Nowe planety: Odkrycie nowej Ziemi w Kosmosie
Na przełomie listopada i grudnia 2011 astronomowie odkryli planetę bardzo podobną do Ziemi. Panują na niej warunki sprzyjające życiu. Planeta nosi oficjalną nazwę Kepler 22-b, ma już jednak nieoficjalny przydomek: Ziemia 2.0 lub Namek. Oddalona jest od nas o około 600 lat świetlnych, jest 2,4 razy większa od Ziemi. Jej rok, czyli czas potrzebny na okrążenie macierzystej gwiazdy, to 290 dni. Temperatura wynosi 22 stopnie Celsjusza, co oznacza, że może znajdować się na niej płynna woda. Na razie nie wiadomo jednak, czy planeta składa się w większości ze skał, cieczy czy gazów. Jej istnienie potwierdzono podczas konferencji NASA w Moffett Field w Kalifornii. Zdaniem amerykańskich astronomów, już zaobserwowano wstępnie ponad dwieście podobnych do Ziemi planet. Ich istnienie muszą potwierdzić jednak szczegółowe obserwacje.
![]() |
| Kepler 22b - Namek |
Poszukiwania drugiej Ziemi weszły w najbardziej dynamiczny etap w historii ludzkości. Od ich wyniku będzie zależała przyszłość rasy ludzkiej. Czy uda się nam znaleźć następcę Niebieskiej Planety, drugą ziemię? Z końcem roku 2011 proces znajdowania Nowej Planety Ziemia znacząco przyśpieszył. Naukowcy z amerykańskiej agencji kosmicznej NASA potwierdzili odkrycie planety w "strefie warunków sprzyjających powstaniu życia". Planetę odkryto dzięki teleskopowi Keplera - poinformowała agencja na swojej stronie internetowej.
Czy dane będzie nam osiedlenie się na planecie lub nadającym się do zamieszkania księżycu, posiadającym warunki środowiskowe, podobne do tych z Pandory - egzotycznego świata przedstawionego w filmie Jamesa Camerona "Avatar"? Za kilkaset lat powinniśmy dysponować technologią, tak zaawansowaną, że transformacja egzoplanet podobnych do Marsa w kopie Ziemi nie powinna być specjalnie trudnym zadaniem. W ciągu najbliższych 30-100 lat powinniśmy rozpocząć już zabiegi, które wpłyną znacząco na zmianę klimatu "Czerwonej Planety". Zadanie to, pod względem inżynieryjnym wydaje się jak najbardziej możliwe do zrealizowania i w przypadku Marsa jest niemal pewne, że prędzej czy później nastąpi. Założenie podziemnych baz na naszym Księżycu jak i na Marsie są w zasięgu możliwości, jednak ludzkość musi się zjednoczyć w jedno duże multinarodowe superpaństwo z budżetem na poważniejszą eksplorację najbliższego Kosmosu.
