Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cela śmierci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cela śmierci. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

Małżeństwo z celi śmierci - skazani na siebie

Małżeństwo z celi śmierci 

Para która łącznie, licząc oboje ma za sobą 32 lata w celi śmierci. Oboje skazani niewinnie, jak to często bywa w sądach chrześcijańskich Europy i USA. Petera policja wrobiła w zabójstwo którego nie popełnił, a Sunny skazał debilny sąd, który zawarł ugodę z prawdziwym mordercą, którego po okrutnym straceniu pierwszej ofiary ruszyło sumienie. Sunny Jacobs opisała swoją historię w książce "Skradzione życie"... 



Wymiar sprawiedliwości zwany sądownictwem stosunkowo często popełnia fatalne pomyłki, więzi zupełnie niewinnych ludzi. Polska nie jest tutaj wyjątkiem, gdzie księża pedofile żyją dostatnio i pod państwowym parasolem ochronnym, a ich ofiary skazywane są na biedę i poniewierkę. Niewinny człowiek z Gdańska przesiedział 12 lat w areszcie, nawet jak się okazało, że faktyczny zabójca został już skazany! Nie pomogło dostarczenie dowodów i skazanie faktycznego mordercy, prokuratura upierała się dalej, że niewinnie podejrzanego trzeba trzymać w areszcie. Peter Pringle i Sunny Jacobs są typowym obrazkiem zbrodniczości i kumoterstwa sądownictwa, prokuratury i policji oraz ciągłej niewydolności adwokatury i obrony praw człowieka, która ma zbyt małe możliwości natychmiastowego zwalniania osób, co do których istnieją dowody niewinności

Po­dob­nie jak więk­szość kochających się par, Peter Prin­gle i Sunny Ja­cobs mają ze sobą wiele wspól­ne­go. Oby­dwo­je uwiel­bia­ją praktykować jogę, me­dy­ta­cje i pły­wa­nie, we­ge­ta­riań­skie je­dze­nie i życie na wsi. Jednakże, parę tę, która ostatecznie po­bra­ła się w 2012 roku w Nowym Jorku, łączy jesz­cze coś zu­peł­nie wy­jąt­ko­we­go. Zanim się po­zna­li, za­rów­no Sunny jak i Pe­te­ra cze­ka­ła kara śmier­ci za od­ręb­ne, acz nie­sa­mo­wi­cie po­dob­ne zbrod­nie, których nie popełnili. W 1976 Sunny tra­fi­ła do celi śmier­ci na Flo­ry­dzie za nie popełnione za­bój­stwo dwóch po­li­cjan­tów. Czte­ry lata póź­niej w Du­bli­nie Peter usły­szał wyrok śmier­ci za mor­der­stwo dwóch funk­cjo­na­riu­szy Garda Síochána, ir­landz­kiej po­li­cji, z którym nie miał nic wspólnego.