czwartek, 27 lutego 2014

Dobre imiona żeńskie - wybierz imię

Wzrostowe imiona żeńskie w Polsce

Imiona żeńskie najczęściej nadawane kobietom w Polsce są zwykle stagnacyjne lub negatywne, upadkowe, fatalne. Brzydki zwyczaj nadawania dziewczynce imienia z typowo łacińską, rzymską końcówką „-a” często jako formy od imienia męskiego powoduje, że większość polskich imion żeńskich nie nadaje się do użytkowania z uwagi na ich kiepskie, fatalne i destrukcyjne oddziaływanie numerologiczne. Wiele rekonstruowanych rzekomo słowiańskich imion żeńskich także zdradza swoje pochodzenie z łacińskich wpływów i nacisków właśnie poprzez łacińską końcówkę „-a”, co nie jest typowe dla Słowian ani dla kultury indoeuropejskiej. Rozsądni rodzice dla swoich córek poszukają imion wzrostowych pochodzących z innych języków europejskich, takich, aby miały cechy wzrostowe oraz pozbawione były wad i obciążeń w postaci wibracji fatalnych, negatywnych, destruktywnych czy demonicznych jak wartości z grupy (666, 660-669) czy wibracji (17), (15), (23) lub (217), których jak widać zdarza się w imionach całkiem sporo.

Tabela przeliczeniowa wibracji imion, nazwisk i nazw miejscowości
Kilkanaście tabel numerologicznych dla żeńskich imion wzrostowych, zarówno destruktywnych (sumy czerwone) jak i konstruktywnych (sumy zielone) zawiera niniejszy spis wzrostowych imion żeńskich. Część z tych imion to zdrobnienia, ale przy pewnym zaparciu się, możliwe do urzędowego zatwierdzenia w wielu bardziej postępowych urzędach. Część imion jest dawna, staropolska, bardzo słowiańska w pochodzeniu, albo pochodzą z innych języków europejskich, jak celtycki. Warto sprawdzić dodatkowo, czy imię nie ma fatalnej wibracji iloczynowej NPS. Kilka imion ma wibracje fatalne czy silnie destruktywne, ale duchowo dla satanistek i lucyferystek są jak najbardziej odpowiednie, mogą jednak także przydać się do zawodów militarnych w wojskowości, policji czy w specsłużbach, gdzie tak czy owak ktoś brudną robotę wykonywać musi...

Tabela wyliczeń G-NPS dla słowa: Abigail 

Gematrikon


Nous
Psyche
Soma
1
a
100
1
1
2
b
101
2
2
9
i
108
9
9
7
g
106
7
7
1
a
100
1
1
9
i
108
9
9
30
l
111
12
3
59


734
41
32
14


14
5
5
5


5




Cykl wzrostowy 1 -> 3 

środa, 19 lutego 2014

Homoseksualizm - zatrucie rtęcią i traumy

Homoseksualizm - zatrucie rtęcią i orientacja płciowa


Nie trzeba nikogo przekonywać, że rtęć jest silnie toksyczna. Ten jedyny płynny w temperaturze pokojowej metal został wycofany z użycia w domowych termometrach już cztery lata temu. Wciąż jednak jesteśmy narażeni na szkodliwy kontakt z rtęcią. Zatrucia rtęcią w postaci metalicznej, par czy nieorganicznych związków są zdecydowanie mniej częste niż zatrucia organicznymi cząsteczkami, zawierającymi ten metal ciężki. Głównymi winowajcami są ryby – szczególnie te drapieżne, takie jak tuńczyk, okoń czy łosoś atlantycki. 

Homoseksualizm ptaków powoduje zatrucie związkami rtęci
Naukowcy z University of Florida w pierwszej dekadzie XXI wieku zaobserwowali, że zwiększenie ilości rtęci przyjmowanej przez ibisy białe wraz z pożywieniem, prowadzi do zmiany ich zachowań seksualnych. Szkodliwy związek czynił z nich ptaków homoseksualistów. Uczeni chcieli potwierdzić swoje przypuszczenia, że to zanieczyszczenie pokarmu przyjmowanego przez ptaki prowadzi do zmniejszonej liczby urodzin młodych. Jednak nie spodziewali się, odbywa się to poprzez zmianę zachowań seksualnych samców. Wiedzieliśmy, że rtęć negatywnie wpływa na hormony. Jednak w tych badaniach najbardziej zaniepokoiło nas to, że nawet niewielkie ilości rtęci miały wpływ na hormony i dobieranie się w pary. To oznacza, że cała fauna może być dotknięta tym problemem - mówi profesor Peter Frederick, który kierował pięcioletnią pracą zespołu badawczego, którego wyniki ogłoszono już w 2010 roku. 

Po raz pierwszy dowiedziono ściśle naukowo, że rtęć, a ściślej zatrucie związkami rtęci wpływa na zachowania seksualne ptaków i wykazano związek pomiędzy zanieczyszczeniem środowiska tym pierwiastkiem a zmniejszoną populacją młodych z powodu homoseksualizacji samców. Problem rtęci w środowisku Parku Narodowego Everglades ujawnił się na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego, XX wieku, gdy u wielu zwierząt zauważono podwyższony poziom tego pierwiastka w organizmie. Władze zaczęły przeciwdziałać dalszej degradacji środowiska i pod koniec lat 90-tych poziom rtęci gwałtownie spadł. Jednocześnie zaobserwowano, że ibisy białe zaczęły niezwykle intensywnie się rozmnażać. Początkowo uważano, że lepsze warunki hydrogeologiczne skłoniły ptaki do posiadania większej liczby młodych, jednak szybko nabrano podejrzeń, że w grę wchodzi jeszcze inny czynnik. Profesor Frederic i doktoran Nilmini Jayasena rozpoczęli badania problemu rtęci, związków rtęci. Odkryli, że do spadku jej poziomu w środowisku przyczyniła się lepsza polityka gospodarowania odpadami miejskimi i medycznymi oraz wyeliminowanie baterii zawierających rtęć. 

niedziela, 16 lutego 2014

Wibrująca pięść - Dotyk śmierci

Techniki Wibrującej Pięści - Dim Mak czyli Dotyk Śmierci


Dotyk Śmierci, Wibrująca Pięść czy Wibrująca Dłoń, a po chińsku popularnie Dim Mak lub Diǎnmài czy Diǎnxué (ang. The Touch of Death lub Death-Point Striking) odnosi się do każdej techniki sztuki walki w której skierowano uderzenie w witalny punkt, a siła jego jest znacznie delikatniejsza niźli fizycznie potrzeba do spowodowania zgonu lub uszkodzenia oraz następuje efekt w postaci poważnego uszkodzenia ciała lub zgonu w czasie znacznie późniejszym niźli wykonana perfekcyjnie technika uśmiercenia czy poważnego uszkodzenia.

Diǎnmài to dosłownie 'ucisk arterii', 'ucisk meridianu', koncept wywodzący się w Chinach z tradycyjnej medycyny i akupunktury Żółtego Cesarza oraz nauk taoistycznych mistrzów sztuk walki. Dim Mak jest sekretną wiedzą na temat funkcjonowania ciała i opiera się na dokładnej znajomości metod akupunktury na witalnych punktach ciała i meridianach (Mei) poprzez które można zarówno leczyć jak i uśmiercić człowieka czy zwierzę.

Punkty witalne Dim Mak
Najbardziej znanym poziomem technik Dotyku Śmierci są rozmaite metody uciskania, które powodują paraliżujący ból czy pewne fizyczne uszkodzenia uniemożliwiające dalszą walkę jak czasowe dezorientacja, zaburzenia widzenia, osłabienie czy rozstrój przewodu pokarmowego. Oprócz adeptów chińskich sztuk walki w tym Tai Chi Chuan, techniki metod Dotyku Śmierci były uczone, stosowane oraz cenione przez ekspertów japońskich sztuk walki takich jak Nin-Jutsu czy Ju-Jitsu, Daito-Aiki-Jutsu czy Okinawa Ryu. Znane są wśród praktyków koreańskich, wietnamskich, tajskich, tybetańskich, indyjskich, a nawet perskich sztuk walki.

sobota, 15 lutego 2014

Vo Co Truyen - Tradycyjne sztuki walki Wietnamu

W Wietnamie praktykuje się tradycyjne stare sztuki walki Vo Co Truyen 


Vo Co Truyen (Võ Thuat Cổ Truyền) jest współczesną nazwą starego terminu – Vo Thuat odnoszącego się do tradycyjnych (często rodzinnych lub klanowych) sztuk walki. Obecnie w Wietnamie rozwijają się dwa nurty narodowych sztuk walki. Pierwszy to bardziej sportowy Vovinam Viet Vo Dao, które jest miksem starych sztuk walki – Vo Thuat z Ju Jutsu, Muay Thay oraz Vat – tradycyjnymi wietnamskimi zapasami oraz drugi nurt to tradycyjny starożytny wietnamski Vo Co Truyen, które niesie ze sobą także historię i tradycje sztuk walki z Wietnamu.  

Vo Co Truyen - Wietnamska sztuka walki

Wietnamskie sztuki walki wspominane są z czasów około 3 tysiące lat p.e.ch., kiedy panowała półlegendarna dynastia Hung Vuong. Praktyka VCT obejmuje dyscypliny charakterystyczne dla wszystkich tamtejszych sztuk walki takich jak: Quyen i Quyen Vu Khi, czyli ćwiczenie się w formach bez broni i z białą bronią. Wielu adeptów VCT ma bardzo dobrze opanowane techniki zapaśnicze (Vat), nożycowe (Don Chan) oraz techniki form z partnerem (Song Luyen), a także z maczetą (Ma Tau) . 

Przykładowo w Hanoi mistrz Bui Dang Van prowadzi rodzinną szkołę walki w ramach Vo Co Truyen, który jako jeden z trzech systemów sztuki walki jest praktykowany we współczesnym Wietnamie. Vo Co Truyen oprócz nauki walki z bronią i bez, kładzie duży nacisk na rozwój energii wewnętrznej, a co za tym idzie wielu mistrzów VCT to eksperci w dziedzinie medycyny naturalnej oraz medycznego Chi Kung (Qigong). Trening u mistrza Bui Dang Van składa się z dwóch części – indywidualny przekaz form Quyen oraz indywidualny trening ze starszymi uczniami. Mistrz Van jako typowy przedstawiciel Vo Co Truyen bardzo dba zarówno o dobre opanowanie podstaw w grupie jak i o rozwijanie indywidualnego stylu zaawansowanych adeptów. Mistrzowie VCT oferują bardzo solidny, intensywny i gruntowny trening w zakresie szkolenia wojowników Vo Viet. 

piątek, 14 lutego 2014

Viet Vo Dao - Wietnamskie sztuki walki

Sztuki Walki z Wietnamu - VIET VO DAO


Blisko trzy tysiące lat przed narodzinami Chrystusa w okresie panowania dynastii Hung Vuong powstała we Wschodnich Indochinach sztuka walki, która w 1945 roku zyskała ogólną nazwę Viet Vo Dao - Wietnamska Droga Walki. W swej istocie, nazwa Viet Vo Dao odnosi się do wszystkich szkół i styli sztuk walki pochodzących z Wietnamu, bez względu na to czy są zrzeszone w federacji o tej nazwie czy też nie. W Wietnamie wyróżnia się generalnie trzy duże grupy systemów szkół walki (Viet Vo), które poza odrębną metodologią i filozofią różnicuje kolor vo phuc: 

- Vovinam (Duma narodu), VVN – niebieskie vo phuc. 
- Vo Co Truyen, VCT (tradycyjne sztuki walki) – rodzinne szkoły wietnamskie – czarne vo phuc. Vo Co Truyen oprócz nauki walki z bronią i bez, kładzie duży nacisk na rozwój energii wewnętrznej, a co za tym idzie wielu mistrzów VCT to eksperci w dziedzinie medycyny naturalnej. 
- szkoły chińsko-wietnamskie – najczęściej skupione wokół szkoły Thieu Lam (Shaolin) i często usytuowane przy klasztorach buddyjskich – brązowe vo phuc. 

Mistrz  Vovinam – Nguyen Loc

W momencie powstania federacji Vo Co Truyen skodyfikowano ponad 40 tradycyjnych szkół walki z Wietnamu. W Europie określa się je często wspólną nazwą Viet Vo Dao. Jesienią 2010 roku obchodziliśmy uroczyście Trzydziestolecie istnienia tradycyjnych wietnamskich sztuk walki w Polsce, które przyniósł już w 1974 roku student z Wietnamu Mistrz La Duc Trung! Formalnie, pierwsze sekcje w Polsce i szkoła Vo Co Truyen powstały około 1979 roku, chociaż wielu zapaleńców ćwiczyło gorliwie od przynajmniej 1974 roku! Szkoły są jednak bardzo zróżnicowane – począwszy od systemów miękkich po bardzo twarde. We wszystkich tych szkołach na równi traktuje się naukę walki z bronią (Co Vo Dao – 18 najpopularniejszych broni, m.in.: miecz, kij, włócznie, lance, halabardy) oraz bez broni (Quyen Dao). System ten poważnie podchodzi do treningu energii wewnętrznej (noi cong) - wielu mistrzów VCT jest ekspertami medycyny tradycyjnej. Obecnie niektóre szkoły VCT rozwijają się również w kierunku sportu: co roku odbywają się zawody w wybranych konkurencjach (walka sportowa, formy z bronią bez broni, układy podwójne). W odróżnieniu do Vovinam, Vo Co Truyen ma odmienny system stopni i inne kolory pasów; mistrz nosi biały pas – warto wspomnieć, że może być tylko jeden mistrz w danej szkole, który ma prawo nosić wspomniany najwyższy stopień. 

środa, 12 lutego 2014

Viet Tai Chi - Wietnamskie Tai Chi

Viet Tai Chi - Wietnamska Sztuka Taiji (Tai Chi) 


Viet – podążać, pisać, Wietnam; 太 Tai – wielki, świetny, ogromny, najwyższy, rozwój, kultywacja, bardzo;  極 Chi lub Ji czytaj: Czi – słup, najwyższy punkt, moc, biegun Ziemi, kraniec, ekstremum, wydech energii życia, witalność, wyrzut mocy. Viet Tai Chi, VTC, to Wietnamskie Tai Chi, znane także jako Vo Tai Chi – proste, eleganckie ruchy z naciskiem na prawidłowy oddech. Sztuka oddychania w której miękkie i spokojne ruchy dają szansę na aktywność fizyczną osobom w każdym wieku. Ćwiczenia wzmacniają fizycznie i psychicznie a osiągnięty spokój wewnętrzny pomaga w stawianiu czoła codziennym problemom. Po wietnamsku najczęściej Tai Chi określane jest jako Thái Cực. W tradycyjnej filozofii Taj Ji (Tai Chi, T'ai Chi) określa się zwykle terminem Najwyższa Rzeczywistość, Wielki Biegun, Wielki Absolut, Najwyższa Polaryzacja, Wielki Słup Mocy, Wielki Wydech Mocy Życia... 

Każdy tradycyjny system czy sztuka walki z Wietnamu posiada w swoim programie część wiedzy dotyczącej rozwoju energii wewnętrznej Noi Cong. Pamiętać należy, że Vo Tai Chi jest głównie systemem zdrowotnym, analogicznie jak obecnie traktowane jest Tai Chi. W Quyen VTC, przynajmniej w tych krótkich Formach widać pewne analogie do ćwiczeń uzupełniających w klasycznym Tai Chi, czyli Pa Tuan Chin (Osiem Części Brokatu) czy Chi Kung (Qi Qong). Zasadniczo, Tai Chi, w tym także uważane za wywodzące się z chińskiego Tai Chi Chuan (Daiqi) Viet Tai Chi, uważane jest za sztukę prawidłowego oddychania. 

Vo Tai Chi - Harmonia Yin i Yang

Tai Chi (Taiji, T’ai Chi) to proste, eleganckie ruchy z naciskiem na prawidłowy oddech i absorbcję Chi (Qi). Viet Tai Chi to połączenie wietnamskiej gimnastyki z technikami oddechowymi i innymi sposobami kumulowania energii wewnętrznej. Sztuka oddychania w której miękkie i spokojne ruchy dają szansę na aktywność fizyczną osobom w każdym wieku. Trening Tai Chi pomaga zredukować stres, poprawić sprawność fizyczną, zachować zdrowie. Ćwiczenia wzmacniają fizycznie i psychicznie a osiągnięty spokój wewnętrzny pomaga w stawianiu czoła codziennym problemom.

Tai Chi to system znanych i ćwiczonych już w XI wieku w Chinach oraz Indochinach (Wietnam, Laos, Kambodża) harmonijnych, powolnych ruchów pozytywnie wpływających na poprawę i utrzymanie zdrowia fizycznego i psychicznego. Taoistyczne Tai Chi (Tai Chi Tao, Dai Qi Dao) jest systemem ćwiczeń zdrowotnych głęboko zakorzenionym w tradycji taoistycznej (Tao, Dao) słynącej z kultywowania sztuk zdrowia i długowieczności. To doskonałe narzędzie do poprawy zdrowia, relaksacji ciała i umysłu. Regularna praktyka Chi czyni człowieka pogodniejszym, spokojniejszym, silniejszym i młodszym. Taoistycznego Tai Chi uczymy się przez praktykę specjalnych Form, sekwencji ruchu i oddychania. Regularne ćwiczenie może przynieść szeroki zakres korzyści dla układu mięśniowego, kostnego czy krążenia. Płynne ruchy Taoistycznego Tai Chi służą także jako medytacja w ruchu, co redukuje stres i daje podstawy do doskonalenia ciała i umysłu. 

poniedziałek, 10 lutego 2014

Yip Man i Wing Chun

Mistrz Yip Man 


Yip Man to legenda twardego Kung Fu Wu Shu opracowanego przez kobietę, a pochodzącego od mnichów z klasztoru Szaolin. Yip Man pisany także jako Ip Man lub Yip Kai-Man urodził się 1 października 1893, zmarł 2 grudnia 1972 – mistrz Wing Chun z Foshan (Fatshan) w Chinach. Dożył sędziwego wieku 79 lat, co dobrze świadczy o ćwiczonej sztuce walki. Mistrz Yip Man wedle niektórych źródeł urodził się w roku 1894, a według innych źródeł w 1898, także czasem podaje się jako dzień urodzenia 14 października lub 1 listopada. 

Sifu Yip Man - Mistrz Wing Chun

Mistrz Yip Man pochodził z jednego z najbogatszych rodów w Foshan (Fatshan). Był szesnastym i ostatnim uczniem Mistrza Chan Wah Shuna. Po śmierci Chan Wah Shuna został uczniem Mistrza Leung Bika. Mistrz Leung Bik był synem Leung Jana i podobnie jak jego brat Leung Chun nie był wysokiego wzrostu. Jak podaje historia stylu, Mistrz Leung Jan nie nauczył Chan Wah Shuna wszystkich technik, jak na przykład prawidłowej pracy nóg i niektórych technik z trzeciej formy. Aby wyrównać szanse swych synów musiał ich tych technik nauczyć, dlatego Mistrz Yip Man mając dostęp do niejako obu wersji spróbował je na nowo połączyć w prawidłową technikę. Po kilku latach treningu w całej okolicy znano go jako niepokonanego eksperta utalentowanego w sztukach walki.

W okolicy, gdzie mieszkał, żył mistrz Chan Wah Shun, który słynął z reputacji bojownika przeciwko złodziejom i bandytom napadającym na bogatych kupców i przedsiębiorców oraz szkodzący ich interesom. Od dziecka Yip Man obserwował treningi Chan Wah Shun’a. Po jakimś czasie jego wizyty na treningach stały się regularne – Yip Man miał wówczas 12 lat – co zaowocowało prośbą o zaakceptowanie go i przyjęcie w poczet oficjalnych uczniów. Mistrz miał już wtedy 60 lat i nie chciał przyjmować nowych uczniów. Aby zniechęcić Yip Man’a powiedział mu, że przyjmie go na studenta, jeśli ten zapłaci mu czesne za naukę w wysokości 300 sztuk srebra. Jednakże, kiedy Yip Man wrócił następnego dnia wraz ze swymi całymi oszczędnościami, mistrz Chan oraz rodzice Yip Man’a zobaczyli jak wielkie było jego pragnienie ćwiczenia Wing Chun. Rodzice zgodzili się opłacić studia u mistrza, zaś Yip Man stał się jedynym studentem z szesnastej generacji uczniów mistrza. Niestety już 1909 roku mistrz umiera, lecz na łożu śmierci prosi, by jeden z jego wcześniejszych uczniów, Ng Chung Sao, dokończył edukację młodego Yip Man’a.

piątek, 7 lutego 2014

Bruce Lee - Mały Smok Kung Fu

Bruce Lee (1940-1973) - Mały Smok 


Bruce Lee, właściwie Lee Hsiao Lung - 李小龍 pinyin Lǐ Xiăolóng, urodzony jako Lee Jun-Fan (李振藩 pinyin Lǐ Zhènfān). Bruce Lee urodził się 27 listopada 1940 w San Francisco, zmarł 20 lipca 1973 w Hongkongu w wieku 33 lat jak Jezus Chrystus czy Mahaśankara - amerykański aktor i filmowy mistrz sztuk walk pochodzenia chińskiego. Ikona kina akcji oraz znana postać najnowszej kultury. Był synem Lee Hoi-Chuena, aktora opery chińskiej i śpiewaczki Grace. Mając około trzech miesięcy pojawił się w filmie Golden Gate Girl (trzymany w rękach przez ojca). Około 1941 roku wraz z rodziną powrócił do Koulun w Hongkongu. W wieku 5 lat, zaczął pojawiać się w małych, dziecięcych rolach w filmach, m.in. w The Birth of Mankind – 1946 i Fu gui fu yun – 1948. Do rozpoczęcia treningów sztuk walki przyczyniło się pobicie go przez członków ulicznego gangu. Nauki pobierał w szkole Wing Chun pod okiem sifu Yip Mana. Bruce uczył się tam Wing Chun kung-fu przez około 5 lat. Ćwiczył również boks w późniejszym wieku (25-33) jako uzupełnienie Jeet Kune Do (JKD). 

Bruce Lee - Zielony Smok

W wieku 18 lat Bruce wstąpił do gangu i często popadał w konflikty z policją, więc rodzice zasugerowali mu wyemigrowanie do Stanów Zjednoczonych. Po przeprowadzce zamieszkał w chińskiej dzielnicy San Francisco, gdzie pracował w restauracji należącej do jego krewnego, a także jako nauczyciel tańca. Następnie wyjechał do Seattle, gdzie ukończył Edison Technical School, a później studiował na uniwersytecie stanowym University of Washington filozofię oraz kontynuował treningi kung-fu. W 1961 poznał na uniwersytecie swoją późniejszą żonę Lindę Emery, z którą miał syna Brandona i córkę Shannon. Tam też otworzył pierwszą szkołę kung-fu pod nazwą Jun Fan Gung-Fu Institute, do której przyjmował wszystkich, pobierając za lekcje wynagrodzenie. Nie spodobało się to chińskim mistrzom, którzy wyzwali go na pojedynek z mistrzem stylu Białego Żurawia Wong Jack Manem. W razie przegranej miał zaprzestać nauczania ludzi nie będących Chińczykami. Bruce Lee wygrał pojedynek, ale nie był zadowolony z jego przebiegu, co skłoniło go do poszukiwań „nowych” rozwiązań i doprowadziło do powstania Jeet Kune Do. 

Na początku pierwszej połowy lat 60-tych, Bruce Lee współpracował z wieloma znanymi w USA mistrzami sztuk walk jak np. Ed Parker – ekspertem kenpo karate oraz Jhoon Rhee – mistrzem taekwondo. W 1963 roku Bruce Lee opublikował swoją pierwszą książkę, przedstawiającą chińskie Kung-Fu. W 1964 roku przeniósł się, wraz ze swoją szkołą, do Oakland i poślubił Lindę Emery. Wystąpił także gościnnie w liczących się pokazach sztuk walk jak np. Long Beach Nationals. Bruce zaprezentował tam m.in. jednocalowe uderzenie, pompki na dwóch palcach jednej ręki, szybkość uderzenia, chi-sau (ćwiczenie lepkich rąk). Na jednym z takich turniejów, Bruce Lee poznał stylistę Jaya Sebringa, który przedstawił go producentowi telewizyjnemu Williamowi Dozierowi, co zaowocowało zaangażowaniem do serialu telewizyjnego Green Hornet.

czwartek, 6 lutego 2014

Sztuki Walki - Kung Fu Wu Shu

Chińskie Sztuki Walki - Kung Fu Wu Shu 


Kung-Fu – z jęz. chiń. 功夫, Gōngfu – w języku chińskim oznacza osiągnięcie wysokiego poziomu umiejętności w jakiejś dziedzinie. Natomiast zbiorowym określeniem wszystkich odmian chińskiej sztuki walki jest Wu Shu (czyt. U Szu). Za pośrednictwem środków masowego przekazu doszło do pewnego zniekształcenia, polegającego na odejściu od pierwowzoru językowego i upowszechnienia w większości krajów świata zwrotu Kung Fu właśnie na oznaczenie chińskich sztuk walki. Nie wiadomo kto pierwszy określił chińskie sztuki walki jako Kung Fu; takie jednak określenie przyjęło się w większości krajów i stało się normą językową, także w Polsce.

Osiem magicznych zwierząt chińskiego Kung Fu Wushu

Słowo Kung-Fu zbudowane jest ze znaków Gōng, chin. Kung – „osiągnięcie, dorobek” i Fu chin. Fu – „człowiek”. Złożenie obu tych części w jedno pojęcie ma w filozofii chińskiej o wiele głębsze znaczenie. A jeśli całość dorobku i osiągnięć człowieka nazywamy kulturą, najpełniejsze tłumaczenie powinno brzmieć „kultura człowieka”. 

W latach 70-tych XX wieku Kung-Fu zostało spopularyzowane (najpierw w USA) przez Bruce’a Lee (np. filmy Droga smoka, Wejście smoka, Wściekłe pięści). Oprócz wielu filmów fabularnych nakręcono również serial telewizyjny pod tytułem Kung-Fu. Nawet w Chinach pojęcie to zaczęło mieć coraz więcej znaczeń. Z czasem trudno było oddzielić sztuki walki od sportów walki, a słowo Shaolin-Gongfu (Gōngfu, Szaolin Kung-fu) używano na określenie sztuki walki klasztoru Szaolin

wtorek, 4 lutego 2014

Wudang - Święta Góra Tao

Wudang - Taoistyczne Sztuki Walki z Gór 


Wudang Shan - po chińsku: 武当山 w transkrybcji pinyin: Wǔdāng Shān – niewielkie pasmo górskie w chińskiej prowincji Hubei pisane także jako Wu Tang Shan. Znajdujący się w tych górach taoistyczny średniowieczny zespół świątyń i klasztorów został wpisany w 1994 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO, pomimo zniszczeń w czasie chińskiej rewolucji (anty)kulturalnej. Zespół ten stanowił przez wieki ważny ośrodek m.in. sztuk walki, konkurujący z buddyjskim Shaolinem. Tradycje te są kultywowane po dzień dzisiejszy, chociaż jest to stare centrum agrokultury, zielarstwa, alchemii, medycyny, filozofii oraz medytacji jak i badań naukowych, w tym metalurgicznych i chemicznych (wynalezienie prochu). 

Góra Wudang położona jest w południowo-zachodnim mieście Dangjiangkou, w Prowincji Hubei znajdującej się na północnym-zachodzie dzisiejszych Chin. Przez miejscowych bywa czasem zwana Górą TaiHe lub Górą XuanYue. Góra Wudang jest chyba najbardziej znanym świętym miejscem taoistycznych sztuk walki, alchemii oraz filozofii Drogi w Chinach. Już cesarze ze wschodniej dynastii Han (25-22) n.e.) przywiązywali wagę do Wudang jako ośrodka tradycji i kultury taoistycznej. Wudang to jedna z czterech najważniejszych świętych gór taoistycznych w Chinach.

Wudang - Góra Tai Chi Chuan, Chi Kung i świątyń Tao

Góra Wudang zajmuje obszar 321 km kwadratowych powierzchni odznaczającej się niezwykle urozmaiconym przepięknym krajobrazem oraz reliktami kultury. Główne miejsca wypoczynkowe obejmują: trzy stawy, dziewięć zdrojów, dziewięć studni, dziewięć pomostów, 10 rozlewisk, 10 głazów, 11 jaskiń, 36 urwisk górskich i 72 szczyty. Wszystko to tworzy niezrównaną scenerię tradycyjnych chińskich widoków gór i wody. Legendarny Cesarz Sztuk Walki Zhenwu, uznawany za taoistyczne bóstwo, praktykował w Wudang alchemię w wyniku czego zdołał uzyskać Eliksir Złota. Ciało jego zmieniło się później w lśniące światło, a następnie znikło dematerializując się. Poza taoistyczną alchemią Góra Wudang jest miejscem, gdzie narodziła się pierwotnie szkoła Kung Fu Wudang (sztuki walki). Chińska pisownia nazwy Wudang oznacza "Nie zasługuje na nic, jeśli nie ma prawdziwego Kung Fu". Prawdziwe Kung Fu Wu Shu oznacza tu solidne podstawy wewnętrznego Kung Fu, wewnętrznego Chi Kung (Qigong) lub początkowej fazy wewnętrznej przemiany, na bazie którego rozwijają się sztuki walki, aby móc zasłużyć na długotrwałe sprawdzenie. Góra Wudang to centrum Tai Chi Chuan, Hsing I Chuan oraz Pa Kua.

niedziela, 2 lutego 2014

Qigong czyli Chi Kung - Prana i Hatha Joga

Qi Gong  (Czi Kung) i Prana Joga - ćwiczenia medytacyjno-uzdrawiające 


Ćwiczenie Qigong
Tłumacząc bezpośrednio z chińskiego Qigong (wym. czi kung), to praca (kultywowanie) energii qi (energii życiowej czytanej jako Czi) do poziomu, w którym płynie ona bez przeszkód w naszym organizmie. Historię qigongu ocenia się na ok. 3000-5000 lat. Wszystko wskazuje na to, że ta druga liczba jest prawidłowa, ponieważ pierwsze zapiski o qigongu odnajdujemy już w pismach powstałych za czasów legendarnego władcy Chin zwanego Żółtym Cesarzem (panującym w latach 2697-2597 p.n.e.). Niektórzy określają qigong jako „chińską jogę” bądź „chińską gimnastyką relaksacyjną”. Ćwiczenia qigong polegają na prostych ruchach fizycznych, odpowiednich postawach ciała, oddechu oraz wizualizacji przechodzącej czasem w medytację. Qigong jest także prostszy w wykonaniu od innego znanego systemu taiji quan, ponieważ nie wymaga zapamiętania tak wielu ruchów zawartych w formach taiji, ani opanowania płynnego przechodzenia pomiędzy poszczególnymi ruchami. Qigong (Chi Kung) podobnie jak Prana Joga składa się głównie z pojedynczych ćwiczeń energetycznych, z pewnych pozycji i prostych ruchów poruszających energią Qi, Praną. 

Qi Gong (także Chi Kung, chwym. Czi Kung) to ćwiczenia służące wzmacnianiu zdrowia, witalności, równowagi wewnętrznej i harmonii z rzeczywistością. Rozwijały się w Chinach od wielu tysięcy lat – niektóre szkoły Qi Gongu określają okres swojego powstania na wiele tysięcy lat przed erą chrześcijańską. Znane obecnie na zachodzie chińskie ćwiczenia Tai Chi (tai qi, taiqi, tai chi chuan) również wywodzą się z Gi Gongu. Po prostu w którymś momencie rozwoju postanowiono, by ruchowo-oddechowe ćwiczenia Qi Gong, które przecież bardzo istotnie potrafią wzmacniać ciało fizyczne, zwiększać jego wytrzymałość i sprawność, zastosować także w celach samoobrony. I tak właśnie powstało Tai Chi – warianty Qi Gongu nieco bardziej rozbudowane ruchowo i tak zmodyfikowane, by mogły jednocześnie skutecznie służyć 
samoobronie. 

Qigong - wymawiany jako tɕʰîkʊ́ŋ; chiń. upr.: 气功; chiń. trad.: 氣功; pinyin: qìgōng; Wade-Giles: ch’i-kung - w Japonii znanym jako Ki-Ko lub Undo - jest zestawem ćwiczeń zdrowotnych starożytnych Chin, rodzajem chińskiej taoistycznej Jogi. Qigong składa się z dwóch słów: Qi, czyli życiowa energia, oraz Gong, czyli perfekcyjne opanowanie czegoś np. perfekcyjne opanowanie sztuk walki to Kung-Fu. Oznacza to mniej więcej "perfekcyjne opanowanie sztuki kontroli energii życiowej" podobnie jak w indyjskiej odmianie Hatha Jogi zwanej Prana Jogą czy Jogą Energii. Technika składa się z odpowiedniej postawy, skupienia umysłu oraz odpowiedniego oddechu. Może być stosowana w celach medycznych, medytacyjnych oraz jako sztuka walki. 

Oczywiście duża skuteczność obronna Tai Chi (wym. tai czi) pojawia się po wielu latach ich uprawianie, gdyż zasadniczo ruchy systemu Tai Chi są bardzo miękkie, ale wraz z upływem czasu przepływająca przez ciało fizyczne energia qi (chi, czi) czyni je bardzo mocnym i skutecznym w samoobronie – pomimo rozluźnienia mięśni, a ruchy – choć są ćwiczone w dużym zwolnieniu – praktykujący może zastosować w razie potrzeby z bardzo dużą szybkością. Qi Gong jest zatem bardzo zbliżony do systemu Tai Chi, choć poprzez to, że mniejszą wagę przywiązuje do samoobrony (pojmowanej jako wschodnie sztuki walki), a bardziej skupia się na wzmocnieniu ciała i stworzeniu w nim harmonii – jego sekwencje ruchowe mogą być bardziej proste. 

wtorek, 14 stycznia 2014

Polska - centrum magii i okultyzmu

Polska to pradawne wielkie centrum magii i okultyzmu


Polska była i jest centrum magii i okultyzmu

W pierwszych latach XXI wieku kościół katolicki oraz sekty zielonoświątkowe coraz częściej mówią o rzekomym zagrożeniu, jakie dla duchowego życia katolika czy chrześcijanina ma nieść okultyzm, magia, filozofia wschodu, rodzimowierstwo i wszystko, co z tym związane. W katolickim liście sekciarskiego Episkopatu watykańskiego pt. „O zagrożeniach naszej wiary” biskupi “tej ich wiary” przestrzegają przed wróżkami, jasnowidzami, szamanami, magami i innymi formami praktyk tajemnych, mistycznych, magicznych, ezoterycznych. Jest jednak coś, o czym hierarchowie watykańskiej ludobójczej inkwizycji pamiętać nie chcą i nawet historycy wspominają o tym rzadko. Chodzi o to, iż przez jakiś czas, począwszy od XVI wieku, nasz kraj uznawany był za lokalne silne centrum nauk tajemnych, do którego tłumnie zjeżdżali najwięksi europejscy magowie, okultyści, alchemicy i nekromanci, nie musząc obawiać się prześladowań ani bandyckich ataków podłości katolickiej inkwizycji. Nie trwało to długo, ale w innych krajach katolicka inkwizycja szalała morderczo i ludobójczo i było znacznie gorzej egzystować ludziom niż w ówczesnej Polsce.

Pentagram - Obraz człowieka duchowo rozwiniętego

Często zastanawiamy się dlaczego nie mówi się głośno, że generalnie kościół chrześcijański odebrał Polakom tożsamość i narodową, słowiańską wiarę, prawdziwą wiarę?! Zapytajcie każdego mediewisty o wiedzę na temat wierzeń Słowian czy rodzimych polskich plemion. Wedle ich mniemania nie istnieje nic, chociaż cały naród jest słowiański. Ważniejsze źródła słowiańskości ziem polskich przetrwały w zapiskach niemieckich, czeskich, węgierskich, greckich i ruskich, a mitologia słowiańska, o której formalnie uczy się czasem w szkole, to wymysł średniowiecza, a nie prawda o tym, co było. Kościół katolicki w szczególności niszczył dosłownie wszystko co słowiańskie, ale lud się nie dał i zmusił do inkorporacji do kalendarza liturgicznego pewnych tradycyjnych świąt słowiańskich, jak Zielone Świątki czy Śmigus Dyngus. Tyle że to za mało, a my zostaliśmy narodem bez historii, który nie wie, że kościoły Piotra i Pawła to dawne słowiańskie sanktuaria świętych braci Lelum i Polelum bestialsko zrabowane nam Słowianom. Ukradzione, zrabowane przez morderczo zakute tępe łby papieskie z Rzymu, którym ktoś chciał się politycznie podlizać. Czy to nie paradoks, że w szkołach zapomina się uczyć słowiańskich dziejów i wiary oraz magii naszych przodków?

Księża katoliccy w swej obłudnej żydowskiej herezji rodem z Izraela grzmią z ambon, że okultyzm i magia to rzekomo szatańskie sidła, a zapominają, że cały Stary i Nowy testament opiera się na czarach, urokach i klątwach żydowskich. Wygląda tak, jakby żydowska magia była dobra nawet jak zabija całe narody, a wszelka inna magia zła, nawet jak ratuje życie i zdrowie przywraca. Tak jest wedle zakutych rzymskich łbów zwanych teologami, kardynałami  i papieżami. Mało kto wie o pewnym aspekcie polskiej historii, który nie jest kościołowi watykańskiemu i innym sektom odżydowskim na rękę. Chodzi o staropolski pociąg do wiedzy tajemnej, okultyzmu, ezoteryki i magii którą masowo parali się profesorowie Akademii Krakowskiej (Uniwersytetu Jagielońskiego), możni, a nawet królowie Polski. W całej renesansowej Europie słyszano o polskich astrologach czy słynnym alchemiku Sędziwoju. Niektórzy uznawali nawet Kraków za słowiańskie “centrum magii”, gdzie wywoływano „cienie zmarłych”. Okultyzmu i magii miał się w Krakowie nauczyć sam Doktor Faust. 

środa, 8 stycznia 2014

Zasady treningu karate

Karate tradycyjne, jako sztuka samoobrony, rozwijało się w Japonii przez wiele lat. Jego podstawa techniczna jest oparta na okinawskiej zasadzie to de, która z kolei opiera się na chonfa - chińskiej sztuce walki będącej formą samoobrony bez użycia broni. Podstawą filozoficzną karate tradycyjnego jest japońskie budo (Droga Wojownika), które jest wspólne dla wielu japońskich sztuk walki. Ostatecznie, karate tradycyjne powstało w wyniku połączenia okinawskich form walki i japońskiej filozofii budo. Głównym pojęciem w strukturze technicznej karate tradycyjnego jest todome waza, czyli cios kończący, gdzie pojedyncza technika całkowicie unieszkodliwia przeciwnika. Ta wysoka sprawność techniczna czyni z karate tradycyjnego wielką sztukę. 

Nazwa karate 


Słowo Karate składa się z dwóch części: kara - „pusta" i te - „dłoń". Przyjęło się więc mówić iż jest to „sztuka walki pustą dłonią". Choć właściwie obecna nazwa Karate, nawiązuje do aspektu filozoficznego i oznacza czyste intencje Karateki, otwartość umysłu i chęć zgłębiania Sztuki Karate. Obecna pisownia Karate pojawiła się dopiero w 1936 roku i została zmieniona przez O'Sensei Gichina Funakoshi oraz grono innych Mistrzów z Okinawy. Skąd się wziął taki pomysł? Otóż po włączeniu do cesarstwa Japonii słynącej z tradycji rycerskich wyspy Okinawy, aby zmniejszyć ryzyko buntów, wprowadzono w nowej prefekturze zakaz posiadania broni. Odpowiedzią mieszkańców było twórcze połączenie własnych tradycji walki wręcz z analogicznymi systemami chińskimi. Tak powstała sztuka walki zwana w różnym czasie TO-DE, Okinawa Te, a następnie od nazw głównych ośrodków gdzie sztuka ta się rozwijała, Naha-Te, Shuri-Te, Tomari-Te. Z końcem XIX w i początkiem XX w wyodrębniły  się szkoły Shorei Ryu i Shorin Ryu a na określenie tej Sztuki Walki zaczęto używać nazwy Karate pisanej jako pochodzący z Chin. Z początkiem lat 30-tych XX w Mistrz Gichin Funakoshi zmienił sposób pisania na Karate jako Sztuka Walki "pustą dłonią", którą znamy i praktykujemy do dziś. 

piątek, 3 stycznia 2014

Mózgi osób uduchowionych i profanów

Grubość kory mózgu ludzi uduchowionych i religijnych... 


Religijne obszary mózgu
Mówi się, że religia jest kwestią wiary w sercu. Okazuje się jednak, że główną rolę odgrywa mózg. Naukowcy sprawdzili, czym różnią się mózgi osób wierzących i niewierzących. Naukowcy zajęli się mózgiem człowieka religijnego i niereligijnego (niewierzącego) biorąc przedstawicieli kilku większych religii, w tym chrześcijaństwa, buddyzmu, hinduizmu. I doszli do wniosku, że występują diametralne różnice w budowie mózgu osób wierzących i niewierzących. Zatem, kto ma lepszy (prawidłowy) mózg? 

Swoje spostrzeżenia naukowcy opublikowali na łamach naukowego pisma "Journal of the American Medical Association (JAMA) Psychiatry". „Tajemnica kryje się w korze mózgowej. Jej grubość i struktura ma związek z duchowością osoby, do której należy. Im grubsza kora, tym bardziej podatny na wpływ religii mózg – piszą naukowcy.


„Nasze przekonania i nastroje są odzwierciedlone w mózgu, co możemy już zobaczyć dzięki nowoczesnym technikom obrazowania” - wyjaśnia dr Myrna Weissman z Uniwersytetu Columbia, współautorka pracy. Co ciekawe, już wcześniej udowodniono, iż osoby wierzące mają niższe ryzyko do popadania w depresję. Teraz dodatkowo powiązano grubość kory z mniejszymi skłonnościami do występowania nastrojów depresyjnych. 

wtorek, 17 grudnia 2013

Adhomukha - demoniczne korumpowanie jogi

Adhomukha - skręcenie karku i sataniczne skorumpowanie jogi? 


Współcześnie w nazewnictwie niektórych asan zaczęto używać pojęcia "adhomukha" (adho mukha), अधोमुख - tłumacząc je dosłownie jako "twarzą do dołu", jednak tradycyjna joga z powodów metafizycznych nie używa takiego pojęcia. Adhomukha - głową w dół, na złamanie karku, karkołomnie, ze skręconym karkiem, oddział w piekle gdzie ludzie są twarzami w dół i nie widzą nieba. W czarnej magii (jadu tuna, dźadu tuna) zwrot adhomukha oznacza silne życzenie złamania karku czyli śmierci osoby, a w indyjskiej mitologii i duchowości adhomukha to także sfera piekła, gdzie przebywają złe istoty, które nie widzą nieba, co jest karą za ich grzechy, przestępstwa i niegodziwości. Jest to jedna z bardziej niefortunnych nazw jakie użyto współcześnie w odniesieniu do ćwiczeń jogi. 

Hastasthita a nie jakaś adhomukha
Ciekawe, że adhomukha użyte jest w odniesieniu do współcześnie wymyślonych nazw kilku asan z twarzą w dół do ziemi, gdy tymczasem termin adhomukha używany jest najczęściej w sensie odwrócenia głowy tak, jak przy skręceniu karku do tyłu oraz w mitologii na oznaczenie istot demonicznych, które mają twarz z tyłu głowy lub mają głowę osadzoną tak, że zamiast do przodu patrzy do tyłu, co utrudnia poruszanie. Adhomukha to także osoby które zmarły zabite przez skręcenie karku szarpnięciem twarzy w tył. Adhomukha znaczy tutaj także tyle, co mieć wzrok, twarz utkwioną w tył, w przeszłość, w taki sposób, że do przodu poruszamy się zupełnie na ślepo. 

W kulturze sanskrytu związanej z duchowością, mistyką, metafizyką, jogą, takie słownictwo jest generalnie niewskazane, niewłaściwe, a dla większości ludzi dharmy ze Wschodu wręcz obrazoburczo szkodliwe. Dokładnie ze względu na skojarzenia i życzenia jakie ze sobą niesie, a sadhakowie jogi, praktykanci indyjscy raczej unikają takich zwrotów, które można kojarzyć ze skierowaniem kogoś do piekła czy życzeniem skręcenia karku, rodzajem klątwy czy przekleństwa. Tylko Hindus urodzony w USA i nieznający swojej kultury duchowej lub zwykły amerykaniec, nie mający pojęcia o sanskrycie i jodze może taką nazwę wykombinować z jakiegoś słabego słownika dla nazwania jakiegoś ćwiczenia jogicznego. Takich źle się kojarzących pojęć lepiej unikać w mianownictwie i nie przerabiać jogi na jakąś kolejną wersję amerykańskiego satanizmu czy newage'owego miksingu. 

niedziela, 8 grudnia 2013

Niechęć do nauki w chorobach psychicznych

Niechęć do nauki w zaburzeniach i chorobach psychicznych 


Choroba afektywna dwubiegunowa a niechęć do nauki - relacja pacjentki 

"Czy są wśród was osoby, które nie lubią się uczyć? Ja właśnie z tego powodu nie skończyłam studiów. Nigdy nie lubiłam się uczyć. Zawsze robiłam to na co mam ochotę. Zawsze robiłam to co mi sprawia przyjemność. Mam tak do dzisiaj również w kwestiach zawodowych. Robię to co lubię lub wtedy kiedy mam na to ochotę. Właśnie ruszyliśmy to na terapii. Nie jest wesoło. Wczoraj miałam w domu jakiś mały atak histerii i nawet utraciłam na chwilę kontakt z rzeczywistością. Kiedy po tym byłam u mojej psychiatry, mówiła, że jest ok. To tylko reakcja na "nową sytuację". 

Psychopatologia
Dlaczego ja tak nie cierpię tej nauki? Mieszkałam na wsi i chodziłam do wiejskiej szkoły. Szkołę przestałam w kącie albo za drzwiami. Byłam ośmieszana przez nauczycieli, bo gadałam na lekcjach. Miałam tysiąc pomysłów na raz. Bywało, że byłam gospodarzem klasy, choć sprawowanie miałam poprawne tylko. W domu byłam rozhisteryzowanym bachorem. Nie można mnie było o nic poprosić a już na pewno nic zakazać bo dostawałam spazmów. Zawsze się ostro buntowałam. Zawsze byłam obrzydliwie nieznośnym bachorem. Matka nie bardzo umiała sobie ze mną poradzić, więc lała mnie paskudnie czasem do krwi. Potem przepraszała. A ja sobie obiecywałam, że będą ją nienawidzić do końca życia. 

Dlaczego nie chcę się rozwijać? Iść do przodu. Uczyć się nowych rzeczy. Mam zwyczaj wyręczania się innymi. Spychania zadań na innych. Umiem zadbać jedynie o moje koty, klientów i mieszkanie, żeby było czyste i przytulne. Czasem dbam o ludzi, którzy są dobrzy i życzliwi. Bardzo sobie cenię takie osoby i uczę się takich cech. Ale reszta, reszta jest do kitu. Nie umiem być dorosła i odpowiedzialna za siebie. Dzisiaj jestem bardzo zagubiona." --- wspomina Marta, pacjentka na terapii długoterminowej.  

Typowa filozofia życiowa osób z silnie zaburzoną adżną i chorą psychiką wygląda tak: 

"Nie istnieją żadne poważne przesłanki, by własne poznanie i doświadczenie uznawać za absolutnie prawdziwe dla wszystkich. Jeszcze bardziej nonsensownym jest przyjmowanie poznania kogokolwiek innego, poza nami samymi, jako Prawdę. Choćby nie wiem jak wielką miał wiedzę, jak wielkie ziemskie uznanie, na jak doniosłe rzeczy by się powoływał, nie posiada listu uwierzytelniającego podpisanego przez samego Boga. Wszyscy inni ludzie mogą stanowić dla nas źródło inspiracji i bodziec do własnych poszukiwań, stąd ich doświadczenia mogą być cenne, lecz tylko frajer staje się naśladowcą i wyznawcą. Trafnie rzekł Wolter: "Pierwszym prorokiem był pierwszy nikczemnik, który spotkał grupę frajerów". Tylko i wyłącznie Ty sam stanowisz dla siebie Prawdę." --- wykrzyczał Marcin, pacjent na terapii długoterminowej. 

środa, 4 grudnia 2013

Medytacja Światła

Medytacja - Posyłanie Światła jako ochrona duchowa 


Medytacja - Praktyka duchowa dla ludzkości
Człowiek potrzebuje filozofii życia, odnalezienia sensu życia, a nie sztywnego dogmatu, o bezmyślnym charakterze, dlatego w dziedzinie wiedzy wewnętrznej należy wszystko wyjaśniać prowadząc ludzi do pogłębienia Zrozumienia, do Pojmowania. Medytacja oddziałuje dobroczynnie na ludzki mózg i system nerwowy neutralizując wszelką złość, strach czy obawę, a to jest podstawą efektywnego funkcjonowania człowieka we współczesnym świecie. Tysiące badań przeprowadzili uczeni nad pozytywnym wpływem medytacji na ludzkie życie i zdrowie, tak, że jak ktoś odradza komuś medytacyjne praktyki to musi być osobnikiem wyjątkowo złośliwym i szkodliwym społecznie. Najbardziej znane tytuły prasy światowej przełamały już zbrodnicze inkwizycyjne zakazy i głośno mówią o zaletach i przydatności duchowych i ezoterycznych medytacji nieomal w każdej dziedzinie ludzkiego życia. Medytacja jest całkowicie słusznie nazywana Sztuką Życia i powinna być szczególnie wprowadzona dla dzieci, młodzieży i studentów w szkołach, chociażby dlatego, że poprawia zdolność koncentracji, wzmacnia pamięć, daje odporność przeciwko uzależnieniom, podnosi inteligencję, a także oczyszcza i uwalnia ze stresów, powodując poczucie zadowolenia i szczęścia.

Ludzie medytujący, wedle wszelkich badań naukowych, tak starożytnych jak i bardzo współczesnych są o wiele bardziej spokojni i szczęśliwi w życiu od ludzi niemedytujących, a rozwinięta inteligencja stawia medytatorów pośród prawdziwej awangardy kulturalno-naukowej elity ludzkości tego świata. Cóż, Izaak Newton, Leonardo da Vinci czy Albert Einstein także z oddaniem poświęcali swój czas medytacjom, a dzięki temu dokonał się prawdziwy naukowy postęp, naukowa rewolucja we współczesnym świecie. Ludzie medytujący są mniej podatni na zdenerwowanie, wzburzenie czy szok, łatwiej więc znoszą życiowe burze, kryzysy i frustracje. Najbardziej polecane medytacyjne praktyki, to techniki liczenia pogłębionych oddechów, co dotlenia organizm, usprawnia i koncentruje pracę mózgu czy też medytacja wizualizacji blasku światła, co znów przeciwdziała i zapobiega wszelkim depresjom. Terapia depresji z pomocą medytacji światła jest o wiele bardziej skuteczna i tańsza niźli stosowanie jakichkolwiek leków, co wiadomo od tysięcy lat w ciągle powtarzanych badaniach czysto naukowych, nawet w różnych kulturach.

Medytacja wytwarza pozytywne uczucia, miłosierdzie, życzliwość, spokój, których brak ludziom zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji śmierci, generalnie obdartej z umiejętności medytowania, nawet zwykłej zadumy i refleksji, przez co zdegenerowanej w swym charakterze. Godzinna medytacja zmniejsza zachorowalność na wszelkie choroby o 80-90%, a nawet więcej przy głębszej wprawie, co łatwo zmniejszyłoby ogólną zachorowalność i nakłady na ochronę zdrowia na świecie. Ludzie medytujący kilka razy rzadziej ulegają wypadkom i nieszczęśliwym zdarzeniom, bo prosta samoobserwacja, czujność i rozwaga zabezpiecza życie człowieka, podobnie jak trzeźwość i zdrowa jarska dieta-cud! Każdy, kto się nauczy sztuki medytowania w fachowy sposób, najlepiej ze źródeł orientalnych, będzie z tego mieć w życiu jedynie same korzyści, choć oczywiście nikt nie jest do końca wolny od nieszczęść i cierpień. 

Optymizm wzbudzony przez ćwiczenia medytacyjne, nawet bardzo proste, jak codzienny relaks z liczeniem oddechów i autosugestią, pozwala wyleczyć najcięższe choroby, zwiększając szansę uzdrowienia, nawet w ostatnich stadiach nowotworu, a miliony uzdrowionych są tego żywym świadectwem. W dawnych czasach przynajmniej jeden dzień poświęcał w tygodniu każdy człowiek na uporządkowanie swych emocji, oczyszczenie i wyciszenie swego umysłu, rozwiązanie swych problemów, a tym bardziej jest to bardzo konieczne dla współczesnych ludzi Zachodu, przybitych stresem, frustracją, pośpiechem, alkoholem, narkotykami i chorymi, pseudoreligijnymi dogmatami.

niedziela, 1 grudnia 2013

Bhutowie - upiorne zjawy duchowe

Bhutowie - upiory i złośliwe i mściwe duchy tragicznie zmarłych osób 


Rawana - lankijski król demonów i upiorów
Bhuta, Bhoota, Bhut to w dewanagari: भूत bhūta - istota ziemska, przyziemny, upiór, duch zatrzymany przy ziemi - w mitologii i duchowości indyjskiej rodzaj upiora, zwykle ducha zmarłej osoby, który w przypadku niespełnienia rytuałów pogrzebowych czy chęci zemsty, nie zaznaje spoczynku po śmierci dręczy swoich krewnych lub dokonuje zemsty na wrogach. Bhutowie są poddani władzy Śiwa Boga w jego aspekcie groźnym, egzorcystycznym (Bhairawa). Usuwanie bhutów czy osłabianie ich szkodliwych i mściwych wpływów wymaga inwokowania wielkiej mocy ochronnej u Śiwa Boga w jego groźnych aspektach służących gromieniu demonów i złych duchów. Niezałatwione za życia ważne i dręczące sprawy, przedwczesna śmierć w skutek wypadku, samobójstwa czy zabójstwa, nieprawidłowa ceremonia pogrzebowa (np. wykonana przez pijanego lub grzesznego kapłana dewianta), powoduje, że  dusza dołącza do bhutów zamiast trafić do raju (dewaczanu) lub do piekieł (patali). 

Żołnierze po obu stronach pola bitwy często stają się bhutami, a ich ziemskie pragnienia pokonania wroga czy powrotu po wojnie do rodziny potrafią trwać i podtrzymywać ich w tym stanie przez setki lub tysiące lat. Osoby skazane na śmierć na których wykonano karę śmierci, osoby zgładzone w obozach koncentracyjnych, galerach, łagrach, zamęczone i zakatowane na torturach, w więzieniach, to bardzo często późniejsze zjawy bhuta, także w formie upiorów. Bhutah to duchy przywiązane do ziemi, niejako aktywnie uwikłane jeszcze w sprawy ziemskie, w tym władzę nad posiadanym za życia domem czy pałacem, podległymi sobie osobami jak współmałżonkowie czy inni krewni, także zasobami. Potrafią odejść dopiero wtedy, kiedy znika z ziemi wszystko to, co ich przy ziemi trzyma. Siddhi władzy nad żywiołami zwykle pomaga magom i joginom zapanować nad duchami i zjawami typu bhutów. 

Duchy te pojawiają się także często jako zjawy w postaciach zwierząt i są mylnie brane przez widzących i początkujących ezoteryków za dusze zwierząt. Bhutowie lubią opętywać nawet dobrych i zaawansowanych szamanów, aby przez nich dokonywać swoich skrytych misji w odpowiednim czasie, a przybranie formy jakiegoś totemicznego zwierzęcia bardzo ułatwia bhutom ich w sumie zwykle szkaradną lub wątpliwą moralnie działalność. Bhutowie w swojej formie bytu oraz jako pojawiające się zjawy nie dotykają ziemi, a snują się ponad powierzchnią ziemi, mogą mieć dodatkowe twarze na głowie, nawet dziesięć twarzy jak demon Rawana z Lanki, nie rzucają cienia chociaż mogą wyraziście wyglądać jak realnie żywy człowiek w czasie semimaterializacji postaci zjawy, mówią wydając głos w sposób nosowo sepleniący lub podobnie jak brzuchomówcy. 

sobota, 30 listopada 2013

Aforyzmy indyjskie - złote myśli mędrców i joginów

Przysłowie Staroindyjskie - Aforyzmy Mistrzów Mądrości (Ryszich) 


Indie - Kraina Mistrzów Mądrości
Indie to państwo w Azji Południowej, zajmujące większość subkontynentu indyjskiego, państwo 7 tysięcy języków i dialektów, którego oświeceni mędrcy w aforyzmach przekazują ogromną wiedzę, spuściznę starożytności. Aforyzmy indyjskie to spostrzeżenia i refleksje mędrców dotyczące ludzi, życia, losu, zjawisk i bogów, spostrzeżenia zwykle dotyczące znakomitej większość, rzeczy, które powtarzają się w historii ludzkości niczym praca kołowrotka. Twórczość z terytorium Indii obejmuje literaturę wedyjską, sanskrycką, w języku hindi, perskim, angielskim i w wielu innych. Najbardziej znanymi lub chociaż kojarzonymi z tym krajem tekstami są Wedy (w tym Rygweda) i sutry (w tym Jogasutra oraz niezwykle popularna Kamasutra), pisane w języku wedyjskim oraz jedne z największych dzieł literatury światowej – sanskryckie eposy Mahabharata (łącznie z Bhagawadgitą) i Ramajana. Indie to jeden z największych krajów świata, słynący z przyprawy curry, anielsko barwnych strojów, bollywoodzkiego kina, licznych zabytków, bogatej duchowości i mistyki, a współcześnie nawet z kilku laureatek Miss World. 

Aforyzmy indyjskie - Złote myśli Ryszich (Mędrców) 


* Bóg daje każdemu ptakowi pożywienie, ale nie wrzuca je do gniazda.  
* Bóg dał ci twarz, ale śmiać się to już musisz sam. 
* Bądź zmianą, która pragniesz ujrzeć w  świecie. 
* Bóg nigdy nie pojawia się jako osoba – zawsze jako czyn (działanie). 
* Bóg szanuje mnie, gdy pracuję, ale kocha mnie, gdy śpiewam. 
* Boże, strzeż mnie od moich przyjaciół, bo z wrogami sam/a sobie poradzę. 

piątek, 29 listopada 2013

Wolny Rynek - Likwidacja systemu podatkowego

Wolny Rynek istnieje bez haraczów podatkowych 


Wolny Rynek - to nie to samo co kapitalizm acz często zachodzi nieporozumienie polegające na błędnym i społecznie szkodliwym utożsamieniu jednego z drugim. Znaczenie terminu 'wolny rynek' jest jednoznacznie określone przez znaczenie słów „wolny” i „rynek” i nie budzi raczej powszechnych wątpliwości. Wolny rynek to rodzaj naturalnego rynku, na którym wymiana dóbr (produktów) dokonuje się w wyniku dobrowolnie zawieranych transakcji pomiędzy kupującymi, a sprzedającymi przy dobrowolnie ustalonej przez nich cenie. Na wolnym rynku kupujący i sprzedający nie podlegają żadnym ograniczeniom ani przymusowi ze strony podmiotów zewnętrznych (np. władzy publicznej czy fiskalnej), a warunki transakcji - w szczególności cena - zależą jedynie od ich obopólnej zgody. 

Mistrz Lalitamohandżi
Przeciwieństwem wolnego rynku jest rynek regulowany fiskalizmem. Tradycyjnie, w kulturze Wschodu, wolny rynek nazywany jest Bazarem, a poborcy podatków na wolny rynek nie mają wstępu. Wolny Rynek, co bardzo istotne, to rynek wolny od wszelakiego przymusu podatkowego, rynek wolny od zbrodni fiskalizmu amerykańskiego siłą i terrorem policyjnym narzuconego. Wolny Rynek oznacza sytuację, w której po pierwsze transfer dóbr materialnych i usług dokonywany jest w wyniku dobrowolnych umów wymiany (rynek), a po drugie istnieje swoboda zawierania takich umów i ich realizowania, tzn. nie grożą za to represje (wolny), w szczególności represje fiskalne. 

Suma indywidualnych i dobrowolnych decyzji transakcyjnych podmiotów wolnego rynku przejawia się na rynku w postaci popytu i podaży. W procesie interakcji spontanicznych decyzji kupujących i sprzedających, zwanym mechanizmem rynkowym dochodzi do ustalenia się równowagi rynkowej, czyli zrównania popytu z podażą oraz ustalenia ceny równowagi. Koniecznym warunkiem zaistnienia wolnego rynku są precyzyjnie określone prawa własności przede wszystkim w odniesieniu do środków produkcji oraz wytworzonych dóbr. Zwolennicy koncepcji ekonomicznych wolnego rynku twierdzą, że odpowiednie dookreślenie praw własności może zapewnić powszechna własność prywatna. 

W wolnym kraju, każdy obywatel ma prawo sprzedawać i kupować towary oraz usługi w ramach mniej lub bardziej rozbudowanego wolnego rynku czyli bazaru. Wolny rynek oznacza, że nie ma przymusu fiskalnego w handlu, a instytucje państwa oraz policyjnych organów represji nie mają prawa ingerować w to, co dzieje się na wolnym rynku. Gospodarka kapitalizmu jako całość w żaden sposób nie stanowi wolnego rynku. Po dokładnym przyjrzeniu się funkcjonowaniu kapitalizmu jaki znamy w Polsce i innych krajach zgniłego Zachodu okazuje się, że przypadki aspektów wolnego rynku są tam raczej wyjątkami niż regułą. 

wtorek, 26 listopada 2013

Czym jest Tantra?

Co to jest Tantra? Czym jest Tantra? 


Każda i każdy z nas odbiera życie poprzez pryzmat naszej historii: wychowania, miejsca urodzenia, tradycji, poglądów wyniesionych z domu, osobistych – zarówno pozytywnych jak i negatywnych – doświadczeń, uformowania przez religię. Cały ten bagaż, w tym podejście do własnego ciała, emocji, pragnień i duchowości sprawia, że już od wczesnych lat odbieramy życie w dość subiektywny i ograniczony sposób. Tantra to zestaw narzędzi poszerzających nasze doświadczenie życia, poszerzających świadomość i percepcję. Poprzez przyjęcie na powrót i akceptację naszej Duszy/Jaźni (Atmana) do naszego ciała i umysłu otwieramy się na subtelną i duchową stronę życia. Poprzez medytację i wgląd poszerzamy naszą świadomość doświadczenia wszystkiego co nam się w życiu przytrafia. 

Śiwa - Śakti -- Boska Rodzina Tantry
Tantra prowadzi nas w kierunku boskiej obecności. Oznacza to tyle, że w skutek praktyki poszerza się nasze doświadczanie prawdy, miłości, rozumienia przy jednoczesnym świadomym kontakcie z rzeczywistością, z Wszechduchem, Brahmanem. Udokumentowana historia tantry sięga ponad 7000 lat wstecz, oznaczając że jest to jedna z najstarszych wciąż praktykowanych ścieżek rozwoju osobistego i duchowego, wspominana w traktacie Rygweda. Jej korzenie pochodzą z Indii, skąd rozprzestrzeniła się do Tybetu i Chin oraz jak twierdzą niektórzy na Bliski Wschód mając wpływ na mistyczne ścieżki Arabii jak Sufizm. 

Na Zachód Tantra dotarła w XIX i XX wieku wraz z fascynacją Wschodem. Momentem zasadniczym dla jej współczesnej odmiany, był wpływ  nauk dżinijskiego nauczyciela Rajnesha Osho, który w pewien sposób łączył zachodnie terapie ze wschodnimi technikami medytacji, nie zawsze jednak z korzyścią dla Tantry, chociaż dla ubogich i raczkujących zachodnich terapii transpersonalnych z wielką korzyścią. Rzekoma 'Tantra Współczesna', którą wielu próbuje dziś reprezentować, jest podejściem do życia, którego – dzięki bogatemu zbiorowi narzędzi – doświadczamy więcej. Więcej życia w życiu. Rajskie podróże z Tantrą są zaproszeniem do odkrywania nas takich jakich wierzymy, że stworzyła nas natura. Wielowymiarowych, kolorowych, pełnych ducha, magicznych, a także świadomych, przebudzonych do życia i świadomych powszechnej ludzkiej śmiertelności. 

W trakcie warsztatów oryginalnej Tantry dużo pracuje się z ciałem i emocjami, z oczyszczeniem psychiki, z oczyszczeniem emocji i umysłu, kamamanasu. Dlatego przyjeżdżając na warsztaty upewniamy się, że nasz stan fizyczny i psychiczny nam na to pozwala, upewniamy się, że chcemy prasować nad oczyszczaniem wnętrza, wysubtelnieniem, pozytywną przemianą charakteru. 'Tantra Współczesna' to pojęcie obejmujące szeroki nurt działań charakteryzujących się rzekomo, w sumie pozorną syntezą Wschodniej mistyki i Zachodniej psychologii i psychoterapii - często niesłusznie pod szyldem Tantry uprawianych. „Współczesność” wedle niektórych opinii polega na umiejętnym dopełnieniu Wschodnich i Zachodnich nauk o człowieku, tymczasem cała starożytna Tantra jest absolutnie wystarczająca pod warunkiem solidnego jej praktykowania. 

Synteza zakłada powstanie nowej jakości, wykraczającej niejako ponad to z czego powstała, jednakże profanowanie Tantry do warsztatowej kopulacji w parach czy masaży erotycznych jest satanistycznym z pochodzenia pomieszaniem pojęć i robieniem chaosu wokół czegoś co służyło dobru i światłu. Tantra Współczesna nie jest niestety ezoteryczną i hermetyczną metafizyką dawnych Indii, Tybetu czy Chin, za to często jest zamerykanizowanym seksualnym zboczeniem i dewiacją, które z Tantrą nie ma nic wspólnego, a jedynie szyld ze słowem Tantra jest mylący dla zainteresowanych wschodnią duchowością i ezoteryką. 

czwartek, 21 listopada 2013

LESZEK - Strzyga, demon i upadły anioł

LESZEK - Imię strzyg, demonów, złych duchów i upadłych aniołów  


Historia imienia Leszek (z łaciny – Lescus) pokazuje, że jest to imię pochodzenia staropolskiego, prawdopodobnie pierwotna forma imienia Lech. Oznacza: „ten, który działa chytrze, podstępnie”. Nie należy się dziwić, jeśli jakiś Leszek z czasem podstępem wciągnie ciebie w jakieś ciemne sprawki, gdyż taka jest natura tej osobonazwy. Znane przysłowie ludowej mądrości raczej przestrzega przed władztwem polityków o imieniu Leszek: "Gdy królem jest Leszek, puste wiadra, pusty mieszek". Puste wiadra symbolizują tutaj pewien wampiryzm pozbawiający wody, w tym sił witalnych i energii życiowej przez wodę symbolizowanej. Cielesne naczynie wampiryzującego przywódcy to ciała wyssane z energii życiowej. Pusty mieszek to symbol eksploatacji finansowej, gdzie zbyt wysokie podatki czy współcześnie wygórowane opłaty licencyjne dają efekt pustych kieszeni u poddanych czy podwładnych. 

Leszek Pękalski - Wampir z Bytowa
Leszek to imię pochodzenia staropolskiego, wywodzi się od słowa lstiti / lścić ‘działać chytrze, podstępnie, sprytem, sposobem, oszukiwać’. W związku z czym może oznaczać ‘człowieka sprytnego, umiejącego zwieść innych ludzi’. Poza tym, w źródłach historycznych możemy odnaleźć jego formy pokrewne takie jak Leszko i Lstek. Niektórzy etymolodzy uważają, iż stanowi ono formę pierwotną imienia Lech. Mężczyzna o imieniu Leszek zazwyczaj jest skryty, często stoi gdzieś z boku, nie bierze udziału w rozmowie, sprawia wrażenie wyobcowanego. Nie udziela się towarzysko, niechętnie zabiera głos, ale za to jest czujnym obserwatorem, strzygą. Poza tym, w pracy jest ceniony za profesjonalizm i dokładność, bowiem zwykle wszystkie powierzone mu obowiązki wykonuje tak, jak należy, nawet pod niewielkim wpływem alkoholu. Niestety, przeważnie w życiu osobistym jest mu trudno porozumieć się z partnerką życiową, gdyż ona ciągle ma mu za złe to, iż nie mówi jej wszystkiego, tylko posiada ciągle jakieś tajemnice, które  przed nią ukrywa. 

Leszek to imię któremu domorośli numerolodzy niesłusznie przypisują liczne pozytywne wartości, chociaż okresowo może takie przejawiać, niejako dla zmylenia otoczenia. Wynika to z braku wiedzy domorosłych numerologów o tworzeniu portretu osobonazwy imienia czy nazwiska. Leszek nie koniecznie jest jedynie typową Szóstką, a znacznie bardziej osobno interpretowaną w numerologii 15-tką w portrecie osobonazwy G-NPS. Szóstką jest tylko w kolumnie Soma (Ciało, Życie). Z powodu Nous (Ducha) o wartości demonicznej liczby 15-cie, imię Leszek w Soma jest Szóstką o cechach negatywnych, ujemnych, szczególnie jak zbliży się do Mistycznych Bram Ezoteryki lub dużego wpływu społecznego czy politycznego. Soma (6) w portrecie imienia Leszek z czasem z wrażliwości Szóstki przekształca się w upadkową nadwrażliwość egotyczną na własnym punkcie, poczucie odpowiedzialności za bliskich zamienia się w nadopiekuńczość w stosunku do bliskich, inteligencja zamienia się w pychę pseudo wiedzy opartej na błędnych przesłankach. 

czwartek, 14 listopada 2013

Lalitamohan - Mistyk, wizjoner, uzdrowiciel

Śri Lalitamohan Guru Dżi - wizjoner, mistyk, uzdrowiciel


Guruji Lalitamohan jest żywym mistykiem i uzdrowicielem w naszych czasach. Zaprasza każdego w wewnętrzną podróż – do doświadczania i odkrywania życia na nowo, z doświadczeniami odkrywania duszy, wyższej jaźni. Zaprasza do pełnego uczestnictwa w życiu i do świętowania go w wolności od negatywnych społecznych uwarunkowań i szkodliwych wzorców. Mistyczna Droga nabiera w Obecności Mistrza Lalitamohan Ji całej swojej głębi i wielu wymiarów. Praktykujący dzięki perfekcyjnie aranżowanym sadhanom znajdą się przed Mistyczną Bramą Oświecenia, którą przyjdzie im przekroczyć. 

Śri Lalitamohan Guru Dżi
Spotkanie z Gurudżi to unikalna możliwość do celebracji mistycznych praktyk jogicznego życia w obecności żyjącego Mistrza oraz terapeuty duchowego. Z poziomu doświadczenia Całkowitego wyzwolenia Guruji dzieli się naukami mówiącymi o tym, że to Oświecenie jest praktycznie dostępne dla każdego człowieka poprzez proces wewnętrznej transformacji wzmocniony odpowiednimi praktykami. Mistyczna Droga jest szczególnie dla tych, którzy pragną pogłębić swoje duchowe doświadczenia i swoje wewnętrzne poszukiwanie samorealizacji. Uczone techniki są unikatowe i transcendentalne, dające uczestnikom możliwość nauczenia się naturalnych praktyk jogicznych, które kształcą ich rozwój. Program zawiera głębokie techniki medytacyjne, jogiczną dyscyplinę i inicjacje do Mistycznej Ścieżki Jogi. 

Jest nas siedem miliardów istot w ludzkich ciałach. Mamy siedem miliardów możliwych sposobów przeżywania życia. Mamy siedem miliardów możliwości doświadczania życia, ponieważ każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Nikt nie potrafi uśmiechać się tak jak ty. Nikt nie potrafi śnić tak jak ty. Nikt nie może doświadczać życia tak, jak ty go doświadczasz. Masz niezwykłą okazję doświadczać życia na swój własny sposób, kierując się zaledwie duchowymi wskazówkami co do tego, co właściwe, a co niewłaściwe. 

środa, 6 listopada 2013

Mistrz Jogi Mahawatar Babadżi

Życie i nauki mistrza jogi Mahavatar Babaji czyli Nagaraja Kriya Yogi


Śri Mahavatar Babaji to manifestacja 28 Awatara Boga Śiwa znanego jako Śri Lakuliśa (Lakulisha), który pojawił się w II wieku e.ch. w Medhavati w Indii. Lakuliśa umocnił i rozwinął śiwaicką tradycję Paśupata (Sanskrit: पशुपति Paśupati). W Indii i Himalajach Paśupata-Marga to system filozoficzno-religijny i ruch religijny w hinduizmie. Powstał wśród dawnych wyznawców śiwaizmu, wśród osób praktykujących z mocą Kundalini, ćakramami oraz kanałami energii (nadi). 

Mahawatar Krija Babadżi z siostrą
Podstawą doktryny paśupata-margah jest Paśupatasutra. Dzieło to nawiązuje do Mahabharaty, wzmiankującej o paśupatach, czcicielach Śiwa Boga o imieniu Paśupati (Pana Zwierząt. Paśu - "zwierzę"). Paśupati to dosłownie "Władca Zwierząt, Bydła lub Dusz". W wedyjskiej Rygwedzie imię to odnosi się do bóstwa o imieniu Puszan (Pushan) czyli jednego z imion Słońca. W śiwaizmie jest to imię przymiot Śiwa Boga jako opiekuna i właściciela wszystkich Dusz, indywidualnych atmanów, jaźni wędrujących przez ziemskie wcielenia. 

Zgodnie z poglądami zwolenników paśupata-marga, Śiwa Bóg jest bytem absolutnie niezależnym od materii (prakryti). Jaźnie (atman) są od niego zależne jako skutki, nie zaś jako przyczyny i w stanie wyzwolenia ulegają wiecznemu złączeniu z Śiwą. Na swej drodze do jedności z Śiwą adept paśupaty musi przejść przez pięć wielkich stadiów rozwoju duchowego, co wymaga dyscypliny, posłuszeństwa, ascezy, medytacji i także głębokiej, żarliwej praktyki mistyczno-religijnej. Najwybitniejszymi przedstawicielami ruchu paśupata byli: Kaudinja, twórca zasad postępowania wyznawców i komentarzy do Paśupatasutry o charakterze etyczno-religijnym, oraz Uddjotakar, który uważał siebie za nauczyciela wiary paśupata. 

wtorek, 5 listopada 2013

Indie pomyślnie lecą na Marsa

Indie lecą na Marsa 

We wtorek dnia 5 listopada 2013 o godzinie 14:38 (o 10:38 rano czasu polskiego) pomyślnie wystartowała indyjska rakieta kosmiczna wynosząc na orbitę wokół ziemską statek kosmiczny, który skierowany zostanie na Marsa. Już po godzinie, o 15:38 (o 11:38 czasu polskiego) statek znalazł się na eliptycznej orbicie wokółziemskiej - poinformował szef Indyjskiej Agencji Kosmicznej K. Radhakrishnan i dodał, że rakieta nośna PSLV C25 wyniosła sondę marsjańską na orbitę wokółziemską w ciągu zaledwie 44 minut.

Mangalyaan na kosmodromie w Indii
Premier Indii poinformował, że na orbitę wokół Marsa zostanie wysłana sonda kosmiczna w celu zebrania informacji naukowych. - Ten statek kosmiczny na Marsa będzie dla nas olbrzymim krokiem w dziedzinie nauki i technologii - podkreślił. Misja na Marsa, którą w listopadzie 2013 roku zainauguruje rakieta zbudowana w krajowym centrum badań kosmicznych (Indian Space Research Organisation, ISRO), ma kosztować 4-5 mld rupii (70-90 mln dolarów). Indie prowadzą własny program kosmiczny od 1963 roku i od tego czasu zaprojektowały, zbudowały i umieściły na orbicie wiele własnych satelitów. Indyjski przemysł kosmiczny świadczy obecnie usługi komercyjne, wynosząc na orbitę Ziemi satelity innych państw. Nad programem misji pracowało ponad 1000 naukowców z ISRO w Bangalore znanym najbardziej z działalności Sathya Sai Baba - indyjskiego świętego jogina. 

Indie, na początku listopada 2013 roku odliczają godziny do wysłania swej pierwszej bezzałogowej misji kosmicznej na Marsa. Wystrzelenie sondy pokazuje ogromnie  zaawansowane zdolności technologiczne umożliwiające tej światowej, planetarnej potędze wyprawy kosmiczne i przeprowadzenie na Marsie badań. Mangalyaan - tak nazywa się pojazd wysyłany do badania planety Mars. Marsjański statek kosmiczny zostaje wyniesiony przez czterostopniową rakietę nośną o wadze 350 ton i nazwie Polar Satellite Launch Vehicle. Koszt marsjańskiej misji naukowo-badawczej to zaledwie 73 miliony dolarów, ale w Indii wszystko jest tańsze. 

niedziela, 3 listopada 2013

Linus Torvalds - Twórca i opiekun Linuksa

Linus Torvalds – Twórca i opiekun Linux Kernela 


Linus Benedict Torvalds – ur. 28 grudnia 1969 w Helsinkach – fiński programista, twórca jądra Linux oraz systemu kontroli wersji git. Należy do społeczności Finów szwedzkojęzycznych, stanowiących około 6% mieszkańców Finlandii. Uczęszczał na Uniwersytet Helsiński. Stworzył jądro systemu operacyjnego – Linux, przez co nadał impuls do gwałtownego rozwoju Wolnego Oprogramowania. Sam należy do zwolenników powstałego później ruchu Otwartego Oprogramowania. W 2000 roku otrzymał od Steve’a Jobsa propozycję pracy w Apple Inc. oraz współpracy nad powstającym wtedy Mac OS X. Linus odrzucił ją, twierdząc, że „nienawidzi mikrojądra Mach”. Mieszka w Santa Clara w Kalifornii (Stany Zjednoczone), z żoną Tove (byłą mistrzynią Finlandii w karate) i trzema córkami, Patricią, Mirandą i Danielą. Jest zatrudniony w Linux Foundation dawniej znanej jako Open Source Development Labs. 

Linus Torvalds ur. 1969

W 1991 Linus Torvalds, wtedy student na Uniwersytecie Helsińskim w Finlandii, stworzył pierwszą wersję Linuksa dla własnych potrzeb. Linus Torvalds miał dobry pomysł, aby Linux był darmowy, i aby każdy, kto chce mógł się w niego zaangażować. Dzięki wsparciu Internetu i nowo powstałej społeczności rozwijającej Linuksa, ale również dzięki istnieniu projektu GNU uruchomionego parę lat wcześniej przez Richarda Stallmana, GNU/Linux stał się po paru latach pełnym systemem operacyjnym. Jego moc nie może być z niczym porównana, jego stabilność jest wprost legendarna, i do tego poprawia się każdego dnia. Ważne jest by wiedzieć, że GNU/Linux jest tylko czubkiem góry lodowej nazywanej „Free Software” lub Open Source „otwarte źródła”. 

W szczególności Open Source Software można scharakteryzować następująco są:
- rozprowadzane z własnej woli, 
- ich źródła są dostępne 
- możliwe do modyfikowania przez każdego dostatecznie doświadczonego w programowaniu.

Ten pomysł jest używany głównie w systemie licencji GPL (General Public License), choć to nie jedyny system. Pierwsza wersja systemu ujrzała światło dzienne w sierpniu 1994 roku i od tamtej pory system podlega licznym udoskonaleniom.

piątek, 1 listopada 2013

Kodeks Bushido - Wojownicy Ducha w Japonii

Droga Wojownika – Kodeks Bushido 

Podstawy Etyki Wojowników


Shihan Mohan Ryszard Matuszewski od 1978 roku intensywnie ćwiczy sztuki japońskiego Budo – tradycyjne Sztuki Walki, razem z praktyką ich legendarną filozofią opartą w dużej mierze na japońskim buddyzmie i szintoizmie. Shihan Ryszard Matuszewski ćwiczy japońskie aikido, aiki-jutsu, jo-do (walka kijem), ken-jutsu (walka mieczem), yari-jutsu (walka lancą, włócznią, np. naginatą etc), a także sztuki walki rodem ze starożytnej północnej Indii, Kalaripayat. Jedną z podstaw prawidłowego treningu rycerzy i wojowników Budo jest kodeks etyczno-moralny i duchowy znany jako Bushido – Droga Wojownika. Droga (jap. Do, Dou, chiń. Tao, Dao) Wojownika (jap. Bushi) streszcza się w Bushi-Dou.

Shihan Ryszard Matuszewski, Mohandżi, ćwiczył i nauczał m.in. w Szczecinku, Toruniu, Szczecinie, Stargardzie Szczecińskim, Inowrocławiu, Olsztynie, Koszalinie, Bydgoszczy, Włocławku, Warszawie, Lublinie, Radomiu, Ełku, Suwałkach, Białymstoku, Nowym Sączu, Tarnowskich Górach, Zielonej Górze, Szklarskiej Porębie, Wrocławiu, Wałbrzychu, Jaworznie, Gliwicach, Częstochowie, Turku, Poznaniu, a także sporadycznie w wielu innych miastach… Wielu instruktorów ćwiczonych i nauczanych przez Mistrza Mohana Ryszarda Matuszewskiego prowadzi własne sekcje, kluby, a nawet stowarzyszenia związane ze wspomnianymi dyscyplinami.