wojny frankistowskich faszystów przeciwko własnemu narodowi. W latach 1936-39 tworzy się w Barcelonie ILEA (Ibera Ligo de Esperantistaj Anarkistoj), która rozprowadza tygodniowy biuletyn informacyjny CNT/FAI. Także rozgłośnia radiowa CNT/FAI nadaje programy w języku Esperanto.

Po II wojnie światowej pierwszą grupą, która podejmuje prace organizacyjne jest grupa paryska. Od 1946 r. grupa ta wydaje czasopismo "Sentatano". Kilka lat później pojawia się także w Paryżu grupa anarchistyczna. W 1981 r. dzięki inicjatywie tejże grupy, dochodzi do powstania Radio Esperanto, które do dziś nadaje jedną godzinę tygodniowo na częstotliwości Radio Libertaire. Wielu z liberalnych i anarchistycznych esperantystów zjednoczyło się w SAT-cie, której anarchistyczni członkowie tworzą tam osobną autonomicznie działającą frakcję. Grupa ta w 1969 r. rozpoczyna wydawanie "Liberecana Bulteno", które dziś nosi nazwę "Liberecana Ligilo".


3. Represje hitlerowskie i stalinowskie 


W historii esperanto oprócz przeszkód i zniesławień dochodzi również do represyjnych zakazów i prześladowań. Esperanto było postrzegane przez rządy wielu krajów jako "niebezpieczny język", gdyż ułatwiało znacznie porozumiewanie i komunikację. Już w 1895 roku zostaje zabronione wydawanie pisma "La Esperantisto" w carskiej Rosji. W 1922 roku zostaje zabronione nauczanie języka Esperanto we francuskich szkołach. W 1935 roku zostaje wprowadzony zakaz nauczania w hitlerowskich Niemczech na zajęciach fakultatywnych w tzw. "wolnych szkołach". W 1936 roku zostaje Esperanto całkowicie zabronione w hitlerowskich Niemczech i w reakcyjnej Portugalii. W Niemczech powstał nowy typ wrogów Esperanta, narodowi socjaliści, naziści, a już w 1923 roku w północnej części Bawarii akcje przeciw esperantystom prowadził nazistowski zwyrodnialec o złej sławie Julius Streicher i tamtejsze nazistowskie gazety. Jedno zdanie potępiające Esperanto w Mein Kampf nazistowskiego zbrodniarza Adolfa Hitlera, spowodowało celową zagładę ruchu esperanckiego w obszarze niemieckiej okupacji. 

Od połowy lat 30-tych XX wieku zostaje zabroniona działalność SAT, a także pisma anarchistyczne w ZSRR. W skutek narastających represji stalinowskich działalność tak mocnego dotąd Ruchu Esperanto zostaje silnie ograniczona i bezmyślnie stłumiona. W jednej, szybko przeprowadzonej akcji w 1937 roku wielu esperantystów zostaje aresztowanych, rozstrzelanych lub posłanych do obozów karnych. Esperanto było zabronione jako produkt "mieszczańskiego kapitalizmu i kosmopolityzmu". Można zatem powiedzieć, że wolnościowy i służący porozumieniu narodów język esperanto stał się wrogiem publicznym zarówno hitlerowskich narodowych socjalistów jak i sowieckich stalinistów. 

Od 1938 roku język Esperanto zostaje zabroniony na wszystkich terenach zajętych przez faszyzmem zwyrodniałe hitlerowskie Niemcy. Z powodu prześladowań i zakazów Ruch Esperanto zostaje mocno osłabiony oraz rozwój międzynarodowego języka Esperanto zostaje zahamowany i stłumiony. Także już po II wojnie światowej w 1945 roku rozwój języka nie posuwa się do przodu tak jak wcześniej. W skutek wpływów stalinowskich, Esperanto zostaje od 1949 roku zabronione nawet w NRD. W 1950 roku obowiązuje zakaz także na Węgrzech, a od 1952 roku w Czechosłowacji. Po śmierci Józefa Stalina w 1955 roku doszło do ponownego odżycia Ruchu Esperanto w Polsce, Bułgarii, na Węgrzech, w Czechosłowacji i w ZSRR. Od 1965 roku także w NRD, gdzie mogło się ono rozwinąć w kręgach kulturowych. Po dziś dzień w kręgach stalinizmu oraz hitleryzmu język Esperanto jest niemile widziany i odrzucany. 


4. Relewancja Esperanta 


Esperanto stało się ważne dla liberalnego spektrum, który w przeciwieństwie do państw i dużych koncernów nie może pozwolić sobie na tabuny tłumaczy, a raczej musi obejść się bez służby kosztownych tłumaczy, co jest o wiele sensowniejsze niż wydawanie pieniędzy na tłumaczy, gdy są one potrzebne na bardziej wartościowe projekty. Stosunki władzy ujawniają się także wśród tłumaczy podczas tzw. quasi komunikacji i z punktu widzenia anarchistycznego czy pacyfistycznego są bardzo problematyczne. 

W końcu antynacjonalistom zostaje postawione pytanie: jak to wszystko może sprzyjać wspólnocie ludzi mówiącymi różnymi językami? Dla takiej współpracy Esperanto ma anarchistom oraz pacyfistom czy liberalnym socjalistom wiele do zaproponowania. Rzeczywistością jest jednak to, że anarchiści nie przybierają tego języka intensywniej, niż inne ruchy, grupy ludnościowe. Istnieje także frakcja wolnościowa wewnątrz SAT, która wydaje kwartalnie biuletyn "Wolnościowy Łącznik". Dzięki publikacjom wielu przekładów z innych języków, niektóre pomysły mogą dotrzeć do małej, ale różnorodnej międzynarodowej publiczności. W oparciu o międzynarodowe bariery porozumienia, jeden z niemieckich anarchistów skarżył się: "Mniej lub więcej odizolowani od siebie pracujemy i walczymy bez wymieniania się zwycięstwami i porażkami. Ważną częścią składową naszej pracy powinien być ponadregionalny kontakt z ludźmi o podobnych pomysłach i celach, by móc umożliwić solidne działania." Obserwacja trafia w sedno sprawy: nasze próby by móc się włączyć w międzynarodową współpracę pozostają często w bardzo okrojonych ramach.

Jednym z głównych jest problem porozumienia językowego, który tylko język żywy, taki jak Esperanto, rozwiązać może. Ten, kto czyta międzynarodową prasę wolnościową czy pacyfistyczną, spotyka się dość często ze skargami grup, które nie radzą sobie z korespondencją w języku obcym, a spotkań z tłumaczami nie są w stanie zorganizować z powodu ich kosztów. W czasie obecnym międzynarodowa współpraca wolnościowych, pacyfistycznych, anarchistycznych i autonomicznych grup opiera się na używaniu przypadkowo znanego języka. Funkcjonuje to tak: ktoś w grupie zna język X i w ten sposób mogą zaistnieć kontakty z ludźmi z regionu X. Zaistnienie takiego rodzaju kontaktów jest czysto spontaniczne. 

W Niemczech rozpowszechniona jest znajomość języka angielskiego, co ważne jest ze względu na wymagania współpracy międzynarodowej. Zdolność językowa języka angielskiego opiera się najczęściej na wielu latach szkolnego obowiązku nauki, która bazuje na pookupacyjnej  ideologicznej więzi RFN z USA. Nie dzieje się tak jednak we wszystkich częściach ziemi, gdyż język angielski nie jest językiem międzynarodowym, lecz tylko rozprzestrzenionym językiem kolonialnym w niektórych rejonach kuli ziemskiej. Jeśli chodzi o ilość procentową, to anarchiści czy pacyfiści i inni wolnościowcy nie są grupami silniej reprezentowanymi, niż w innych społeczeństwach. Ich postawa w ruchu Esperanto jest raczej marginalna. 

5. Wspólność - relewancja podstawowa 


Współpraca i łączność ponad barierami językowymi byłaby dla wielu grup interesantów bardzo potrzebna, by móc posiadać język porozumiewania się, który byłby łatwy do nauczenia i politycznie neutralny. Inne języki jak hiszpański, francuski, angielski, rosyjski czy chiński nie są wystarczające. Dzięki Esperanto mogą powstać bezpośrednie, wielostronne kontakty, bez wiązania się z jednym określonym językiem narodowym. Powinno zostać też zaznaczone, że Esperanto jest więcej niż zwykłym środkiem do komunikacji. Dzięki temu, że nie należy do żadnego ludu i państwa i ponieważ istnieje tylko garstka tych wolnych ludzi dla których jest językiem ojczystym, nikt nie może zapewnić sobie roszczeń posiadania tego języka. W praktyce oznacza to duży wymiar, jeśli chodzi o równouprawnienie komunikacyjne. Esperanto pozwala także na daleko idącą równouprawnioną wspólnotę, która uskrzydla wielu esperantystów. W przypadku gdy byłoby to niewykonalne, pomoże tu porównanie: podobnie tworzy się euforia tych przeważnie wykształconych Niemców, którzy uważają się za mistrzów w posługiwaniu się angielskim. Dzięki temu są oni pod wpływem uczucia, że potrafią rozmawiać z całym światem. Lecz nagle Esperanto zabiera to uczucie oraz z tym połączone możliwości i idzie krok na przód - potrafi otwierać tak wiele drzwi, tak jakby obok angielskiego uczono się równocześnie hiszpańskiego, rosyjskiego, japońskiego, lub setek innych języków. 

Esperanto to niewątpliwie genialne lingwistyczne dzieło, które opiera się na logicznych zasadach - ma fonetyczną ortografię, wykorzystuje międzynarodowo znane pierwiastki słowne z pomysłowym tworzeniem słów włącznie z ich derywacją, a przy tym jego gramatyka jest całkiem prosta. Prócz tego otwarte jest na ciągłe przejmowanie nowych pojęć i na stały rozwój. Obecnie używa się z powodzeniem tego planowo utworzonego języka praktycznie na wszystkich kontynentach, posiada bogatą literaturę oryginalną  przetłumaczoną (więcej niż czterdzieści tysięcy tytułów), ukazują się w nim czasopisma itd. To jest zapewne wystarczający dowód jego zdolności życia i pożyteczności. Jednak, ponieważ nie jest on bezpośrednio związany z żadnym narodem, państwem ani grupą interesu, dlatego jest on w położeniu niekorzystnym w porównaniu z innymi językami, na których propagandę i nauczanie inwestuje się olbrzymie środki. Esperanto jest więc w nierównej pozycji, dlatego że za nim nie stoi a zatem nie nakłania do przyjęcia go żadna polityczna czy ekonomiczna potęga. Przeciwnie - interes panujących struktur władzy prowadzi często do korzystania właśnie z językowego Babilonu i kolejnego górowania na międzynarodowym turnieju.

Esperanto z powodzeniem usuwa językowe bariery w stosunkach między ludźmi, buduje mosty do zrozumienia, prowadzi do przyjaźni między narodami i rasami. Właśnie na tym polega istotna różnica w porównaniu z użyciem obcych narodowych języków. Poza tym tutaj odpada wymagająca nauka i kosztowne systemy tłumaczenia, przekładów itp. Jest udowodnione, że esperanta można się nauczyć w przybliżeniu sześciokrotnie szybciej niż innego obcego języka. To praktycznie oznacza, że po jednym roku średnio uzdolniony student może nauczyć się nim władać tak, jak przy innym języku po sześciu latach. Niestety szeroka publiczność nie jest dostatecznie o nim informowana, na skutek tego wiadomości o jego ogromnych zaletach nie są zbyt rozpowszechnione. Wynalazek Zamenhofa jednak nie jest tylko unikalnym środkiem wzajemnej komunikacji, jego myśli mają głębsze i wieloskutkowe znaczenie; esperantyści za pomocą języka dążą do zbratania wszystkich ludzi na bazie wspólnego ideału. Wszyscy, którzy go używają, tworzą jedną wielką rodzinę na całej kuli ziemskiej. 

Ten międzynarodowy język powstał dzięki jego głębokiemu przekonaniu, że świat potrzebuje łatwego, zrozumiałego i całkiem neutralnego środka dla porozumienia, który usunąłby językowe bariery i dyskryminację, a jednocześnie byłby łatwo dostępny dla każdego narodu. Dużo ludzi wierzących, w tym chrześcijan i katolików, zaraz po powstaniu esperanta dobrze poznało znaczenie tego wspaniałomyślnego projektu i przyjęło go za swój. Kościół katolicki nie wiąże się więc bezpośrednio z żadnym narodem ani językiem, jednak używał w istocie do II-ego Soboru Watykańskiego łaciny jako oficjalnego wspólnego języka kościelnego. Jej zaletą było to, że chodziło o tzw. martwy język, więc swym charakterem neutralny. Formalnie to dalej trwa, ale w rzeczywistości już łacina praktycznie nie pełni tej roli. Powody tego są oczywiste, największą przeszkodą do szerokiego stosowania jest jej złożoność i rozwojowa nieprzystosowalność. Próżnia, która tak powstała, jest wypełniana różnymi sposobami. Watykańskie instytucje najczęściej używają język włoski z licznymi tłumaczeniami, ale podczas różnych synodów i innych międzynarodowych spotkań traktuje się w językowych grupach, gdzie są preferowane tzw. światowe języki. Jednak jest wiadomo, że w ten sposób powstaje wiele trudności, szczególnie dla przedstawicieli pochodzących z małych narodów. Ten system jest nie tylko niepraktyczny, ale i krzywdzący dla niektórych braci w wierze. Nie jest żadną tajemnicą, że często nie tylko księża, lecz nawet biskupi  nie mogą się porozumieć między sobą, ale o takich trudnościach przeważnie się milczy. 

Wspólnota Ludu Bożego, jak ją określił II-gi Watykański Sobór, koniecznie więc potrzebuje wspólnego językowego środka porozumienia łatwo dostępnego dla wszystkich jego członków. Jeżeli Kościół jest uniwersalny - a o tym zapewne nikt z jego członków nie wątpi, to następnie ma do swojej dyspozycji dla wewnętrznej i zewnętrznej komunikacji unikalny środek językowej więzi. Chrześcijanie stanowią we wspólnocie esperantystów szczególną grupę, ponieważ  oprócz naszkicowanych idei starają się nadto o szerzenie radosnego orędzia Ewangelii w całym świecie przy pomocy tego międzynarodowego środka komunikacji. Ze Śviatowym Związkiem Esperanta (UEA - Universala Esperanto-Asocio) współpracuje Międzynarodowa Katolicka Unia Esperantystów (IKUE  - Internacia Katolika Unuiĝo Esperantista) z siedzibą w Rzymie. Protekcję nad IKUE przejął arcybiskup Pragi Miloslav kardynał Vlk, były Przewodniczący Rady Biskupich Konferencji Europy; niebiańskimi patronami są Dziewica Maryja, św. Pius X, św. Maksymilian Kolbe i bł. Tytus Brandsma. IKUE zostało uznane przez Papieską Radę ds. Świeckich jako międzynarodowe stowarzyszenie wierzących na podstawie dekretu n. 196/92/S-61/B-25 z dnia 11.2.1992. Ogólnoświatowa organizacja IKUE została założona w roku 1910, ale już od roku 1903 ukazuje się aż dotąd czasopismo ESPERO KATOLIKA (Nadzieja katolicka). 

Podobnie i niekatoliccy chrześcijanie zrzeszają się w Chrześcijańskiej Esperanckiej Lidze Międzynarodowej (KELI - Kristana Esperantista Ligo Internacia), która wydaje czasopismo DIA REGNO (Boże królestwo), a z nią katolicka Unia bardzo blisko współpracuje na bazie ekumenicznej. Obydwa główne stowarzyszenia chrześcijańskich esperantystów - IKUE i KELI urządzają co dwa lata swoje międzynarodowe kongresy na przemian ze wspólnymi kongresami ekumenicznymi. Tydzień przeżyty w społeczności sióstr i braci w wierze z różnych narodów bez językowych barier zawsze oznacza dla uczestników wielką duchową zachętę. Katolicka młodzież ma w ramach IKUE również swoją grupę i organizuje międzynarodowe obozy. Esperanto jest oficjalnie zaliczone do liturgicznych języków Kościoła katolickiego. Aprobatę dała watykańska Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 8. listopada 1990 protokółem n. CD 181/89. Oficjalny mszał przekazali delegaci IKUE Ojcu Świętemu w roku 1997. Podobnie podczas ekumenicznych spotkań używa się wspólnej książki do nabożeństwa dla wszystkich chrześcijan „ADORU”, zawierającej obrzędy, modlitwy i pieśni w esperanto. Na międzynarodowy język jest przetłumaczona także Biblia. Stary Testament jest absolutnie pierwszym dziełem literackim wydanym w esperanto z tłumaczeniem Zamenhofa. Papież Pius X przesłał uczestnikom pierwszego zjazdu katolickich esperantystów w roku 1910 swoje apostolskie błogosławieństwo, które zakończył słowami: „Esperanto ma wielką przyszłość”. Współczesny Ojciec Święty Jan Paweł II jest także protektorem tego języka. Od roku 1994 wstawia między świąteczne pozdrowienia „Urbi et Orbi” w różnych językach również esperanto. Watykańskie Radio już przeszło 30 lat nadaje programy w międzynarodowym języku esperanto. 

6. Podsumowanie i krytyka rozwoju esperanto 


Międzynarodowy język Esperanto jest często określany jako sztuczny w przeciwieństwie do innych, określanych jako naturalne języki, chociaż historia wspomina indyjski Sanskryt jako język stworzony przez grupę uczonych znanych jako Ryszi (Rishi). Jak się jednak okazuje w praktyce, różnica pomiędzy językiem naturalnym i tym "sztucznym" jest nie do spostrzeżenia w wypadku Esperanto, gdyż każdy język jednego z państw narodowych ciągle poddawany jest pewnym normom i procedurom standaryzowania. Takie języki jak niemiecki czy francuski zostały bowiem przez stulecia ukształtowane przez ustawy i liczne regulacje, oraz przez działanie masmediów. Pisarze, poeci i wynalazcy wszystkich klas socjalnych mają świadomy wpływ na język. Podział na naturalny i sztuczny zamazuje się, gdy pojawiają się komisje językowe. Mimo tego wielu ludzi jest przekonanych o wyższości własnego języka, chociaż Esperanto jest dużo łatwiejszy do nauczenia od każdego innego języka na Ziemi. 

Nie jest też przypadkiem , że język Esperanto jest traktowany jako mieszanka językowa. Musi tu zostać też nadmienione, że Esperanto od 1887 roku  rozwinęło się w dużej części spontanicznie. Interesującą analizę strachu przed Esperanto podaje Claude Piron w swym dziele: "Studium psychologii reakcji". Cytując: "Esperanto występuje jako język-intruz w świecie, gdzie każdemu narodowi przypisany jest język. Esperanto pokazuje że język nie musi być prezentem minionego wieku, lecz może powstać z czystej konwencji. Dla Esperanto kryterium poprawności jest niezgodne z jego autorytetem lecz z komunikatywnym działaniem. Z tym właśnie porusza Esperanto to, co leży głęboko i to, co zazwyczaj nie widzi światła dziennego. To co związane jest zazwyczaj z porządkiem klasyfikacji języków, irlandzki, niderlandzki, francuski, czy angielski nie znajdują się według wielu ludzi na tym samym poziomie. Gdy tylko ludzie mówiącymi różnymi językami sięgną po Esperanto, aby móc się między sobą komunikować, ranga ich języków narodowych straci na swym znaczeniu, stanie się lokalna. 

"Esperanto zarzucano także bycie eurocentrycznym, chociaż ciągle Unia Europejska nie uczyniła z Esperanto formalnie języka pomocniczego Unii. Dziwnym sposobem niektórzy z krytyków często kompromitują się gdy określają angielski lub hiszpański jako język międzynarodowy. Krytyka ma jedno prawdziwe sedno: patrząc językowo-naukowo, Esperanto jest ukształtowane w wielu kwestiach z języków indoeuropejskich. Esperanto wychodzi też z Europy Środkowo-Wschodniej i utrzymuje dziś pewne europejskie ukształtowanie. Esperanto nie przyjęło jednak indoeuropejskich impulsów w ciągu swego rozwoju. Wielu, którzy uważają Esperanto za godne poparcia zrzeka się z przyczyn pragmatycznych uczenia tego języka. Wykorzystują natomiast swój cenny czas na uczenie się jednego z "wielkich" języków innych narodów oraz imperiów, co zresztą bywa przez te imperia solidnie finansowane. Innych zwolenników Esperanto powstrzymuje bezsilność z powodu postawienia w dzisiejszym świecie języka angielskiego na pierwszym miejscu w regionie USA-Kanada oraz Europy. 

Esperantystom zawsze w nauce tego języka towarzyszył idealizm i rozmaite wolnościowe oraz braterski postawy. Istnieją także błędne informacje dotyczące języka Esperanto, które powodują że ludzie wierzą, że Esperanto jest zbawiennych środkiem przeciwko konfliktom i wojnom. Poza tym trafia się często na publicystów, którzy twierdzą że Esperanto nie żyje, że nikt w tym języku nie rozmawia z wyjątkiem pasjonatów. Spekulacje na temat przyszłości języka Esperanto są zbyteczne. Powinno zostać podkreślone, że Esperanto istnieje, że Ruch Esperancki jest pod względem liczby członków stabilny i że Esperanto znajduje żywe, praktyczne zastosowanie w świecie, także pośród anarchistów, pacyfistów, socjalistów, chrześcijan czy rozmaitych ruchów wolnościowych. Językiem esperanto posługuje się wiele religii i ruchów duchowo-mistycznych mających w swoich ideałach braterstwo ludzkości i międzyludzką miłość, w tym jako jeden z najstarszych to szyicki bahaizm czy sintoistyczne omotokyo. 

7. Liturgia, modlitwy i msza esperancka w Polsce 


Szacunek i sympatię Ludwika Zamenhofa dla chrześcijan obrazuje fakt, że już w pierwszym podręczniku esperanta pośród kilku wzorcowych tekstów, umieścił przetłumaczoną na esperanto „Modlitwę Pańską” i mimo nacisków ze strony swojej wspólnoty żydowskiej, nie zrezygnował z niej w żadnym z wydań, jakie ukazały się za jego życia, twierdząc, że jest ona najpiękniejszą modlitwą jaką zna. Z okazji I Światowego Kongresu Esperanta, który odbył się w 1905 roku w Boulogne–sur–Mer Zamenhof napisał wiersz pt. „Modlitwa pod zielonym sztandarem”, w którym czytamy: „Chrześcijanie, żydzi i mahometanie, wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi”. Przetłumaczył też na swój język cały Stary Testament i część Nowego. Uczestniczył we mszy świętej zorganizowanej przez katolickich esperantystów podczas I Światowego Kongresu Esperanta. Jednym z najważniejszych zadań chrześcijan. było opracowanie rzetelnego tłumaczenia na esperanto Pisma Świętego. W 1912 roku pastor John Cyprian Rust wydał pierwszy przekład Nowego Testamentu w nakładzie 5.000 egz. który rozszedł się błyskawicznie. Na wydanie przekładu Starego Testamentu esperantyści musieli czekać aż do 1926 roku. Chociaż tłumaczenia tego dokonał sam Ludwik Zamenhof i ukończył je już w marcu 1915 roku to jednak Komitet Biblijny z upoważnienia L. Zamenhofa, pod przewodnictwem Jahna Mabona Wardena zakończył jego korektę dopiero w roku 1926. Ostateczny przekład spotkał się z uznaniem ze strony przedstawicieli wielu wyznań chrześcijańskich i do tej pory ukazały się już liczne wydania esperancko-języcznej Biblii. 

Pierwszą mszę w języku esperanto odprawił biskup Jan Maria Michał Sitek zwierzchnik Kościoła Starokatolickiego Mariawitów. Było to 2 sierpnia 1959 roku w kościele ewangelicko-augsburskim pw. Świętej Trójcy w Warszawie. Śpiewy liturgiczne przygotował chór parafii mariawickiej z Leszna. Okazją do dokonania przekładu tekstów liturgii był XLIV Światowy Kongres Esperanto, który obradował wówczas w Warszawie. Inicjatywa nabożeństwa ekumenicznego w języku esperanto wyszła od Polskiej Rady Ekumenicznej. Zdecydowano również, że nabożeństwo zostanie odprawione w obrządku mariawickim, najbliższym rzymskokatolickiemu, a tym samym większości uczestników Kongresu. Przekład liturgii powierzono bp. Janowi Marii Michałowi Sitkowi, zaś opiekę merytoryczną kapłanom mariawitom. Mariawici aktywnie uczestniczyli w międzynarodowym ruchu esperanckim od 1906 roku. Audycje religijne w języku esperanto nadaje także Radio Watykańskie, o czym warto pamiętać, gdy rozmyśla się o tym języku w kontekście politycznym i religijnym. 

Modlitwa "Ojcze nasz" w języku esperanto (wersja z Biblii) 

Patro nia, kiu estas en la ĉielo,
sankta estu Via nomo,
venu reĝeco Via,
estu volo Via,
kiel en la ĉielo, tiel ankaŭ sur la tero. 
Panon nian ĉiutagan donu al ni hodiaŭ
kaj pardonu al ni ŝuldojn niajn
kiel ni ankaŭ pardonas al niaj ŝuldantoj;
ne konduku nin en tenton,
sed liberigu nin de la malvera, 
ĉar Via estas la regado, la forto kaj la gloro eterne.
Amen! 

Katolicka wersja modlitwy "Ojcze nasz" 

Patro Nia, kiu estas en la ĉielo,
sanktigata estu via nomo.
Venu via Regno.
Fariĝu via volo,
kiel en la ĉielo tiel ankaŭ sur la tero.
Nian panon ĉiutagan donu al ni hodiaŭ
kaj pardonu al ni niajn ŝuldojn,
kiel ankaŭ ni pardonas al niaj ŝuldantoj.
Kaj ne konduku nin en tenton,
sed liberigu nin de la malbono.
Amen.

W esperancie zwykłym współczesnym 

Patro nia, kiu estas en la ĉielo,
Via nomo estu sanktigata
Via regno Venu.
Via volo Fariĝu,
Kiel en la ĉielo, tiel ankaŭ sur la tero.
Nian panon ĉiutagan donu al ni hodiaŭ.
Kaj pardonu al ni niajn kulpojn,
Kiel ankaŭ ni pardonas al niajn kulpulojn.
Kaj ne konduku nin en tenton,
Sed savu nin de la malbono.
(Ĉar via estas la regno, kaj la forto
Kaj la gloro en eterneco.)
Amen.

Ojcze Nasz w esperancie archaicznym ze stylizowanym słownictwem i pisownią 

Patrom noses, cuyu estas en chielom,
Estu sanctiguitam Tues nomom.
Venu Tues regnom, 
plenumighu Tues volom,
cuyel en chielo, ityel ankez sur terom.
Panon noses cheyutagan donu nosod hodiez.
Cay pardonu nosod nies shuldoyn,
cuyel ankez nos pardonaims shuldantoyd noses.
Cay ne conducu nosoyn en tenton,
sed liberigu nosoyn malbones.
Amen!  


Modlitwa pod zielonym sztandarem - Preĝo sub la verda standardo

Al Vi, ho potenca senkorpa mistero,
fortego, la mondon reganta,
al Vi, granda fonto de l’ amo kaj vero
kaj fonto de vivo konstanta,
al Vi, kiun ĉiuj malsame prezentas,
sed ĉiuj egale en koro Vin sentas,
al Vi, kiu kreas, al Vi, kiu reĝas,
   hodiau ni preĝas.

Al Vi ni ne venas kun kredo nacia,
kun dogmoj de blinda fervoro:
silentas nun ĉiu disput’ religia
kaj regas nun kredo de koro.
Kun ĝi, kiu estas ĉe ĉiuj egala,
kun ĝi, la plej vera, sen trudo batala,
ni staras nun, filoj de l’ tuta homaro
   ĉe Via altaro.

Homaron Vi kreis perfekte kaj bele,
sed ĝi sin dividis batale;
popolo popolon atakas kruele,
frat’ fraton atakas ŝakale.
Ho, kiu ajn estas Vi, forto mistera,
aŭskultu la voĉon de l’ preĝo sincera,
redonu la pacon al la infanaro
   de l’ granda homaro!

Ni ĵuris labori, ni ĵuris batali,
por reunuigi l’ homaron.
Subtenu nin Forto, ne lasu nin fali,
sed lasu nin venki la baron;
donacu Vi benon al nia laboro,
donacu Vi forton al nia fervoro,
ke ĉiam ni kontraŭ atakoj sovaĝaj
   nin tenu kuraĝaj.

La verdan standardon tre alte ni tenos;
ĝi signas la bonon kaj belon.
La Forto mistera de l’ mondo nin benos,
kaj nian atingos ni celon.
Ni inter popoloj la murojn detruos,
kaj ili ekkrakos kaj ili ekbruos
kaj falos por ĉiam, kaj amo kaj vero
   ekregos sur tero.

Kuniĝu la fratoj, plektiĝu la manoj,
antaŭen kun pacaj armiloj!
Kristanoj, hebreoj aŭ mahometanoj
ni ĉiuj de Di’ estas filoj.
Ni ĉiam memoru pri bon’ de l’ homaro,
kaj malgraŭ malhelpoj, sen halto kaj staro
al frata la celo ni iru obstine
   antaŭen, senfine. 

Modlitwa pod zielonym sztandarem - wersja polska 

Do Ciebie, Potęgo, bez kształtów, nieznana,
Dzierżąca ten świat Tajemnico,
Miłości i prawdy Krynico świetlana
I życia ciągłego Krynico...
Do Ciebie przez wszystkich widziana odmiennie,
Lecz w sercach odczuta jednako płomiennie
Do Ciebie, coś dla nas twórczości wyrazem,
   Modlimy się razem.

Nie wąski szowinizm do Ciebie tu woła,
Nie ślepych dogmatów moc głucha...
Spór ludów, religij ucichnął tu zgoła,
Tu serce płomieniem wybucha...
Z tą wiarą w moc serca u wszystkich jednaką,
Z tą prawdą jedynej najwyższej oznaką
My, syny ludzkości, zwracamy dziś twarze
   Przed Twoje ołtarze.

Toć ludzkość powstała jak braci gromada...
Cóż węzły w niej bratnie rozplata?!
Przez naród na naród okrutnie napada?
Brat staje się wilkiem dla brata?
Kimkolwiek więc jesteś, Potęgo przemożna,
Niech wzruszy Cię szczera modlitwa pobożna,
I dzieciom skłóconym tej wielkiej ludzkości
   Zwróć pokój miłości!...

My walki i pracy się wiążem przysięgą,
My ludzkość pragniemy zjednoczyć...
Nie dozwól nam upaść, Tajemna Potęgo,
Dopomóż zawady przekroczyć...
Nasz trud pobłogosław, podeprzyj staranie
I serca zapałom daj moc i wytrwanie,
Ażebyśmy czoła napaściom w złej chwili
   Odważnie stawili.

Nasz sztandar zielony podniesiem wysoko,
Przed piękna i dobra ołtarze ...
I świata tajemne dostrzeże nas oko
I drogę nam blaskiem pokaże...
I wstrząsną się mury śród ludów wiekowe
Od huku ich pójdą odgłosy cechowe
I miłość i prawda, gdy one upadną,
   Na ziemi zawładną!...

.....
Chrześcijanie, żydzi, muzułmanie,
wszyscy jesteśmy dziećmi Boga.
.....


8. Języki, z których czerpano słownictwo esperanto 


Z języków romańskich:

z łaciny: abio (czytamy abi-o, pol. jodła), sed (pol. ale, lecz), tamen (pol. jednakże), okulo (pol. oko), akvo (pol. woda)
z francuskiego: dimanĉo (pol. niedziela), fermi (pol. zamykać), ĉe (pol. przy, u), frapi (pol. uderzać, kołatać), ĉevalo (pol. koń), butiko (pol. butik)
z włoskiego: ĉielo (pol. niebo), fari (pol. robić), voĉo (pol. głos)
z portugalskiego: saŭdado (pol. saudade)
z kilku języków: facila (pol. lekki, łatwy), fero (pol. żelazo), tra (pol. przez, wskroś), verda (pol. zielony)

Z języków germańskich:

z niemieckiego: baldaŭ (pol. wkrótce, niebawem), bedaŭri (pol. żałować), haŭto (pol. skóra), hundo (pol. pies), jaro (pol. rok), nur (pol. tylko)
z angielskiego: birdo (pol. ptak), mitingo (pol. mityng), spite (pol. na przekór), suno (pol. słońce), ŝarko (pol. rekin), teamo (pol. drużyna)
ze szwedzkiego: ju ... des (pol. im... tym)
z kilku języków: bildo (pol. obraz), fiŝo (pol. ryba), fremda (pol. obcy, cudzy, postronny), grundo (pol. gleba, grunt), halti (pol. zatrzymać się), hasti (pol. śpieszyć się), hundo (pol. pies), ofta (pol. częsty), somero (pol. lato), ŝipo (pol. statek), vintro (pol. zima)

Z języków słowiańskich:

z polskiego: celo (pol. cel, meta), ĉapo (pol. czapka) ĉu (pol. czy), krado (pol. krata; (komp.) #, kratka, krzyżyk, hash), luti (pol. lutować, spajać), moŝto (pol. mość)
z rosyjskiego: barakti (pol. szamotać się, borykać się), serpo (pol. sierp), vosto (pol. ogonek, ogon, kolejka)
z kilku języków: klopodi (pol. starać się, fatygować się), krom (pol. oprócz), prava (pol. sprawiedliwy, prawy, słuszny)

Z innych języków indoeuropejskich:

z greckiego: hepato (pol. wątroba), kaj (pol. i, a), biologio (pol. biologia), politiko (pol. polityka)
z litewskiego: du (pol. dwa), tuj (pol. natychmiast)
z sanskrytu: budho (pol. budda), nirvano (pol. nirwana), pado (pol. ścieżka)

Z języków ugrofińskich:

z lapońskiego: samea (pol. lapoński), boaco (pol. renifer), jojko (pol. Joik)
z fińskiego: lirli (pol. pluskać), saŭno (pol. sauna)
z węgierskiego: cinci (pol. klaskać, stukać, klikać), ĉako (pol. czako), ĉardo (pol. węgierska karczma polowa), ĉardaŝo (pol. czardasz), ĉuro (pol. wulgarne określenie spermy)

Z języków semickich:

z hebrajskiego: kabalo (pol. kabała)
z arabskiego: kadio (pol. kadi), kaido (pol. kaid), magazeno (pol. sklep, magazyn, skład), matraco (pol. materac), admiralo (pol. admirał), surao (pol. sura), Korano (pol. Koran)

Z innych języków:

z japońskiego: cunamo (pol. tsunami), haŝio (pol. chińskie pałeczki), hajko (pol. haikai), ĵudo (pol. dżudo), noo (pol. nogaku), sakeo (pol. sake), utao (pol. śpiewać), zeno (pol. zen), aikido (sztuka walki aikido) 
z chińskiego: maĝango (pol. mahjong), toŭfuo (pol. tofu)
z koreańskiego: kimĉio (pol. kimchi), makolio (pol. wino), tekvondo (pol. taekwondo)
z hawajskiego: ukulelo (pol. ukulele), vikio (pol. wiki)
z maoryskiego: keo, kivio (pol. kiwi)


9. O esperancie powiedzieli 


Ludwik Zamenhof - „Jedna ludzkość – drugi język dla wszystkich esperanto”. (Unu homaro – dua lingvo por ĉiuj Esperanto).

* Antoni Grabowski (poliglota) – „Esperanto jest szczytem zwięzłości, a nie brakuje mu też finezji i piękna".

* Albert Einstein (laureat Nagrody Nobla, największy fizyk wszystkich czasów) „Esperanto jest najlepszym rozwiązaniem idei języka międzynarodowego”.

* Tadeusz Kotarbiński (prof. dr Uniwersytetu Warszawskiego, wybitny filozof i logik. b. Prezes Polskiej Akademii Nauk) - „Poznałem esperanto jako język bardzo prosty i łatwy, dostępny dla wszystkich; cieszyłem się właśnie jego prostotą i perspektywami, które otwiera przed ludźmi”...

* Tadeusz Kotarbiński (filozof) - „Esperanto jest najgenialniejszym połączeniem logiki i prostoty”.

* Tadeusz Kotarbiński (filozof) - „ESPERANTO jest najrozsądniejszym ze znanych mi języków... Niemałej doniosłości jest fakt, że esperantu obcy jest rasizm, język ten nie drażni niczyich narodowościowych ambicji.”

* Tadeusz Kotarbiński (filozof) – „Esperanto, którego twórca działał na polskiej ziemi, nie mieści się bez reszty w zakresie terminu „język sztuczny” składa się bowiem z elementów języków etnicznych, a języki żywe – indoeuropejskie – były jego wzorem. Niemniej jest to najracjonalniejszy ze znanych mi języków.”

* Zenon Klemensiewicz ( prof. dr Uniwersytetu Jagiellońskiego, wybitny językoznawca, członek Polskiej Akademii Nauk) - „Wśród dotychczasowych prób powołania do bytu sztucznego języka międzynarodowego – a było ich kilkaset – stanowi ESPERANTO zdobycz najbardziej udaną i najpowszechniej stosowaną... Esperanto jest przede wszystkim wytworem rozsądnej produkcji lingwistycznej.”

* Zenon Klemensiewicz (językoznawca, profesor UJ, czł. PAN) - „Nie jest przesadą ani wprowadzeniem w błąd kiedy się powie, że dla naszej epoki najlepiej skonstruowanym i wypróbowanym, najszerzej w opinii światowej uznanym i zorganizowanym językiem jest właśnie esperanto ... Rozstrzygnęły o tym jego względna łatwość i wielkie przybliżenie do wielu popularnych języków naturalnych ... Z gramatycznego systemu tych różnych języków dokonał Zamenhof umiejętnego wyboru tego, co im wspólne a najprostsze i poddał bezwyjątkowym prawidłom”.

* Zenon Klemensiewicz (językoznawca) - „Esperanto opiera się na gramatycznych i leksykalnych podstawach języków indoeuropejskich, stąd dla wielu milionów ludzi jest czymś bliskim i łatwym”.

* Zenon Klemensiewicz (językoznawca) – „Esperanto jest dorobkiem kultury polskiej”.
Witold Taszycki (językoznawca – prof. UJ, czł. PAN) - „Zetknąłem się z esperantem okrągło 50 lat temu ... Poznałem jego strukturę i spory zasób słownictwa ... W moim przekonaniu zasługuje esperanto jak najbardziej na poparcie i rozpowszechnienie ... Próbę czasu wytrzymało doskonale. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że przy umiejętnej propagandzie przyszłość przyniesie mu nowe sukcesy”.

* Janusz Groszkowski (prof. dr inż. Politechniki Warszawskiej, wybitny radioelektronik, prezes Polskiej Akademii Nauk) - „Przyjęcie jednego języka – języka kongresów – jest pożądane, gdyż doprowadzi do równouprawnienia językowego podczas międzynarodowych spotkań. Przyjmując z konieczności za urzędowy język któryś z języków narodowych, daje się prymat delegatom odnośnego narodu; w dyskusjach czy rozmowach są oni uprzywilejowani. Dlatego też należy się opowiedzieć za językiem międzynarodowym, prostym a naturalnym i nie drażniącym niczyich narodowościowych ambicji... Esperanto jest przecież uważane za jeden ze środków w nabywaniu wykształcenia ogólnego i rozwijaniu idei humanistycznych, w zacieśnianiu przyjaźni między ludźmi reprezentującymi różne kręgi geograficzne i liczne środowiska kulturalne czy społeczne.”

* Józef Hurwic (prof. dr inż. Politechniki Warszawskiej, wybitny fizykochemik, członek Polskiej Akademii Nauk) - „Rozwój środków komunikacji ułatwia kontakty między ludźmi różnych krajów, utrudniają je jednak bariery językowe. Międzynarodowe kontakty są dziś nieodzownym warunkiem szybkiego postępu kultury a w szczególności nauki i techniki... Żaden z większych narodów nie zgodzi się na uprzywilejowanie języka innego narodu... Rolę języka światowego spełnić może język niczyj, a ściślej mówiąc wspólny język wszystkich. Takim właśnie językiem jest ESPERANTO.”

* Walery Goetel (prof. dr, kilkakrotny rektor Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie, wybitny geolog, członek Polskiej Akademii Nauk) - „Posługiwanie się językiem ESPERANTO ma największe szanse pośród posługującymi się językami sztucznymi. Miałem sposobność stwierdzić to w licznych podróżach po świecie.”

* Leszek Kołakowski (filozof) – „Sytuacje społeczne, które nas skłaniają, do zainteresowania kwestią języka międzynarodowego są znane powszechnie i mówić o nich nie warto. Jest bowiem jasne, do jakiego stopnia wielojęzyczność świata utrudnia życie zbiorowe. Wiadomo jednak, że idea, która zrodziła esperanto, była nie tylko – by tak rzec – technicznej, ale także ideologicznej, że więc chodziło nie tylko o stworzenie narzędzia usprawniającego komunikację słowną, ale także narzędzia, sprzyjającego poczuciu solidarności powszechnej ludzi i złagodzenia fanatyzmów narodowych czy rasowych, których istnienie w jakiś stopniu wzmacniane jest barierą odrębności lingwistycznych. Stąd naturalna i spontaniczna sympatia, jaką idea Zamenhofa budziła u wszystkich ludzi, którym była bliska cenna utopia powszechnego braterstwa.”

* Leopold Einstein (dziennikarz) - „Esperanto, najlepsze rozwiązanie międzynarodowego problemu językowego”.

* Max Műller (językoznawca, prof. uniw. w Oxfordzie) - „Esperanto, najlepszy znany mi projekt języka”.

* Max Mũller (językoznawca) – „Miałem często okazję wypowiedzieć swoją opinię o wartości różnych prób języka światowego, każda z nich ma swoje właściwe dobre i złe strony, lecz z pewnością muszę postawić język esperanto na najwyższe miejsce wśród jego rywali.”

* Jan Niecisław Baudouin de Courtenay (językoznawca – prof. uniw. w Petersburgu, Krakowie, Warszawie; czł. AU, Petersb. AN i in.) - „Język pomocniczy międzynarodowy pomaga w rozwiązywaniu sporów między ludźmi, ułatwia obcowanie i wszelką wymianę, przyspiesza tempo życia społecznego”.

* Juliusz Verne (pisarz fr.) - „Klucz do wspólnego języka, straconego na wieży Babel, może być tylko odnaleziony przez używanie esperanta.”

* Inazo Nitobe (z-ca Sekr. Gen. LN) - „Po 20 latach opinia ta (odrzucająca uznanie esperanta jako drugiego języka obowiązującego w całym świecie) zostanie zapamiętana jako znak, że Lidze Narodów brakowało mądrości.”

* Inazo Nitobe - „Niezależnie ile uprzedzeń i wrogości język ten napotka w Europie, będzie on chętnie przyjęty na Dalekim Wschodzie.”

* Etsuo Miyoshi (japoński przemysłowiec) - „Opatrzność dała wam Zamenhofa, esperanto jest wszędzie na świecie znane jako polski wynalazek.”

* Henri Barbusse (postępowy pisarz francuski) - „Różnojęzyczność – to jeden z powodów rozdrobnienia proletariatu hamujący urzeczywistnienie hasła: „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się”. My, socjaliści winniśmy przeciwdziałać temu i sięgać po klucz, który otwiera każdemu cały świat. Kluczem tym jest ESPERANTO.”

* Josef Klaus (kanclerz federalny Austrii) – „Pamiętamy, że w dawnej monarchii austro – węgierskiej żyło szesnaście narodów, nie mogących się wzajemnie porozumieć – z powodu różnic językowych. Dlatego nasze rządy przyspieszyły starania esperantystów o wzajemne zrozumienie narodów i pokój.(...) Staraniom ruchu esperanckiego o zbliżanie narodów życzę dalszych sukcesów.”

* Jerzy Passendorfer (reżyser filmowy) - „Wprowadzenie esperanta do szkół na całym świecie uważam i zawsze uważałem za ideę wspaniałą, która gdyby weszła w życie mogłaby się stać największym wydarzeniem w dziejach ludzkości.”

* Arkady Fiedler (pisarz) - „Prędzej czy później do tego dojdzie, że esperanto stanie się językiem drugim (obok ojczystego) wszystkich ludzi ziemi.”

* Włodzimierz Lubański (piłkarz repr. polskiej) - „Esperanto ? Ot, takie sobie nieszkodliwe hobby jakiejś tam grupki ludzi... pomyślałem. Później jednak, zwłaszcza po występach w reprezentacji FIFA, doszedłem do wniosku, że być może gra jest warta świeczki... Zastosowanie esperanta uważam za celowe. W moim przekonaniu pozwoli to zbliżyć wszystkich ludzi świata”.

* Xawery Dunikowski (rzeźbiarz) - „Esperanto istnieje i rozwija się w wielu krajach różnych kontynentów, dowodzi więc swą historią, że jest językiem potrzebnym i spełnia związane z nim nadzieje.”

* Jan Dobraczyński (pisarz) - „Myślę, że rola esperanta jako języka powszechnego porozumienia, języka międzynarodowych zjazdów, języka technicznych, szybko przyswajalnych opisów jest już ogromna, a będzie się z pewnością powiększała z każdym rokiem.”

* Zbigniew Dobrzyński (aktor) - „Esperanto to szansa pokonania barier językowych nie tylko w teatrze, ale przede wszystkim na co dzień, w kontaktach międzynarodowych zwykłych, szarych obywateli. A pokonanie tych barier, to szansa na znalezienie porozumienia, które jest nam tak potrzebne wszędzie i na każdym szczeblu.”

* Hanka Bielicka (aktorka) - „Gdyby jeden język panował na świecie może łatwiej by się było ludzkości porozumieć w sprawach kultury, etyki, a nawet w sprawach życia i śmierci.”

* Maryla Rodowicz (piosenkarka) - „Możliwość porozumienia się wspólnym językiem zbliży niewątpliwie wszystkie narody i wpłynie na pogłębienie przyjaźni między nimi.”

* Jan Sztaudynger (literat, satyryk) - „Jest tysiąc mów na świecie, jak tysiąc myśli – W jedno drzewo je łączą, kto? – Esperantyści.”

* Julian Tuwim (pisarz) – „Do języka międzynarodowego esperanto mam głęboką sympatię i prawdziwy podziw. Również obecnie czytam gazety esperanckie.”

* Melchior Wańkowicz (pisarz) – „Podziwiam i wizję, i siłę woli doktora Zamenhofa, który w prowincjonalnej, będącej pod zaborem i pozbawionej koneksji międzynarodowych Polsce, potrafił dążyć do realizacji wielkiego marzenia przyszłości.”

* Lew Tołstoj – „Dla tego, kto wie o zasługach esperanta – jest sprawą niemoralną, aby nie używać go w dalszym ciągu”.

* Lew Tołstoj (pisarz) - „Nauka esperanta i jego rozpowszechnianie jest niewątpliwie sprawą chrześcijańską, która pomaga w tworzeniu Królestwa Bożego, co jest głównym i jedynym celem ludzkiego życia.”

* Lew Tołstoj – „Łatwość nauczenia się esperanta jest taka, że otrzymawszy gramatykę esperancką, słownik i artykuły pisane w tym języku, mogłem już, nie więcej jak po dwu godzinach nauki, jeżeli nie pisać, to swobodnie czytać w tym języku. W każdym razie trudy jakie poniesie każdy człowiek naszego świata europejskiego, poświęcając trochę czasu na nauczenie się esperanta, są tak małe, rezultaty zaś, które mogą z tego wyniknąć, tak wielkie, że nie należy wstrzymywać się od wykonania tej próby.”

* Maksym Gorki (pisarz) – „Opinia konserwatywna uparcie udowadnia, że esperanto to utopia. Prawdziwa, rozwijająca się rzeczywistość powoli, lecz coraz energiczniej obala opinię konserwatystów.”

* Antoine Meillet (pisarz) – „Możliwość stworzenia języka sztucznego, łatwego do zrozumienia, i fakt, że języka tego można używać z korzyścią dla siebie, zostały wykazane w praktyce. Wszelka dyskusja teoretyczna jest zbyteczna.”

* Janes Joyce (pisarz) – „Esperanto zapewni powszechne braterstwo!”

* Umberto Eco (pisarz) – „Mój sceptycyzm do języka esperanto znacznie się zmniejszył. Kiedyś powiedziałem moim studentom, że mimo licznych zalet, nie jest to język, w którym można kochać. Na następnym wykładzie przyszła do mnie studentka ze swoim chłopakiem, bodaj Marokańczykiem i oświadczyła, że kochają się bardzo, a używają wyłącznie esperanta.”

* Romain Rolland (pisarz) – „Aby narody mogły się zrozumieć muszą się najpierw porozumieć. W tym celu muszą mieć wspólny język. I dlatego należy uczynić wszystko, aby esperanto stało się językiem ludzkości, środkiem porozumienia jednego narodu z drugim. Dla ludów, z których każdy od stuleci był ograniczony do ram swojego języka i zamknięty w murach swej narodowości, esperanto musi się stać pomostem do wzajemnego zrozumienia i zbliżenia. Esperanta należy nauczać obowiązkowo w każdej szkole średniej. Nie do pomyślenia są stałe, poważne stosunki bez esperanta. Esperanto przywraca zdolność słuchu tym głuchym, którzy przez stałe stulecia pozostawali w więziennych granicach swych języków narodowych.”

* John Ronald Reuel Tolkien (pisarz) – „Osobiście wierzę w szansę „sztucznego” języka, przynajmniej w Europie, ponieważ wierzę, że jest on potrzebny Europie, która jednoczy się, by nie pochłonęła jej nie-Europa, a także jest istotny z wielu innych dobrych przyczyn. Wierzę w jego szanse, gdyż historia świata wskazuje – jak mi wiadomi – na wzrost kontroli czy też wpływu człowieka na to, co nie poddaje się kontroli, oraz na stopniowe rozszerzanie się zasięgu mniej lub bardziej jednolitych języków. Szczególnie cenię esperanto, a nie najmniej ważną przyczyną tego jest fakt, że jest ono dziełem jednego człowieka, nie będącego filologiem, jest to więc „język wolny od niedogodności związanych z nadmierną ilością kolejnych kucharek” – co jest najlepszym określeniem idealnego sztucznego języka (w szczególnym znaczeniu), jakie mogę przedstawić.”

* Papież Pius X - „Esperanto ma przed sobą wielką przyszłość”. „Widzę w języku Esperanto wartościowy środek utrzymania jedności między katolikami na całym świecie.”

* Papież Pius XII - Przewiduję dla esperanta w przyszłości cywilizacyjnej miejsce podobne do miejsca łaciny w średniowieczu. Jako język światowy stanie się po latach instrumentem pokoju i przyjaźni”. „Esperanto będzie łaciną przyszłości.”

* Papież Jan XXIII - „Esperanto będzie powszechnym językiem naszej epoki”.

* Papież Paweł VI - „Na tym etapie ruchu ekumenicznego esperanto może być bardzo użyteczne dla Kościoła”. 

* Papież Jan Paweł II - „Jedna wiara i jedna miłość niech dopomogą wam jednoczyć rozbity świat w jedną owczarnię pod jednym Pasterzem. Jeden ponadnarodowy język – esperanto – także niech służy skutecznie do tego szlachetnego celu.”

* Prymas Czech kard. Miloslav VlI - „Esperanto nie jest tylko sprawą języka, ale istnieje w nim także pewna idea. I tą ideą jest nie tylko językowe porozumienie ale także zbliżenie międzyludzkie.”

* bł. abp Jerzy Matulewicz - „Esperanto najlepiej wypełniło swoją rolę i obecnie prawie nie istnieją miejsca na ziemi gdzie ten język nie byłby znany”.

Ludzie wschodu o idei języka międzynarodowego 

* Sri Aurobindo (1872-1950) – jogin, jeden z największych współczesnych filozofów indyjskich dążący do harmonijnej syntezy Wschodu i Zachodu. „Wspólny język przyśpiesza jedność rodzaju ludzkiego, dlatego też jedność języka wydaje mi się konieczna. Jednakże język jest znamieniem kultury narodowej i wzbogaca duszę ludu. Gdyby język był jednolity, życie nie rozwinęłoby się swobodnie, byłoby narażone na ryzyko regresji i stagnacji, a nawet nie uniknęłoby tego losu. Z tego względu warto zachować różnorodność języków.”

* Vinoba Bhave (1895-1982) – społeczny reformator rolny „Język esperanto jest wielką i świętą rzeczą w rozpowszechnianiu ideału światowego braterstwa. Dr Zamenhof zrozumiawszy, że wspólny język połączy ludzi, dał światu nową, wspaniałą ideę. Człowiek, który poświęcił tej idei swoje życie, jest w moim przekonaniu kimś świętym i mahatmą (wielki duchem). Myśl o języku międzynarodowym daje mi natchnienie i wielką radość: to cudowne, że możemy dać światu wspólny, ponadnarodowy język i dzięki niemu budować nowy, zjednoczony świat. Vinoba Bhave uczył się esperanta i kiedyś oświadczył: Uważajcie mnie za jeszcze jednego żołnierza w armii esperantystów.”

* Mahatma Gandhi (1869-1948) – wódz duchowy Indii w walce o niepodległość „Jestem za jednolitym kalendarzem dla całego świata, tak samo jak jestem za jedną walutą dla wszystkich krajów i za takim jak esperanto, światowym językiem pomocniczym dla wszystkich ludów.”

* Rabindranath Tagore (Thakur) (1861-1941) – bengalski poeta i pisarz, wychowawca i malarz, laureat Nagrody Nobla. „Jest to (esperanto) wielkie dzieło umysłu, mające przed sobą ogromne możliwości. Jak się spodziewam, będzie ono coraz bardziej inspirować do tworzenia żywej literatury. Znam ten język w pewnym zakresie, ale nie miałem jeszcze okazji szczegółowo się nim zająć. Sądzę jednak, że spełni on wielką rolę w przyszłych stosunkach kulturalnej ludzkości. ... całym sercem sympatyzuję z waszym ruchem.”

* Mahendra Bir Bikram Shah Deva (1920-1972) - król Nepalu „Jeżeli Organizacja Narodów Zjednoczonych uznaje esperanto i już używa tego języka w swoich wydawnictwach, to również Nepal podtrzyma tę ideę i poczyni starania dla wprowadzenia tego skutecznego środka międzynarodowego porozumienia.”

*  Mao Tse Tung (1893-1976) - przywódca Ludowych Chin, poeta, pisarz, bibliotekarz, filozof praktyczny „Jeżeli bierze się esperanto dla przenoszenia idei naprawdę internacjonalistycznej i idei naprawdę rewolucyjnej, to w takim razie esperanto może być nauczane i powinno być nauczane.” 

*  Bjambyn Rinczen (1905-1977) - tłumacz literatury rosyjskiej i radzieckiej, polskiej, czeskiej, słowackiej i esperanckiej na język mongolski „Esperanto w moim przekonaniu pełni i będzie odgrywać coraz większą rolę w tłumaczeniu dzieł literackich na języki azjatyckie. Z esperanckiej wersji przetłumaczyłem na język mongolski m.in. "Baśnie" Andersena. Tłumaczyłem Mickiewicza, Iwaszkiewicza i Andrzejewskiego. Po zakończeniu pracy nad tłumaczeniem "Pana Tadeusza", w czym bardzo pomocne jest mi esperanckie tłumaczenie tego dzieła, będę się starał poprzez esperanto pozyskać dla mongolskiego czytelnika inne utwory literatury polskiej wydane w tym międzynarodowym języku.”

* Gyula Germanus (1884-1980) wybitny orientalista węgierski „Tym, którzy nie mają możliwości opanowania wielu języków, gorąco polecam naukę esperanta, gdyż jest ono jednym ze środków wzajemnego porozumienia się . Znajomość języków zbliża ludzi do siebie, pozwala zdobyć wiedzę o sobie. Dzięki temu można uniknąć fluktuacji nieprzyjaznych uczuć i stawać w obronie pokoju między narodami. W ten czy inny sposób drogą pokojowych metod podejmuje się szlachetne zadanie.”

*  Friedrich Max Műller (1823-1900) - Niemiec, który jako jedyny Europejczyk za zredagowanie w języku angielskim Rygwedy otrzymał sznur bramiński i został nazwany "moksza mula" (korzeń zbawienia). "Często miałem okazję wyrażania swojej opinii o wartości różnych prób światowego języka. Każda z nich ma swoje dobre i złe strony, lecz zdecydowanie muszę umieścić język esperanto na pierwszym miejscu wśród jego rywali." Isaj Dratwer: "Pri internacia lingvo dum jarcentoj", Tel Aviv 1977, przetłumaczył K. Śliwiński

* Z Uchwały Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej – 12.06.2008 r. - "Esperanto łączy ludzi w bogatej i zróżnicowanej kulturze, której podstawowym przesłaniem jest międzynarodowa przyjaźń oraz powszechny pokój."


10. Homaranizm Ludwika Zamenhofa 


Esperantyści, niewielka cząstka ludzkości wiąże doktrynę językową Ludwika Zamenhofa z “wewnętrzną ideą “, która charakteryzuje spotkania esperanckie. Trudno będzie ją opisać, a dla wielu wolnych ludzi ta wewnętrzna idea jest specyficznym uczuciem przyjaźni i miłości, uczuciem które przenika na wskroś esperanckie imprezy, a nawet kongresy, w których uczestniczą setki osób, a także przyjacielskie spotkania 3-5 osób. Według wielu ludzi uważał ją za I stopień na drodze jednoczenia ludzkości w oparciu o homaranizm, który nawiązuje do hilelizmu. Hillel był wykształconym, wybitnym staro żydowskim i kabalistycznym myślicielem, który żył  w I wieku p.e.ch., sławnym interpretatorem Starego Testamentu. Hillel był pierwszym, który powiedział, że większe znaczenie ma miłość do człowieka niż miłość do Boga. Wierzył, że kiedyś ludzkość zjednoczy się w miłującą się wspólnotę, żyjącą w pokoju. Z tego powodu wyjaśniał Testament podług idei, nie podług słów. Niektórzy twierdzą, że homaranizm powstał w 1897 roku inni, że w połowie lat 80-tych XIX wieku, są też tacy, według których Zamenhof już w gimnazjum (w końcu lat 70–tych XIX wieku) był homaranistą. Pewne jest tylko to, że w 1901 roku, w Warszawie pojawiła się książka w języku esperanto napisana  przez Ludwika Zamenhofa, który użył pseudonimu “Homo sum” (Jestem człowiekiem), zatytułowana “Hilelizm jako rozwiązanie kwestii żydowskiej”. 

Książka Zamenhofa nie została dobrze przyjęta, a najsilniej sprzeciwiali się jej Żydzi, tak samo syjoniści i zwolennicy hilelizmu. Idea ta nie została także zaakceptowana przez esperantystów, a większość uznała ją za prywatna sprawę Doktora Esperanto. Niektórzy twierdzą, że jej pojawienie się , w pewnym stopniu spowodowało podział ruchu esperanckiego. Ludwik Zamenhof jednak, jak na wizjonera z charyzmą przystało, nie rezygnuje, rozsyła książkę pomiędzy znajomych, propaguje podczas kongresów żydowskich, m.in. w  1904 r. w Warszawie, jednak bez powodzenia. Okazją do zaprezentowania doktryny homaranizmu stał się kongres esperantystów, który odbył się w sierpniu 1905 roku w Boulogne – sur – Mer. Na otwarciu Kongresu Ludwik Łazarz Zamenhof z zapałem przemawia do uczestników (688 osób z całej Europy). Przemówienie kończy, wbrew wcześniejszemu sprzeciwowi organizatorów “Modlitwą pod zielonym sztandarem”: 

Zielony sztandar wysoko trzymany,
Oznacza on dobro i piękno.
Tajemna moc światła nas pobłogosławi,
I nasz osiągniemy cel,
My między narodami mury zniszczymy,
A one zatrzeszczą, a one zaskrzypią
I padną na zawsze, a miłość  i prawda
Zapanuje na ziemi.

Po przemówieniu mistrza długo brzmiały owacje, ale nie odniósł on zwycięstwa - w tym sensie, że nie przyciągnął ludzi do swojej idei. Oklaskiwali do głównie dlatego, że wreszcie spotkali się tak masowo i mogli odczuć radość z posługiwania się zainicjowanym przez niego, prostym międzynarodowym językiem. Nie udało się Zamenhofowi założyć Światowego Związku Esperantystów podczas pierwszego kongresu,  a proponowane przez niego jako rezolucja (Celejowski 01-071-0111) esperantystów – zjednoczenie ludzkości, nie weszło w zakres deklaracji kongresowej. W każdym bądź razie deklaracja kongresowa brzmi: “Esperantystą jest człowiek, który posługuje się esperantem w jakimkolwiek celu”. 

Po powrocie do Polski Zamenhof w dalszym ciągu pracuje na rzecz swojej idei. W owym czasie w Rosji, a także w jej polskojęzycznej części miała miejsce rewolucja przeciw caratowi, która przeraziła Zamenhofa. Sądził, że spowodowała ją nienawiść narodów, stąd zmienił trochę swoją doktrynę i jej nazwę. Nowa książka, która ukazała się   w 1906 roku, “Homaranizm”, kierowana nie jest już do Żydów, ale do wszystkich ludzi. Ze względu na to, że książka ta została wydana w międzynarodowym języku, możemy przypuszczać, że Zamenhof kierował ją przede wszystkim do esperantystów. Chociaż  w samej książce autor pisze “obydwie idee są ze sobą spokrewnione, ale nie są identyczne. Można być świetnym esperantystą, a jednak być przeciwnym homaranizmowi”. Jest jasne, że tworzenie zjednoczonej ludzkości chce on rozpocząć od esperantystów, dlatego, że w dalszym ciągu jednym z najważniejszych elementów idei pozostaje język nienarodowy. Poza nazwą przypomina bardzo hileryzm, może tylko jego cele są lepiej widoczne. “Homaranizm jest nauką, która nie odrywając człowieka od jego naturalnej ojczyzny, ani od języka, ani od religii, daje mu możliwość uniknięcia wszelkiej fałszywości i opozycyjnych wypowiedzi w swoich narodowych religiach, zasadach  i możliwość komunikowania się z ludźmi wszystkich języków i religii na neutralnie ludzkim fundamencie, na zasadach wzajemnego braterstwa, równowartości  i sprawiedliwości”. 

Pojęcie homaranizm

Dla esperantysty nie jest problemem znaleźć jego sens – każdy człowiek niech będzie nie tylko członkiem jakiejś rodziny, narodu, lecz członkiem całej ludzkości. Homaranistą jest człowiek, który posłuszny jest następującym zasadom: 

1. Ludzkość uważaj za jedną rodzinę,

2. Ten ideał niech rządzi twoimi poczynaniami,

3. Oceniaj ludzi nie według pochodzenia, lecz według jego czynów,

4. Nie narzucaj innym swojego języka ani religii,

5. Kraj niech należy nie do jednego narodu, lecz do wszystkich jego mieszkańców,

6. Nazwa: człowiek, niech stoi przy Tobie przed nazwą: naród.

7. Patriotyzm niech będzie jedynie służbą regionalnym wspólnotom ludzi – braci, nigdy niech nie będzie nienawiścią do innych.

8. Język niech będzie nie celem lecz środkiem,

9. W kontaktach z ludźmi innej narodowości używaj języka międzynarodowego,

10. Twoja wiara religijna niech będzie nie dziedziczona lecz prawdziwa,

11. Z ludźmi innej wiary postępuj zgodnie z neutralnie ludzka i neutralną etyką.

12. Ze wszystkimi ludźmi kultywuj uczucia jednoczące, nie rozdzielające.

Głównymi elementami homaranizmu są: neutralny język, neutralna religia i w oparciu o nią, neutralna etyka. O języku nie mówimy, ponieważ zdaje się, że wszyscy wiedzą, iż chodzi o międzynarodowy, neutralny język, taki jak Esperanto. Zamenhof nie był mozaistą (judaistą), jak chciała jego matka, ani ateistą, jak wolałby jego ojciec. Wierzył on w tajemną, bezcielesną,  nieokreśloną siłę, którą każdy czuje, a która rządzi naszym losem. Nie ma znaczenia jak  Ona jest nazwana – Bogiem, Elohimem, Allachem, Brahmanem czy Jahwe. Każda religia składa jej hołd w inny sposób, lecz wierzący czują to samo, dlatego należy uważać religię – za most dla ludzi. Bez religii, pisze Zamenhof, człowiek nie może być szczęśliwy, ponieważ nic nie może zastąpić pustki duszy, która powstaje, kiedy człowiek nie wierzy. Musi istnieć jakiś moralny system, zgodnie z którym ludzie będą postępować. Ludwik Zamenhof proponuje uniwersalną religię, religię – most i uniwersalna etykę dla całej ludzkości. Główną zasada jest miłość ludzi, braterska miłość międzyludzka. Przeciwnicy i przyjaciele krytykowali mistycyzm Zamenhofa, lecz on nadal propagował go podczas kolejnych kongresów w Genui i Cambridge. Zaprzestaje tego dopiero po schizmie zwolenników języka “ido”. W 1913 roku wysunięto kandydaturę Zamenhofa do Nagrody Nobla. 

Wielu sądzi, że to ideologia Zamenhofa spowodowała schizmę, lecz właściwie bardziej zauważyła chęć Beaufronta i innych do zmodyfikowani i popsucia języka esperanto. Doktor Esperanto milczy podczas kongresów w kolejnych latach, lecz nadal myśli i upiera się przy swojej idei. Powoduje to odmowę współpracy z Unią Żydowską. Pamiętajmy, że najpierw Ludwik Zamenhof  marzył o zjednoczeniu i równouprawnieniu Żydów mówiąc: “Jestem pewien, że wszelki nacjonalizm jest największym nieszczęściem, a celem wszystkich ludzi powinno być tworzenie zgodnej ludzkości”. Z tym przekonaniem wyrusza do Paryża, by uczestniczyć w kongresie w 1914 roku, lecz po drodze musi  zmieniać plany ze względu na wybuch I wojny światowej. Było to dla niego strasznym doświadczeniem, gdyż do ostatniej chwili miał nadzieję, że mimo wszystko zwycięży pokój. Ze zdziwieniem ten wielki idealista spostrzega, że świat nie idzie naprzód w taki sposób, w jaki powinien. W roku 1915 po raz ostatni daje on rady nowemu światu, który będzie się tworzył po wojnie. W szwajcarskim “Esperanto” i w “The British Esperantist”  ukazuje się jego słynny artykuł  “Po wielkiej wojnie”, gdzie najpełniej wyraził swój społeczny i polityczny punkt widzenia. Mistrz zmarł 14 kwietnia 1917 roku.  W rok później zakończyła się wojna, lecz nowe mocarstwa nie zrealizowały jego marzeń, a jedynie doprowadziło do kolejnej wielkiej wojny w 1939 roku. 

Zainicjowany przez Ludwika Zamenhofa ruch esperancki szybko rozprzestrzeniał się na świecie, a jego twórca zrzekł się wszelkich należnych mu praw, oddając esperanto na użytek całej ludzkości. Na całym świecie istnieją setki obiektów (ulice, place itp.) nazwanych imieniem Zamenhofa i esperanto – w tym dwie planetoidy pomiędzy Jowiszem a Marsem. 15 grudnia obchodzony jest jako Dzień Zamenhofa. Międzynarodowym symbolem esperantystów jest zielona gwiazda, znajdująca się na fladze esperanckiej. 

11. Nauka esperanto 


http://pl.lernu.net/ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz