Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uraźliwość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uraźliwość. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 września 2013

Sądowy terror obrażalstwa, znieważania i pomawiania

Kodeks Karny służy popełnianiu tysięcy zbrodni rocznie. Tysięcy zbrodni w imieniu prawa i Rzeczpospolitej Polskiej - tysięcy sądowych zbrodni łamania praw człowieka, wolności słowa, prawa do prawdy i godnego życia, prawa do twórczości artystycznej oraz zbrodni łamania Konstytucji.  

Polacy to generalnie chora część społeczeństwa w którym panuje paranoiczne obrażalstwo. Paranoikom chorym na obrażalstwo i wszelkie odmiany pieniactwa Kodeks Karny gwarantuje wszelkie możliwe sposoby znęcania się nad upatrzonymi ofiarami, zwykle innowiercami i mniejszościami albo zwyczajnymi ofiarami przestępstw. Wygląda to od strony prawnej tak, jakby Polska była państwem w którym każdy paranoik i bandyta katolicki ma prawo paragrafami terroryzować swoje ofiary, a te mają milczeć i cierpieć terroryzowane przez sługusów reżimu i zwykłych bandytów dokonujących zbrodni penalizacji. Nic dziwnego, że ilość zabójstw w afekcie jest w Polsce duża, bo czasami Ofiara musi, inaczej się udusi. Odreagować się na paranoikach ją dręczących Kodeksem Karnym musi...



Apele o usunięcie z Kodeksu Karnego kilkunastu artykułów karnych będących polem do tysięcy zbrodni rocznie, w tym szczególnie osławionego, inkwizycyjnego artykułu 196 jakoś nic nie dają. Sejm RP jest tak samo ślepy i bezrozumny jak prokuratury, policja oraz sądownictwo. 

Prawnej ochronie paranoicznego obrażalstwa i uraźliwości służy artykuł 133 Kodeksu Karnego, gdzie prawnej ochronie podlega abstrakcyjny twór o nazwie Naród lub Rzeczpospolita Polska. Zabrakło tylko informacji, że potrzebne jest REFERENDUM celem ustalenia czy ów Naród lub Rzeczpospolita Polska czują się obrażeni. Za Naród i Rzeczpospolitą Polską decyduje pojedynczy prokurator, który może być nieleczonym paranoikiem pieniaczym i nie można go ani zbadać psychiatrycznie ani leczyć bo ma immunitet. Tymczasem bez stosownych wyników Referendum nie ma możliwości ustalenia czy Naród czuje się obrażony z powodu swoich zaburzeń paranoicznych, których obrażalstwo jest objawem.

środa, 28 sierpnia 2013

Obraza uczuć religijnych jest paranoją pieniaczą

Obrażone uczucia religijne to generalnie ciężka choroba psychiczna urojeniowo-pieniacza, paranoja pieniacza po łacinie znana jako paranoia querulatoria - o zespół paranoiczny prowadzący do dochodzenia przez chorego domniemanych krzywd, np przed sądem lub urzędem, jak to ma miejsce w wypadku wielu osób, które ślą zawiadomienia do prokuratur o rzekomej obrazie ich uczuć religijnych!


Uczucia religijne i ich obraza to temat bardzo modny w katolicyzmie, protestantyzmie i prawosławiu oraz islamie salafickim i wahabickim. To mała część świata, bo zaledwie 2/7 ludzkości, zatem jakieś 2 miliardy ludzi, z czego trzeba odliczyć tych, co należą do tych wielkich niby religii, ale w zasadzie ich nie praktykują, są z musu ich członkami i mają w zadzie wszelkie uczucia, bo są psychicznie zdrowi.

Na Wschodzie powiada się, że im bardziej głowa jest chora tym bardziej się obraża i uraża, gniewa i złości o byle co. Obrażone uczucia religijne muzułmanów czy katolików to nic innego jak psychiczna patologia, ciężka choroba głowy, zaburzenie umysłowe. Psychiatria wie o tym i uczy się o tym każdy student medycyny, że nadmierna uraźliwość i obraźliwość, poczucie obrażenia z powodu jakiejś ideologii, w tym religii, to objaw paranoi pieniaczej, obłędu pieniaczego.