Pokazywanie postów oznaczonych etykietą susze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą susze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 sierpnia 2015

Susze i upały - ocieplanie klimatu

Zmiany klimatu, upały, susze, powodzie, huragany - następuje oczywista, łatwo zauważalna eskalacja niekorzystnych dla przyrody i człowieka zjawisk klimatycznych, która dotyka nie tylko Polskę, ale wiele innych krajów i obszarów na świecie. Przyczyn jest kilka, a jedną z ważniejszych jest szkodliwa, autodestrukcyjna i bezmyślna działalność człowieka w przyrodzie. 

Sierpień 2015 blisko tragicznych rekordów upału - 38 stopni na zachodzie Polski 


W sierpniu 2015 wkroczyliśmy z szczytową fazę letniej fali upałów i suszy. Temperatury na większym obszarze kraju wskazały 7 lipca 2015 po południu od 34 do 36 stopni w cieniu, a miejscami na zachodzie nawet do 38 stopni w cieniu. Ludzie mdleją, karetki jeżdżą jak szalone, a w kolejnych dniach będzie jeszcze goręcej. Służby medyczne z początkiem sierpnia 2015 odnotowują aż 27-procentowy wzrost liczby wyjazdów do osób, które zasłabły lub skarżyły się na zaburzenia rytmu serca, zwłaszcza w środkach komunikacji publicznej. Na szpitalne odziały ratunkowe przyjmowanych jest nawet o 150 procent pacjentów więcej niż zwykle, co oznacza, że wzrost liczby zgonów także może być podobny. 


Tymczasem wielu zwyrodniałych w amoku kapitalizmu pracodawców nie słucha skarg swoich pracowników na upał i żar oraz osłabienie. W wielu kapitalistycznych zakładach pracy złośliwie maksymalizujących swoje dochody nie można liczyć na dostęp do zimnej wody, nawet jeśli temperatura przekracza 40 stopni, jak ma to miejsce w halach czy chociażby w autobusach czy tramwajach. Niestety, to dopiero początek tego najbardziej upalnego okresu lata 2015, a być może również w całej powojennej historii pomiarów meteorologicznych. Już na początku upalnych dni 7 sierpnia 2015 zbliżyliśmy się do rekordów, a przecież w kolejnych dniach jest jeszcze goręcej. 

Dnia 7 sierpnia 2015 biegunem ciepła były zachodnie województwa naszego kraju, gdzie termometry pokazały w cieniu przeważnie od 35 do 37 stopni w cieniu. Najgoręcej było na stacji meteorologicznej w Słubicach w województwie lubuskim, przy granicy z Niemcami, gdzie odnotowano 38 stopni. Identyczną wartość wskazał termometr na posterunku telemetrycznym IMGW w miejscowości Krzyż Wielkopolski w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim. W tym czasie na oficjalnych stacjach IMGW m.in. w Gorzowie Wielkopolskim w woj. lubuskim, w Lesznie w woj. wielkopolskim i w Legnicy w woj. dolnośląskim było 37 stopni. Wśród miast wojewódzkich najgoręcej było we Wrocławiu, w Opolu, Poznaniu, Zielonej Górze i Szczecinie, gdzie odnotowano 36 stopni. Tylko o 1 stopień mniej było w Warszawie, Łodzi, Bydgoszczy i Toruniu. Najchłodniejszym miastem był Hel, gdzie temperatura sięgnęła 28 stopni w cieniu. Ciepło było także wysoko w górach, gdzie na Śnieżce w Karkonoszach zmierzono 24 stopnie, a na Kasprowym Wierchu w Tatrach zaledwie 19 stopni w cieniu. 

Temperaturę powietrza można mierzyć na różne sposoby. Te najbardziej niedokładne, a więc i najmniej wiarygodne, są pomiary dokonywane przez czujniki w naszych samochodach. Przy intensywnym operowaniu słońca nagrzewa się karoseria samochodowa, przez co temperatura jest zawyżona o kilka stopni. W drugiej kolejności niedokładne są także nasze termometry zaokienne, ponieważ ogrzewane są przez ściany budynku lub szybę od południowej strony, nawet jeśli znajdują się w cieniu, a od północnej czasem dają niższą temperaturę. Dlatego też za jedyne wiarygodne pomiary uznaje się te prowadzone przez służby meteorologiczne, w specjalnych ogródkach, z zachowaniem wszelkich zasad Światowej Organizacji Meteorologicznej - ŚOM (WMO). 

Oczywiście w centrach miast, wśród betonowej zabudowy i asfaltowych dróg, temperatura może być nawet o 5 stopni wyższa od tej zmierzonej przez stacje IMGW. Warto też pamiętać, że na obszarach zielonych, czyli np. w miejskich parkach, jest chłodniej niż np. na miejskim rynku. Dlatego też rzeczywiście odczuwamy wyższe temperatury w mieście od tych podanych z pomiarów wystandaryzowanych przez ŚOM (WMO). Różnice pojawiają się często np. we Wrocławiu w dniu 7 sierpnia 2015, gdzie temperatura na oficjalnej stacji IMGW na lotnisku w Strachowicach (zachodnia część miasta) osiągnęła 36 stopni, natomiast na stacji Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego na Biskupinie (środkowo-wschodnia część miasta) zmierzono 37 stopni. 

poniedziałek, 3 listopada 2014

Globalne ocieplenie - zniszczenie ludzkości

Poziom gazów cieplarnianych osiągnął maksimum 


Koncentracja dwutlenku węgla, metanu i podtlenku azotu w atmosferze Ziemi osiągnęła historyczne maksimum - podano w kolejnym raporcie Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) z 2013 roku. Eksperci ostrzegają, że jeśli w przyszłości nie zostaną podjęte niezbędne środki ograniczające emisję dwutlenku węgla, to ocieplenie klimatu będzie postępować, a pod koniec XXI wieku może to doprowadzić do pojawienia się „poważnych i nieodwracalnych konsekwencji’. W raporcie stwierdzono również, że w okresie od 1880 roku do 2012 zimą średnia temperatura powierzchni wzrosła o 0,85 stopnia Celsjusza. Średni poziom morza w okresie od 1901 roku do 2010 podniósł się o 19 centymetrów. 


W roku 2013 emisja gazów cieplarnianych pobiła wszelkie dotychczasowe rekordy: ich poziom przewyższył normę o 61%, przy czym ponad 40% emisji przypadło na węgiel. O tym była mowa w raporcie brytyjskich naukowców z Centrum Tindalla zaprezentowanym w Warszawie na szczycie klimatycznym ONZ w listopadzie 2013 roku. Autorzy badania przedstawili mroczny obraz: temperatura na planecie rośnie, lody topią się, w oceanach wzrasta kwasowość. 

Najbardziej zanieczyszczają atmosferę Chiny, których industrializacja kosztuje ludzkość bardzo wiele. W udziale Chin jest 27% emisji gazów powstających przy spalaniu kopalnych rodzajów paliwa. I choć państwo rozwija energetykę atomową, najmniej związaną z emisją gazów cieplarnianych, a także zwiększa produkcję sprzężonego gazu i jego import z innych państw, to jest tego wyraźnie za mało, zauważa dyrektor Fundacji Rozwoju Energetycznego Siergiej Pikin. Chiny najbardziej zanieczyszczają z tego powodu, że wciąż zużywają kolosalne ilości węgla, który wydobywany jest na terytorium państwa. Tempo budowy elektrowni atomowych oraz innych źródeł energii jest nieproporcjonalne do tempa budowy elektrowni węglowych. Chiny potrzebują energii, bardzo dużo taniej energii. Od tego nie da się uciec w najbliższych latach.