czwartek, 27 sierpnia 2015

Esperanto - Język Unii Europejskiej

Esperanto - Język Wolności i Porozumienia!


Esperanto to międzynarodowy język, opracowany naukowo z myślą o ułatwieniu komunikacji między ludźmi tego globu. Ułatwieniu, bo język ten jest kilka razy prostszy do nauczenia od innych języków, którymi mówi dzisiejszy świat, w tym od najbardziej popularnych: angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego. Idealny język wspólnotowy dla Unii Europejskiej oraz innych wielkich organizacji międzynarodowych! 

Esperanto - Język międzynarodowej komunikacji
Esperanto to język integracji i wspólnoty, został stworzony właśnie po to, by zjednoczyć ludzi różnych narodowości. Jeżeli Esperanto potraktujemy jako język zjednoczonego świata, to stopień jego użycia pokazuje nam na ile rzeczywiście tworzymy ziemską jedność. Jego urok i specyficzny charakter wynika również z tego, że nie stanowi on własności żadnego kraju, żadnej grupy językowej. Przez to buduje pomost pomiędzy różnymi kulturami traktowanymi jako równorzędne i dostarcza płaszczyzny swobodnej, równej komunikacji między ludźmi, gdzie nie ma bardziej pierwotnych, rodzimych, użytkowników języka. Przy tym Esperanto nie ma na celu zastąpienia żadnego języka, a jego rolą jest uzupełnienie naszej ziemskiej mieszanki językowej.

Esperanto stworzył w XIX wieku Polak – Prof. Ludwik Zamenhof. Po raz pierwszy opublikował swoje dzieło w roku 1887 pod pseudonimem Doktoro Esperanto, co oznacza „mający nadzieję” i stąd wzięła się nazwa języka, jak również symbol – zielona pięcioramienna gwiazda, gwiazda nadziei. W 1987 roku obchodziliśmy 100-lecie powstania języka esperanto, w 2012 roku esperanto miało 125 lat swojego istnienia. W roku 2017 esperanto obchodzi swoje 130 urodziny, a to już więcej niż maksymalne życie ludzkiego pokolenia. 

Esperanto jest najbardziej popularnym językiem planowym, którym biegle włada około 20 milionów ludzi, a na poziomie podstawowym umożliwiającym zrozumienie treści jakieś 200 - 300 milionów lub więcej. Proponowany jako język pomocniczy na całym świecie. Został zaproponowany przez dra Ludwika Zamenhofa w 1887 roku. Projekt tego języka został wydany w formie książki (tzw. Unua Libro), która zawierała 16 reguł gramatyczno-słowotwórczych, startowy zestaw słów (niecały 1000) oraz przykłady tłumaczeń (m.in. modlitwy Ojcze Nasz) i poezji napisanej przez Zamenhofa. 

Esperanto jest językiem utworzonym z rdzeni wyrazów indoeuropejskich, oraz dodanych do nich niezmiennych końcówek oznaczających części mowy. Pozwala to na natychmiastowe rozpoznanie ich przynależności gramatycznej. Cała gramatyka jest uproszczona do 16 reguł. System przedrostków i przyrostków daje ogromne możliwości słowotwórcze, włącznie z budowaniem bardzo specjalistycznych pojęć w każdej dziedzinie wiedzy. 

sobota, 22 sierpnia 2015

Wietnamski alfabet - pismo, język i kultura

Wietnam  - Język wietnamski, alfabet, mowa, pismo i kultura 


Wiele osób interesuje się w Polsce wietnamskimi sztukami walki, wietnamskim tai chi, a co za tym idzie wietnamskimi tradycjami kulturowymi, filozoficznymi i duchowymi. W studiach takich bardzo potrzebny jest język, znacznie odmienny od chińskiego czy japońskiego, chociaż posiada wiele słów i zapożyczeń pochodzenia chińskiego. 

Wietnamski język i kultura


Język wietnamski (tiếng Việt, tiếng Việt Nam lub Việt ngữ) jest narodowym i oficjalnym językiem Wietnamu. Wietnamski jest językiem ojczystym Wietnamczyków (người Việt / người kinh) stanowiących około 87% populacji tego kraju, oraz około dwóch milionów wietnamskich emigrantów. Jako język obcy używany jest przez mniejszości narodowe Wietnamu. Łącznie językiem wietnamskim porozumiewa się ponad 80 milionów ludzi. Pomimo iż język wietnamski ma wiele zapożyczeń z chińskiego i oryginalnie zapisywany był za pomocą chińskich znaków, przez językoznawców uważany jest za jeden z języków austroazjatyckich, takich jak khmerski czy sintali z grupy mon-khmer. Jest tak jak chiński językiem tonalnym i izolującym. 

W grupie tych języków wietnamski wyróżnia się największą liczbą użytkowników. Istnieją trzy dialekty wietnamskiego: północno-, centralno- i południowowietnamski. Użytkownicy dialektów bez trudu rozumieją się wzajemnie. Obecnie język wietnamski zapisywany jest za pomocą alfabetu łacińskiego, z dużą liczbą znaków diakrytycznych. Ze względu na to, że jest to język tonalny, przy każdej literze oznaczającej samogłoskę może dodatkowo wystąpić jeden z pięciu znaków tonalnych.

Wietnam - Azja Południowo-Wschodnia
Wietnam - oficjalnie to Socjalistyczna Republika Wietnamu, wiet.: Cộng hòa xã hội chủ nghĩa Việt Nam to państwo w Azji Południowo-Wschodniej. Graniczy z Chinami, Laosem i Kambodżą. Z liczbą ludności ponad 86 mln, jest 13-tym co do wielkości populacji państwem świata. Około 54-55 procent ludności wyznaje buddyzm, jakieś 1 procent kultywuje taoizm. Việt Võ Đạo (VVD) czy Vo Quyen i Vo Tai Chi to sztuki walki pochodzące z Wietnamu. Ich wiek szacuje się na około pięć tysięcy lat. W Polsce początku XXI wieku jakieś 10 tysięcy ludzi ćwiczy rozmaite wietnamskie style sztuk walki w swej tradycji nawiązujące do chińskiego kung fu wu shu i tai chi. Wśród styli wietnamskich można wymienić m.in. Vo Quyen, Vo Binh Dinh, Hac Ho, Kim Ke, Vo Tai i wiele innych. 

Według danych szacunkowych w Polsce przebywa obecnie na początek XXI wieku ponad 20 tysięcy osób z Wietnamu, acz liderzy społeczności wietnamskiej twierdzą, że jest ich mniej. Chociaż jest to grupa etnicznie homogeniczna (w Wietnamie zamieszkuje ponad 50 mniejszości narodowych) nie można do końca mówić o niej jako społeczności zwartej. Składają się bowiem na nią dwie fale migrantów. Liderzy społeczności wietnamskiej w Polsce uważają, że blisko połowa migrantów wietnamskich mieszka w Warszawie. Wietnamczycy rzeczywiście osiedlają się najczęściej w dużych ośrodkach miejskich jak Gdańsk, Kraków czy Bydgoszcz. Wietnamczycy są grupą bardzo dobrze zorganizowaną wewnętrznie. 

Język wietnamski zaliczany jest do rodziny języków austronezyjskich i grupy języków mon-kmerskich. Bardzo wiele jest w nim zapożyczeń z języka chińskiego, z biegiem stuleci utracił też wiele cech innych języków należących do swojej rodziny języków. Wietnamski jest językiem ojczystym ludów wietnamskich (nguoi Viet lub nguoi kinh) które stanowią około 87% populacji kraju. Przez mniejszości narodowe Wietnamu używany jest jako język obcy. Wietnamski z północy to klasyczna wersja języka, z typową przewagą "z" - lekko agresywna w odczuciu i męcząca, bo żywcem przypominająca (nie bez kozery, z uwagi na bliskie sąsiedztwo) chiński. Wietnamski z południa, z przewagą miękkich znaków, zwany jest pogardliwie "chłopskim językiem".

środa, 19 sierpnia 2015

DOJO w sztukach walki wschodu

DOJO - Miejsce ćwiczeń we wschodnich sztukach walki rodem z Japonii



Janowi Bronisławowi Kowalskiemu Sensei - dedykuję

Motto: 

"Człowiekowi, który nie zasklepia się w samym sobie, kształty i rzeczy same się objawiają. Taki człowiek jest ruchliwy jak woda, spokojny jak zwierciadło, a odpowiada wiernie jak echo. Jest niespodziany jak to, co przepada i cichy jak czysta toń. Ci, którzy złączą się w jedno (ze światem kształtów i rzeczy), są zgodni; ci, co zdobywają - tracą. Nie należy nigdy wyprzedzać innych ludzi, lecz zawsze iść za nimi." -  CZUANG-TSY 

Naginata Dojo - Miejsce praktyki japońskich sztuk walki

DOJO (Dodźo, Dodżo) w Japońskich Sztukach Walki


I. 

Proste japońskie słowo dojo (czyt. dodźio, dodźo; dodżo) kryje za sobą wiele znaczeń. Najbardziej zewnętrznym jest jego użycie w związku z salą ćwiczeń. W Japonii dojo jest wydzieloną częścią świątyni (SHINDEN), w której odbywa się codzienna praktyka medytacji czy modlitwy. Jest to miejsce oświecenia czy duchowej samorealizacji, dlatego też bywa nazywane Salą Dharmy czy "mieszkaniem Prawdy Boga". Również miejsce regularnych spotkań w jakiejś sali czy plenerze, bywa nazywane dojo, szczególnie już gdy służy praktyce danej grupy. W tym to miejscu zwanym dojo ćwiczący spotykają się - zwykle regularnie - najlepiej codziennie, pod czujnym okiem swojego duchowego przewodnika. Za słowem dojo kryje się etyka i ceremoniał, sposób zachowania, stania, siedzenia, kłaniania, strój w którym ćwiczymy, hierarchia stopni i rangi, a również sprzęt którym ćwiczymy, sposób jego traktowania i wiele innych spraw jak choćby osobista kultura, grzeczność...

W swym istotnym znaczeniu dojo jest zasadniczo tworzone przez grupę ludzi wspólnie ćwiczących. Właśnie oni tworzą dojo, jego obraz i atmosferę, spotykając się ze sobą gdziekolwiek i wspólnie ćwicząc. Bez nich nie ma dojo. Atmosfera w dojo, w takiej grupie należy do rzeczy najważniejszych. Jest to przecież grono ludzi, pośród których każdy realizuje od pierwszego do ostatniego dnia wszechogarniającą miłość wszystko kochającej Natury (Przyrody). To jaką będzie nasza praktyka, nasze ćwiczenia i nasze postępy zależy wyłącznie od nas samych, od naszej postawy w dojo, jak również na zewnątrz niego. Znaczy to zarówno poza salą i miejscem ćwiczeń, jak również poza grupą ludzi z którymi ćwiczymy, z którymi w jakiś sposób jesteśmy związani - wśród ludzi z zewnątrz.

Bardzo istotne znaczenie ma jak najszybsze przejście od ćwiczenia w zbiorowości przypadkowo dobranych jednostek do stworzenia grupy ludzi, którzy czują się sobie w jakiś sposób bliscy. Tworzyć takie postawy i schematy powinien zarówno przewodnik (Sensei) jak i starsi uczniowie (Otagi), którzy ćwiczą już pewien czas. Starajmy się na macie poznać każdego, a później przenieść to poza matę - w codzienne życie. Niech nikt z członków dojo nie będzie się czuł w nim samotnie. Nowi uczniowie (Otagi) powinni przed podjęciem ćwiczeń uczestniczyć w treningach poprzez oglądanie, jako widzowie. Pozwoli to im zapoznać się z atmosferą dojo, z jego klimatem i specyfiką. Czas ten może trwać dwa tygodnie, miesiąc albo i dłużej.

Jeżeli chcemy dążyć do tego, aby nasza praktyka w dojo była prawdziwa, powinniśmy swoim postępowaniem wypełnić dojo atmosferą serdeczności, życzliwości, duchem wzajemnej tolerancji i zrozumienia. Tym co powinno jak najszybciej, połączyć grupę ludzi wspólnie ćwiczących jest przyjaźń i braterstwo. Powinniśmy się tak samo odnosić do wszystkich członków dojo. Odnośmy się do siebie z szacunkiem i kurtuazją. Od samego początku twórzmy takie do siebie nastawienie, abyśmy się wzajemnie chociaż troszkę zaczęli lubić. Ćwiczenie ze wszystkimi po kolei bardzo w tym pomaga. Nie unikajmy ćwiczenia z jednym osobami i nie pokazujmy swojej sympatii tylko wybranym jednostkom. To jest ten pierwszy i najważniejszy krok. 

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Korea - Donghak i Chondogyo

Korea - to tradycyjna duchowość, filozofia i szamanizm, w tym Donghak i Chondogyo czy stara wiara bóstwa Niebo oraz wyższych dobrych duchów - Daejonggyo. Mitologia, religia, duchowość i mistyka tradycyjna, rodzima wiara ludu koreańskiego jest na zachodzie prawie nieznana i bardzo hermetyczna, podobnie jak religia słowiańska, w tym lechicka w samej Polsce. 

Korea - Rodzima Wiara Ludu Koryo 


Z historycznego punktu największy wpływ na krajobraz kulturowy Koreańczyków miały szamanizm, taoizm, konfucjanizm i buddyzm. Wolność religijną gwarantuje w Korei konstytucja, zarówno w Korei Południowej jak i w Korei Północnej. W Korei nie ma religii oficjalnej, ani na południu ani na północy. Religia pierwotna Korei, szamanizm, odbierany jest przed zachód ciągle jako rzekomo religia lęku i zabobonów, chociaż w swej istocie jest narodowym skarbem i dziedzictwem kultury oraz tożsamości narodowej. Dla współczesnego pokolenia stanowi wielce barwny, uroczy i artystyczny element kultury,a jej elementy są żywo obecne w religijności i mentalności Koreańczyków, zarówno na południu jak i na północy Półwyspu Korei. Szamanizm koreański wiąże się ściśle z kultem przodków chociaż opiera się na wierze w Niebiosa pojmowane jako Wszechświat czy Duch Wszechrzeczy.

Mu - szamanizm w Korei
W Korei nadal dość szeroko rozpowszechniony jest szamański czy rodzimowierczy kult przodków, a głęboki szacunek dzieci wobec rodziców i starszych jest bardzo wysoko ceniony. Szerzenie religii zagranicznych na ziemi koreańskiej takich jak chrześcijaństwo, które dotarło tam w XVII wieku, zawsze było traktowane jako naruszenie prawa, zbrodnią przeciwko narodowi koreańskiemu i wiązało się z prześladowaniami aż do końca XIX i początku XX wieku, w sumie do 1945 roku, a w Korei Północnej ciągle jest zwyczajowo niemile widziane. Amerykańska okupacja Południowej Korei przyjęła sobie za cel masowe indoktrynowanie narodu koreańskiego chrześcijaństwem, co ciągle napotyka na silny opór społeczny. Islam dotarł do Korei dopiero w latach 1950-1955 roku (wraz z wojskami tureckimi) ale praktycznie nie znalazł zwolenników (zaledwie 100 tysięcy osób w tym połowa to robotnicy z Bangladesz i Pakistanu), być może dlatego, że istnieją silne ruchy rodzimowierczych religii szamańskich, które opierają się na idei jedynego i najwyższego bóstwa, zatem dla monoteizmu środowisko jest już zajęte w społeczeństwie. Koreańczycy są bardzo nieufni i krytyczni wobec zabobonów religijnych oferowanych im przez wszelkiej maści obcych misjonarzy. 

Koreańska konstytucja określa Kraj Porannego Spokoju - Chosŏn - jako państwo pozbawione oficjalnej religii oraz zabrania głowie państwa wyróżniania którejkolwiek z nich. W Korei Południowej jednakże od początku XXI wieku narastają konflikty pomiędzy buddystami i szamanistami, a narzucanymi przez amerykańską okupację kolonialną protestantyzmem i katolicyzmem czyli chrześcijaństwem. Najbardziej pierwotny i rdzennie koreański jest szamanizm czyli rodzima wiara ludu koreańskiego, wiara ludowa, religia narodowa. Pradawni mieszkańcy Półwyspu wierzyli, że nie tylko ludzie mają dusze, ale darem tym są także obdarzone zwierzęta, drzewa, skały i inne elementy natury, w tym żywioły. Większość bóstw zamieszkiwała niedostępne górskie szczyty i stamtąd kierowała losem śmiertelników. 

sobota, 15 sierpnia 2015

Mokosza - Bogini Słowian

MOKOSZA - BOGINI SŁOWIAŃSKA
TRADYCJE MATKI ZIEMI BOGINI MOKOSZY 


Mokosza, Mokosz, Mokusza, Makosz, Makosza, Moksza, Mąkosza, Mąkosz – to Bogini panteonu słowiańskiego, słowiańska Matka Boża, która według części badaczy była boginią deszczu, mokrej pogody i burzy (Łowmiański, Borovskij) a także hipostazą Matki Ziemi (Jakobson, Gieysztor). Opiekująca się ziemią, wodą, deszczem, kobietami, płodnością, seksualnością, tkactwem, przędzeniem i owcami. Wedle niektórych źródeł partnerka Gromowładcy (Boga Peruna). Dniem tygodnia poświęconym Mokoszy jest piątek, a o zachodzie Słońca odbywają się śpiewy i tańce dla Bogini Mokoszy. Mokosza, Matka Boska to wedle stanu wiedzy na początek XXI wieku imię prasłowiańskiej bogini rolnictwa i płodności, w mitologii także Matki Swarożyca, który jest w ten sposób Synem Bogini. Synem Mokoszy z Perunem jest bóstwo znane pod imieniem Jaryło. Władała ona ziemią, wilgocią (deszczem) i seksualnością, ale też wyplataniem materii świata. Atrybutami Bogini Mokoszy były m.in. pająk – symbol wyplatania i przędzenia oraz mak – symbol miłości cielesnej i płodności. Mokosz była autentycznym bóstwem, czczonym zwłaszcza we wschodniej Słowiańszczyźnie o czym wyraziście zaświadczają dokumenty historyczne, w tym słynna pochodząca z Kijowa kronika Nestora opisująca panowanie Księcia (Kniazia) Włodzimierza. 

Matka Boska - Bogini Mokosza - Matka Ziemia
Źródłosłów imienia bogini próbuje wywodzić się od prasłowiańskiego rdzenia mok-, oznaczającego „moczyć” i „mokry”, również staroindyjskiego makha - "szlachetny", "bogaty" oraz słowa rodzaju męskiego meksha - "wyzwolenie", "śmierć", "mrok", "sok roślinny". W folklorze wschodniosłowiańskim Mokosz przetrwała pod postacią wspaniałego ducha domowego, w postaci kobiety z dużą głową, przędącego nocą wełnę i strzygącego owce. Zanim się pojawi, słychać stukot kołowrotka. Zostawiano jej przy nożycach małą ofiarę z kłębka wełny, a przy świętach składano ofiary z żywności. Przekazy ludowe przedstawiają również Mokosz jako bóstwo związane ze sferą seksualności, kultury i duchowości małżeńskiej. Do dziś zachowały się tradycyjne ręczniki północnorosyjskie, na których wyobrażano – według hipotezy Borisa Rybakowa – abstrakcyjną postać Mokoszy. Postać bogini Mokoszy znajdowała się w panteonie Włodzimierzowym i jest potwierdzona przez najstarsze latopisy. Jej pamięć przechowała się na Ukrainie do XIX wieku, kiedy obchodzono jeszcze jej święto jako Piatnicę. Wtedy też urządzano obchód z Mokoszą. Przedstawiano ją jako długowłosą, wielkogłową, długoręką boginię i wiedziono przez całą okolicę, zamykając obchodem święty krąg. Obrzędy te nazywano Mokridą. Mokrza to jeden z przydomków bogini. 

Perperuna, Perunica, Piorunica lub Dodola – to bóstwo słowiańskie poświadczone głównie w wierzeniach Słowian południowych, żeńska hipostaza Peruna, para niebiańska czyli małżonka naszego bóstwa o imieniu Perun. Imię Perperuny powstało poprzez zdublowanie rdzenia w imieniu gromowładcy, zaś forma Dodola przez tabuizację teonimu przy pomocy wyrazu dźwiękonaśladowczego. Źródłosłów imienia bogini wskazuje na powiązania z hetycką Perunaš, hinduskim Pardźanją i skandynawską Fjørgyn. Bogini Mokosza posługuje się jako atrybutem nieodłącznym Złotym Sitem-Przetakiem. Ma też jako atrybut Złotego Pająka, który spina szatę na jej piersi niczym brosza, ale jest żywy i wykonuje wszystkie polecenia Bogini. Sen o złotym przetaku czy o złotym pająku był wśród dawnych ludów słowiańskich oznaką inspiracji lub posłannictwa skierowanego do osoby przez Boginię Mokosza, przez słowiańską Matkę Bożą, Mateczkę. 

Z kultem Perperuny czy Perunicy związany był praktykowany na Bałkanach obrzęd sprowadzania deszczu o nazwie Peperuda, polegający na polewaniu wodą dziewczyny, stanowiącej "ofiarę" dla Peruna. Peperuda (z bułg. motyl) – to bułgarski rytuał ludowy związany z modłami o deszcz, prawdopodobnie związany pierwotnie z kultem Perperuny czyli Perunicy. Młode dziewczęta po ozdobieniu się kwiatami i zielenią wybierają jedną spośród siebie na „motyla”. Dziewczęta tańczą i śpiewają, prosząc o deszcze w każdym domu, a dziewczęcy „motyl” jest skrapiany wodą w ofierze dla Peruna - Bóstwa Gromu. Wielbiciele Bogini Mokoszy nie zabijają pająków, uważają że pająk w domu wnosi wielkie błogosławieństwo, a często także pająki w domach dokarmiają. Z pajęczyny i chleba zresztą ugniatano leki przeciwko wielu chorobą, a jak się potem okazało, rzeczywiście w pajęczynie znaleźć można leki o działaniu antybiotyku. Pola czerwonych maków to także symbol kultowy Bogini Mokosza, a z maku i główek maku składano palone w Ogniu rytualnym ofiary dla tej najświętszej Bogini słowiańskiej, lechickiej Ziemi. 

wtorek, 11 sierpnia 2015

Susze i upały - ocieplanie klimatu

Zmiany klimatu, upały, susze, powodzie, huragany - następuje oczywista, łatwo zauważalna eskalacja niekorzystnych dla przyrody i człowieka zjawisk klimatycznych, która dotyka nie tylko Polskę, ale wiele innych krajów i obszarów na świecie. Przyczyn jest kilka, a jedną z ważniejszych jest szkodliwa, autodestrukcyjna i bezmyślna działalność człowieka w przyrodzie. 

Sierpień 2015 blisko tragicznych rekordów upału - 38 stopni na zachodzie Polski 


W sierpniu 2015 wkroczyliśmy z szczytową fazę letniej fali upałów i suszy. Temperatury na większym obszarze kraju wskazały 7 lipca 2015 po południu od 34 do 36 stopni w cieniu, a miejscami na zachodzie nawet do 38 stopni w cieniu. Ludzie mdleją, karetki jeżdżą jak szalone, a w kolejnych dniach będzie jeszcze goręcej. Służby medyczne z początkiem sierpnia 2015 odnotowują aż 27-procentowy wzrost liczby wyjazdów do osób, które zasłabły lub skarżyły się na zaburzenia rytmu serca, zwłaszcza w środkach komunikacji publicznej. Na szpitalne odziały ratunkowe przyjmowanych jest nawet o 150 procent pacjentów więcej niż zwykle, co oznacza, że wzrost liczby zgonów także może być podobny. 


Tymczasem wielu zwyrodniałych w amoku kapitalizmu pracodawców nie słucha skarg swoich pracowników na upał i żar oraz osłabienie. W wielu kapitalistycznych zakładach pracy złośliwie maksymalizujących swoje dochody nie można liczyć na dostęp do zimnej wody, nawet jeśli temperatura przekracza 40 stopni, jak ma to miejsce w halach czy chociażby w autobusach czy tramwajach. Niestety, to dopiero początek tego najbardziej upalnego okresu lata 2015, a być może również w całej powojennej historii pomiarów meteorologicznych. Już na początku upalnych dni 7 sierpnia 2015 zbliżyliśmy się do rekordów, a przecież w kolejnych dniach jest jeszcze goręcej. 

Dnia 7 sierpnia 2015 biegunem ciepła były zachodnie województwa naszego kraju, gdzie termometry pokazały w cieniu przeważnie od 35 do 37 stopni w cieniu. Najgoręcej było na stacji meteorologicznej w Słubicach w województwie lubuskim, przy granicy z Niemcami, gdzie odnotowano 38 stopni. Identyczną wartość wskazał termometr na posterunku telemetrycznym IMGW w miejscowości Krzyż Wielkopolski w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim. W tym czasie na oficjalnych stacjach IMGW m.in. w Gorzowie Wielkopolskim w woj. lubuskim, w Lesznie w woj. wielkopolskim i w Legnicy w woj. dolnośląskim było 37 stopni. Wśród miast wojewódzkich najgoręcej było we Wrocławiu, w Opolu, Poznaniu, Zielonej Górze i Szczecinie, gdzie odnotowano 36 stopni. Tylko o 1 stopień mniej było w Warszawie, Łodzi, Bydgoszczy i Toruniu. Najchłodniejszym miastem był Hel, gdzie temperatura sięgnęła 28 stopni w cieniu. Ciepło było także wysoko w górach, gdzie na Śnieżce w Karkonoszach zmierzono 24 stopnie, a na Kasprowym Wierchu w Tatrach zaledwie 19 stopni w cieniu. 

Temperaturę powietrza można mierzyć na różne sposoby. Te najbardziej niedokładne, a więc i najmniej wiarygodne, są pomiary dokonywane przez czujniki w naszych samochodach. Przy intensywnym operowaniu słońca nagrzewa się karoseria samochodowa, przez co temperatura jest zawyżona o kilka stopni. W drugiej kolejności niedokładne są także nasze termometry zaokienne, ponieważ ogrzewane są przez ściany budynku lub szybę od południowej strony, nawet jeśli znajdują się w cieniu, a od północnej czasem dają niższą temperaturę. Dlatego też za jedyne wiarygodne pomiary uznaje się te prowadzone przez służby meteorologiczne, w specjalnych ogródkach, z zachowaniem wszelkich zasad Światowej Organizacji Meteorologicznej - ŚOM (WMO). 

Oczywiście w centrach miast, wśród betonowej zabudowy i asfaltowych dróg, temperatura może być nawet o 5 stopni wyższa od tej zmierzonej przez stacje IMGW. Warto też pamiętać, że na obszarach zielonych, czyli np. w miejskich parkach, jest chłodniej niż np. na miejskim rynku. Dlatego też rzeczywiście odczuwamy wyższe temperatury w mieście od tych podanych z pomiarów wystandaryzowanych przez ŚOM (WMO). Różnice pojawiają się często np. we Wrocławiu w dniu 7 sierpnia 2015, gdzie temperatura na oficjalnej stacji IMGW na lotnisku w Strachowicach (zachodnia część miasta) osiągnęła 36 stopni, natomiast na stacji Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego na Biskupinie (środkowo-wschodnia część miasta) zmierzono 37 stopni. 

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Wiersze i pieśni słowiańskie

Pieśni i wiersze słowiańskie - patriotyczne i mistyczne  

The Traditional Slavic Culture in Poland: songs and poetry! 

Kultura Słowiańska w Polsce! Tradycje Słowiańskie! Pieśni i Poezje! 

Poezja Słowiańska - to wszystkie utwory literackie, w tym wiersze, piosenki, rymowanki, teksty przysięgi - mniej lub bardziej rymowane poezje śpiewane i recytowane. Słowiańska tradycyjna poezja, wiersze i pieśni rodzimowiercze oraz duchowo-mistyczne, a także patriotyczne w języku polskim - to bardzo stara tradycja przekazywana ustnie od tysiącleci na słowiańskich ziemiach polskich. O staropolskiej poezji naszej słowiańskiej ziemi wspomina się bardzo mało, często zapomina się jej uczyć w szkole, chociaż ciągle jest żywa i obecna w Narodzie Polskim, przechowywana pieczołowicie w sercach patriotycznych dusz słowiańskich, sarmackich czy lechickich, reinkarnując się wraz z pamięcią narodowych bohaterów.

Dom Pieśni i Poezji - Słowiańska Świątynia Bogini Mokoszy
Podstawowym typem wiersza słowiańskiego jest wiersz sylabiczny, który bądź to nawiązuje do sylabicznego wiersza grecko-bizantyjskiego, bądź do sylabicznego wiersza prasłowiańskiego tj. do wiersza słowiańskiego z czasów wspólnoty językowej Słowian, a nawet do czasów wspólnoty wszystkich Indoeuropejczyków, Indoariów. Wiersz sylabiczny – to wiersz mający równą liczbę sylab, akcent stały pada na przedostatnią sylabę wersu. W wierszu sylabicznym zdanie nie zawsze kończy się w wersie, występują średniówki. Najczęściej jest w poezji pisany 8-zgłoskowcem, 11-zgłoskowcem (często 5+6), lub 13-zgłoskowcem (często 7+6) ale miewa także 9 zgłosek (sylab), 10 zgłosek, 12-cie zgłosek czy jak w orientalnym wierszu wedyjskim 24 zgłoski dzielone na 16-cie plus 8 zgłosek znanym jako mistyczny rytm gajatri (gayatri). Wiersz sylabiczny można określić jako numeryczny, w którym podstawą miary jest ta sama liczba sylab co daje w wierszu rytm, najistotniejszą cechę poezji. Akcent bywa strukturalny i występuje w klauzuli, rzadziej w średniówce. W poezji, szczególnie śpiewanej dba się także o rytm toniczny lub sylabotoniczny, czyli o taką samą liczbę akcentów w wersie, gdyż służą do wybijania rytmu w czasie śpiewu i akompaniamentu. 


KTO TY JESTEŚ? POLAK MAŁY

Kto ty jesteś? Polak mały,
Polak – znaczy człowiek śmiały,
Śmiały myślą, mową, czynem,
Polak – prawym Słowianinem.
A Słowianin – to poganin!
Tako uczą mnie rodzice,
Tako wierzę. Tym się szczycę. 

******* 

czwartek, 18 czerwca 2015

Omraam Mikhael Aivanhov - Mistrz Duchowy

Omraam Mikhael Aivanhov - Duchowy Mistrz Zachodu 


Omraam Mikhaël Aïvanhov (Mihail Ivanov), po bułgarsku Омраам Микаел Айванхов, prawdziwe nazwisko Mihail Ivanov czyli Michał Iwanow - (31 styczeń 1900 - 25 grudzień 1986) to urodzony w Imperium Osmańskim filozof, pedagog, alchemik, mistyk, mag i astrolog narodowości bułgarskiej z prowincji Macedonia. Jeden z głównych liderów zachodniego ezoteryzmu w XX wieku. Peter Deunov (Beinsa Douno, prawidłowo Беинсá Дунó) był jednym z najważniejszych nauczycieli i mistrzów duchowych Mikhaela Aivanhov'a. Silnie związany z Wielkim Białym Bractwem Mistrzów Mądrości. W 1959 roku został uczniem indyjskiego mistrza duchowego znanego jako Neem Karoli Baba Maharaj-Ji (Maharadź-dźi zmarły 1973, znany także jako Mahavatar Nimcaroli Babaji), związanego z duchowymi tradycjami wojowników Hanumana. Mistrz ruchu duchowego znanego jako Universal White Brotherhood -  Fraternité Blanche Universelle - Universala Blanka Frataro czyli Powszechnego Białego Braterstwo. Pośród uczniów i osób pozostających pod wpływem nauczania Mistrza Беинсá Дунó (Beinsa Duno) pozostają takie osobistości jak: Lew Tołstoj, Rudolf Steiner, Jiddu Krishnamurti, Onisaburo Deguchi, prof. Alfred Lemonier i wielu innych. 

Wychowany częściowo jeszcze z Imperium Osmańskim, a częściowo w Bułgarii w znanej z ezoteryzmu i mistycyzmu Warnie, gdzie po wojnach bałkańskich 1912/13 musiała emigrować jego rodzina przed greckimi prześladowaniami - stał się Mikhaël Aïvanhov czyli Michał Iwanow ucieleśnieniem bardzo bogatej spuścizny duchowej i kulturowej z korzeniami w prawosławnym Bizancjum i muzułmańskim oraz sufickim Imperium Osmanów. Rankiem wschodzi słońce i roztacza swój blask, czyni nas szczęśliwymi. Podobnie też istnieją ludzie, którzy są jak słońce i promienieją światłem, miłością, radością i pokojem. Pokazują nam drogę do szczęśliwego życia. Jednym z takich wielkich mędrców jest Omraam Mikhael Aivanhov (1900-1986). Aivanhov urodził się w niewielkiej macedońskiej miejscowości Serbtzi (Serbtzy) - należącym wówczas do Imperium Osmańskiego, a dzisiaj do Macedonii, w rodzinie o bułgarskim rodowodzie. Nie płakał, gdy po raz pierwszy ujrzał ten świat, jak to czyni większość dzieci. Przeciwnie - uśmiechał się. Całymi dniami przyciągał swym uśmiechem tych, którzy pochylali się nad jego kołyską. Jego matka, Dolya, poczynając to dziecko życzyła sobie, aby było sługą Boga. To życzenie pielęgnowała nieustannie do końca ciąży. Ta kobieta była niezwykłym, pełnym mądrości, dobra i Bożej miłości człowiekiem, a także mistyczką prawosławną i szeptunką. 

Prawosławny pop, który go chrzcił, powiedział: "To dziecko, jest bardzo wyjątkowe, ono jest inne od pozostałych dzieci. W swym życiu dokona na pewno czegoś wielkiego." To był, dla nowo narodzonego, pierwszy powód do wielkiej radości. Mikhael był wyjątkowym dzieckiem, od wczesnej młodości szczególnie uwielbiał piękno, poezję i harmonię. Życie jednak nie chroniło go przed trudnymi ciosami, ubóstwem i życiowym zagrożeniem. Jego wieś była splądrowana przez greckich okupantów, a jego ojciec Ivan Dimitrov zmarł, gdy Mikhael miał zaledwie 9 lat, w 1909 roku. Szkolne lata były dla niego bardzo trudne, matka nie była w stanie kupić mu żadnych książek. Często szedł do szkoły bez butów i z pustym żołądkiem. Jednak później stwierdził, że te lata niedostatku i nędzy pomogły mu rozwinąć ważne cechy charakteru, wzmocniły jego charakter i wolę, a także wzniosły go w wyższe regiony, co pomogło mu uciec od ziemskiego ubóstwa, biedy i nędzy. 

wtorek, 9 czerwca 2015

Rodzimowierstwo - Rodzima Wiara Słowian

RODZIMOWIERSTWO - RODZIMA WIARA - SŁOWIANOWIERSTWO 


Rodzimowierstwo – to system wierzeń etnicznych (zarówno minionych jak i współczesnych – w tym część rekonstrukcji – zawsze jednak nawiązujących do konkretnego systemu wierzeń etnicznych) odwołujących się zazwyczaj do tradycji przedchrześcijańskich. Zespół poglądów opartych na mitologii i wierzeniach lokalnej społeczności, w obrębie danej grupy kulturowej lub etnicznej (rodzimowierca – wyznawca wiary rodzimej, etnicznej). 

Symbole wiar rodzimych
Termin ten znaczeniowo wywodzi się po części z pejoratywnie nacechowanych przez chrześcijaństwo określeń: pogaństwo, neopogaństwo. Pojęcie powstało ze złączenia dwóch słów: „wiara” w znaczeniu zespołu zasad, na których opiera się pogląd na świat oraz „rodzima” czyli właściwa danej społeczności, regionowi – pochodząca z danego narodu, plemienia, ojczyzny, macierzy, domu, miejsca, itd. We współczesnym znaczeniu do powszechnego użytku trafiło najpóźniej na przełomie XX i XXI wieku, pierwotnie na określenie tradycji słowiańskiej (jako pojecie zasadniczo będące właściwe językom słowiańskim), ostatecznie również na określenie pozostałych wierzeń wywodzących się z przedchrześcijańskich tradycji etnicznych (słowiańskiej, celtyckiej, pruskiej itd.) – stąd późniejsza konieczność doprecyzowanie przymiotnikiem, np. rodzimowierstwo słowiańskie. 

W Polsce, w okresie powojennym, pojawiło się kilka ruchów odwołujących się do rodzimowierstwa słowiańskiego – tradycji słowiańskich sprzed chrystianizacji, np. Rodzimy Kościół Polski, Rodzima Wiara, Zachodniosłowiański Związek Wyznaniowy „Słowiańska Wiara”, Polski Kościół Słowiański, Zadruga i wiele innych mniej lub bardziej formalnych. Do tradycji indoeuropejskiej odwołuje się Klan Ausran. 

W kręgach kultury germańskiej najczęstszą gałęzią rodzimowierstwa jest mitologia nordycka i Ásatrú. Na obszarach gdzie przebywali Celtowie powstał np. neodruidyzm związany m.in. z odradzanym rytuałem kręgu Gorsedd. 

Największy powrót do rodzimowierstwa miał miejsce w Polsce w 1037 roku w czasie powstania ludowego. Powstanie ludowe 1037/1038 roku w Polsce – to bunt ludności wywołany niezadowoleniem niższych warstw społeczeństwa państwa wczesnopiastowskiego. Objęło głównie tereny Wielkopolski i prawdopodobnie Śląsk. Część historyków wiąże to powstanie z reakcją pogańską, gdyż zdaniem ówczesnych kronikarzy bunt był skierowany nie tylko przeciwko możnym, ale także przeciwko chrześcijaństwu. 

wtorek, 2 czerwca 2015

Unia Słowiańska - Konfederacja Słowian

Unia Słowiańska - Unia lub Konfederacja Słowiańskich Ludów 


Mamy w Europie Środkowo-Wschodniej sześć państw słowiańskich, które jako całość ze sobą wyraziście sąsiadują, mają wspólne korzenie historyczne i podobną mentalność, a są to w kolejności alfabetycznej Białoruś, Czechy, Mołdawia, Polska, Słowacja i Ukraina. Zacieśnianie wspólnoty politycznej, gospodarczej oraz kulturalnej może z tych sześciu państw w krótkim czasie uczynić potężne Imperium Słowiańskie o kształcie solidnej i solidarnej Unii Słowiańskich Ludów lub Konfederacji Słowiańskiej na podobieństwo Konfederacji Szwajcarskiej, z potencjałem gospodarczym i politycznym dającym potęgę o sile dorównującej Japonii. Jedyne co jest potrzebne na dobry początek, to wola współpracy sześciu narodów należących do jednej kultury słowiańskiej, wola spotykania się i dokonywania wspólnych uczciwych uzgodnień na szczeblu najwyższych władz państwowych wszystkich sześciu państw Wielkiej Słowiańszczyzny, w swej istocie Kolebki Słowian, Wielkiej Słowiańskiej Krainy. 

Konfederacja Słowiańskich Ludów - Unia Słowiańska
Obszarowo ta realnie już istniejąca jako obszar geopolityczny Eurosławia czy Słowiania, Sławia nie licząc Rosji jest super państwem o powierzchni równej 1.123.979 km kw² zamieszkaną przez 112 .985.867 czyli przez prawie 113 mln mieszkańców. Słowiania, jeśli by tak nazwać nowe super państwo, konfederację czy unię, po Federacji Rosyjskiej byłaby największym i najludniejszym państwem w Europie, większym od Niemiec, którym od zawsze bardzo zależy na tym, aby Słowianie w żaden sposób nie odzyskali swojej chwały i potęgi pozostając jedynie rynkiem zbytu dla germańskich wpływów i towarów. Jako zjednoczone Ludy Słowiańskie mielibyśmy państwo obfite w bogactwa naturalne i żyzne ziemie, państwo o bardzo starej bogatej kulturze oraz licznych tradycjach, włącznie z oryginalną duchowością. Państwo Słowiańskie z dostępem do dwóch mórz, z umiarkowanym i zdrowym klimatem i ze szlakami komunikacyjnymi z północy na południe i z zachodu na wschód. Państwo Słowiańskie, które mądrze zarządzane najdalej w jedną dekadę może stać się mocarstwem światowym gwarantującym swoim mieszkańcom bezpieczeństwo swoich granic i spokojny żywot, rozwój kultury, nauki i dobrobytu. 

Początkowe całkowite PKB na poziomie ponad 1,1 biliona USD (1100 miliardów USD czyli 1 bilion €) w przeliczeniu na dolary daje całkiem mocną pozycję przetargową na owym pograniczu Europy Zachodniej i Federacji Rosyjskiej z jej dotychczasową Wspólnotą Niepodległych Państw. Współpraca, zacieśnianie bratnich więzów, solidarnościowa i kulturowa integracja na wielu różnych poziomach to całkiem dobry początek dla ożywienia dawnych tradycji wielkiego Imperium Słowiańskiego na nowych, współczesnych zasadach. Pewne regiony o silnych skłonnościach do autonomii czy niepodległości, a zamieszkałe głównie przez ludność słowiańską jak mołdawskie w swej istocie Naddniestrze czy Donbas także trzeba zaprosić do współpracy w budowanie wielkiej ponadplemiennej tożsamości słowiańszczyzny. 

niedziela, 31 maja 2015

Płaca minimalna - rynek pracy i PKB

Płaca minimalna miesięczna, płaca minimalna za godzinę pracy, kwoty wolne od podatku dochodowego, PKB na głowę mieszkańca - to wszystko bardzo ważne wskaźniki pokazujące jak bardzo Polska należy do strefy europejskiej biedy, nędzy i wykluczenia ekonomicznego o charakterze niewolniczym. W artykule zawarto także porady jak oszczędzać aby przeżyć przy wynagrodzeniach i płacach poniżej minimum krajowego oraz jak natychmiast rozpocząć efektywne budowanie obiecanej przez Lecha Wałęsę na początku lat 90-tych XX wieku Polski jako drugiej Japonii! Na koniec proponowany wzór żądania zwolnienia od opłacania podatku dochodowego od niskiej płacy. 

Wysoka płaca minimalna - podstawą dobrej gospodarki 


Płaca minimalna – to najniższa z możliwych płac, najczęściej ustalana na drodze prawnej przez dane państwo. Celem ustalenia nieprzekraczalnego minimum płacowego jest wykluczenie szkodliwej dla pracowników konkurencji pracodawców w obniżaniu kosztów kiepskich firm przez zaniżanie płac i traktowanie pracowników jako niewolniczej siły roboczej w zbójeckich formach kapitalizmu i neoliberalizmu kapitalistycznego, w zbrodniczym ustroju feudalnym oraz wprost niewolniczym. Pod względem wysokości minimalnego wynagrodzenia wciąż Polsce jeszcze daleko do standardów średniej europejskiej. Najlepiej pod tym względem mają mieszkańcy Luksemburga, którzy za pracę w pełnym wymiarze nie otrzymają mniej niż 1921 euro (ok. 8280 zł) miesięcznie. Najsłabiej opłacany Polak/Polka w Polsce na takie pieniądze musi pracować prawie 5 miesięcy. Równowartość ponad tysiąca euro otrzymają również najmniej zarabiający Holendrzy, Anglicy, Irlandczycy, Francuzi oraz Belgowie. Przeciętny Europejczyk natomiast nie może w grudniu 2014 roku otrzymać średnio za pełen etat mniej niż równowartość 735 euro miesięcznie. Wciąż bowiem są kraje, gdzie płaci się mniej niż w Polsce, a Polska jest wśród 15-tki najbiedniejszych krajów Europy czyli ws trefie Eurobiedy i Euronędzy oraz Eurowykluczenia. Najgorzej pod tym względem mają Bułgarzy, Rumuni i Litwini, którzy dostają mniej niż równowartość 300 euro. Na niewiele więcej mogą liczyć w Czechach, Estonii oraz na Węgrzech, Słowacji i Łotwie. 

Płace minimalne w Unii Europejskiej - na 1 lipca 2014
Pod koniec lat 80-tych XX wieku mogliśmy zarobić za granicą w innych państwach Europy czy w USA lub kanadzie ponad 60 razy więcej niż w Polsce. Na przestrzeni lat dysproporcje w wynagrodzeniach między Polską a zagranicą zmniejszyły się, jednak w ostatnich latach wciąż byliśmy kuszeni nawet trzy – cztery razy większymi zarobkami w krajach zachodnich UE. Na spadek opłacalności emigracji zarobkowej za zachodnią granicę wskazują analizy ujęte w publikacji Komitetu Badań nad Migracjami Polskiej Akademii Nauk. Opracowany przez profesora Romualda Jończego „Wskaźnik Makroekonomicznej Opłacalności Migracji” pokazuje, ile średnich polskich wynagrodzeń osiągał emigrant uzyskujący przeciętne wynagrodzenie za granicą (w krajach Europy zachodniej). Okazało się, że wskaźnik ten zmniejszył się w ciągu ostatnich 25 lat z 65 do 3-4. W Norwegii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii czy innych krajach Europy Zachodniej zarobki są ciągle jeszcze znacznie wyższe niż w Polsce która należy do grupy najbiedniejszych państw w Europie. Często nawet trzy-cztery razy wyższe, ale zarobki to nie wszystko, gdyż ważne są też koszty życia w danym kraju. Zgodnie ze statystykami ONZ (United Nations Economic Commission for Europe - UNECE), w Norwegii przeciętne zarobki stanowiły ponad 600 procent polskiej średniej płacy krajowej, wynosząc 6 665 USD, co oznacza, że w Norwegii płacą najlepiej. W Kraju Fiordów jednak były też najwyższe ceny i, co za tym idzie, także najwyższe koszty życia. Co istotne dla pracowników sezonowych, Norwegia – wraz ze Szwajcarią, która ostatnio otworzyła dla Polaków rynek pracy – przodowała też w wysokości płac godzinowych. Z kolei emigracja zarobkowa do Niemiec pozwala zarobić nieco mniej, wiąże się jednak także z niższymi wydatkami na koszty życia. W Wielkiej Brytanii, do której w 2013 wyemigrowało na pobyt stały ponad 9 tysięcy Polaków, przeciętne zarobki były czterokrotnie wyższe niż w Polsce. Niewiele niższe od brytyjskich były też realne średnie płace w Niemczech. Przy wyjazdach do prostych prac sezonowych warto sprawdzić poziom płac minimalnych w poszczególnych państwach – czyli ile otrzymuje pracownik zarabiający najmniej jak to legalnie możliwe. Norwegia nie ma oficjalnej płacy minimalnej. Obowiązują jednak minima branżowe, które nie pozwalają na zatrudnianie poniżej określonych stawek, chociaż wielu Polaków daje się łatwo oszukać pracodawcom. W pracach sezonowych w rolnictwie w Norwegii zarobić można za godzinę zwykle co najmniej:

W wieku 16-17 lat --- 83,75 NOK (10,06 EUR).
W wieku 17-18 lat --- 86,75 NOK (10,42 EUR).
Powyżej 18-tego roku życia przy pracy do 12 tygodni --- 105,25 NOK (12,65 EUR).
Powyżej 18-tego roku życia, przy pracy od 13 do 24 tygodni --- 110,75 NOK (13,31 EUR). 

Zmiany płacy minimalnej w Niemczech weszły w życie dopiero w 2015 roku, nie dotyczą więc emigrantów zarobkowych z lat ubiegłych. Według ustawy płaca minimalna będzie jednakowa dla wschodnich i zachodnich landów i będzie wynosiła 8,5 euro za godzinę. Oznacza to, że miesięczne minimalne zarobki osoby pracującej 168 godzin w Niemczech wynoszą 1 488 EUR. Dotąd, na koniec 2014 roku, poniżej tej stawki pracowało blisko 5,3 mln Niemców – 3,7 mln w landach zachodnich (14% tam pracujących) i 1,6 mln w landach dawnego NRD (24% zatrudnionych). W Polsce płaca minimalna jest ciągle ponad trzy razy niższa. Do tej pory stawki minimalne podawane były godzinowo i zróżnicowane pod względem miejsca zatrudnienia. W 2014 roku w budownictwie pracownik wykwalifikowany zarabiał w landach zachodnich nie mniej niż 11,1 EUR za godzinę, a w landach wschodnich 10,5 EUR/h. Ochroniarz miał zagwarantowaną pensję od 7,50 do 8,90 EUR, sprzątający biura i firmy – 9,31 EUR na zachodzie Niemiec i 7,96 EUR za godzinę w landach wschodnich. Polacy jednak często nie wiedzieli, że istnieją jakieś minimalne stawki ani prawa pracownicze za świadczoną prace i masowo dawali się oszukiwać Niemcom jako zwykli niewolnicy, współcześni gastarbaiterzy wyzyskiwani przez swoich pracodawców. Wśród krajów UE, które zdecydowały się w 2015 roku na podniesienie płacy minimalnej, najwyższą stawkę minimalną ustanowiono w Holandii. Wynosi ona 1 502 EUR, w 2014 roku wynosiła natomiast 1 486 EUR. 

środa, 20 maja 2015

Wspaniałe Stulecie - XVI wiek Osmanów

WSPANIAŁE STULECIE - XVI WIEK IMPERIUM OSMANÓW 

Wiek XVI to dla tureckiego Imperium Osmańskiego tak zwane Wspaniałe Stulecie - szczyt rozwoju i potęgi. Imperium Osmańskie (jako nazwa państwa pisane wielką literą, jako nazwa imperium dynastii Osmanów – małą; dla tego drugiego znaczenia synonimem jest nazwa imperium ottomańskie) – państwo tureckie na Bliskim Wschodzie, założone przez Turków osmańskich, jedno z plemion tureckich w zachodniej Anatolii, obejmujące w okresie od XIV do XX wieku Anatolię, część Azji południowo-zachodniej, Afrykę północną i Europę południowo-wschodnią. W kręgach dyplomatycznych na określenie dworu sułtana, później także całego państwa tureckiego, stosowano termin Wysoka Porta. Państwo to u szczytu rozwoju terytorialnego znajdowało się na trzech kontynentach-Afryce,Europie i Azji. Szczyt potęgi Osmanów nastąpił za imperatora Sułtana Sulejmana I Wspaniałego, który na przełomie XV i XVI wieku zakończył podbój południowo-wschodniej Europy (m.in. 1521 zdobycie Belgradu, 1541 – Budy, podporządkowanie Siedmiogrodu), ponadto opanował Bagdad i Jemen; potężna flota turecka narzuciła zwierzchnictwo Algierowi, Tunisowi i Trypolitanii. Sulejman Wspaniały rozbudował administrację centralną i prowincjonalną oraz związany z tym system lennych posiadłości wojsk (timar), a także system podatkowy, popierał handel i rzemiosło, przyczynił się do rozwoju kultury i sztuki. Po jego śmierci zaczęły się pierwsze oznaki upadku Turcji (m.in. klęska pod Lepanto 1571). Zwycięstwo Jana III Sobieskiego nad oblegającą Wiedeń armią turecką 1683 zapoczątkowało serię klęsk Turcji. W 1699 (na mocy pokoju w Karłowicach) Polska odzyskała część Ukrainy prawobrzeżnej i Podole (zajęte przez Turcję 1672), Habsburgowie otrzymali prawie całe Węgry, Wenecja – Moreę (Peloponez), Wyspy Egejskie i niektóre twierdze dalmatyńskie, Rosja – Azow i Zaporoże. 

Imperium Osmańskie - XIV-XVII wiek
Historycy polscy nagminnie stosują zamiennie nazwę Turcja dla Imperium Osmańskiego. Tymczasem zdaniem europejskich osmanistów: „Nie można też stwierdzić bez zastrzeżeń, że terytoria osmańskie stanowiły «Turcję» lub nawet «cesarstwo tureckie» w jakimkolwiek sensie”. Z tym stanowiskiem w pełni zgadza się Jerzy S. Łątka i proponuje nazwę Osmania jako skrót dla Imperium Osmańskiego. Od lat powtarza: „Dawna Osmania i dzisiejsza Turcja to dwa różne cywilizacyjnie światy. Nie tylko z tego powodu, iż kraj o nazwie Turcja zaistniał dopiero w 1923 roku. Dlatego, iż kosmopolityczną, wielonarodowościową Portę cementował islam i ciągłość dynastii Osmanów, zaś ukształtowana przez paszę Mustafę Kemala (Kemala Atatürka) Turcja to narodowa, konsekwentnie laicka republika. Wysoką Portę zamieszkiwali Osmańczycy, mężczyźni z tradycyjnymi fezami na głowach i zakwefione kobiety, zaś mieszkańcy Turcji ubrani są w europejski strój. Osmańczycy byli tworem cywilizacji muzułmańskiego Orientu, zaś Turcy są dziećmi kulturowego mariażu tegoż Orientu z Europą i czują się Europejczykami”. 

Sułtan był władcą despotycznym, „panem ludzkich karków” – wszystkich poddanych traktowano jak jego niewolników. Państwo i cała ziemia w jego obrębie uznawana była za dziedziczną własność dynastii Osmanów. Wola sułtana była święta, a jedynym ograniczeniem jego władzy był szariat (prawo religijne) – nie mógł on postępować wbrew jego przepisom. Sułtana nazywano kalifem, „sługą dwóch świątyń” (odniesienie do opieki nad Mekką i Medyną), „imperatorem Wschodu i Zachodu”, a wykorzystując perskie wzorce ustrojowe – padyszachem (panem królów) lub szachinszachem (królem królów). Sułtani tytułowali się także cesarzami rzymskimi (po zdobyciu Konstantynopola w 1453 roku). Sułtan rządził z pomocą zastępu urzędników. Najwyższym był wielki wezyr, który odpowiadał za koordynację prac urzędów, politykę zagraniczną, ogólną politykę wewnętrzną, często dowodził wyprawami wojennymi. Poza nim było jeszcze dwóch wezyrów niższego stopnia. Dwaj ministrowie zajmowali się skarbowością i finansami, çavus başi (czyt. czawus baszi) kierował dworem i wymiarem sprawiedliwości, kapudan pasza dowodził flotą wojenną, kahyabey kierował sułtańską kancelarią, dwóch kadiaskerów odpowiadało za sądownictwo wojskowe. Najwyżsi urzędnicy byli członkami dywanu (rady doradczej sułtana), która często obradowała sama i, niczym rząd, zajmowała się sprawami powierzonymi przez władcę. 

Generalnie, Turcja Osmanów, było to państwo o strukturze feudalnej o ogromnych wpływach biurokracji i armii. Ludność niemuzułmańska była zorganizowana w system milletów - quasi-suwerennej władzy nad poszczególnymi narodami imperium. Było ono na tyle sprawnie administrowane, iż w Europie wieków XV-XVII panowało wśród wielu rządzących oraz filozofów społecznych przekonanie o niemalże doskonałości systemu tureckiego, który próbowano mniej lub bardziej udatnie naśladować (początki absolutyzmu w Europie). W swojej organizacji gospodarczej było to państwo łupieskie, które swój złoty okres przeżywało w okresie grabienia podbijanych terytoriów. Taka organizacja państwa była spadkiem po koczowniczych początkach imperium, kiedy było ono po prostu jednym z wielu łupieżczych sułtanatów, istniejących w Azji Mniejszej. Imperium nie zdołało jednak z powodu nadmiernej biurokratyzacji i militaryzacji życia społecznego wytworzyć klasy średniej i zaczątków nowoczesnej gospodarki kapitalistycznej. Spowodowało to, iż od wieku XVII imperium zaczęło powoli chylić się ku upadkowi (w wiekach XVIII i szczególnie XIX zwano Turcję „chorym człowiekiem Europy”). 

piątek, 8 maja 2015

JHWH - Jahwe - Imię Wielkiego Boga

Jahwe lub Jahweh - hebr. יהוה – JHWH lub YHVH czytane także Jahwah, Jahuwah, Jehowah - to imię własne Boga (hebr. Elohim, arab. Allah) czczonego szczególnie w judaizmie i chrześcijaństwie. Odnosi się do bóstwa pojmowanego na sposób monoteistyczny jako Absolut. Przynajmniej do czasów Mojżesza (około XIII wiek p.e.ch.), któremu, według Biblii, imię to miało zostać objawione, Żydzi oddawali mu cześć jedynie na sposób monolatrii – czcząc jedno bóstwo Jahwe (Yahvah), lecz nie przecząc istnieniu innych bóstw czy aniołów. Niektórzy uczeni podają hipotezę, jakoby kult Jahwe został przejęty z wierzeń ugaryckich. Przeczy temu tradycja elohistyczna. Imię Jahwe występuje w tekście masoreckim Starego Testamentu 6828 razy. W 25 przypadkach występuje w skróconej, późniejszej formie Jāh. Poza Biblią hebrajską znaleziono je na przykład na steli króla Meszy z IX/VIII w. p.e.ch. oraz w korespondencji z Lakisz z około 589 roku p.e.ch. Imię to jest częścią występujących w Biblii wielu imion nadawanych ludziom, jak Eliasz (hebr. Eliyyáhu), Izajasz etc. 

JHWH lub YHVH - Jahwah, Jahwe, Jahweh, Jehowah - to imię Boga Izraela w Starym Testamencie. Spotykamy je najczęściej ze wszystkich spotykanych określeń, bo aż 6823 razy. Natomiast imię Elohim występuje jedynie 2500 razy. W poszczególnych księgach Starego Testamentu imię Jahwe występuje w pięcioksiągu 1778 razy, w Księdze Jezuego 204 razy, w Księdze Sędziów 165 razy, w Księgach Królewskich 484 razy, w Kronikach 494 razy, u Izajasza 357 razy, u Jeremiasza 611 razy, Ezechiela 211 razy, w Psalmach 670 razy. Powyższa pobieżna statystyka dowodzi jak ważne jest to imię w Starym Testamencie, w Biblii, dla całej kultury żydowskiej i chrześcijańskiej. Kiedyś od czasów średniowiecza, wymawiano tetragram  JHWH – Jehowa, opierając się na tekstach Masoretów z XIII w. Obecnie prawie wszyscy bibliści są zdania, iż należy wymawiać to imię – Jahwe, Jahweh. Uznaje się na Zachodzie słuszność drugiego brzmienia, ponieważ za nim przemawiają tradycje Żydów palestyńskich i Samarytan, przekazane przez Epifaniusza, Klemensa Aleksandryjskiego czy Teodoreta. W języku greckim oddali to imię słowami, Jawai lub Jawe. 
JHWH - Jahwah - Imię Boga z Biblii
Istnieje wzmianka, że imię Jahwe znane było jednemu z plemion midianickich, Kenitom, i stąd Mojżesz miałby je przejąć po ucieczce z Egiptu, kiedy przebywał na terytorium, gdzie plemiona te koczowały (por. Sdz 1,16; Lb 10,29). Jahwe miał być znany Madianitom i ich Szejkom (Duchowym Przywódcom), był też bóstwem opiekuńczym miasta Ejlat nad Morzem Czerwonym. Opinia ta nie jest całkiem zgodna z tradycją elohistyczną, zgodnie z którą źródłem imienia Jahwe było objawienie Boga Mojżeszowi przy Horebie, ale Mojżesz mógł być kolejnym Prorokiem, któremu Bóg objawił swoje Imię. Biblijna tradycja jahwistyczna twierdzi jednak, że imię Jahwe, JHWH, było znane niemal od zawsze, a jego wzywanie rozpoczęto już w czasie życia biblijnego Proroka Seta, trzeciego syna Proroka Adama. Należy to rozumieć jako jahwistyczną reinterpretację starego przekazu ustnego o początkach rodzaju ludzkiego (por. Rdz 2,4b-3,24) i o biblijnych patriarchach. Większość z imion biblijnego Boga, było używanych wcześniej przez plemiona kananejskie na określenie ich lokalnych pogańskich bogów. Uczeni tłumaczą to faktem, że po osiedleniu się na terenach Kanaanu między Jordanem a wybrzeżem Morza Śródziemnego, Żydzi przyswoili sobie miejscowy język kananejski (por. Iz 19,18). Biblia hebrajska używa jednak tych określeń – z pewnością od czasów Proroka Mojżesza, a najprawdopodobniej także od czasów Proroka Abrahama – do jednego bóstwa, a mianowicie do jedynego Boga Izraela znanego pod ogólną nazwą Elohim - po arabsku odczytywaną jako Allah, a po aramejsku jako Allaha. Pojęcie Boga Jahwe (Elohim JHWH) w Izraelu uformowało się pod wpływem opisanego w Biblii samoobjawienia się Boga (Elohim), który przedstawił się właśnie pod imieniem Jahwe zapisywanym jako tetragrammon JHWH. Kult Jahwe (jahwizm) Boga za czasów Proroka Mojżesza był monoteizmem praktycznym, inaczej monolatrią, czyli oddawaniem czci jednemu bóstwu (spośród wielu innych istniejących), co przejęło pierwotne chrzescijaństwo, w tym Prorok i Mesjasz Jezus Chrystus, który czcił wyłącznie Boga Jahwe nazywając go także Ojcem Niebiańskim, z aramejskiego Abwun d'baszmaja, a po hebrajsku Abw Szamaim. 

środa, 29 kwietnia 2015

Słowianie - Unia Słowiańska - Panslawizm

Słowianie są niczym jeden stary Naród podzielony sztucznymi granicami dialektów... 


Słowianie – gałąź ludów indoeuropejskich posługujących się językami słowiańskimi, o wspólnym pochodzeniu, podobnych zwyczajach, obrzędach i wierzeniach, słowiański super naród. Zamieszkują Europę wschodnią, środkową i południową oraz pas północnej Azji od Uralu po Ocean Spokojny. Słowianie stanowią najliczniejszą grupę ludności indoeuropejskiej w Europie i to Słowianie powinni mieć decydujący głos we wszystkich sprawach europejskich. 

Słowiańska Kultura Łużycka - Prasłowianie i ich Ziemia
O historii etnosu słowiańskiego można dowiedzieć się ze źródeł pisemnych, genetycznych, paleoantropologicznych, legendarnych, etnograficznych, lingwistycznych i archeologicznych. Najstarsze źródła pisane wymieniające ludy, które ewentualnie mogą być utożsamiane ze Słowianami, pochodzą z I wieku e.ch. i są dziełem starożytnych historyków i geografów greckich i rzymskich. Wspominają oni mianowicie o ludzie Wenedów (Venedi) lub Wenetów (Venethi), zamieszkującym m.in. tereny identyfikowane z obszarem dzisiejszej Polski. Tacyt w dziele Germania wymienia Wenetów wśród mieszkańców wschodniej Europy (na wschód od Wisły), Pliniusz Starszy w dziele Historia naturalna wymienia Wenedów jako zamieszkujących tereny pomiędzy Bałtykiem a Morzem Czarnym. W II wieku Ptolemeusz z Aleksandrii w dziele Geographia wymienia Wenedów jako zamieszkujących Sarmację, w pobliżu Zatoki Wendyjskiej (utożsamianej z Zatoką Gdańską) i na wschód od rzeki Wistuli (Wisły). Wysunięto przypuszczenie, że Wenedów można identyfikować po części z twórcami archeologicznej kultury przeworskiej. Tenże sam Ptolemeusz w dziele Geografia wymienia inne plemię Souobenoi (Słobeni czyli Słoweni), zamieszkujące nad Wołgą (Rha), które według odmiennej hipotezy jest utożsamiane ze Słowianami. 

Znacznie później, bo w połowie VI w. n.e. Słowian opisał w swoim dziele „Opus magnum” (pol. „Historia wojen”) największy historyk bizantyński – Prokopiusz z Cezarei. Użył on terminów Sklaboi (Σκλάβοι), Σκλαβηνοί Sklabēnoi, Σκλαυηνοί Sklauenoi, Σθλαβηνοί Sthlauenoi, oraz Σκλαβίνοι Sklabinoi. Także gocki historyk Jordanes w dziele „Getica” stwierdził, że Słowianie niegdyś zwani byli Wenetami, a po łacinie użył dla określenia ich nazwy Sclaveni. Na tej podstawie wielu uczonych, już od XIX w. utożsamiało Wenedów/Wenetów ze Słowianami i to utożsamienie stało się podstawowym argumentem dla teorii autochtonicznej. 

W VI wieku Słowian wspomina też Marcin z Bragi w jednym ze swoich poematów (In Basicica):

Immanes variasque pio sub foedere Christi
Adsciscis gentes. Alamannus, Saxo, Toringus,
Pannonius, Rugus, Sclavus, Nara, Sarmata, Datus,
Ostrogothus, Francus, Burgundio, Dacus, Alanus,
Te duce, nosse Deum gaudent.

Przyjmuje się tu inspirację Sydoniuszem, jednak Marcin dodatkowo wymienia Słowian, oraz zagadkowe ludy Nara (mieszkańców Noricum?) i Datus (Danów?).

Najstarsze wzmianki, które bez żadnych wątpliwości można wiązać ze Słowianami zawierają dzieła historyków gockich, bizantyjskich, arabskich i innych, począwszy od VI stulecia – m.in. Jordanesa, Prokopiusza z Cezarei, Pseudo-Maurycego, Teofilakta Symokatty, Teofanesa, Konstantyna VII Porfirogenety, Ibrahima ibn Jakuba – a patrząc z perspektywy zachodniej króla angielskiego Alfreda czy tzw. Geografa Bawarskiego. Jeden z pierwszych z nich, Jordanes, wymienia nazwy dwóch odłamów Słowian: Antowie i Sklawinowie lub Sklawenowie (dodając, że dawniej wszyscy Słowianie zwani byli Wenetami). 

czwartek, 23 kwietnia 2015

JOGA - Harmonia i Himawanti

Joga to nie tylko sprawność fizyczna, ale przede wszystkim spokój ducha, odnalezienie własnego "ja" i zdrowe ciało. Jeśli chcesz uporządkować swój wewnętrzny świat i osiągnąć równowagę duszy i ciała, koniecznie zacznij praktykować jogę. Joga oznacza "łączyć", "integrować", "scalać", "jednoczyć". Jest to starożytny, wywodzący się z Indii system indywidualnej praktyki prowadzącej do integracji osobowości na płaszczyźnie psychicznej, duchowej, emocjonalnej i fizycznej. Poprzez bezpośrednie doświadczenie odkrywa się stopniowo złożoność rzeczywistości, uczy się jak własną pracą można korzystnie wpływać na swój stan psychofizyczny, zdrowie, relacje z otoczeniem. Relaksacyjny, spokojny model egzystencji proponują nam pradawne szkoły autentycznej jogi. Ciekawą ofertę znajdziemy także w licznych klubach, grupach oraz ośrodkach jogi i medytacji, gdzie coraz częściej wprowadza się zajęcia spokojnych, wyciszających form wschodnich. 


Joga – harmonia, której potrzebuje Twoje ciało i umysł 


Joga to klucz do dobrej kondycji psychofizycznej i dobrego zdrowia. To przepis na życie, aby czuć się dobrze zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Jak joga wpływa na zdrowie? Jak przebudzić ducha, aby cieszyć się z życia? Istnieją leki oraz techniki chirurgiczne, które pozwalają pokonać wiele chorób. Zły stan zdrowia to jednak nie tylko choroby, na które możemy zażyć lekarstwo i wszystko minie. Nasze samopoczucie w dużej mierze reaguje na sytuacje stresowe i dolegliwości psychiczne. Siedzący tryb życia, nadużywanie używek i niewłaściwa dieta – nie pomagają. Stres może przerodzić się nawet w zaburzenia psychiczne. 

Podstawą praktyki w tej metodzie jogi jest jama i nijama czyli trening moralny, a potem asana, czyli pozycja ciała oraz pranajama - ćwiczenia oddechowe. Koroną treningu klasycznej, autentycznej hatha jogi jest pratjahara czyli jogiczna psychoterapia dla zmysłów, emocji i umysłu. Asany korygują wady postawy ciała, wzmacniają mięśnie i poprawiają pracę narządów wewnętrznych. Doskonale likwidują napięcie wywołane stresem życia codziennego, zachowując witalność organizmu. 

środa, 1 kwietnia 2015

Armata T-14 najnowszy czołg rosyjski

Rosyjski czołg nowej generacji - T-14 Armata 


Wkrótce, 9 maja 2015 roku, Rosjanie oficjalnie i uroczyście zaprezentują swój nowy czołg. Będzie to pierwsza rosyjska konstrukcja pancerna od lat osiemdziesiątych XX wieku. Pojazd powstawał na bazie podwozia zwanego pod technicznym oznaczeniem T-14. Rosyjskie czołgi słyną przede wszystkim z tego, że jest ich dużo i pokonały hitlerowskie Niemcy w II wojnie światowej. Konstrukcje znane jako T-64, T-72, T-80 czy T-90 zostały wyprodukowane w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy w wielu krajach świata. Każdy z tych modeli powstawał oczywiście w wielu wersjach, ale wszystkie te pojazdy miały jedną wspólną cechę - wybuchające wieżyczki. Widzieliśmy to wielokrotnie zarówno podczas wojny w Syrii czy na Ukrainie. Nowa konstrukcja ma pozwolić wyeliminować ten problem. Nowa platforma gąsienicowa, na której zbudowany zostanie między innymi 50 tonowy czołg, powstała w ramach programu zbrojeniowego o nazwie Armata. Czołg T-14 został skonstruowany i zbudowany w zakładach UralWagonZawod w Niżnym Tagilu. To tam powstała miedzy innymi całkiem udana konstrukcja jaką jest czołg T-72. To samo podwozie co w T-14 ma być też wykorzystane przy opracowaniu ciężkiego wozu bojowego piechoty, obiektu 149, który ma otrzymać nazwę T-15. Kryptonim T-14, bo taką nazwę już nosi nowy czołg, pochodzi od roku produkcji pierwszych wozów - czyli od roku 2014. 

Czołg nowej generacji Armata T-14
Rosja prowadzi bardzo ambitny i jednocześnie skryty, program zbrojeniowy, który ma zrewolucjonizować rosyjskie wojska pancerne. Jednocześnie tworzony jest czołg nowej generacji i dwa nowe transportery opancerzone. Święto 9 maja - Dzień Zwycięstwa ZSRR, Rosji i Aliantów nad zbrodniczymi hitlerowskimi Niemcami - pod murami Kremla jak co roku przemaszeruje 14 tysięcy żołnierzy. W niebo wzbije się 140 myśliwców, bombowców i śmigłowców. Po placu Czerwonym przejedzie blisko 200 czołgów, pojazdów opancerzonych, systemów rakietowych i mobilnych wyrzutni rakiet z głowicami jądrowymi. Tegoroczna parada zwycięstwa ma być największą w najnowszej historii Rosji. - Tego dnia zobaczymy najnowszy i najbardziej zaawansowany sprzęt będący w wyposażeniu rosyjskiego wojska - już zapowiada telewizja Russia Today. Największymi gwiazdami parady - oczywiście oprócz prezydenta Władimira Putina, przywódców około 150 państw świata, w tym Chin czy nawet przywódcy Korei Północnej Kim Dżong Una - mają być najmłodsze dzieci rosyjskiej zbrojeniówki: czołg T-14 i ciężki wóz bojowy T-15. Im bliżej parady, tym pojazdy coraz bardziej rozpalają wyobraźnię ekspertów obronności i internautów. Głównie dlatego, że na razie wiadomo o nich niewiele i mało kto je widział. Na początku roku 2015 pierwsze przedseryjne egzemplarze trafiły do jednostek, gdzie mają być testowane do końca 2015 roku. 

Nowa konstrukcja będzie posiadała zrobotyzowaną wieżę z automatem ładującym i armatą kalibru 125 mm typu 2A82-1M. Czołg T-14 może być też wyposażany w większą armatę kalibru 152 mm. Kadłub czołgu wygląda bardzo futurystycznie, chociaż niektórym może przypominać nieco izraelską Merkavę. Czołgi tej generacji są jednak zwykle do siebie podobne. Stają się niższe, szybsze i posiadają elektroniczne udogodnienia przy prowadzeniu ognia. Rosjanie zrezygnowali ostatecznie z zawodnych silników turbinowych stosowanych w T-80 i T-90 i w T-14 planują zastosowanie silnika typu diesel o mocy 1200 koni mechanicznych. Ma być też w pełni elektroniczne sterowanie układami tak, że nowy czołg wymaga do obsługi jedynie dwóch żołnierzy. Według doniesień rosyjskich mediów obecnie powstało 20 sztuk supernowoczesnych czołgów, które są testowane w różnych wojskach pancernych Federacji Rosyjskiej. Do 2020 roku w rosyjskich siłach zbrojnych ma się znaleźć około 2300 czołgów tego typu. Maszyny zostaną pokazane po raz pierwszy publicznie 9 maja 2015 roku podczas defilady na Placu Czerwonym w Moskwie. 

czwartek, 19 marca 2015

PM10 - Polska toksycznie skażona

Polskie miasta mają najbardziej zanieczyszczone powietrze w Unii Europejskiej. Ta sytuacja przyczynia się do częstych chorób - astmy, raka i infekcji górnych dróg oddechowych. Nawet kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie umiera z powodu zatrucia powietrza przez kapitalistyczny przemysł i źle zorganizowany transport. Jesteśmy jako Polska czarną plamą na unijnej mapie. Efektem są tysiące przedwczesnych śmierci i zwiększona liczba chorób płuc, serca, nowotworów. Głównym źródłem zanieczyszczeń są kominy naszych domów i pojazdy na drogach. 

Japonia - maski przeciwpyłowe są powszechne z powodu zatrucia powietrza
W pyle zawieszonym, który spowija polskie miasta, znajdują się setki szkodliwych substancji, od ołowiu po rakotwórcze benzopireny. Poziom niektórych związków chemicznych w polskim powietrzu przypomina ten znany z toksycznych angielskich smogów, z całej prawie Japonii, ze stolicy Chin czy z amerykańskiego Detroit czy Bułgarii. Gdy słyszymy o zanieczyszczeniach, które są plagą polskich miast, aktualnie mowa głównie o pyle zawieszonym PM10. To skrót od angielskiego particulate matters , czyli "cząstki stałe", a "10" jest związane ze średnicą 10 mikrometrów, co oznacza, że średnica cząsteczek jest około 70 razy mniejsza od średnicy włosa i są one niewidoczne dla ludzkiego oka, ale za to bardzo zjadliwe dla płuc i krtani.

wtorek, 17 marca 2015

Joga Tantra Czakry Kundalini

Tantra i Kundalini to starożytne pojęcia, którego korzenie sięgają w głąb tysiącleci cywilizacji indyjskich cywilizacji, w tym kultury wedyjskiej i tybetańskiej. Można wiarygodnie stwierdzić przynależność pojęcia tantra do konkretnej kultury, języka i tradycji, a jest to kultura indyjska oraz sanskryt. W tłumaczeniu z sanskrytu słowo "tantra" oznacza między innymi "rozszerzyć się", "rozszerzać", "tkać" i "zasada". 

Joga, Tantra, Czakry i Kundalini 


W swej istocie tak hinduska jak buddyjska czy dżinijska Tantra w swej istocie bardziej jest misteryjną religią, mistyką religii niźli ezoteryką w jej współczesnym zachodnim zrozumieniu. Podstawą tantrycznych praktyk tak czy owak są wezwania różnorakich niebiańskich bóstw, dewów i dewi, a co więcej wcielanie ich w siebie na ziemskim poziomie oraz intensywne jednoczenie się z nimi oraz przekształcanie świadomości, umysłu i emocji w świadomość, umysł i uczucia Bóstwa. 

Tantra Joga inaczej Kundalini Joga jako praktyka trwa od przekazania jej metod przez inkarnację czy lepiej awatarę Boga Śiwa dziesięciu manifestacjom Bogini Kali Durga. Mamy dziesięć kierunków praktyki Tantry. Istnieją współcześnie trzy wielkie szkoły tantryczne: Kaula, Miszra i Samaya. Wyznaczają one trzy aspekty Ścieżki i pokazują całe bogactwo autentycznej Tantra Jogi - Mistycznego Zjednoczenia indywidualnej duszy (Atmana) z Bogiem, Wszechduchem (Brahman).

Tantra jest kwintesencją religii, esencją religii, szkołą mistyki, która i owszem wznosi się ponad istniejące religie, ale bynajmniej ich nie odrzuca, tylko je praktykuje naukowo z większą bo poszerzoną i czystszą bo oczyszczoną Świadomością (ćittam). 

Tantra zawsze była znana i praktykowana głównie na Wschodzie i najbardziej upowszechniła się w Indiach, Nepalu, Tybecie, Chinach, a także w Japonii, Tajlandii, Nepalu i Indonezji. Za naszych czasów nauka ta częściowo przyjęła się na Zachodzie i uległa kolejnej po najeżdzie muzułamńskim na Indie fali degradacji do poziomu penisowo-waginalnego, gdyż ludzie Zachodu, tak z Ameryki jak Rosji mają dziwnie demoniczne tendencje spłycania i spłaszczania wszelkiej ezoteryki Wschodu. Wielki system duchowości, religijności i ezoteryki taki jak Tantra potrafią tak amerykańce jak i ruskie przekręcić, przekabacić i sprowadzić do spotkań poświęconych tematom seksu i orgazmu, chociaż autentyczna tantra w niewielkim tylko stopniu nawiązuje do tych zagadnień.

środa, 11 marca 2015

Zmieniamy świat na lepsze!

Jak zmieniać świat na lepszy? Jak przyczynić się do budowania lepszego świata?


Zacząć trzeba od budowania lepszego świata wokół siebie. W praktyce kontaktów międzyludzkich można z szacunkiem przyjmować każdego dobrego człowieka, ale także ujawniać wszelkie zło, piętnować złe czyny, postawy i zachowania. Ujawnianie zła i złych osób jest podstawową rzeczą jaką trzeba robić aby przeciwdziałać złu. Z respektem można traktować przekonania, wiarę i poglądy innych, nawet jeśli są tak bardzo różne od naszych. Jest to możliwe tylko wtedy, jeśli sami jesteśmy dobrze zakorzenieni w naszym światopoglądzie, przekonaniach, wierze czy tradycji. Jeśli potrafimy spokojnie i jasno przedstawiać nasz punkt widzenia i dać świadectwo pokazujące jak wprowadzać pozytywne zmiany, inni także zostaną zachęceni. Im bliżej Przebudzenia jest człowiek, tym bardziej dba o to, aby świat wokół siebie zmieniać na lepszy. 


Tylko człowiek niepewny swych poglądów, przekonań czy wiary ucieka się do przemocy i agresji, by do swych racji „przekonać”, a raczej zmusić innych. Każdy światopogląd, wszelkie przekonania czy wiara i każde działanie są tylko na tyle autentyczne, na ile propagujący je czy wyznający człowiek rezygnuje ze stosowania przemocy, podstępu, oszustwa. Zatem porzucamy przekonywanie innych do tego co bezwartościowe, oszukane, szkodliwe. Czy jest to kiepski produkt marketingowej firmy czy jakiś kościół skażony złodziejstwem lub pedofilią. Porzucamy, odrzucamy to co złe od siebie daleko. I szukamy dobra wspólnego dla ludzi w okolicy. Dobro buduje się czynem. Lepszy świat można budować na wiele sposobów, ale to budowanie nie może być działaniem tylko dla swojego dobra. Lepszy świat budujemy mając na uwadze dobro ludzi, dobro większej okolicy. 

Przemiana człowieka, przemiana ludzkiego serca może się dokonać jedynie w taki sposób, gdy pozostajemy w pełni szacunku dla wolności, praw i poglądów innych ludzi. Uczymy tych, którzy chcą się uczyć, ale nie staramy się narzucić światopoglądu tym, którzy tego nie chcą. Trudno nauczyć coś nauczyć tych, którzy nie są zdolni do uczenia się, jednak inteligentnych ludzi, którzy potrafią pojąć ideę wyższego dobra i działać na rzecz polepszania świata jest wystarczająco dużo. Istotną rzeczą, którą musi dokonać w sobie człowiek dążący do załatania podziurawionego przez szkodliwy egoizm, agresję, przemoc, narkotyki, ślepe i pomylone religianctwo, agresywny ateizm maoistowskiego typu czy brudne pieniądze świata z niewolnictwa, prostytucji lub terroru, jest ustalenie własnej hierarchii wartości w tym co dobre, lepsze i najlepsze, w tym, co pozwala wszystkim lepiej żyć i rozwijać się wszechstronnie. 

wtorek, 10 marca 2015

Ghi - zdrowe masło klarowane i mleko

Masło klarowane czyli ghi, ghee (hindi: घी ghī, nepali: घ्यू ghyū, urdu: گھی ghī, bengali: ঘী ghī, marathi: तूप Toop, kannada: ತುಪ್ಪ tuppa, tamilski: நெய் ney, telugu: నెయ్యి neyyi, arabski: سمنة samna) – to rodzaj masła zwany klarowanym czyli przetopionym, tłuszcz zwierzęcy wytwarzany przez kilkunastominutowe wytapianie w garnku na małym ogniu i zwykle usuwanie szumowin oraz osadów (klarowanie) masła. Ghi ma bardzo długi okres przydatności do spożycia i cechuje się dobrą palnością. W Indiach na podstawie tysięcy lat badań i spostrzeżeń uważane jest za produkt szlachetny i poza kulinariami używany jest też do celów sakralnych (pudźa, homa) oraz leczniczych w medycynie ajurwedyjskiej i w medycynie siddham. 

Ghi - masło klarowane - najzdrowszy tłuszcz
Według tradycyjnej medycyny Ajurwedy (Ayurveda), mleko jest nektarem dla ludzkiego organizmu, dlatego jest najbardziej naturalnym pokarmem właśnie dla człowieka. Można przejść cały świat i na całym świecie znajdziemy mleko w pożywieniu człowieka, jak również inne produkty wytworzone z mleka. W Indiach od tysiącleci ludzie piją dużo mleka i spożywają Ghee (czytaj Ghi) – forma masła wytopionego z krowiego mleka. 

Ghi - Masło klarowane 


W przeciwieństwie do masła, ghi może być przechowywane przez długi czas bez użycia lodówki. Dobrze jest zamknąć je w szczelnym pojemniku, aby uniknąć procesu utleniania. Możliwość długiego przechowywania ghi jest związana ze zniszczeniem mikroorganizmów i enzymów podczas ogrzewania na wolnym ogniu. Podczas klarowania usuwa się z masła elementy białka i innych substancji, pozostawiając sam tłuszcz. Dzięki temu, w przeciwieństwie do masła, ghi może być podgrzewane do momentu dymienia i nie przypali się ani nie zacznie smakować jak przypalone. Właśnie ta cecha czyni je idealnym do głębokiego smażenia. W Indiach, Nepalu i Tybecie bardzo często używa się ghi do smażenia, pieczenia, duszenia. Służy jako wyśmienity składnik w przygotowaniu wszelkiego rodzaju potraw warzywnych duszonych w sosie własnym. Najprostszą metodą przyrządzenia tego mało skomplikowanego dania jest właśnie duszenie warzyw na wcześniej rozpuszczonym ghee, z uprażonymi w nim przyprawami. 

wtorek, 24 lutego 2015

Pola torsyjne i próżnia Szypowa

"Pole torsyjne" to termin fizyczny pierwotnie wprowadzony przez Élie Josepha Cartana, francuskiego matematyka, autora ważnych dzieł z zakresu fizyki matematycznej, geometrii różniczkowej i ogólnej teorii grup w 1922 roku w celu określenia hipotetycznego pola fizycznego powstającego w wyniku wirowania przestrzeni. Nazwa pola torsyjne pochodzi od angielskiego słowa torsion – wirowanie i od łacińskiego torsio o tym samym znaczeniu. Ogólna teoria względności podsumowała czasoprzestrzeń Minkowskiego wprowadzając zmienny tensor metryczny, podobnie jak rozmaitość pseudoriemannowską czasoprzestrzeni można uogólnić wprowadzając zmienną wirowania więzów. Najprostszą teorią wprowadzającą wirowanie jest teoria grawitacji Einsteina-Cartana. Eksperymentalne próby wykrycia pól torsyjnych jak dotąd nie przyniosły rezultatów, a wynika to z konieczności stosowania bardzo kosztownych urządzeń pomiarowych. Współczesna fizyka postrzega jeszcze pola torsyjne jako obiekt hipotetyczny, rzekomo niewnoszący żadnego wkładu do obserwowanych efektów fizycznych. Teoria wybitnego fizyka  Gienadija Shipova rozszerza ogólną teorię względności Alberta Einsteina w bardzo ciekawy sposób, ale bez znajomości OTW i STW oraz geometrii riemanowskiej bardzo trudno zrozumieć Teorie Szypowa. Zakłada się w niej, że siły bezwładności są siłami rzeczywistymi działającymi na układ materialny, co daje pewne ciekawe konsekwencje, które jednak można już wykorzystać w praktyce. 


Dużą popularnością cieszy się Teoria Pól Torsyjnych opracowana przez członków Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych Gienadija Szypowa i Anatolija Akimowa. Od połowy lat 80-tych XX wieku w ZSRR na szeroką skalę prowadzono program eksperymentalnego badania pól torsyjnych pod kierownictwem Państwowego Komitetu Rady Ministrów ZSRR do spraw Nauki i Techniki. Początkowo badania były tajne (przy uczestnictwie KGB i Ministerstwa Obrony), a następnie – od 1989 do 1991 roku prowadzono je jawnie, gdyż nie odkryto nic co zasługiwałoby na utajnienie badań dla celów wojskowych. Najważniejszą instytucją zaangażowaną w odtajnione badania był początkowo Ośrodek Nietradycyjnych Technologii (od 1989 do 1991 roku), a następnie Międzynarodowy Ośrodek Naukowo-Techniczny „Vent” na czele z Anatolijem Akimowem. W lipcu 1991 roku wkrótce po powstaniu Międzynarodowego Ośrodka Naukowo-Technicznego „Vent” i nałożenia nań obowiązku wdrożenia programu badań nad polami torsyjnymi, na posiedzeniu Komitetu Nauki i Technologii przy Najwyższej Radzie ZSRR program ten został uznany za pseudonaukowy i zamknięty wkrótce po rozpadzie Związku Radzieckiego. Koncepcja pól torsyjnych została wykorzystana przez Akimowa w fenomenologicznej koncepcji „stanów EGS”, oraz przez Szypowa w jego „teorii próżni fizycznej”. Pod kierownictwem Akimowa w 1989 roku powstała grupa, która rozpoczęła badania jako Państwowy Ośrodek Nietradycyjnych Technologii przy Państwowym Komitecie Rady Ministrów do spraw Nauki i Techniki. 

sobota, 21 lutego 2015

Sułtanka Hurrem - Roksolana Imperium Osmanów

Sułtanka Hurrem - Anastazja Lisowska - Roksolana - Róża Osmanów


Haseki Hürrem Sultan nazwisko panieńskie Aleksandra lub Anastazja (Nastia) Lisowska - znana jako La Rossa (Róża), Ružica, Roxolana, Roksolana lub Ruslana po ukr. Роксолана, imię perskie Churrem (Khurram), po arabsku Karima, także Hürrem lub Hürren (wymawiamy: Chiurrem z akcentem na literę e), ur. 25 lutego 1499 w miejscowości Rohatyń, zm. 15 kwietnia 1558 w Stambule – konkubina (od około 1520 roku), a w końcu żona (od 1534 r.) sułtana Turcji Sulejmana Wspaniałego, matka sułtana Selima II Pijaka (Opoja). Formalnie, czwarta w kolejności faworyta w haremie Sułtana Sulejmana Kanuni (Sulaymān al-Qānūnī) czyli Prawodawcy. Najpewniej była córką prawosławnego ruskiego kapłana prawosławnego z Rohatyna leżącego w Galicji na Rusi Czerwonej - ówcześnie terytorium Królestwa Polskiego, współcześnie Ukrainy. Według XIX-wiecznej i wcześniejszej literatury Roksolana urodziła się jako Anastazja (Nastia) lub Aleksandra Lisowska. W młodym wieku trafiła do niewoli tureckiej – najpewniej w czasie najazdu Tatarów na Rohatyń (68 km od Lwowa) i województwo rusińskie w 1509 roku, (najczęściej przyjmuje się lata 1505-1510) prawdopodobnie jednak nieco później, gdyż porwana miała zostać około 14/15-tego roku życia, chociaż mogła się urodzić nieco wcześniej. Około 1520 roku trafiła do sułtańskiego seraju i stała się jako niewolnica nałożnicą Sułtana Sulejmana Wspaniałego. 

Sułtanka Hurrem - Roksolana - Anastazja Lisowska
Ojcem Sułtanki był formalnie Hawrył Lisowski, a matką Leksandra Lisowski czyli Ola Lisowska, chociaż stosowany w listach do polskich królów epitet "siostra króla polskiego" daje wiele do myślenia, także na temat tego jak nasi królowie szaleli z poddanymi na swoich wyprawach wojennych i co po nich mogło się urodzić. Jej formalny ojciec zmarł, gdy miała 14 lat, a jej matka wydała ją za mąż za sąsiada Stefana, gdyż nie miała za co utrzymać jej przy życiu, gdyż wdowy po popach nie dziedziczyły majątku męża popa z cerkwi, chociaż wspominana jest także jako karaimka. Z powodu biedy próbowała popełnić samobójstwo rzucając się z urwiska, ale została odratowana, a matka zaraz poszukała jej męża o imieniu Stefan, jednak w noc poślubną Tatarzy napadli na miejsce gdzie żyła i jako młodą jeszcze panienkę, której mąż Stefan nie zdążył skonsumować uprowadzili tak zwanym czarnym szlakiem na Krym w charakterze branki czyli towaru na sprzedaż dla haremowych bogaczy. Była kształcona na Krymie w specjalnej szkole dla haremowych niewolnic, którą prowadzili Wenecjanie, gdzie imam tatarski zmusił ją do przyjęcia islamu. Poznała tam też swoją pierwszą miłość z serca, młodego wenecjanina Marka znanego z zamiłowania do malarstwa i poezji. Pełne nazwisko Anastazji czy Aleksandry jako późniejszej Sułtanki Hürrem z tytułami to: Devletlu İsmetlu Hürrem Haseki Sultan Aliyyetü'ş-Şân Hazretleri. Sułtanka oznacza Królową, a właściwie Cesarzową Imperium Otomańskiego, gdyż Turcja w owym czasie była Cesarstwem Otomanów. Haseki Sultana oznacza tyle, co Główna Żona w haremie sułtańskim dworu Otomanów.