Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 października 2014

Karman - los i przeznaczenie

Prawo karmana - odpłata, przeznaczenie, los, fatum, odpłata 


Karman lub karma, sanskr. कर्म, pali. kamma, chiń. 業 yè, kor. 업 ǒp; jap. gō; wiet. nghiệp – w tradycjach wedyjskich, w braminizmie, buddyzmie, dżainizmie, w hinduizmie i innych szkołach duchowości dharmicznej jest to przyczyna - rozumiana w sensie prawa przyczyny i skutku, prawa odpłaty, nagrody i kary. W dosłownym tłumaczeniu karma/n jest to "praca" lub "działanie". Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się trochę pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny (włącznie z emocjami i myślami) tworzą przyszłe doświadczenia (zdarzenia) i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych. Warto wyjaśnić, że pojęcie karman lub karma to to samo słowo sanskryckie, tylko mianownik w sanskrycie ma dwie różne formy, a dorabianie im dziwnych teorii oraz pochodzenie z rzekomo palijskiego jest absurdem zupełnie nie na miejscu (i wynika z totalnej nieznajomości sanskrytu). Termin palijski pojawił się w czasach Gautama Buddy i jest jedynie zniekształceniem sanskryckiego oryginału. W języku polskim możemy używać zamiennie karman lub karma, tak czy owak to samo znaczy, jedynie polska odmiana gramatyczna słowa będzie inna. 

Karma, karman, prawo karmy
W tradycjach duchowości i mistyki wedyjskiej, w tym w hinduizmie (od czasów Adi Śankara) według niektórych koncepcji karma może być ściśle związana z postacią Boga (Bóstwa), podczas gdy według innych jest bardziej niezależna działając jak prawo czy zasada wszechświata. Wyznawcy wedanty uważają, że Iśwara, czyli Bóg (Władca, Król, Doskonały) pełni pewną rolę w dostarczaniu karmy. Teistyczne szkoły hinduizmu takie, jak wedanta nie zgadzają się z poglądami buddystów i dźinistów na temat karmana. Inne szkoły hinduistyczne twierdzą, że karma jest jedynie prawem przyczyny i skutku, chociaż jest też zależna od woli najwyższego Boga oraz często Bóstw i Awatarów. Przykładami najwyższych bóstw są tu Śiwa w śiwaizmie i Wisznu w wisznuizmie. Dobre podsumowanie takich teistycznych poglądów jest wyrażone przez następujący wiersz: "Bóg nie sprawia, że ktoś cierpi bez powodu ani nie czyni nikogo szczęśliwym bez przyczyny. Bóg jest bardzo sprawiedliwy i daje ci to, na co zasługujesz." Bóg ogólnie rozumiany jest pod pojęciem Brahman i do tej idei odnosi się wszelkie działanie prawa karmy, prawa przyczyny i skutku. 

Karman znaczy: czyn (włącznie z myśleniem) i nasze wewnętrzne ustosunkowanie się do niego. Swojej karmy doświadczać możemy w życiu na wielu płaszczyznach. Nazywamy przypadkiem wydarzenie którego przyczyn nie pojmujemy, ale nie ma przypadków. Na jedno wydarzenie może się złożyć wiele przyczyn, pochodzących od naszych czynów dokonanych w tym lub wcześniejszych żywotach, lecz nic nie wymknie się temu prawu. Poznanie swoich poprzednich wcieleń poszerza naszą świadomość tej zasady. W kwestiach Universum dobrze jest brać pod uwagę wypowiedzi osób oświeconych, przez których stale przemawia Wyższa Jaźń. Jeśli przyczyną dzisiejszego stanu są zdarzenia językiem religijnym określane jako grzechy, to oczywiście cały z tego wyrosły karman jest jak najbardziej skutkiem owego grzechu. Pisanie przez niektórych ludzi w internecie, że karma/n nie ma nic wspólnego z grzechem czy grzechami jest absurdem wynikającym z kompletnego niezrozumienia tematyki czyli z braku pojęcia o prawie karmana. Wszystkie religie obiecują nagrodę za czynienie dobra, ale także wszystkie odraczają „wypłatę nagrody” na później, czarując rajskim ogrodem, życiem wiecznym czy „lepszym” życiem w przyszłym wcieleniu, jednakże cały bieg aktualnego życia trzeba rozpatrywać w świetle prawa karmicznego, a nie tylko to, co być może nastąpi w przyszłym, bardziej odległym życiu, także piekielnym lub niebiańskim. 

sobota, 14 września 2013

Sądowy terror obrażalstwa, znieważania i pomawiania

Kodeks Karny służy popełnianiu tysięcy zbrodni rocznie. Tysięcy zbrodni w imieniu prawa i Rzeczpospolitej Polskiej - tysięcy sądowych zbrodni łamania praw człowieka, wolności słowa, prawa do prawdy i godnego życia, prawa do twórczości artystycznej oraz zbrodni łamania Konstytucji.  

Polacy to generalnie chora część społeczeństwa w którym panuje paranoiczne obrażalstwo. Paranoikom chorym na obrażalstwo i wszelkie odmiany pieniactwa Kodeks Karny gwarantuje wszelkie możliwe sposoby znęcania się nad upatrzonymi ofiarami, zwykle innowiercami i mniejszościami albo zwyczajnymi ofiarami przestępstw. Wygląda to od strony prawnej tak, jakby Polska była państwem w którym każdy paranoik i bandyta katolicki ma prawo paragrafami terroryzować swoje ofiary, a te mają milczeć i cierpieć terroryzowane przez sługusów reżimu i zwykłych bandytów dokonujących zbrodni penalizacji. Nic dziwnego, że ilość zabójstw w afekcie jest w Polsce duża, bo czasami Ofiara musi, inaczej się udusi. Odreagować się na paranoikach ją dręczących Kodeksem Karnym musi...



Apele o usunięcie z Kodeksu Karnego kilkunastu artykułów karnych będących polem do tysięcy zbrodni rocznie, w tym szczególnie osławionego, inkwizycyjnego artykułu 196 jakoś nic nie dają. Sejm RP jest tak samo ślepy i bezrozumny jak prokuratury, policja oraz sądownictwo. 

Prawnej ochronie paranoicznego obrażalstwa i uraźliwości służy artykuł 133 Kodeksu Karnego, gdzie prawnej ochronie podlega abstrakcyjny twór o nazwie Naród lub Rzeczpospolita Polska. Zabrakło tylko informacji, że potrzebne jest REFERENDUM celem ustalenia czy ów Naród lub Rzeczpospolita Polska czują się obrażeni. Za Naród i Rzeczpospolitą Polską decyduje pojedynczy prokurator, który może być nieleczonym paranoikiem pieniaczym i nie można go ani zbadać psychiatrycznie ani leczyć bo ma immunitet. Tymczasem bez stosownych wyników Referendum nie ma możliwości ustalenia czy Naród czuje się obrażony z powodu swoich zaburzeń paranoicznych, których obrażalstwo jest objawem.